Wykształcona szuka męża

07.08.05, 12:40
Namęczyłam się niemiłosiernie, ale udało się. Nie, nie znalazłam męża
hihihi smile)) Przepisałam fragmenty artykułu z dzisiejszego newsweeka o tytule
patrz temat. Wklejam poniżej najciekawsze [moim zdaniem] kawałki i puentę. Do
refleksji. Komentować narazie nie będę. Sporo tego, ale naprawdę warto
przeczytać.

[...] liczba samotnych kobiet w naszym kraju rośnie wprost proporcjonalnie do
liczby kobiet z wyższym wykształceniem. W dużych miastach mieszka armia
dwustu tysięcy samotnych kobiet w wieku 30-39 lat, z których tylko co czwarta
nie skończyła studiów. [..] teoretycznie wykształcone panny powinny być
najlepszymi partiami na rynku [...]. To przecież ekstrababki, samice alfa,
jak określa się w świecie zwierząt te jednostki, które potrafią wywalczyć
sobie najlepsze pozycje w stadzie. Tyle, że im więcej osiągnęły na zawodowym
rynku, tym niżej – paradoksalnie – spadła ich atrakcyjność matrymonialna.
[..] Kobiety edukując się i robiąc karierę starają się przeskoczyć niesione
przez nie ograniczenia. Jednak to wyjście wymaga czasu, więc na szukanie
życiowego partnera owe samice alfa decydują się zwykle dopiero po
trzydziestce, czyli o wiele za późno z biologicznego punktu widzenia. [...].
Podstawową wartością, jakiej – nawet nieświadomie – szukają mężczyźni u
kandydatek na żonę jest młodość. [..] I kiedy taka trzydziestka zaczyna
rozglądać się za mężem, okazuje się, że mężczyxni z jej grupy rówieśniczej
interesują się już kobietami młodszymi od niej. Podobnie jak mężczyźni,
którzy ukończyli 40. Taka międzygeneracyjna rywalizacja, polegająca na tym,
że młody i stary walczą o tę samą wybrankę. [...]
Mężczyźni tak naprawdę oczekują, że partnerka będzie od nich niższa.
Dosłownie i w przenośni. Nie chcą mieć w domu rywala. [...] natomiast w drugą
stronę to nie działa. [...] W dodatku kobiety preferują mężczyzn będących na
wyższym bądź tym samym poziomie, jeśli chodzi o wykształcenie, pozycję
zawodową, dochody, to tzw zjawisko hipergamii.
[..] W całym zachodnim świecie rośnie liczba samic alfa, natomiast pula
odpowiednich dla nich partnerów się nie powiększa. [...] w Niemczech problem
zauważono trzy lata temu. [..] takie kobiety mają utrudnione poszukiwanie
partnera przez zbyt wysokie ambicje i oczekiwania. [..] stanowią one niemal
połowę ponadjedenastomilionowej rzeszy singli. Okazało się, że zaledwie pięć
procent z nich akceptuje swoją samotność i status singla.
W polsce [...] w latach 80. było u nas około 10% mężczyzn z wyższym
wykształceniem, kobiet zaledwie 6%. W 2003r. [..] studia wyże ukończyło aż
23% pań i tylko 16% panów.
[...] To zjawisko powoduje, że na matrymonialnym rynku zostają 2 grupy
kobiet: te bez wykształcenia i często mniej atrakcyjne pod względem fizycznym
i elita. O ile jednak te pierwsze zgodzą się na każdy kompromis, aby tylko
związać się z mężczyzną i posiadać potomstwo, o tyle te najlepsze poprzeczkę
wymagań ustawiają co najmniej na swoim poziomie, a najchętniej szczebelek
wyżej.
[..] Wykształcone kobiety z dużego miasta nigdy nie zdecydują się na związek
ze słabo wykształconym mężczyzną z małego miasta lub wsi. Wolą zostać same
niż wyjść za kogoś z niskim statusem.
Reguła hipergamii [wybiera się niżej postawionych w grupie od siebie]
generuje populację starych panien po 35. roku życia. Statystycznie kawalerów
jest więcej – w samych dużych miastach ich nadwyżka wynosi 80 tys. Tyle tylko
że to kawalerowie drugiego sortu. Z gorszym wykształceniem, statusem
zawodowym. Za to z zamiarem znalezienia kobiety, która zamiast biegać na
zajęcia z angielskiego ugotuje zupę pomidorową.
[..] Dziś quirkyalone twierdzą, że nie szukają męża. Jak się trafi to dobrze.
I trudno powiedzieć, ile w takim biernym czekaniu na księcia z bajki pewności
siebie, poczucia własnej wartości, nonszalancji wobec upływającego czasu, a
ile przymusu środowiska i kompleksów. A także – chciałoby się zapytać -
arogancji i przedmiotowego podejścia do męzczyzn.
[...] Trzydziestoparolatki, które biorą się za szukanie męża, podchodzą do
tego rozumowo i pragmatycznie, niczym do swojej kariery zawodowej. Albo jak „
do towaru czy usługi, która musi być na najwyższym poziomie”.
[..] Kiedy młodzi ludzie się ustabilizują są już po 30, a to nie wiek na
miłosne szaleństwa, zwłaszcza w erze konsumpji. To dlatego romans tak się
zracjonalizował. I dlatego jeśli poziom kandydata na męża nie jest
odpowiedni, trzeba się rozejrzeć za następnym towarem. I następnym.
[..] samice alfa nie są zdolne do najmniejszych kompromisów [choć w pracy
zawodowej nawet daleko idące ustępstwa są dla nich do przyjęcia], stawiają
poprzeczkę niebotycznie wysoko i bez litości wykpiwają każdą wadę
kandydatów. To takie psychiczne kastrowanie facetów – i to już na pierwszej
randce. Wystarczy, że facet przyjdzie w nylonowej koszuli, opowie głupi
dowcip, ma złe sandały. A czasami trzeba się najpierw zaprzyjaźnić,
zainwestować w kilka spotkań. A koszulę można przeciez zmienić. Lecz one nie
chcą nad tym pracować, chciałyby mieć to szybko, od razu i idealnie. A potem
są coraz bardziej rozgoryczone.
[...] Współczesnym kobietom brakuje pewnej uległości, która jest niezbędna w
kontaktach damsko- męskich. I co jeszcze ważniejsze – czasu.
[..] No chyba, że zadziała mechanizm, który socjolodzy nazywają „efektem
zamknięcia pubu”. Tę regułę zauważono w barach dla samotnych, gdzie
gromadzili się ludzie szukający drugiej połowy. Otóż z godziny na godzinę, im
bliżej było do zamknięcia lokalu, spadały ich wymagania wobec partnera.
Wreszcie byli w stanie zaakceptować tych, których na początku zupełnie
ignorowali. Tylko dlatego, że zostali w barze.

    • lejdilejdi Re: Wykształcona szuka męża 07.08.05, 15:03
      No to niezle, chyba jednak nie pojde na te studia MBAwink))))
    • bida_z_nedza Re: Wykształcona szuka męża 10.08.05, 10:43
      Żyć nie umierać...
      ...i wybierać, wybierać smile
      • kobietka73 Re: Wykształcona szuka męża 10.08.05, 14:15
        Niestety prawda. Aż głupio się przed sobą przyznać - ale to tak jakby pisali o
        mnie. Można to leczyć czy jak?...
        • tamara_t Re: Wykształcona szuka męża 10.08.05, 14:56
          Z naturą nie można walczyć. Wybieraj rozsądnie smile
    • brak.chmur Re: Wykształcona szuka męża 10.08.05, 22:20
      a kumpel mnie ostatnio przekonywał, że "te z wyższej półki" wcale nie są
      nieosiągalne
      tongue_out
      • vatazhka Re: Wykształcona szuka męża 30.11.05, 16:18
        Wystarczy poczekać na zamknięcie baru... big_grin
    • nom73 Re: Wykształcona szuka męża 10.08.05, 23:59
      Trochę za dużo uogólnień w tym artykule, ale coś w tym jest, szczególnie podoba
      mi się "efekt zamknięcie pubu", który mogłem zaobserować w jednym z pubów.
      Przszyła do niego dość atrakcyjna dziewczyna i śiadła przy barze. Podchodził do
      niej co jakiś czas jakiś mężczyzna i zagadywał, ale po chwili odchodził. Po
      czym podsedł jeszcze jeden i rozmawiali z pół godziny, ale też nic, odszedł.
      Potem długo nikt nie podchodził, aż w końcu po północy podszedł jakiś facet,
      według mnie najmniej interesujący z tych wszystkich, coś tam powiedział i
      wyszli. smile
      Z tego wynika, że dziewczyny trzeba brać na przeczekanie, im bliżej zamknięcia
      pubu tym większa szansa. wink
      • anisua Re: Wykształcona szuka męża 11.08.05, 23:29
        nom73 napisał:

        Z tego wynika, że dziewczyny trzeba brać na przeczekanie, im bliżej zamknięcia
        > pubu tym większa szansa. wink

        czyli z braku laku dobry kit?
        lub inaczej lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachuwink

        moze ten ostatni zaproponował najwiekszą cenę?
        a była to pani do towarzystwa?;P
        • samentu Re: Wykształcona szuka męża 12.08.05, 12:33
          typowo kobiece
          jeżeli dziewczyna ma powodzenie u płci przeciwnej to zawsze za wychodzącą
          biegną tkliwe i serdeczne okreslenia koleżanek samotnie pozostających przy barze
          cyt.
          a to dziwka i zdzira
          koniec cytatu
          tongue_outP
          • anisua Re: Wykształcona szuka męża 14.08.05, 10:43
            samentu napisał:

            > typowo kobiece
            > jeżeli dziewczyna ma powodzenie u płci przeciwnej to zawsze za wychodzącą
            > biegną tkliwe i serdeczne okreslenia koleżanek samotnie pozostających przy
            barz
            > e
            ufff....dobrze, że kobiece
            bo jakbyś powiedział typowo męskie to byłby problemwink))
            nie zawsze, nie zawsze...ale czasem takie określenia pasują do niektórych
            kobiet;/
        • nom73 Re: Wykształcona szuka męża 12.08.05, 16:17
          anisua napisała:

          > moze ten ostatni zaproponował najwiekszą cenę?
          > a była to pani do towarzystwa?;P
          Raczej nie, sama sobie kupowała drinki, zresztą dla pani do towarzystwa czas to
          pieniądz a więc w ciągu takiego wieczoru mogłaby "zaliczyć" kilku klientów i
          zarobić a nie czekać na jednego co da najwyższą ofertę. smile
          • anisua Re: Wykształcona szuka męża 14.08.05, 10:39
            nom73 napisał:
            > Raczej nie, sama sobie kupowała drinki, zresztą dla pani do towarzystwa czas
            to
            >
            > pieniądz a więc w ciągu takiego wieczoru mogłaby "zaliczyć" kilku klientów i
            > zarobić a nie czekać na jednego co da najwyższą ofertę. smile
            >
            no tak...nie wiedziałam;P
            nie mam taiego doswiadczenia;DDD
          • brak.chmur Re: Wykształcona szuka męża 14.08.05, 12:31
            > Raczej nie, sama sobie kupowała drinki, zresztą dla pani do towarzystwa czas to
            >
            > pieniądz a więc w ciągu takiego wieczoru mogłaby "zaliczyć" kilku klientów i
            > zarobić a nie czekać na jednego co da najwyższą ofertę. smile

            chyba nie mamy wątpliwośći, że pani czekała na seks, czyli na jedno wychodzi
            tongue_out
    • osmydzien Re: Wykształcona szuka męża 11.08.05, 23:23
      SAMA PRAWDA O KOBITKACH
    • dzika_zdzicha Re: Wykształcona szuka męża 11.08.05, 23:31
      o rany... bez komentarza na ten "artykuł". i jeszcze to określenie "samice
      alfa". smirk

      > [..] No chyba, że zadziała mechanizm, który socjolodzy nazywają „efektem
      > zamknięcia pubu”
      kurde, kiedyś na zajęciach z psychologii słyszałam o efekcie niedomknięcia, ale
      o efekcie zamknięcia pubu to pierwszy raz słyszę big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      pozdro.
    • zapalniczka Re: Wykształcona szuka męża 11.08.05, 23:48
      jakos ostatnio przestalo mi sie podobac stwierdzenie "szukanie meza"... w artykule tez sie pojawia co chwile... szukac to ja moge ladnego buraka na straganie... fakt szuka sie w jakims celu... w celu wiadomym jak sam tytul wskazuje... szuka sie zeby uzyc, wykorzystac... stasznie "bezplciowe" okreslenie... chetnie bym to zamienila... bierze mnie jak ktos zadaje mi pytanie czy z kims jestem, czy kogos szukam... nie gonie za kims bo mi braknie jak swiezego pieczywa, nie przebieram jak w warzywniaku... zyje swobodnie i mam to wszystko gdzies... nie mam ochoty sie pindrzyc i walic glupa zeby "znalezc" na chamca... i kazdego nowo poznanego faceta traktowac jako potencjalnego ojca moich dzieci - jak to robi masa znanych mi babeczek... nie mam zamiaru!!! i nie pojde na latwizne! a niech mi jakis przyjdze i powie ze nie szukalam i dlatego jestem stara panna to uszkodze klejnoty koronne!!!!!!!!
      • samentu Re: Wykształcona szuka męża 12.08.05, 12:24
        szukac to ja moge
        ladnego buraka na straganie

        poza straganem też szukać możeszbig_grinDD
        i wiele takowych znajdujesmile)
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Wykształcona szuka męża 12.08.05, 13:58
      mądra baba z ciebie.
      pozdrawiam
      • tamara_t Re: Wykształcona szuka męża 12.08.05, 15:39
        Że kto? Ja? hihihi smile Jeśli to do mnie - to nie ja pisałam artykuł, a do
        przepisania, to tylko sprawne palce wykorzystałam [no dobra, wycięłam jeszcze z
        artykułu fragmenty smile)].
    • fajnaret Re: Wykształcona szuka męża 13.08.05, 17:22
      Ot naczytała sie książek i chce szukac chłopa. Najpierw kobieto zejdz na ziemie
      i potem weż sie za robote o której piszesz na forum bo inaczej tego nie widzę
      masz zbyt wybujała fantazje
      • tamara_t Re: Wykształcona szuka męża 13.08.05, 18:14
        Ekhm! [głęboki oddech] kochany/ - na fajnaret. Chciałam rozwiać watpliwości
        jakobym była autorką artykułu, bo odniosłam wrażenie, jakoby zostało mi
        przypisane. Cytat ma to do siebie, że nie zawsze i nie do końca musimy się
        zgadzać z jego treścią/ przesłaniem. Zresztą obserwując moje znajome i różne
        kobiety wokół mnie z ubolewaniem stwierdzam, że wiele z tego artukułu bliskie
        jest prawdy "na ziemi".
        Chciałabym rozwiać też nieporozumienie dotyczące mojego rzekomego poszukiwania
        chłopa - aktualnie spotykam się z kimś i nie pamiętam, żebym to ja na niego
        polowała [wręcz przeciwnie - zaskakujący był jego upór wobec mojej olewczej, a
        nawet przeciewnej postawy - ujął mnie tym uporem i w końcu odpuściłam].
        Jeśli chodzi o moją robotę - nic się nie martw - ma się doskonale. Powszechnie
        wiadomo, że kobiety bardziej rozwiniętą niż mężczyźni mają podzielnośc uwagi i
        pisanie na forum od czasu do czasu w ciągu dnia nie przeszkadza mi w
        wypełnianiu moich obowiązków służbowych [myślę, że ostatnia podwyżka jest
        wystarczającym tego potwierdzeniem smile].

        Cieszę się, że martwisz się o moją pracę, o moje twarde stąpanie po ziemi i o
        moją fantazję, ale zapewniam Cię, że jeśli o mnie chodzi - wszystko jest w
        najlepszym porządku smile
        No i sedno sprawy - w artykule wyraźnie jest podkreślone że opisywane zjawisko
        szukania męża dotyczy ZWŁASZCZA kobiet, które przekroczyły 30. Ja nawet na
        półmetku tej dziesiątki nie jestem, więc ani zegar nie cyka, ani ciśnienia nie
        odczuwam. Poza tym ciśnieniem, by dzielić z kimś codzienność, by się
        przytulać, by się kochać. To zwyczajnie miłe jest. I pełniejsza jest
        codzienność [moim zdaniem], jesli mamy kogoś bliskiego sercu.

        Dzięki za troskę i miłe słowa, myślę, że sobie poradzę smile

        Pozdrawiam
        Tamara
      • anisua Re: Wykształcona szuka męża 14.08.05, 11:05

        wybujała wyobrażnia to czasem dobra rzeczwink
        a co nie może kobietka poczytać książek? nie moze czasem pobujać w obłokach?
        co w tym złego?
    • sudione naga prawda 14.08.05, 02:35
      Genialny artykuł, odkrywający brutalnie smutną [dla "samic alfa"wink] prawdę. Odpowiem z pozycji faceta jak wygląda atrakcyjność tych kobiet na polu matrymonialnym. O ile ja uwielbiam gaworzyć z kobietami inteligentnymi, nie czuję się przy nich w żaden sposób skrępowany, czy gorszy, a większość mężczyzn nawet nie ma odwagi "podejść"wink. Ja jednak raczej nie "startuje" do nich z wielu opisanych tu powodów. Podstawowa dla mnie kwestia to stawianie w/w poprzeczki niebotycznie wysoko oraz "...biorą się za szukanie męża, podchodzą do tego rozumowo i pragmatycznie, niczym do swojej kariery zawodowej. Albo jak do towaru czy usługi, która musi być na najwyższym poziomie...". Warto też przyjrzeć się bardzo dużej tendencji u kobiet do feminizacji, wszystko sama, zawsze zaradna, znakomicie potrafi dostosować się do bezwzględnych warunków, potrafi zadziwić swoją bezwzględnością i spojrzeniem chłodnego oka nawet największego twardziela, tylko ja mam jedno malutkie pytanie, czy zostało im choć troszkę miejsca w umyśle na kobiecość???, bo nie przeczę, że takie kobiety najbardziej potrzebują czułości, serca i oddania choć same przed sobą przyznać się nie potrafią. Te bidulki nawet nie wiedzą, że kręcą sobie same bat na siebie.sad
      POZDRAWIAM SERDECZNIE
      • brak.chmur Re: naga prawda 14.08.05, 12:28
        >O ile ja uwielbiam gaworzyć z kobietami inteligentnymi, nie czuję się przy
        > nich w żaden sposób skrępowany, czy gorszy, a większość mężczyzn nawet nie ma
        > odwagi "podejść"wink. Ja jednak raczej nie "startuje" do nich z wielu opisanych t
        > u powodów.

        możemy sobie przybić piątkę, chociaż ja nie startuję z nieco innych powodów

        >wszystko sama, zawsze zaradna, znakomicie pot
        > rafi dostosować się do bezwzględnych warunków, potrafi zadziwić swoją
        bezwzględnością i spojrzeniem chłodnego oka nawet największego twardziela, tylko
        ja mam jedno malutkie pytanie, czy zostało im choć troszkę miejsca w umyśle na
        kobiecość???

        no i właśnie w tym problemu nie widzę, raczej w egoiźmie i traktowaniu drugiej
        osoby przedmiotowo
        • anisua Re: naga prawda 14.08.05, 13:32
          a może trzeba taką kobietę oswoić?
          może to tylko Wasze wyobrazenia panowie o niej?
          moze trzeba dac szansę?

          może takie kobiety muszą w zyciu wiele przejść i stąd to chłodne spojrzenie?
          i muszą radzic sobie, bo ...są same zdane na siebie...
          wolicie więc takie sierotki marysie?

          pozory czasem bardzo mylą....
          • brak.chmur Re: naga prawda 14.08.05, 14:25
            jasne Anisua, ale są pewne granice, nie można próbować za każdym razem przebijać
            głową muru
            smile
            • anisua Re: naga prawda 14.08.05, 14:50
              jasne, że są granice...
              chyba, ze ktos lubi sado-maso;P

              ale niektórzy panowie czasem nawet nie próbują podejść,
              tylko wydają opinię, które czasem zupełnie się nie pokrywają z
              rzeczywistościąwink

              a czasem strach ma wielkie oczy, a rzeczywistośc bywa chyba inna...
          • sudione oswajanie "samic alfa";) 15.08.05, 05:47
            anisua napisała:
            a może trzeba taką kobietę oswoić? może to tylko Wasze wyobrazenia panowie o niej? moze trzeba dac szansę? może takie kobiety muszą w zyciu wiele przejść i stąd to chłodne spojrzenie? i muszą radzic sobie, bo ...są same zdane na siebie...wolicie więc takie sierotki marysie? pozory czasem bardzo mylą...

            Oczywiście, że pozory mylą, ale wychodzę z założenia, że chłodnej wręcz zimnej kalkulacji oswoić się nie da.sad Często na forum przewija się zdanie kobiet, które narzekają na "miękkość" mężczyzn, stwierdzając gromkim "...mężczyzna ma być mężczyzną!!!...", więc to samo mógłbym napisać właśnie w tym momencie - "Kobieta ma być kobietą".
            P.S. Żeby nie było, nie mam nic przeciwko tej grupie kobiet, powiem więcej ja Je wręcz UWIELBIAM!!!wink, ale..... Właśnie jest kolejne "ale". Wraz z wiekiem priorytety co do kobiet u mnie się diametralnie zmieniły. W wieku młodzieńczym, był to wygląd [jak to facetwink], a teraz szukam u kobiety ciepła. Z całą przykrością, ale stwierdzam, że ciężko dostrzec mi u tych kobiet właśnie tą cechę.sad
            POZDRAWIAM SERDECZNIE
            • anisua Re: oswajanie "samic alfa";) 15.08.05, 14:33
              sudione napisał:

              > Oczywiście, że pozory mylą, ale wychodzę z założenia, że chłodnej wręcz
              zimnej
              > kalkulacji oswoić się nie da.sad Często na forum przewija się zdanie kobiet,
              któ
              > re narzekają na "miękkość" mężczyzn, stwierdzając gromkim "...mężczyzna ma
              być
              > mężczyzną!!!...", więc to samo mógłbym napisać właśnie w tym momencie -
              "Kobiet
              > a ma być kobietą".
              > P.S. Żeby nie było, nie mam nic przeciwko tej grupie kobiet, powiem więcej ja
              J
              > e wręcz UWIELBIAM!!!wink, ale..... Właśnie jest kolejne "ale". Wraz z wiekiem
              pri
              > orytety co do kobiet u mnie się diametralnie zmieniły. W wieku młodzieńczym,
              by
              > ł to wygląd [jak to facetwink], a teraz szukam u kobiety ciepła. Z całą
              przykrośc
              > ią, ale stwierdzam, że ciężko dostrzec mi u tych kobiet właśnie tą cechę.sad
              > POZDRAWIAM SERDECZNIE

              samicą alfą nie jestem.....chybawink
              ale mam wrażenie ze czasem rozumiem te kobiety...

              nie wiem czy to zimna kalkulacja...
              moze to jest tak, ze bedąc same nauczyły radzic sobie w świecie
              nie chcą tez byc tylko kurami domowymi, patrzec w faceta jak w obrazek, który
              to zawsze i wszedzie ma rację
              nie chca rezygnowac z pracy, nie chca miec w domu faceta, któy nie radzi sobie
              w zyciu i którym trzeba opiekowac się jak dzieckiem
              i który stroi fochy, ze kobieta jest od niego lepsza ...


              aha ciepło posiadamwink)
              i one pewni też, ale trzeba je odkopać....
              a to zadanie dla prawdziwego męzczyzny

              choc nie mówie, że sa tez kobiety zimne jak głaz....
      • ub1 Re: naga prawda 15.08.05, 00:23
        sudione napisał:

        > Genialny artykuł, odkrywający brutalnie smutną [dla "samic alfa"wink] prawdę.
        Odp
        > owiem z pozycji faceta jak wygląda atrakcyjność tych kobiet na polu
        matrymonial
        > nym. O ile ja uwielbiam gaworzyć z kobietami inteligentnymi, nie czuję się
        przy
        > nich w żaden sposób skrępowany, czy gorszy, a większość mężczyzn nawet nie
        ma
        > odwagi "podejść"wink. Ja jednak raczej nie "startuje" do nich z wielu opisanych
        t
        > u powodów. Podstawowa dla mnie kwestia to stawianie w/w poprzeczki
        niebotycznie
        > wysoko oraz "...biorą się za szukanie męża, podchodzą do tego rozumowo i
        pragm
        > atycznie, niczym do swojej kariery zawodowej. Albo jak do towaru czy usługi,
        kt
        > óra musi być na najwyższym poziomie...". Warto też przyjrzeć się bardzo dużej
        t
        > endencji u kobiet do feminizacji, wszystko sama, zawsze zaradna, znakomicie
        pot
        > rafi dostosować się do bezwzględnych warunków, potrafi zadziwić swoją
        bezwzględ
        > nością i spojrzeniem chłodnego oka nawet największego twardziela, tylko ja
        mam
        > jedno malutkie pytanie, czy zostało im choć troszkę miejsca w umyśle na
        kobieco
        > ść???, bo nie przeczę, że takie kobiety najbardziej potrzebują czułości,
        serca
        > i oddania choć same przed sobą przyznać się nie potrafią. Te bidulki nawet
        nie
        > wiedzą, że kręcą sobie same bat na siebie.sad
        > POZDRAWIAM SERDECZNIE


        To efekt czystej kalkulacji.
        Bardzo chętnie bedę kobieca (bezradna, pachnąca itp.), ale tylko dla
        prawdziwego faceta. Nie widzę powodu by tracić czas (i inwestować uczucia) dla
        namiastki mężczyzny, dla którego w krótkim czasie stracę szacunek bo okaże się
        głupszy życiowo i jeszcze do tego będę musiała prać jego brudy. Do tego właśnie
        wykorzystujemy inteligencję - do oceny, czy to opłacalne, czy nie tongue_outPPP
        A faceci, nawet inteligentni, i tak wolą "blondynki", bo przy nich nie muszą
        się wysilać. Wasza strata.
        • krzysiek.wa_wa A po co brać sobie żonę? 17.08.05, 07:21
          ub1 napisała:
          > To efekt czystej kalkulacji.
          > Bardzo chętnie bedę kobieca (bezradna, pachnąca itp.), ale tylko dla
          > prawdziwego faceta. Nie widzę powodu by tracić czas (i inwestować uczucia) dla
          > namiastki mężczyzny, dla którego w krótkim czasie stracę szacunek bo okaże się
          > głupszy życiowo i jeszcze do tego będę musiała prać jego brudy.

          A po co brać sobie żonę? Kiedy taniej jest, jak Mężczyzna Inteligentny Życiowo sam sobie pierze bieliznę.
          • ub1 Re: A po co brać sobie żonę? 17.08.05, 22:34
            krzysiek.wa_wa napisał:

            > A po co brać sobie żonę? Kiedy taniej jest, jak Mężczyzna Inteligentny
            Życiowo
            > sam sobie pierze bieliznę.

            A aby dopiera? Znam kilku "mężczyzn inteligentnych życiowo" - nie bardzo im to
            wychodzi tongue_outP
            • vatazhka Re: A po co brać sobie żonę? 30.11.05, 16:32
              To zależy, z jakiej pralni korzysta. Moja pierze idealnie, ale dojeżdzam do niej
              przez pół Warszawy. big_grin
          • anisua Re: A po co brać sobie żonę? 17.08.05, 22:51
            krzysiek.wa_wa napisał:

            > A po co brać sobie żonę? Kiedy taniej jest, jak Mężczyzna Inteligentny
            Życiowo
            > sam sobie pierze bieliznę.

            naprawdę tak myślisz??
            tylko po to?

            lepiej ......kuppić pralkę
            oszczędniej itp.
    • krzysiek.wa_wa "Seks w wielkim mieście" się kłania 14.08.05, 21:48
      W KSIĄŻCE "Seks w wielkim mieście" jest napisane coś takiego, że trzydziestokilkuletnie kobiety mają wysokie wymagania, a ci naprawdę świetni faceci wolą dwudziestokilkuletnie.

      W serialu tego nie ma, po przeczytaniu tego wątku, łatwo się domyślić dlaczego.
    • temeda24 Przy okazji witam:) 15.08.05, 11:59
      ja chcialam z kolei przepisac odpowiedz niejakiego Marka Nowickiego, na
      zamieszczony wyzej artykul. Hm... nie ja nie zajmuje zadnej strony, chociaz
      rozwala mnie traktowanie sprawy w rodzaju handlu towaremwink


      Panienki i bostwa
      "Fakt, ze artykul o wyksztalconych i samotnych paniach napisala kobieta, wiele
      tlumaczy. Przedstawione w tekscie bohaterki wcale nie sa ladne, co najwyzej
      przecietne. Mnie w kazdym razie nie pociagaja. Nie wiem, dlaczego wiec autorki
      artykulu tak bardzo zachwycaja sie ich uroda. Poza tym kazda kobieta bedzie
      twierdzila, ze jest sama, bo nie ma tych wlasciwych, porzadnych facetow. Albo
      oni sie jej boja. Otoz my sie was nie boimy, my was po prostu ignorujemy.
      Zostancie same, dopoki nie zmadrzejecie. Choc w to watpie. Niestety kasa,
      sukces zawodowy, brak wiekszych problemow i przezyc traumatycznych zaburzaja
      ocene rzeczywistosci. To sprawia, ze takie panienki uwazaja sie za bostwa. To
      ich postawa wobec mezczyzn powoduje, ze sa same. Chcialbym wyobrazic sobie typ
      psychologiczny faceta, amatora wyemancypowanej trzydziestki, i nie potrafie.
      Tak sie sklada, ze ilekroc widze kobiete, ktora mi sie podoba fizycznie i
      intelektualnie, jest juz zajeta. Bez wyjatku."
      • pink.freud Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 12:45
        "Tak sie sklada, ze ilekroc widze kobiete, ktora mi sie podoba fizycznie i
        intelektualnie, jest juz zajeta. Bez wyjatku."
        Pod tym mogę się podpisać, a nie mam przesadnych wymagańsmile
        A na temat artykułu już pisałem chociaż nie czytałemwink))
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=27216209&a=27216209
        • anisua Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 13:58
          pink.freud napisał:

          > "Tak sie sklada, ze ilekroc widze kobiete, ktora mi sie podoba fizycznie i
          > intelektualnie, jest juz zajeta. Bez wyjatku."
          > Pod tym mogę się podpisać, a nie mam przesadnych wymagańsmile

          ja napisałabym ciut inaczej....
          Tak sie sklada, ze ilekroc widze mężczyznę, ktory mi sie podoba fizycznie i
          > intelektualnie, jest juz zajety. Bez wyjatku."

          niestety...
          i tez nie mam przesadnych wymagańwink
          • pink.freud Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 14:03
            Niestety jeśli szukasz wśród rówieśników obawiam się, że masz. Poprostu uważasz, że faceci powinni lecieć na intelekt, a nie na wiek i wygląd.
            • anisua Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 14:27
              pink.freud napisał:

              > Niestety jeśli szukasz wśród rówieśników obawiam się, że masz. Poprostu
              uważasz
              > , że faceci powinni lecieć na intelekt, a nie na wiek i wygląd.

              a skąd wiesz, co ja uważam i ze mam przesadne wymagania??wink

              ja sama się czasem gubię...zwłaszcza, gdy w grę wchodzą uczucia....

              i coś sugerujesz z wiekiem i urodą?;DD
              nie jest zle...kazda potwora w kazdym wieku znajduje amatorawink

              czyli wszyscy panowie bez wyjatku zawsze lecą na młodą d... i 20 letnią???
              nie żartuj!
              • pink.freud Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 14:32
                Nie sugeruję, ale jesteś chyba po 30tce, nie wiem jak wyglądaszwink

                To zgrubsza się zgadza, choć są oczywiście wyjątkismile
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23941&w=27429074&a=27718672
                • anisua Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 14:37
                  tak mam 30 lat
                  zaden to wstydwink

                  jak wyglądam...normalniewink
                  zdjecia nie bede pokazywać, bo nie o to chodzi...
                  a co do wymagań....to już pisałam...
                  nie przesadzajmy, nie są wysokiewink
                  a jeśli ktoś woli dwudziestolatki...cóz nie zastrzele sie z tego powoduwink
                  różne są upodobania...
                  • pink.freud Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 18:03
                    > tak mam 30 lat
                    > zaden to wstydwink
                    Oczywiście, że niesmile Żaden wiek to nie wstyd.
                    Chodziło mi tylko o to, że 30parolatki szukają atrakcyjnych facetów w swoim wieku, a Ci z kolei wolą młodsze. Zostają ci mniej atrakcyjni, jeśli Ci nie odpowiadają to masz problem.
                    Nie wydaje mi się, żebyś była alfasamicą (fajneokreśleniesmile) i nie sądzę, żeby faceci Cię omijali szerokim łukiem jak właśnie alfasamice (to oczywiście wciskanie kitu, że faceci się ich boją, to poprostu z punktu widzenia faceta nieatrakcyjny, przeterminowany towar z poważnymi skutkami ubocznymiwink) więc może masz problem z wymaganiami lub zwyczajnie rynek jest ubogismile Nie będę się sprzeczał, sądząc po wypowiedziach na forum jesteś sympatyczną i rozsądną osobą, więc pewnie coś w tym jest co mówiszsmile
                    Jeśli chodzi o wygląd to oczywiście nie moja sprawa, jednak często przesądza on o punkcie widzenia wypowiadajacej się osobywink
                    • anisua Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 19:33
                      pink.freud napisał:
                      > Oczywiście, że niesmile Żaden wiek to nie wstyd.
                      > Chodziło mi tylko o to, że 30parolatki szukają atrakcyjnych facetów w swoim
                      wie
                      > ku, a Ci z kolei wolą młodsze. Zostają ci mniej atrakcyjni, jeśli Ci nie
                      odpowi
                      > adają to masz problem.
                      > Nie wydaje mi się, żebyś była alfasamicą (fajneokreśleniesmile) i nie sądzę,
                      żeby
                      > faceci Cię omijali szerokim łukiem jak właśnie alfasamice (to oczywiście
                      wciska
                      > nie kitu, że faceci się ich boją, to poprostu z punktu widzenia faceta
                      nieatrak
                      > cyjny, przeterminowany towar z poważnymi skutkami ubocznymiwink) więc może masz
                      p
                      > roblem z wymaganiami lub zwyczajnie rynek jest ubogismile Nie będę się
                      sprzeczał,
                      > sądząc po wypowiedziach na forum jesteś sympatyczną i rozsądną osobą, więc
                      pewn
                      > ie coś w tym jest co mówiszsmile
                      > Jeśli chodzi o wygląd to oczywiście nie moja sprawa, jednak często przesądza
                      on
                      > o punkcie widzenia wypowiadajacej się osobywink

                      no problemy mam z tymi panamiwink
                      alfasamicą nie jestem, bo......przedewszystkim nie zarabiam kokosówwink

                      a co do facetów..to różnie bywa...
                      i rynek też ubogiwink

                      a co do wygladu to dlaczego niby miałby przesądzac o punkcie widzenia?

                      ps.pozory mogą mylić z tą sympatyczną osobąwink
                      ale dzięki za miłe słowosmile
              • anisua Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 14:55
                aha....
                kobiety też lubią popatrzeć na męskie ciała, silne uda..itp;PP

                ale poszukują też innych rzeczy, bo na dłuzszy zwiazek uda nie wystarcząwink


                >
                • pink.freud Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 18:06
                  Ahasmile))))
                  • anisua Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 18:51
                    pink.freud napisał:

                    > Ahasmile))))

                    co, aha?wink
                    a co to my oczu nie mamy?
                    pofantazjować nie możemy jak Wy panowiewink
                    • pink.freud Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 18:58
                      Aha to znaczy, że zapisałem sobie uwagę, że na krótszy zwiazek wystarczą silne udasmile))))
                      Jak tak, to spokojnie możesz przesyłać fotkęsmile))
                      • anisua Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 19:10
                        pink.freud napisał:

                        > Aha to znaczy, że zapisałem sobie uwagę, że na krótszy zwiazek wystarczą
                        silne
                        > udasmile))))
                        > Jak tak, to spokojnie możesz przesyłać fotkęsmile))

                        ale ja się nie deklarowałam, że wyślęwink
                        pomyliłeś osoby;PPP
                        • pink.freud Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 19:14
                          Nie wykręcaj się, przecież to tylko o krótki związek chodzi, a pisałaś ,że nie przesadzasz z wymaganiamitongue_outPP
                          Możesz spokojnie słać, jeśli nie ważysz więcej niż 100kg spokojnie zrobię z Tobą przysiadwink))
                          • anisua Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 19:37
                            pink.freud napisał:

                            > Nie wykręcaj się, przecież to tylko o krótki związek chodzi, a pisałaś ,że
                            nie
                            > przesadzasz z wymaganiamitongue_outPP
                            > Możesz spokojnie słać, jeśli nie ważysz więcej niż 100kg spokojnie zrobię z
                            Tob
                            > ą przysiadwink))

                            nie wykręcamwink
                            to Ty mnie chcesz w coś wkręcić...wink)
                            Tobie chodzi o krótki, ja wolę dłuższe;DDD

                            a w ciemno nie idęwink

                            ważę mniej;PP
      • brak.chmur nie no, to przecież jakiś frustrat pisał 15.08.05, 14:07
        a ja zajmę stanowisko. Pan Nowicki sprawia wrażenie klasycznego przypadku
        osoby,któa swoje wady "przerzuca" na innych, w tym przypadku kobiety. Facet
        uważa się za krtólewicza, o którego babeczki powinny się zabijać, a on sobie
        będzie siedział i wybierał. W ten sposób wypacza samą ideę związku. Wszystko
        wypływa zapewne z jego strachu przed silnymi kobietami i nieumiejętności
        radzenia sobie w życiu osobistym.
        • pink.freud Re: nie no, to przecież jakiś frustrat pisał 15.08.05, 14:12
          A co konkretnie nie podoba Ci się w w/w cytacie?
          • brak.chmur Re: nie no, to przecież jakiś frustrat pisał 15.08.05, 17:54
            nabardziej?
            ton obrażonego dziecka
            • pink.freud Re: nie no, to przecież jakiś frustrat pisał 15.08.05, 18:05
              Jesteś kobietą, przeszkadza Ci ton?
              Napisz konkretnie z czym się nie zgadzasz.
        • temeda24 Re: nie no, to przecież jakiś frustrat pisał 15.08.05, 17:11
          a istnieje w ogole cos takiego jak silna kobieta???
          • brak.chmur Re: nie no, to przecież jakiś frustrat pisał 15.08.05, 17:53
            isnieje (moim zdaniem)
            smile
        • vatazhka Re: nie no, to przecież jakiś frustrat pisał 30.11.05, 16:31
          Śmiałe wnioski wypływają z analizy tych kilku zdań. Pracujesz jako profiler?
      • anisua Re: Przy okazji witam:) 15.08.05, 14:47
        temeda24 napisała:

        > ja chcialam z kolei przepisac odpowiedz niejakiego Marka Nowickiego, na
        > zamieszczony wyzej artykul. Hm... nie ja nie zajmuje zadnej strony, chociaz
        > rozwala mnie traktowanie sprawy w rodzaju handlu towaremwink
        >
        >
        > Panienki i bostwa
        > "Fakt, ze artykul o wyksztalconych i samotnych paniach napisala kobieta,
        wiele
        > tlumaczy. Przedstawione w tekscie bohaterki wcale nie sa ladne, co najwyzej
        > przecietne. Mnie w kazdym razie nie pociagaja. Nie wiem, dlaczego wiec
        autorki
        > artykulu tak bardzo zachwycaja sie ich uroda. Poza tym kazda kobieta bedzie
        > twierdzila, ze jest sama, bo nie ma tych wlasciwych, porzadnych facetow. Albo
        > oni sie jej boja. Otoz my sie was nie boimy, my was po prostu ignorujemy.
        > Zostancie same, dopoki nie zmadrzejecie. Choc w to watpie. Niestety kasa,
        > sukces zawodowy, brak wiekszych problemow i przezyc traumatycznych zaburzaja
        > ocene rzeczywistosci. To sprawia, ze takie panienki uwazaja sie za bostwa. To
        > ich postawa wobec mezczyzn powoduje, ze sa same. Chcialbym wyobrazic sobie
        typ
        > psychologiczny faceta, amatora wyemancypowanej trzydziestki, i nie potrafie.
        > Tak sie sklada, ze ilekroc widze kobiete, ktora mi sie podoba fizycznie i
        > intelektualnie, jest juz zajeta. Bez wyjatku."

        ciekawa jestem, czy ten przypadkiem nie został odrzucony przez jakąs
        wyemancypowaną kobietę?wink
        a uroda? kazdemu podoba się co innego...
        no moze doda elektroda ostatnio króluje w męskiwj wyobrazni;PP

        nie rozumiem do czego te kobiety mają zmądrzeć?
        co takiego autorowi się nie podoba?
        że robią karierę, że pracują?
        że na nieszczęscie nie miały wiekszch problemów?
        i skąd to wie...

        a typ faceta?
        moze wystarczy by nie był zakompleksiony i nie szukał niewolnicy do garów?
        ale partnerkiwink

        umkeło mi tylko ..jakie zdjecia i gdzie?
    • krzysiek.wa_wa single według stręczycieli ;-) 26.08.05, 12:33
      a właściwie według swatek

      W najnowszym numerze czasopisma "Feniks" jest wywiad z właścicielami agencji
      matrymonialnej "Czandra" którzy podobno skojarzyli już kilkanaście tysięcy par.

      Według nich (w skrócie) sposób na znalezienie "drugiej połówki" to:

      1) pozbyć się egoizmu

      2) odciąć pępowinę łączącą z rodzicami

      3) przestać liczyć na księcia/księżniczkę z bajki


      PS.
      rady to dla wszystkich płci, wieków i wykształceń
      • tamara_t Re: single według stręczycieli ;-) 26.08.05, 12:53
        Takie oczywiste prawdy zawsze są najtrudniejsze do zastosowania smile)))))))))
        Ale popieram smile
      • seerena Re: single według stręczycieli ;-) 26.08.05, 19:39
        A jesli się to wszystko zrobiło i nadal nic to co??smile)
        POza tym zastanawiam się kto to jest ta "księżniczka i książę"? Przeciez nie
        chodzi o właściciela połowy hrabstwa w Anglii czy córkę macharadży z Indii.
        Każdy ma takie wymagania na ile sam się ceni, wiadomo że pani z warzywniaka
        przychylnie spojrzy na pana Juzia co jest woźnym w szkole ale kobieta po
        studiach, z dyplomami, inteligentna i oczytana, znająca się na malarstwie np
        ekspresjonistów niemieckich nie znajdzie wspólnego mainownika z koelsiem, który
        jest mechanikiem samochodowym a w wolnych chwilach ogląda rozgrywki pucharowe w
        piłce nożnej i to całe jego zainteresowania.
        Ble ble ble, te wszystkie rady i porady, obniż wymagania, spójrz realnie,
        zrezygnuj z marzeń, to jest wszystko diabła warte smile) Ludzie muszą do siebie
        pasować aby to miało jakiś sens i aby pojawiła się iskra fascynacji wzajemnej,
        potem wspólne cele, plany i życie.
        • seerena Re: single według stręczycieli ;-) 26.08.05, 19:41
          Józia miało być oczywiście smile
        • ub1 Re: single według stręczycieli ;-) 26.08.05, 21:11
          Nic dodać, nic ująć. Można sobie obniżać te wymagania, ale są granice nie do
          przekroczenia.
    • ciemnanocka Re: Wykształcona szuka męża 30.08.05, 12:17
      Ha, a ja i latam na zajecia z angielskiego (chociaz wlasciwie go juz znam) i
      Za "ugotuje zupę pomidorową." i to przepyszna hehesmile
      • gad_forumowy Re: Wykształcona szuka męża 31.08.05, 06:44
        Wykształcony szuka żony.
        • nom73 Re: Wykształcona szuka męża 01.09.05, 07:43
          gad_forumowy napisał:

          > Wykształcony szuka żony.
          Kamikadze? wink
    • krzysiek.wa_wa kombinuj dziewczyno ... 31.08.05, 11:01
      "Kombinuj dziewczyno,
      nim twe lata przeminą.
      Uśmiechaj się błogo,
      Jeśli chcesz wyjść za mąż młodo."

      Zespół "Leszcze"
      • monami5 Co za bzdury.... 30.11.05, 04:03
        ...niektorzy tu wypisuja! Ze niby my, wyksztalcone, ciekawe kobietki ktorym ledwie co stuknela 30
        mamy juz martwic sie z powodu tego, ze nasi rowiesnicy szukaja mlodszych?!?.... a dlaczego tak jest -
        tzn. dlaczego im w glowach mlodsze?... to proste: na pewno lubia mlode cialka (nie tylko oni zreszta),
        ale czy to znaczy ze nie pociagaja ich kobiety troche starsze, czyli powiedzmy rowiesniczki o bardziej
        dojrzalych pogladach, wiekszej liczbie doswiadczen zyciowych, glebszych zainteresowaniach?.... mysle
        osobiscie, ze tacy panowie sie nas po prostu obawiaja - ze nam nie dorownuja. Zaimponowac mlodszej
        dziewczynie jest na pewno o wiele latwiej. Mam racje?....

        Dodam jeszcze, ze to ze ma sie ponad 30 lat nie musi znaczyc, ze jest sie juz nieatrakcyjna fizycznie....
        obserwuje kolezanki i inne kobiety w moim wieku, widze jak sa ladne, zadbane, pachnace, maja swoj
        styl... mnie samej nikt nie daje 30 lat z wygladu..... nie musze tez nakladac tony tapety aby sie
        upiekszyc. A mimo tego jestem sama - bo odpowiedniego mezczyzny na razie nie widze. I wcale nie
        jestem z tego powodu zdesperowana czy smutna...... Nie boje sie i wierze, ze kiedys, gdzies go
        spotkam, czego i pozostalym zycze. Tymczasem ide cieszyc sie zyciem w pojedynke.

        smile

        Pozdrawiam serdecznie.
        • ewania77 Re: Co za bzdury.... 30.11.05, 12:29
          Dziewczyny, nie przejmujcie się tym artykułem, to wcale nie jest regułą! Jestem
          kobietą z wyższym wykształceniem, cały czas się dokształcam, chodzę na kursy
          itp, dużo pracuję i raczej stawiam na rozwój własny niż gotowanie zupy
          pomidorowejsmile I znalazłam męża, faceta, który akceptuje mnie taką, jaka jestem,
          któremu imponuje moja ambicja i który dzięki mnie też chce więcej od życia,
          razem się wspieramy i motywujemy. Za rok wyjeżdżamy razem za granicę. Trzeba
          zawsze wierzyc, że ten mężczyzna stworzony dla nas jest gdzieś tam, i nie
          zamykac oczu na rzeczy oczywiste, na osoby blisko nas...
        • vatazhka Re: Co za bzdury.... 30.11.05, 16:44
          Jasne, wszystko z tej bojaźni. big_grin

          Wiek partnerki to bardzo istotny czynnik dla sporej części mężczyzn, niezależnie
          od tego jak dużo wydają Twoje koleżanki na poprawę swojego wyglądu.
        • e.za Re: Co za bzdury.... 30.11.05, 17:22
          Masz rację. Ja też (jak i kilka moich koleżanek)jestem "kobietą po
          trzydziestce". I kiedy czytam podobne głupoty, że właściwie to już powinnam
          ubrać się w wór pokutny, bo wypadłam z rynku matrymonialnego- to nóż mi się w
          kieszeni otwiera...
          Ja nie szukam łosia, który nadałby się na męża- tylko człowieka, którego
          pokocham. A że trudniej się zakochać w wieku dojrzałym niż mając 20 lat-
          oczywiście że tak, ponieważ jest się bogatszym o wiele doświadczeń, lepiej zna
          się samego siebie, trafniej odczytuje własne emocje.
          Mądry człowiek (niezależnie od płci) otacza się mądrymi ludźmi- wsród takich
          szuka sobie przyjaciół i partnerów. Co w tym dziwnego?
          A panowie, którzy wolą młodsze lub mniej mądre? Niech sobie wolą smileW końcu o
          to chodzi, żeby trafił swój na swego...
          Pozdrawiam wszystkie singielki i singli po trzydziestce. Trzymajcie się ciepło.
          I miejcie oczy i uszy szeroko otwarte smile
    • feliciae Re: Wykształcona szuka męża 22.08.06, 22:11
      Kurcze, jakiego fajnego wątku sie dokopałamsmile. Znak widomy, ze nie chce mi sie
      juz robic tego,co robie....
      OK, wracam... Ale warto bylo, wroce jeszcze pewnie z przemyśleniamismile
      • czarny.onyks Re: Wykształcona szuka męża 22.08.06, 23:05
        a ile było wczesniej równie interesującychwink
        ale przeminęły
        jak wszystko

        a tak na marginesie
        szkoda, że czas tak szybko upływa
        i żal mi zmarnowanych szans
        zwłaszcza jednej


        a Ty feliciae chyba baaardzo nie lubisz tego, co musisz w tej chwili zrobic;DDD
        • feliciae Re: Wykształcona szuka męża 22.08.06, 23:13
          Ależ skąd - ja to kochamsmile. Seriosmile. Tylko zmęczona juz jestem, stąd lenistwo.
          Zawsze tak miałam - jak była sesja i dzien przed egzaminem, to nagle okazywało
          sie zawsze, ze musze porządki w pokoju zrobic, potem np. budyniu mi sie
          zachciewało, potem trzeba było do znajomych zadzwonić....
          A głod wiedzy dopadał mnie w środku nocybig_grin
          Niestety z wiekiem nie zmądrzałam pod tym wzgledem nic a niccrying

          P.S. Prosze zauważyć, ze napisałam: pod TYM względem! Inne - do dyskusji
          oczywisciebig_grinD
        • feliciae Re: Wykształcona szuka męża 22.08.06, 23:20
          czarny.onyks napisała:

          >> a tak na marginesie
          > szkoda, że czas tak szybko upływa
          > i żal mi zmarnowanych szans
          > zwłaszcza jednej

          Szkoda.
          Ale wiesz co, Onyksie? Będą kolejne, ZAWSZE MUSZĄ BYĆ kolejne. Ja bardzo w to
          wierzę. Ba, wiem tosmile.
          Nie warto płakać nad rozlanym mlekiem. <powiedziała, niepomna dzisiejszych
          przemyśleńwink>
Pełna wersja