nika-k
07.06.05, 09:39
Rozmawialam wczoraj z bylym....koszmar

Mial zastanowic sie,czy zdola byc
ze mna,wrocic do mnie. Hmm...brzmi to upodlajaco. ja silna i wiecznie
nieposkromiona,biegalam za nim jak piesek...Mogl dac mi po twarzy sto raz a i
tak kochalabym go na zaboj. Po kilku tygodniach nieustajacych prob,jego
zapewnien ,ze jeszcze kocha ,tylko musi przemyslec. Po wspanialym, seksie w
imie dawnego zwiazku oznajmil mi ,ze niestety nie moze do mnie wrocic ,bo
jest mu beze mnie super... O zgrozo!!!!!! Jaka ta milosc jest glupia,kocha
nie wartych milosci...ale to nic,dam rade!! Niemilosiernie wkurza mnie
tylko,ze dalam sie tak omotac i tak upodlic takiemu zwyklemu
dupkowi...wrrr... Kobietki kochane,blagam.....badzcie rozsadne!!