lubicie rywalizować?

21.06.05, 15:28
hipotetyczna sytuacja: dwie (a w zasadzie liczba nie gra roli) przyjaciółki
lub dwóch przyjaciół na imprezie - fajna zabawa, tańce, hulanki, swawole i
nagle bach! w zasięgu wzroku pojawia się b. atrakcyjny osobnik płci
przeciwnej - pech chce, że podoba się w równym stopniu obu bohaterom/-kom. Co
robicie będąc w takiej sytuacji - odpuszczacie, choć niechętnie (bo ten ktoś
jest naprawdę super) czy chowacie deklaracje przyjaźni do kieszeni i
walczycie o zainteresowanie?
    • bogulo Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 15:35
      a to we dwoch z jedna nie mozna? rywalizacja nie jest zdrowa
    • herezja Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 15:37
      Byłam kiedyś w takiej sytuacji. Teoretycznie obie miałyśmy odpuścić, ale w
      praktyce okazało sie, że kumpela jednak nie odpuściła suspicious Pobierają się
      jesienią smile
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 15:46
      całkiem niedawno miałem taką sytuację - kumpel tak nadskakiwał nad pannicą, że
      choc sympatyczna była, dałem sobie spokój, bo zbyt się szanuję by sie pakować
      między wódkę a zakąskę.
      W finale i tak ja zapisałem sobie jej nr w tel, a nie kumpel - więc wychodzi na
      to, że nieważne kto nadskakuje, ważne kto danej osobie wpadł w oko smile
    • zoskaanka Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 15:49
      nie no, dla przyjaciółek wredna nie jestem, chyba że to pseudo przyjaciółka, to
      wtedy igrzyska są wskazanesmile))
    • aniutek11 Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 15:54
      Rzecz pierwsza to wybadać swoje szanse, potem ewentualnie odpuścić, albo dalej
      do dzieła. Kumpelę też w sumie można wybadać. Najczęściej bohaterki/bohaterowie
      takiej sytuacji nie podobają się stronie przeciwnej w równym stopniu, ale
      dywersji nie zwykłam uprawiać, więc jeżeli kumpela zabrnęłaby w to głębiej niż
      ja to raczej odpuszczam.
      • jeanne_n Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 15:59
        oj, bywają takie sytuacje - poznałyśmy kiedys z moją bardzo bliską koleżanką
        świetnego faceta w knajpie - problem był właśnie taki, że on nijak nie mógł się
        zdecydować, która z nas bardziej mu się podoba (żebyśmy jeszcze podobne były
        czy coś - a tu jedna blondi, druga ciemna). Odpuściłyśmy w końcu obie, bo
        zgodnie stwierdziłyśmy, że taka rywalizacja jest ponizej naszej godności i za
        bardzo się na to lubimy smile
    • zeppelia Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 16:03
      w moim przypadku problem nie istnieje. Podobaja mi się faceci, którzy nie
      podobają sie żadnej z moich kumpeli smile
      • izabella79 Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 16:30
        Ja nie umiem rywalizowac. Jesli facet jest zainteresowany mna i jeszcze inna
        laska, totalnie sobie odpuszczam.
    • prawdziwyja Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 20:10
      Ja nigdy o nikogo nie rywalizuję. Albo się sobie przypada do gustu i żadna walka
      nie jest potrzebna, albo nie.
      • pulsarkowy Re: lubicie rywalizować? 21.06.05, 23:35
        masz Prawdziwy 100% racji. jest dokladnie tak. a walka? wiem, ze zawsze mozna
        powalczyc zeby pokazaj "jakim to sie jest gosciem/gosciowa", ale po co? taka
        sztuka dla sztuki...
    • dzika_zdzicha Re: lubicie rywalizować? 22.06.05, 13:16
      W OGÓLE nie walczę o zainteresowanie. nie będę odstawiać szopki przed
      kolesiem. smile
      • suza Re: lubicie rywalizować? 23.06.05, 09:19
        Czułabym się kretyńsko wdzięcząc się na wyścigi do jakiegoś modela.
        Odpuszczam sobie, choć czasem żałuję wink

        W ogóle nie mam w sobie ani grama ducha rywalizacji. Już w podstawówce nie
        cierpiałam "wyścigów rzędów". wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja