tamara_t
07.08.05, 12:40
Namęczyłam się niemiłosiernie, ale udało się. Nie, nie znalazłam męża
hihihi

)) Przepisałam fragmenty artykułu z dzisiejszego newsweeka o tytule
patrz temat. Wklejam poniżej najciekawsze [moim zdaniem] kawałki i puentę. Do
refleksji. Komentować narazie nie będę. Sporo tego, ale naprawdę warto
przeczytać.
[...] liczba samotnych kobiet w naszym kraju rośnie wprost proporcjonalnie do
liczby kobiet z wyższym wykształceniem. W dużych miastach mieszka armia
dwustu tysięcy samotnych kobiet w wieku 30-39 lat, z których tylko co czwarta
nie skończyła studiów. [..] teoretycznie wykształcone panny powinny być
najlepszymi partiami na rynku [...]. To przecież ekstrababki, samice alfa,
jak określa się w świecie zwierząt te jednostki, które potrafią wywalczyć
sobie najlepsze pozycje w stadzie. Tyle, że im więcej osiągnęły na zawodowym
rynku, tym niżej – paradoksalnie – spadła ich atrakcyjność matrymonialna.
[..] Kobiety edukując się i robiąc karierę starają się przeskoczyć niesione
przez nie ograniczenia. Jednak to wyjście wymaga czasu, więc na szukanie
życiowego partnera owe samice alfa decydują się zwykle dopiero po
trzydziestce, czyli o wiele za późno z biologicznego punktu widzenia. [...].
Podstawową wartością, jakiej – nawet nieświadomie – szukają mężczyźni u
kandydatek na żonę jest młodość. [..] I kiedy taka trzydziestka zaczyna
rozglądać się za mężem, okazuje się, że mężczyxni z jej grupy rówieśniczej
interesują się już kobietami młodszymi od niej. Podobnie jak mężczyźni,
którzy ukończyli 40. Taka międzygeneracyjna rywalizacja, polegająca na tym,
że młody i stary walczą o tę samą wybrankę. [...]
Mężczyźni tak naprawdę oczekują, że partnerka będzie od nich niższa.
Dosłownie i w przenośni. Nie chcą mieć w domu rywala. [...] natomiast w drugą
stronę to nie działa. [...] W dodatku kobiety preferują mężczyzn będących na
wyższym bądź tym samym poziomie, jeśli chodzi o wykształcenie, pozycję
zawodową, dochody, to tzw zjawisko hipergamii.
[..] W całym zachodnim świecie rośnie liczba samic alfa, natomiast pula
odpowiednich dla nich partnerów się nie powiększa. [...] w Niemczech problem
zauważono trzy lata temu. [..] takie kobiety mają utrudnione poszukiwanie
partnera przez zbyt wysokie ambicje i oczekiwania. [..] stanowią one niemal
połowę ponadjedenastomilionowej rzeszy singli. Okazało się, że zaledwie pięć
procent z nich akceptuje swoją samotność i status singla.
W polsce [...] w latach 80. było u nas około 10% mężczyzn z wyższym
wykształceniem, kobiet zaledwie 6%. W 2003r. [..] studia wyże ukończyło aż
23% pań i tylko 16% panów.
[...] To zjawisko powoduje, że na matrymonialnym rynku zostają 2 grupy
kobiet: te bez wykształcenia i często mniej atrakcyjne pod względem fizycznym
i elita. O ile jednak te pierwsze zgodzą się na każdy kompromis, aby tylko
związać się z mężczyzną i posiadać potomstwo, o tyle te najlepsze poprzeczkę
wymagań ustawiają co najmniej na swoim poziomie, a najchętniej szczebelek
wyżej.
[..] Wykształcone kobiety z dużego miasta nigdy nie zdecydują się na związek
ze słabo wykształconym mężczyzną z małego miasta lub wsi. Wolą zostać same
niż wyjść za kogoś z niskim statusem.
Reguła hipergamii [wybiera się niżej postawionych w grupie od siebie]
generuje populację starych panien po 35. roku życia. Statystycznie kawalerów
jest więcej – w samych dużych miastach ich nadwyżka wynosi 80 tys. Tyle tylko
że to kawalerowie drugiego sortu. Z gorszym wykształceniem, statusem
zawodowym. Za to z zamiarem znalezienia kobiety, która zamiast biegać na
zajęcia z angielskiego ugotuje zupę pomidorową.
[..] Dziś quirkyalone twierdzą, że nie szukają męża. Jak się trafi to dobrze.
I trudno powiedzieć, ile w takim biernym czekaniu na księcia z bajki pewności
siebie, poczucia własnej wartości, nonszalancji wobec upływającego czasu, a
ile przymusu środowiska i kompleksów. A także – chciałoby się zapytać -
arogancji i przedmiotowego podejścia do męzczyzn.
[...] Trzydziestoparolatki, które biorą się za szukanie męża, podchodzą do
tego rozumowo i pragmatycznie, niczym do swojej kariery zawodowej. Albo jak „
do towaru czy usługi, która musi być na najwyższym poziomie”.
[..] Kiedy młodzi ludzie się ustabilizują są już po 30, a to nie wiek na
miłosne szaleństwa, zwłaszcza w erze konsumpji. To dlatego romans tak się
zracjonalizował. I dlatego jeśli poziom kandydata na męża nie jest
odpowiedni, trzeba się rozejrzeć za następnym towarem. I następnym.
[..] samice alfa nie są zdolne do najmniejszych kompromisów [choć w pracy
zawodowej nawet daleko idące ustępstwa są dla nich do przyjęcia], stawiają
poprzeczkę niebotycznie wysoko i bez litości wykpiwają każdą wadę
kandydatów. To takie psychiczne kastrowanie facetów – i to już na pierwszej
randce. Wystarczy, że facet przyjdzie w nylonowej koszuli, opowie głupi
dowcip, ma złe sandały. A czasami trzeba się najpierw zaprzyjaźnić,
zainwestować w kilka spotkań. A koszulę można przeciez zmienić. Lecz one nie
chcą nad tym pracować, chciałyby mieć to szybko, od razu i idealnie. A potem
są coraz bardziej rozgoryczone.
[...] Współczesnym kobietom brakuje pewnej uległości, która jest niezbędna w
kontaktach damsko- męskich. I co jeszcze ważniejsze – czasu.
[..] No chyba, że zadziała mechanizm, który socjolodzy nazywają „efektem
zamknięcia pubu”. Tę regułę zauważono w barach dla samotnych, gdzie
gromadzili się ludzie szukający drugiej połowy. Otóż z godziny na godzinę, im
bliżej było do zamknięcia lokalu, spadały ich wymagania wobec partnera.
Wreszcie byli w stanie zaakceptować tych, których na początku zupełnie
ignorowali. Tylko dlatego, że zostali w barze.