Roznica wieku w zwiazkach......

29.06.05, 09:36
Przeczytalam wlasnie dosc ciekawy artykul na temat wlasnie tej roznicy
wieku ..... Rzecz jest o partnerach ktorych dzieli dosc duza bariera wiekowa.
Jak sie okazuje takie zwiazki sa baaardzo "popularne" w dzisiejszym swiecie
(co zreszta mnie nie dziwiwink) Czytajac komentarze do artykulu trafilam na
wypowiedz dziewczyny ,ktora w wieku 24 lat ma faceta o 22 lata starszego.
Pisze jak bardzo sa szczesliwi,o akceptacji go przez jej rodzicow itd.
Osobiscie nie widze nic zlego w tego typu zwiazkach. Nie mniej jednak
zastanawiam sie czy nie pojawia sie problemy chociazby za 15 lat..Ona bedzie
mloda kobieta po 30...a on juz dziadkiem..hm...Mysle,ze tu tkwi szkopul
takich par. Co innego ,jesli zwiazek planowany jest na jakis czas,kilka lat.
Jesli jednak planje sie wspolna przyszlosc jak wspomniaan przeze mnie
para ,wszysko staje sie troszke trudniejsze. Choc jak mowia,milosc niszczy
wszystkie bariery ,te wiekowe rowniez smile Ciekawa jestem waszej opini na ten
temat drodzy forumowicze...
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 09:58
      spędziłem 2 lata z kobietą starszą o lat 6. Dogadywaliśmy się świetnie [
      wspominam ją najlepiej ze wszystkich kobiet, z którymi byłem ] i mniejsza o
      powód rostania. Istotne było to, co dało się zauważyć - inne podejście do życia,
      inne oczekiwania, inne priorytety - wszystko to, co bierze się z odmiennych
      oczekiwań kobiety lat 32 i faceta lat 26. Dla niej część moich zachowań była
      szczeniacka, dla mnie zaś - zupełnie oczywista i adekwatna do mojego wieku. Z
      drugiej mańki było podobnie - to,co dla niej było oczywiste i właściwe, dla
      mnie zalatywało gieratrią. Ona oczekiwała rzeczy z jej punktu widzenia,
      oczywistych, które dla mnie wcale tak oczywiste nie były - I tak dalej - można
      mnożyć.
      Dla starszych kobiet [ piszę ze swojego doświadczenia - uprzedzając posądzenia o
      generalizowanie ] młody facet atrakcyjny jest o tyle, że "mu się chce".
      30toparoletni rówieśnicy z reguły mają starokawalerskie skrzywienia i nawyki,
      wolą siedzieć przed TV, niż robić coś aktywnie. Młodziak jest jeszcze Aktywny,
      wprowadz odrobinę odchodzacego szaleństwa w życie, można go "urobić" [
      opcjonalnie ] i co tam jeszcze komu będzie potrzebne.
      Dla faceta [ dla mnie ]taka kobieta to przede wszystkim partner do sensownej
      rozmowy, osoba, która wie, ze nie jest pierwszą jedyna i nie strzela się fochów
      za spotkanie przy piwie z byłą kobietą/kolegami etc. Kobieta taka po prostu wie
      "co z czym się je".
      Czy jest to modne i popularne - mam takie 2 znajome pary, { jedna nawet po
      slubie ] ale o modzie bym jeszcze nie mówił. Czy jest stabilne i rokuące na
      przyszłośc - to się okaże.
      Mi się nie udało.
      • wenecka Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 11:27
        > Dla starszych kobiet [ piszę ze swojego doświadczenia - uprzedzając
        posądzenia o generalizowanie ] młody facet atrakcyjny jest o tyle, że "mu się
        chce".
        > 30toparoletni rówieśnicy z reguły mają starokawalerskie skrzywienia i nawyki,
        > wolą siedzieć przed TV, niż robić coś aktywnie. Młodziak jest jeszcze Aktywny,
        > wprowadz odrobinę odchodzacego szaleństwa w życie, można go "urobić" [
        > opcjonalnie ] i co tam jeszcze komu będzie potrzebne.

        jakiś rok temu albo trochę wcześniej odkryłam dopiero urok młodszych. wcześniej
        w ogóle mogli dla mnei nie istnieć, bo zawsze byłam dojarzalsza od rówieśników
        (także tych płci damskiej), co było efektem wychowywania się z moją starszą
        siostrą i przebywania z jej towarzystem.
        i akurat to co ja cenię w młodszych facetach, to to (zresztą już kiedyś to
        pisałam), że potrafią kobietę niezwykle docenić, szanować, na jakiś taki
        piedestał nieraz wynieść. co nie znaczy, że nie miewają szczeniackich wybryków.
        no i własnie można go "urobić" jak to nazwałeś.
        i z moich doświadczeń wynika, że tak max 4 lata wstecz to jest optimum.

        za to nie zgodzę się, ze tym po 30 się nie chce, są nieaktywni. mam mnóstwo
        znajomych po 30 i tak im się chce, że trudno znaleźć młodszego, ktory byłby
        odpowiednikiem, dorównywał energią i chęciami. akurat kwestia wieku nie ma
        wpływu na aktywność. to zależy od wychowania, otoczenia, a ktorym się przebywa,
        ogólnej wrodzonej chęci robienia czegokolwiek czy lenistwa.
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 11:37
          "i akurat to co ja cenię w młodszych facetach, to to (zresztą już kiedyś to
          pisałam), że potrafią kobietę niezwykle docenić, szanować, na jakiś taki
          piedestał nieraz wynieść"

          bo starsi faceci już wiedzą, że od wynoszenia na piedestały to się w głowie
          przewraca, a młodzi [ w tym i ja ] są jeszcze na tyle niedoświadczeni.... ;P

          Co do aktywności - to prawda - wielu facetów i po 30 ma dużo energi i "chce im
          się" - wielu moich znajomych z siłowni, czy z roweru - to właśnie panowie ok
          30tki." zadziwiający jest też odsetek takich facetów na basenie. Z moich [
          jednostkowych ] rózmów i oberwacji wynika jednak, że "syndrom ciepłych kapci"
          częściej wystepuje w okoliach trzeciego krzyżyka, niż drugiego - tylko o to mi
          chodziło.
    • zeppelia Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 10:11
      Myślę że takie zwiazki są skazane na niepowodzenie. Mówię o związkach młodej
      kobiety z 15-20 lat starszym facetem. Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie,
      czemu młode laski wiażą sie z takimi gościami i dlaczego tacy goście wiążą się
      z młodymi laskami.. Dla mnie proste.
      Byłam z facetem starszym 10 lat, wiem dlaczego i wiem też że ten powód to za
      mało. Ale dopiero teraz wiem.
      • jeanne_n Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 10:50
        Ja się z Tobą nie zgodzę - przyjmuję, że pisząc w określony sposób o powodach,
        dla których dziewczyna wiąże się ze sporo starszym facetem, miałaś na myśli
        kasę, ustawienie w życiu etc. (a przynajmniej tak to zabrzmiało). Byłam w takim
        związku i powiem tyle - stabilizacja materialna (czy jakakolwiek inna) była
        ostatnią rzeczą, która wchodziła w grę - zresztą bardzo często miałam wrażenie,
        że to ja mam czterdzieści parę lat, a spotykam się z 12-letnim gówniarzem. Nie
        ma jednej reguły i powody też bywają różne, więc upychanie wszystkich do
        jednego worka jest trochę krzywdzące.
        • nika-k Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 11:00
          zgadzam sie ,ze geberalizowanie nci nie daje. Znam przypadki kasy ,jako powodu
          glownego...ale to sa tylko przypadki.. Co do facetow duzo starszych a
          zachowujacych sie jak szczeniaki to wiem cos o tym.....i szczerze radze-OMIJAC
          TAKICH (CENZURA)
        • zeppelia Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 11:37
          Bardzo mylnie mnie odebrałaś. Zupełnie co innego miałam na myśli, choc możliwe
          że pewne rzeczy o których wspomniałaś idą za tym.
          Kobiety szukaja oparcia, dojrzałego faceta, często ma zastąpić opiekuna którego
          zabrakło w dzieciństwie. Dla mnie to całkiem oczywiste, że jeśli ktoś wiąże się
          z kimś żeby zaspokajać swoje niespełnione potrzeby, zapełniać luki w życiu
          emocjonalnym to nie jest dobry powód i nie rokuje powodzenia na dłuższą metę.
          Mój też się okazał gówniarzem.. gdybym nie miała owych braków i
          niezaspokojonych potrzeb, nigdy nie wpakowałabym się w zwiazek z tym facetem
          (ani zadnym innym jemu podobnym)
          • jeanne_n Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 12:15
            zeppelia napisała:

            > Bardzo mylnie mnie odebrałaś. Zupełnie co innego miałam na myśli

            w takim razie zwracam honor smile
            drażni mnie po prostu, że na ogół takie związki odbiera się bardzo
            jednostronnie - że jak ona młoda, a ona starszy, to znaczy, że on leci na młodą
            dupę żeby się dowartościować (choć b.często na pewno tak jest), a ona na kasę...
            a tymczasem powodów jest pewnie tyle, co par smile
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 11:06
      mi się wydaje, że problem jest nieco szerszy. Wiązemy się z ludźmi
      starszymi/młdszymi - bo brak gdzieś tej iskry porozumienia z rówieśnikami [ nie
      twierdzę, że takich nie ma - po prostu na takich się nie natykamy ]. Powody
      zawsze będą jednostkowe i w miarę niepowtarzalne [ " różnimy się tak bardzo
      podobnie..." ;P ]. Tak czy owak słabo widzę trwałość takich związków - inne
      poglądy, inne oczekiwania, inne nastawienie wobec życia - niestety, ale
      [generalnie] to się różni w zależności od wieku.
      Na początku jest fascynacja nowym, nowym tym bardziej, że "z innej półki", ale
      z czasem różnice robią się na tyle istotne, że zaczynają bardzo przeszkadzać....
    • dzika_zdzicha Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 29.06.05, 17:01
      taaa, jakie to wszystko proste. kobieta wiąże się ze starszym, by mieć kasę i
      oparcie, a facet z młodszą tylko dla seksu. nie ma co generalizować. w ogóle
      dla mnie takie gadki nie mają sensu, bo każdy przypadek jest inny! a już w
      takiej materii, jak uczucia...
      • candycandy Re: Roznica wieku w zwiazkach...... 01.07.05, 20:06
        a ja sie wlasnie dowiedzialam, ze moj niedoszly jest ode mnie o 7 lat mlodszy! -
        straszne!!! takie info podcina jednak troche skrzydlacrying
Pełna wersja