Dla kobiet...

05.06.05, 21:53
...które lubią posłuchać przystojnego i zdolnego mężczyzny (popatrzeć na
niego takżesmile)-polecam!!!
www.petercincotti.com/
    • jeanne_n Re: Dla kobiet... 05.06.05, 21:59
      a jak komuś się spodoba, to polecam również Matta Duska i Michaela Bubble -
      podobne klimaty, równie ładne głosy (i prezencja również niczego sobie smile)
    • jumar1 Re: Dla kobiet... 05.06.05, 22:01
      Powiem wprost...
      kobieta nie jestem,więc teoretycznie nie powinienem sie wypowiadac
      na meskie spojrzenie...
      ogladać nie ma co..
      za to słuchac....wprost przeciwnie

      pzdr.
      Jumar
    • wenecka Re: Dla kobiet... 06.06.05, 14:17
      na włąsnie słucham sobie, ponieważ ćwoki ze sprzedaży hałasują znów pozorujac
      pracę, więc wkładam głowę pod biurko, bo jakiś inny "inteligenty inaczej" nie
      wyciągnąl mi głośników na kablu go góry, a sa jakos w kompa wbudowane...
      nastraja dobrze smile
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Dla kobiet... 06.06.05, 14:38
      nie pojme tego nigdy...

      żaden ze znanych mi facetów nie chodzi do kina na "ładne aktorki" [ pomijam
      dzieciarnię lecącą na cycki larry Jolie.. ], za to chmary kobiet łykają
      wszystko z tym, czy innym aktualnie modnym lovelasem [crowe, pitt, cloney itede].
      Nie znam nikogo, poza kobietami, kto by jarał się zmysłowym głosem, tudzież
      aparyacją artysty/tki

      to chyba jakaś typowo babska "opcja"...
      • wenecka Re: Dla kobiet... 06.06.05, 14:50
        e tam, my na złość Wam tak gadamy, a idziemy na film dla filmu, a nie dla
        jakiegoś fagasa. poza Legolasem, który powienien dostać Oskara w
        kategorii "najładniejsze uszy". big_grinDD
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: Dla kobiet... 06.06.05, 14:58
          "e tam, my na złość Wam tak gadamy"
          no i po co?
          • wenecka Re: Dla kobiet... 06.06.05, 15:00
            jak to po co? żebyście wiedzieli, że nie tylko Wy o dupach potraficie gadać. big_grin
      • jeanne_n Re: Dla kobiet... 06.06.05, 15:17
        przyznaję, że zdarza mi się chodzić do kina "na aktora", ale w żadnym wypadku
        nie dla jego ładnej buzi - wiem po prostu mniej więcej jakiego poziomu gry mogę
        się spodziewać po de Niro albo Hopkinsie (poza nielicznymi wyjątkami) smile

        co nie znaczy, że muzykę do słuchania wybieram na podstawie oceny aparycji
        wykonawcy tongue_out
    • jinaa Re: Dla kobiet... 06.06.05, 14:39
      mniam,pyszna muzykasmile
      i Michaela Bubble'a też polecam-w Trójkowej liście przebojów można
      usłyszeć "feeling good" i "home"smile
    • lucide Re: Dla kobiet... 06.06.05, 15:44
      Peter Cincotti... big_grin
      Michael Buble... mrrrr...
      do tego jeszcze JAMIE CULLUM !!! big_grin

      nie wspominam o głosie Barry'ego White'a... wink
      • jinaa Re: Dla kobiet... 06.06.05, 15:50
        ...i jeszcze Michael McDonald w duecie z Ray'em Charles'emsmile
        • candycandy Re: ok, to ja też się przyznam;) 06.06.05, 18:19
          zdarzyło się, że chodziłam na film dla aktora - w rozumieniu: na popatrzenie
          sobie na Iksa a nie dla gry Iksa (dla równowagi dodam, że chodzę też dla gry
          Ygrekawink
          i tak poszłyśmy z kumpelą na Troję: ja zeby sobie popatrzeć na Brada, ona na
          Orlanda.
          ps. Ygrekiem często bywał\bywa sir Hopkins.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja