po tym jak facet tańczy

24.05.05, 20:28
poznaje się jak się kochawink
i z tym stwierdzeniem zostawiam was do jutra!smile
    • julia28 Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 20:37
      najlepsi kochankowie to Ci którzy.......no właśnie smile))), wywijają piruety na
      parkiecie to fakt wink
      • emzecik Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 20:39
        no to zajebiście mi się samoocena podniosła ;/
        jak ja parkiet z daleka omijam big_grin
        • julia28 Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 20:43
          no i o to własnie chodziło wink)) ale na nauke zawsze jest czas smile)
    • aimless Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 20:55
      ...rozśmieszasz mnie...
      -------------------------------
      ..jest to jedynie przesądem moralnym,że prawda ma większą wartość niż pozór...
      • prawdziwyja Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 21:03
        I mnie też!
        • koles99 Re: po tym jak facet tańczy 31.05.05, 23:56
          No to ja też dołączę...
    • pulsarkowy Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 21:07
      no cudnie. nigdy nie czulem sie "macho" ale teraz to juz w ogole...
      • khadroma Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 21:25
        ...można co najwyżej poznać czy jest muzykalny, ale niewiele nt. jego
        umiejetności seksualnych...mam przyjaciela, który świetnie sie rusza w tańcu,
        ale jest beznadziejny w łóżku...sprawdziłam...wink
        • pulsarkowy Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 21:28
          no to juz troszke lepiej smile sie czuje podbudowany smile
    • samentu Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 21:28
      Pewnie facetów nieumiejących tańczyć nawet na erekcje nie staćsmile
      zgodnie z taką prawdą życiowąsmile)))))))))))))))
    • aimless Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 21:32
      ...a czy ta "prawda życiowa" ma również zastosowanie do płci pięknej...?
      -----------------------------------------------------------
      ..jest to jedynie przesądem moralnym,że prawda ma większą wartość niż pozór...
    • maraiss Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 21:59
      candycandy napisała:

      > poznaje się jak się kochawink
      > i z tym stwierdzeniem zostawiam was do jutra!smile
      >
      ja słyszałam, że jest na odwrót tzn. że to kobiete po tym poznaje sie
      hahahahahahahaha
      • koles99 Re: po tym jak facet tańczy 31.05.05, 23:58
        Też tak słyszałem, a w dodatku to się raczej sprawdza w praktyce... Tak się
        zastanowiłem i faktycznie- najlepsze kochanki wspaniale tańczyływink
    • tamara_t Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 22:12
      A ja tam lubię takich kanciastych, nieporadnych w tańcu. Moje doświadczenia
      wskazują, że im facet lepiej tańczy - tym może i lepszy w łóżku, ale to są
      najczęściej faceci skierowani na siebie, na swoją przyjemność, na to jak ONI
      wypadają w tym tańcu, a patrnerka często ma stanowić dla nich godne tło. A ja
      tam tłem być nie zamierzam i uwielbiam te spojrzenia pożądliwe i komentarze
      kanciaste w słowa smile I niech patrzą sobie jak wywijamy na parkiecie, a niech i
      oni coś mają od życia ;P
      A wiem też z autopsji, że i najbardziej oporni się przełamują - tylko okazja i
      warunki sprzyjające muszą być. Najczęściej dzieje się to na weselach [raczej
      nie swoich, ale i to niewykluczone], kiedy wszyscy wstawieni, kiedy
      obtańcowywanie ciotek i kuzynek nie grozi oceną, tylko jest fajną zabawą. A jak
      złapie taki delikwent bakcyla, to potem już tylko do przodu smile
      A poza tym... jak facet nie potrafi [czyt: nie chce] tańczyć, to dobrze na to
      robi zazdrość kiedy jego lubą obtańcowują inni panowie - jakoś dziwnie szybko
      chęć na naukę przychodzi hi hi hi smile)))

      A taki totalnie oporny... a po kiego tacy uparci jak osły nam, hę? ;P
      • samentu Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 22:17
        muszę przyznać że wiele w tym prawdy jest
        bardzo duzo zależy od okoliczności,
        a atmosfera wesela tak po północy jest na tyle niezobowiązująca że wszelkie
        opory pękają
        • tamara_t Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 23:40
          smile
      • martolka Re: po tym jak facet tańczy 25.05.05, 13:03
        > A poza tym... jak facet nie potrafi [czyt: nie chce] tańczyć,

        raczej: nie chce [czyt: nie potrafi] wink
    • zapalniczka Re: po tym jak facet tańczy 24.05.05, 22:21
      hula-hop to juz dla nich wyzsza szkola jazdy...
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: po tym jak facet tańczy 25.05.05, 09:32
      hmm, coś w tym jest. nie jest to strzelone w sedno, ale prawdą jest, że po
      tańcu [ sposobie tańca ] poznaje się czy człowiek jest spontaniczny i
      wyluzowany, a wiadomo, że spontan w alkowie to rzecz miła i przydatna wielce...
      • tamara_t Re: po tym jak facet tańczy 25.05.05, 09:34
        >a wiadomo, że spontan w alkowie to rzecz miła i przydatna wielce...

        Nic dodać nic ująć smile
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: po tym jak facet tańczy 25.05.05, 09:38
          jak cię tak czytam, tamaro, to tylko utwierdzam się w przekonaniu, że
          najbardziej zgadzam się z kobietami "nie dla mnie" wink

          pozdrawiam z samego ranka smile
          • tamara_t Re: po tym jak facet tańczy 25.05.05, 16:06
            Już ustaliliśmy tą kwestię smile Na rowerku - 2 max 3 dni, w aucie - 4 godziny smile
            Dla chcącego ... znasz to? ;P
    • zapalniczka uuuuuu i wanna dance with somebody... 25.05.05, 09:40
      i wanna feel the hit with somebody... yeaaaaaaaaaaahhh... i wanna dance with
      somebody... with somebody who loves me... wink pieknie jest...
    • hispana Re: po tym jak facet tańczy 25.05.05, 15:08
      niekoniecznie widze zwiazek pomiedzy parkietem a lozkiem - w tancu chyba chodzi
      o rownowage chemii a nie o dominacje - on nieporadny - ona wijaca sie jak
      zmija, zarowno parkiet jak i lozko to nie miejsce to rywalizacji
      idealnie jest dostosowac sie do partnera jesli chodzi o taniec,
      jesli chodzi o seks to troche bardziej skomplikowane...
      trzeba zrobic tak, zeby dobrze bylo (partnerowi) i tu tez wzajemnosc jest
      najwazniejsza...
      chyba troche odbilam od tematu wink
    • prawdziwyja Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy umie... 25.05.05, 16:08
      Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy umie tańczyć czy też nie.

      --

      Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę.
      • candycandy Re: Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy um 31.05.05, 22:19
        a ja naiwna myślałam, że ludzie, którzy nie czują bluesa - czytaj: nie
        potrafią\nie chcą tańczyć - są w zdecydowanej mniejszości - jak można nie lubić
        tańczyć?! no jak?!
        ok, jest jeszcze taka podgrupa - nie umieją ale lubią vel lubiejąwink)) młócą
        powietrze wszystkimi kończynami i uważają, że są królem parkietu i tutejszej
        okolycywink (uśmiech sympatyczny jest nie ironiczny)
        • prawdziwyja Re: Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy um 01.06.05, 00:04
          Ja nie lubię i nie polubię.
          • jogi_baboo Re: Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy um 01.06.05, 07:41
            Ja tez nie lubię, nie umiem i raczej się nie zanosi żebym polubił.O!
          • tamara_t Re: Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy um 01.06.05, 08:36
            Ale nie potrafisz, bo nie lubisz, czy też nie lubisz bo nie potrafisz? ;P
            Zastanów się nad tym - taka refleksja może okazać się zbawienna dla Twojego
            stosunku do tańca ;P
            • prawdziwyja Re: Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy um 01.06.05, 09:36
              Nie będę ukrywał - nie potrafię. Ale to chyba nie jest przyczyna nielubienia. (A
              przynajmniej nie jedyna).

              I niech nikt mi nie mówi, żebym się nauczył! Przez miesiąc łaziłem 2 razy w
              tygodniu na kurs (doceńcie poświęcenie!), ale zrezygnowałem. Raz, że nauka szła
              mi opornie (gorzej niż prawie wszystkim dookoła). Dwa - w ogóle nie czuję rytmu.
              Dziwne, bo na innych zajęciach ruchowych mam dobry timing i wyczucie...

              Cóż, niektórzy ludzie nie są w stanie posiąść niektórych umiejętności. Ja nie
              jestem w stanie nauczyć się tańczyć.
              • tamara_t Re: Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy um 01.06.05, 09:38
                Eeeeeeeeee tam, nie wierzę ;P
                • jogi_baboo Re: Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy um 01.06.05, 10:37
                  ja podobnie, jak Prawdziwyja, mam całkiem niezły timing w innych zajęciach
                  ruchowych, które podobno są dużo trudniejsze niż taniec. O wiele bardziej wolę
                  moje zajęcia niż jakiś tam taniec. Poprostu nie czuję blusa do tanca, nie widzę
                  w tym nic ciekawego, tzn. lubię popatrzeć jak tańczy fajna dziewczyna, fajnie
                  się porusza w tancu, ale nic poza tym.
            • jogi_baboo Re: Po tym, jak facet tańczy, poznaje się, czy um 01.06.05, 10:34
              A jakie to ma znaczenie?! Nie lubię i już.
    • wenecka e tam, nieprawda 01.06.05, 09:40
      najfajniesi, najlepsi kochankowie wcale nie umieli tańczyć, nie lubili, nie
      cierpieli. Za to byli mocno wyluzowanymi gośćmi, spontanicznymi, etc. i nie
      przyszłoby mi do głowy, żeby ich ciągnąć na parkiet, zdecydowanie wolałabym
      ciągnąć w ustronne miejsce.
      • jogi_baboo Re: e tam, nieprawda 01.06.05, 10:38
        ja! Ja! Ja pierwszy!! wink
        • wenecka Re: e tam, nieprawda 01.06.05, 10:39
          pierwszy do czego?
          • jogi_baboo Re: e tam, nieprawda 01.06.05, 10:41
            Do ciągnięcia w ustronne miejsce wink
            • wenecka Re: e tam, nieprawda 01.06.05, 10:46
              ale ja tam ciągam tylko dobrych kochanków. smile)) skąd mam wiedzieć, że jesteś
              dobrym kochankiem to po pierwsze, i skąd przypuszczenie, że mielibyśy na siebie
              ochotę?
              • jogi_baboo Re: e tam, nieprawda 01.06.05, 10:53
                wenecka napisała:

                > ale ja tam ciągam tylko dobrych kochanków. smile)) skąd mam wiedzieć, że jesteś
                > dobrym kochankiem to po pierwsze, i skąd przypuszczenie, że mielibyśy na
                siebie
                >
                > ochotę?

                Tego nie wiem, ale możesz sprawdzić smile
                • wenecka wolę nie sprawdzać :-) n/txt 01.06.05, 10:57

    • krzysiek_dwadziesciapare Re: po tym jak facet tańczy 01.06.05, 10:54
      a mnie po niedzielnym koncercie przypomniały się czasy, gdy co tydzień chodziło
      się do proximy na tańce hulanki swawole.
      ależbym pohasał po parkiecie... tylko gdzie, jak wszędzie teraz rnb HH albo
      inne umpa umpa... sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja