Mężczyzna udający

21.07.05, 21:48
Powszechnie się sądzi, że to kobiety są mistrzyniami w udawaniu, ale znam
kilku mężczyzn, którzy nigdy nie powiedzą co myślą, o co chodzi. Boją się?
Zbyt wielkie ryzyko?
    • zapalniczka Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 21:58
      facet musi byc zawsze lepszy... najczesciej dodaje sobie niz ujmuje... dodanie czesto rowna sie udawanie...
      • konrado80 Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 21:59
        ja tam zawsze jestem soba i wiem co chce
        ale co z tego
      • california_martini Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:00
        Inne udawanie miałam na myśli. Udawać Brada Pitta nie musi. Udaje, że nic nie
        czuje, goni i ucieka. To ich tak kręci?
        • zapalniczka Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:03
          a moze rzeczywiscie nic nie czuje, goni i ucieka z pelna premedytacja... takie gierki predzej odstawiaja babeczki...
          • california_martini Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:04
            Jeśli jest tak jak piszesz to świnia z niego.
            • zapalniczka Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:05
              najwyrazniej... ale niekoniecznie byc musi pamietaj...
              • california_martini Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:08
                I tak nie jest. Zdaje mi się, ze trafiłam na okaz niezdecydowania.
                • zapalniczka Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:12
                  a moze wlasnie to co nazywasz udawaniem powinnas traktowac jako niezdecydowanie po prostu...
                  • california_martini Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:17
                    Może..ale ile można tak się ciężko decydować?
    • jumar1 Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 21:58
      Nigdy nie byłem do konca przekonany kto bardziej udaje,kobiety czy mężczyzni.
      problem leży chyba w otwartosci...
      a tu juz zdecydowanie twierdze ze bardziej otwarci sa mężczyzni,
      i to nie tylko na nowe przyjazniewink)

      Pzdr.
      • california_martini Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:01
        Łatwiej im, kobiety za dużo myślą tongue_out
        • jumar1 Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:04
          chyba zatoczymy koło
          bo o czym tak myślą ?
          skoro we wszelkich analizach
          to mężczyzni znów wiodą prym
          i sa godniejsi zaufania.
          • california_martini Re: Mężczyzna udający 21.07.05, 22:08
            O życiu myślą, a nie o liczbach, akcjach itd. Uwierz, że bywa to wyczerpujące.
    • lzygan Re: Mężczyzna udający 22.07.05, 00:23
      Powszechnie się sądzi, że to kobiety są mistrzyniami w udawaniu, ale znam
      kilku mężczyzn, którzy nigdy nie powiedzą co myślą, o co chodzi. Boją się?
      Zbyt wielkie ryzyko?

      to, że ktoś nie mówi co myśli, to nie znaczy że udaje,
      a kiedy niby wiadomo, że ktoś udaje, charaktery i zachowania ludzkie są
      pokręcone
    • junkoh Re: Mężczyzna udający 22.07.05, 09:12
      california_martini napisała:

      > Powszechnie się sądzi, że to kobiety są mistrzyniami w udawaniu, ale znam
      > kilku mężczyzn, którzy nigdy nie powiedzą co myślą, o co chodzi. Boją się?
      > Zbyt wielkie ryzyko?


      boją się, jest nawet o tym pare ksiazek ;P
      • kobietka73 Re: Mężczyzna udający 22.07.05, 14:43
        Tylko czego się boją? Ostatnio starałam się wypytać osobnika płci męskiej czego
        boi się w bliskości z kobietą. Nie potrafił mi tego wyjaśnić. Może któryś z
        panów podejmie się tego?
        A... i zdecydowanie wolę gdy udaje, że mu nie zalezy niż udaje, że zależy... Bo
        to drugie to juz czyste oszustwo. Tak jak utrzymywanie kontaktów z więcej niż
        jedną kobietą. I zapewnianie każdej, że właśnie mu na niej zalezy.....
        • jeanne_n Re: Mężczyzna udający 22.07.05, 15:17
          Myślę, że częściowo wynika to z tego, że przyznając się do jakiegoś tam
          uczucia, odkrywamy się i stajemy się bardziej podatni na skrzywdzenie. A
          udając, że nie czujemy do danej osoby nic więcej, zostawiamy sobie margines
          bezpieczeństwa - zawsze możemy się z tego wycofać w miarę bezboleśnie...
          I płeć nie ma tu za dużego znaczenia - z moich obserwacji wynika, że w ten sam
          sposób zachowują się i kobiety i mężczyźni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja