Kobieta...

05.08.05, 13:27
Od dziś przestaję się dziwić facetom, że nie rozumieją dziwnych zachowań
kobiet...
Sama już siebie nie rozumiem - nawet jeśli coś wydaje mi się wyjątkowo
logiczne i w miarę poukładane (mówię tu o własnych emocjach), nie znaczy
wcale, że 5 minut później nie nastąpi nagle zwrot o 180 stopni i nie okaże
się, że jest dokładnie odwrotnie niż mi się wydawało sad(
Nie nadążam już za sobą sad
    • aniutek11 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:29
      nie ty jedna moja droga smile)
      • herezja Re: Kobieta... 05.08.05, 13:30
        nie tylko wy dwie, moje drogie smile))
        • oleyu Re: Kobieta... 05.08.05, 13:33
          a później krzyczycie na facetów że was nie rozumieją big_grin hehe Pozdro
        • anula001 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:33
          Nie tylko Wy trzy, moje drogiesmile

          Kobiet sie nie rozumie, kobiety sie uwielbia, kocha i podziwiasmile
          • jeanne_n Re: Kobieta... 05.08.05, 13:37
            Hehe - zawsze to jakieś pocieszenie tongue_outP
            • anula001 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:43
              Gdybysmy byly konsekwentne, rozsadne, logiczne, malomowne i przewidywalne to
              nazywalybysmy sie wtedy facetamismile)
              • jeanne_n Re: Kobieta... 05.08.05, 13:46
                Jezuuu, jak ja im czasem zazdroszczę tych cech!
                Uwielbiam być kobietą i na ogół nawet ta moja cholerna niekonsekwencja mi nie
                przeszkadza, ale czasem szlag mnie trafia przez ten mętlik, który mam w
                głowie sad
              • aniutek11 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:46
                o matko jestem w połowie facetem !!!!!!
                • herezja Re: Kobieta... 05.08.05, 13:51
                  a ja w dni parzyste jestem facetem, a w nieparzyste kobietą tongue_out Jakoś nie mogę
                  się zdecydować tongue_outP
                  • aniutek11 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:55
                    to ja robię przerwy weekendowe big_grinD
                    • herezja Re: Kobieta... 05.08.05, 13:58
                      Wybacz mojej biednej, skołatanej głowie, ale w weekendy to kim w takim razie
                      jesteś??
                      smile
                      • aniutek11 Re: Kobieta... 05.08.05, 14:01
                        kobita of course
                        bo w tygodniu to ja te cechy zawodowo muszę wykazywać.
                        • herezja Re: Kobieta... 05.08.05, 14:04
                          to znaczy te męskie w tygodniu, a na weekend... uff udało mi się smile
    • zapalniczka Re: Kobieta... 05.08.05, 13:35
      oj tak... moj ojciec bardzo czesto powtarza braciom "nie zencie sie" i to wlasnie z tego wzgledu... ale coz my mozemy poradzic za te hormony (zwalmy na nie wine tongue_out)... jeanne nie jestes sama... ja juz przeszlam dzis placz a teraz sie wydurniam i jest mi pieknie smile ciesz sie ze jestes kobietka...
      ja natomiast dziwie sie takim naiwnym babeczkom... (to tak po serialu "tulipan" i nie tylko...), jest piosenka "nie wierz nigdy kobiecie" a ja jakos coraz mniej jestem ufna w stosunku do facetow... a tak w ogole to sie to niczego nie trzyma co pisze... ale dziekuje za owacje ide dalej poskakac... ;P
      • jeanne_n Re: Kobieta... 05.08.05, 13:39
        Tak, chętnie bym to zwaliła na hormony, ale obawiam się, że w tym konkretnym
        przypadku akurat one najmniej zawiniły - grunt to wiedzieć czego się chce sad
        Oj, trzasnęłabym się w łeb, gdybym tylko miała pewność, że to coś pomoże...
        • aniutek11 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:41
          raczej nie pomoże. My po prostu tak mamy i chyba dobrze nam z tym smile
          • jeanne_n Re: Kobieta... 05.08.05, 13:44
            No właśnie obecnie to mi z tym średnio dobrze i w tym tkwi problem sad
            • aniutek11 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:45
              No i nie ma się czym przejmować, bo samo minie. W końcu kobieta zmienną jest smile)
            • anula001 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:46
              Pierwsza moja zasada - czego nie mozesz zaakceptowac to olejsmile)
              dziala!!smile
              • jeanne_n Re: Kobieta... 05.08.05, 13:49
                Dobra, olewam smile
                Przejdzie mi na pewno, może nawet już za chwilę ;P

                (Na razie robię łup łup głową w biurko - głupia jeanne, oj, głupia...)
    • aniutek11 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:39
      a najlepsze jest to że niektórzy faceci też tak mają big_grinDD
      • anula001 Re: Kobieta... 05.08.05, 13:42
        nawet wiecej niz niektorzysmile)
    • losiek75 Re: Kobieta... 05.08.05, 14:49
      Ja sie juz nie dziwie od dawna. Czasami tylko zastanawia mnie po co komplikowac
      proste sprawy. Powiedz czego chcesz a najlepiej zrob to, prosze tongue_out
      • jeanne_n Re: Kobieta... 05.08.05, 15:06
        Nie wszystko da się załatwić dwoma słowami, albo gestem sad
        Pewnie, że kto nie zaryzykuje, ten nie wygrywa, ale co jeśli można przegrać
        zbyt wiele?
        • anula001 Re: Kobieta... 05.08.05, 15:09
          co jesli przegra sie zbyt wiele?
          hmm, na pewno nie nalezy sie dreczyc z tego powodu, nie ma co plakac nad
          rozlanym mlekiem. Widac tak moze mialo byc.
          Za to nalezy dolozyc staran, zeby wygrac cos, tak dla rownowagismile
          • aniutek11 Re: Kobieta... 05.08.05, 15:11
            mądrze prawisz kobieto smile
            • anula001 Re: Kobieta... 05.08.05, 15:15
              smile dzieki
              Chociaz samej nie zawsze udaje mi sie postepowac zgodnie z tym co prawie.
              Przynajmniej na poczatku.
              Ale, jak to mowia, kto ma serce miekkie, dupke ma twardasmile
              • losiek75 Re: Kobieta... 05.08.05, 18:14
                dupka stwardniala, oj jak bardzo wink
              • jeanne_n Re: Kobieta... 05.08.05, 18:18
                Ha - ja w teorii też jestem świetna, tylko właśnie gorzej ze stosowaniem tego we
                własnym życiu...
                Ten typ już tak ma - za dużo myślę i tyle tongue_out
                • losiek75 Re: Kobieta... 05.08.05, 18:22
                  rada 1.
                  rozpedzasz sie i na dynke w sciane
                  rada 2.
                  przyjmujesz na klate pociag towarowy z weglem
                  rada 3.
                  dajesz sie wystrzelic w kosmos (tam ma sie duzo czasu na myslenie)
                  • jeanne_n Re: Kobieta... 05.08.05, 18:32
                    rada nr 5 - organizuję sobie tyle zajęć, żeby nie cierpieć na nadmiar czasu
                    wolnego sprzyjającego myśleniu.
                    I do tej właśnie rady (z chwilowego braku pociągu z węglem oraz znajomych
                    kosmonautów w zasięgu wzroku) zamierzam się właśnie zastosować, więc miłego
                    piątkowego wieczoru życzę wszystkim, bo nie wiem jak Wy, ale ja mam ochotę na
                    chwileczkę zapomnienia tongue_outP
                    • jeanne_n no tak - kobieta :P 05.08.05, 18:34
                      Jeszcze do tego okazało się, że nie umiem liczyć - bo 5 oczywiście zawsze
                      znajduje się tuż po 3 tongue_outP
                      Matko, chyba pora iść na emeryturę czy coś tongue_outP
                • anula001 Re: Kobieta... 05.08.05, 21:12
                  Ja tez za duzo mysle. Wiec od jakiegos czasu nie mysle o tym co mi zycie
                  przynosi tylko to biorewink)
    • beate1 Re: Kobieta... 05.08.05, 15:28
      Też tak miewam.


      jeanne_n napisała:
      nie znaczy
      > wcale, że 5 minut później nie nastąpi nagle zwrot o 180 stopni i nie okaże
      > się, że jest dokładnie odwrotnie niż mi się wydawało sad(
      Albo że za 5 minut będzie mi się wydawało, że jest dokładnie odwrotnie niż jest
      naprawdę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja