prawdziwyja 29.06.05, 14:50 Singielki (i niesingielki też) proszę o przedsawienie definicji. Chętnie się dowiem, co to znaczy "być emocjonalnie niepopapranym" i jakie są tego kryteria. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
samentu Re: Emocjonalnie niepopaprany facet 29.06.05, 14:53 Gdyby panie to same wiedziały to by nie wpadały na okazy nieodpowiednie, ale niestety większość sama nie wie co to znaczy, a ta mniejszość która intuicyjnie się domysla nie potrafi tego wyartykułować Odpowiedz Link
junkoh Re: Emocjonalnie niepopaprany facet 04.07.05, 12:23 samentu napisał: > Gdyby panie to same wiedziały to by nie wpadały na okazy nieodpowiednie, > ale niestety większość sama nie wie co to znaczy, a ta mniejszość która > intuicyjnie się domysla nie potrafi tego wyartykułować wyartykulowac nie potrafie, a wpadam nie dlatego ze nie wiem, ale ze sama chyba cos pokretnego mam i mnie ciagnie po prostu... ale z tym juz koniec!!! Odpowiedz Link
krzysiek_dwadziesciapare Re: Emocjonalnie niepopaprany facet 29.06.05, 15:00 z racji nadużywania tego określenie czuję się zobowiązany "niepopoparanie" w moim odczuciu [ i w stosunku do obojga płci ] sprowadza się do takiego oswojenia swoich jazd i paranoi [ bo wszyscy je mamy - nie ma co sie łudzić ] aby nie przeszkadzały one w interakcjach z bliskimi ludźmi, oraz, przydałoby się, tymi trochę dalszymi W sensie: - umiejętność artykułowania swoich emocji i potrzeb bez użycia rąk, wulgaryzmów i podniesionego tonu [ mus absolutny ] - akceptacja faktu, że ludzie mogą mieć zdanie inne, od naszego - i mogą przy tym mieć [ o zgrozo ] rację - akceptacja swoich niedoskonałości [ tak mam wady - nie muszę być doskonały - i wiem, że z powodu tych wad nikt mnie nie "kasuje", nie udaję kogoś kim nie jestem - czyt nie pozuję na maczo-twardziela, zminą niedostępną sukę ] - przeświadczenie "świat NIE JEST moim wrogiem", ludzie nie żyją tylko po to, by mi dowalić, a ja nie muszę, prewencyjnie dowalać każdemu, kto się zbliży - co przekłada się na przewrażliwienie na swoim punkcie i traktowania każdego niepochlebnego słowa jako ataku a bardziej generalnie - życie wedle zasady złotego środka [ trochę kompromisu i dystansu ] - bo chyba o to się wszystko rozbija jak mi cuś przyjdzie do głowy - to dopiszę Odpowiedz Link
jeanne_n Re: Emocjonalnie niepopaprany facet 29.06.05, 15:19 dobre pytanie emocjonalnie niepopaprany facet wg mojej definicji: - nie ma problemu z okazywaniem uczuć, nie jest to dla niego upokarzające ani niemęskie (bez popadania w skrajności oczywiście), nie odwraca kota ogonem i nie reflektuje się np dwa lata po zakończeniu związku, że chyba jednak mnie kochał, - szanuje prawo drugiej osoby do posiadania własnego, odmiennego zdania i jesli się z czymś nie zgadza, to używa logicznych argumentów, a nie mówi "oj, co Ty możesz wiedzieć na ten temat", - pozostawia drugiej stronie margines niezależności - bez akcji typu "nie życzę sobie, żeby ten dupek gapił się na Twój tyłek" i innych tego typu zapędów, - zdaje sobie sprawę z tego, że w związku liczą się dwie strony, czyli jak się bierze, to należałoby również czasem coś dać na razie tyle przyszło mi do głowy Odpowiedz Link
bogulo popaprane wtracenie 29.06.05, 15:37 jeanne_n napisała: >nie odwraca kota ogonem i > nie reflektuje się np dwa lata po zakończeniu związku, że chyba jednak mnie > kochał, po prostu szybko mysli > - pozostawia drugiej stronie margines niezależności - bez akcji typu "nie życzę sobie, żeby ten dupek gapił się na Twój tyłek" chyba trzeciej stronie, skoro nie zyczy sobie zeby "ten dupek" Odpowiedz Link
jeanne_n Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 15:45 bogulo napisał: > jeanne_n napisała: > >nie odwraca kota ogonem i > > nie reflektuje się np dwa lata po zakończeniu związku, że chyba jednak mn > ie > > kochał, > > po prostu szybko mysli otóż to chociaż w sumie może w ogóle powinnam docenić, że doszedł do takiego wniosku, a nie czepiać się bez sensu > > > - pozostawia drugiej stronie margines niezależności - bez akcji typu "nie > > życzę sobie, żeby ten dupek gapił się na Twój tyłek" > > chyba trzeciej stronie, skoro nie zyczy sobie zeby "ten dupek" tylko, że on to mówi do mnie, a nie do potencjalnego dupka i uważa jeszcze do tego, że ja go prowokuję (dupka), bo pewnie za bardzo kręcę tyłkiem albo diabli wiedzą co jeszcze robię Odpowiedz Link
krzysiek_dwadziesciapare Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 15:47 na to się odpowiada: dobrze miły - ale ty nie oglądasz sie za ŻADNĄ kobietą na ulicy żaden facet nie przejdzie tego testu Odpowiedz Link
zeppelia Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 15:46 otóz mylisz się, drugiej jednak. To kobieta, nikt inny jest winna że ma ów tyłek- to właśnie przykład cudny postawy popapranego emocjonalnie.. Odpowiedz Link
krzysiek_dwadziesciapare Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 15:48 niska samoocena + kompleksy + zaborczość wyśmienity koktajl.... Odpowiedz Link
jeanne_n Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 16:00 krzysiek_dwadziesciapare napisał: > niska samoocena + kompleksy + zaborczość > wyśmienity koktajl.... > ot, 100%-owy popapraniec emocjonalny po prostu P Odpowiedz Link
herezja Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 16:06 Czyli na zasadzie kontrastu niepopapraniec powinien: Mieć wysoką samoocenę, nie mieć kompleksów i? Odpowiedz Link
krzysiek_dwadziesciapare Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 16:11 złoty środek herezjo kompleksy ma każdy - jak nie te - to inne. rzecz w tym, by jazdy, które mamy, nie raniły ludzi, na których nam zależy A przynajmniej, by starać sie to, z pewnym skutkiem, kontrolować Odpowiedz Link
jeanne_n Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 16:12 herezja napisała: > Czyli na zasadzie kontrastu niepopapraniec powinien: > Mieć wysoką samoocenę, nie mieć kompleksów i? mnie by pasował tylko obawiam się, że w ślad za tym szedłby daleko posunięty egoizm... Odpowiedz Link
bogulo Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 16:50 mam rozumiec, ze on by wolal kobiete BEZ tylka? to wy tu o zboczencach piszecie, czy jak, no po prostu sie pogubilem Odpowiedz Link
krzysiek_dwadziesciapare Re: popaprane wtracenie 29.06.05, 16:56 kobieta bez tyłka? no uchowaj boże toć to 1/3 uroku mniej ;P Odpowiedz Link
cytryna15 Re: Emocjonalnie niepopaprany facet 30.06.05, 08:50 No, co wy emocjonalny popapraniec to facet, który np. - mówi: „Kochanie muszę od ciebie odejść i robię to dla Twojego dobra, dopiero beze mnie będziesz mogła być szczęśliwa. Kiedyś mi za to podziękujesz.” Potem dzwoni do Ciebie przez wiele miesięcy, co drugą noc z rzędu, o godzinie 3 – 4 nad ranem, kompletnie pijany i płacze ci do słuchawki, bo jest strasznie nieszczęśliwy, że musiał się z Tobą rozstać, żebyś mogła być taka szczęśliwa, kiedy On tak bardzo cierpi. ) - mówi: „Wiesz czasami mam takie okresy w życiu, że zupełnie nie mam ochoty na seks.” Po czym okazuje się, że ten brak ochoty objawia się przesiadywaniem przed kompem (Twoim) i oglądaniu stron porno, powodując tym samym takie zawirusowanie Twojego komputera, że ten odmawia współpracy. Dodatkowo gdy wyjedziesz z domu na weekend zaprasza do niego swoją "starą" przyjaciółkę i przez telefon informuje Cię, że zmienił pościel, lae słowem nie wspomina o swoim gościu. ) - wyprowadza się z waszego wspólnego mieszkania bez słowa uprzedzenia pod Twoją nieobecność. ))) - mówi: „Bo Ty myśli, że ja myślę, że ...” tu można wstawić dowolną bzdurę, która nigdy nie przyszła Ci do głowy, ale jak to udowodnić ) - nieustannie pyta czy jesteś z nim szczęśliwa i niepokoi się, że wcale się nie kłócicie, bo jego przyjaciółka (którą mąż od czasu, do czasu nieźle tarmosił) powiedziała mu, że w związku muszą być kłótnie, bo to jest konieczny dla szczęśliwości dreszczyk emocji. Tym samym On dochodzi do wniosku, że skoro się z nim nie kłócisz to znaczy, że go nie kochasz i jesteś z nim dla pieniędzy. :- )))) - gdy zostajesz bez pracy i cierpisz na bezsenność on ci mówi, że ma straszną depresję, bo się boi, ze te zdjęcia, które chce zrobić nie będą dobre )) i tak dalej... mogłabym takich przykładów przytoczyć jeszcze kilka, wszystkie te sytuacje zdarzyły się naprawdę. ))) Czyli niepoparany facet to taki, który nie robi takich numerów ))) Odpowiedz Link
prawdziwyja Re: Emocjonalnie niepopaprany facet 30.06.05, 10:38 Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że "emocjonalnie popaprany" to po prostu zwykły pojeb... Odpowiedz Link
krzysiek_dwadziesciapare Re: Emocjonalnie niepopaprany facet 30.06.05, 11:54 rozwaliłeś mnie, prawdziwy my tu takie elaboraty wypisujemy - a ty rach-ciach Mistrz Krasicki byłby dumny Odpowiedz Link
cytryna15 Re: Emocjonalnie niepopaprany facet 30.06.05, 12:41 prawdziwyja napisał: > Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że "emocjonalnie popaprany" to po prostu zwykły > pojeb... No, cóż... To były "wystepy" kilku różnych panów. )))) Odpowiedz Link
hispana Re: Emocjonalnie niepopaprany facet 30.06.05, 16:40 emocjonalnie popaprany to taki, 1) ktory twierdzi ze jest czuly a na przytulanie mial ochote miesiac temu i to tez tylko przez chwile 2) mowi ze kocha a wyzywa 3) miewa humory jak niezrownowazona kobieta 4) kiedy cos nie po jego mysli to strzela focha 5) bardziej ceni swoj sprzet niz relacje miedzyludzkie narazie tyle mi do glowy przyszlo Odpowiedz Link
hispana wiec niepopaprany 30.06.05, 16:43 jest przeciwienstwem do tego, co napisalam powyzej Odpowiedz Link