Nieustannie zastanawia mnie...

19.09.05, 12:20
... dlaczego mężczyźni nie pojmują, że my - kobiety nie chcemy i nie
potrzebujemy POKAZYWAĆ się im, udowadniać, że MOŻEMY im się podobać, że nie
jesteśmy ZAWSZE zainteresowane, kiedy tylko pojawi się jakiś fagas, którego
[prawdopodobnie] jedyną zaletą jest posiadanie kutasa [oops, sorry].
To oczywiście refleksja, która pojawiła się po lekturze [przyznaję - nie
całego] wątku o rozmiarach biustu i IQ. Proponuję wstąpić na forum kobieta,
albo "na luzie" - tam jest mnóstwo dziewczynek, które pospieszą z odpowiedzią
na to pytanie, przy tym przekrzykując się nawzajem. Jestem przekonana, że
poziom kobiet, które tu bywają jest ZA WYSOKI na to, by na takie pytania tu
odpowiadać. Zbyt są dowartościowane, by uzupełniać jakieś braki Waszym
[potencjalnym] uznaniem.
To moje subiektywne zdanie na temat.
Chętnie poznam odpowiedź na pytanie na początku [o ile istnieje..?].
    • konrado80 Tamara 19.09.05, 12:27
      gleboki wdech i wydech wink)
      a teraz na spokojnie olej tamten watek i takich kolesi
    • 00p1 Re: Nieustannie zastanawia mnie... 19.09.05, 12:36
      "kobieta kobieca" nigdy by tak nie powiedziala...to jest bardzo wazne bo
      uznanie facetow dopiero czyni kobiete "kobieca"
      tylko feministki uznaja, ze kobieta nie trzeba byc zeby nia bycsmile
      oczywiscie ze wazniejsze jest to zeby byc czlowiekiem a dopiero w drugiej
      kolejnosci sie przybiera plec - ale nie czarujmy sie ze bez przyjecia swojej
      plci jest sie niczym niedorobionym

      kobieta ktora nie potrafie wykorzystac swojej kobiecowci jest wybrakowana
    • anisua Re: Nieustannie zastanawia mnie... 19.09.05, 12:36
      e tam, przejmujesz się Tamara...

      prowokatorzy są wszędzie
      czasem jest nawet zabawnie, a czasem...ręce opadają
    • zapalniczka Re: Nieustannie zastanawia mnie... 19.09.05, 12:44
      a ja odpowiedzialam... hmmm... nie wiem co mam o sobie myslec ;P
    • diabel-tasmanski No dobra singiileko to .... 19.09.05, 12:46
      wymień cechy jakie powinien mieć twój patrner.
      Na co zwracasz uwage oceniajac faceta. Podaj liste cech.
      Cos mi sie wydaje ze będzie to bardzo podobne do
      IQ+ cycki > mojego minimum
      może będzie wygladało tak
      przystojny + bogaty + mądry > twojego minimum


      Inna sprawa ze zazwyczaj chceci pokazywać ze mozecie nam sie podobać.
      Robiłaś dzisiaj makijarz , jak sie ubrałaś, czy koniecznie musiałaś sie
      czesać? Po co to robiłaś? , a tak wiem wiem dla własnego samopoczucia - bo
      lubisz podobać sue facetom smile










      • zapalniczka Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 12:48
        diabel nie pochlebiaj sobie... myslisz ze wszystko robimy pod Was (albo raczej dla takich co mysla jak Ty) w takim razie po co sie dzis rano umyles?
        • diabel-tasmanski Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 12:59
          zapalniczka napisała:

          > diabel nie pochlebiaj sobie... myslisz ze wszystko robimy pod Was (albo raczej
          > dla takich co mysla jak Ty) w takim razie po co sie dzis rano umyles?

          jeżeli freud miał racje to tak
          lubicie być piekne i gdy was faceci podziwiaja i tyle.
          smile
          • zapalniczka Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 13:00
            i vice versa... tylko ze Wy to bardziej przezywacie... ;P
            • diabel-tasmanski Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 13:10
              co bardziej przeżywamy
      • tamara_t Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 12:59
        Wiesz, może wyda Ci się to osobliwe i dziwne, ale dla większości kobiet
        bardziej, od zdania mężczyzn, liczy się zdanie innych kobiet - zdecydowana
        większość kobiet [przynajmniej takie poczyniłam obserwacje] zastanawia się
        raczej " co powiedzą koleżanki na mój nowy makijaż/ buty/ ciuch". To, że
        niewielu facetów ma [obiektywnie] dobry gust i - przykładowo - rozróżnia
        spódnicę od sukienki - to fakt niezaprzeczalny i potwierdzający teorię, że o
        opinię facetów nie ma co się obawiać. Na szczęście nie wszyscy widzieliby
        kobiety non stop w mini, z dekoltem do sutków i na szpilkach. I to mi wystarczy.

        A poza tym... drogi diable, ja osobiście mam w nosie opinie facetów, bo od
        jakiegoś czasu interesuje mnie opinia tylko jednego faceta, a Ty niem [nie-]
        stety nie jesteś smile [raczej STETY].

        Po co się ładnie ubieram, maluję i czeszę? Nie pracuję fizycznie tylko
        umysłowo, a w takim fachu obowiązuje pewien savoir vivre - to smutne, że nie
        zdajesz sobie z tego sprawy...
        • zapalniczka Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 13:01
          racja... komplementy tylko od kobiet... faceci przewaznie maja w nich jakis ukryty cel...
        • diabel-tasmanski Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 13:09
          > A poza tym... drogi diable, ja osobiście mam w nosie opinie facetów, bo od
          > jakiegoś czasu interesuje mnie opinia tylko jednego faceta, a Ty niem [nie-]
          > stety nie jesteś smile [raczej STETY].

          porzed chwileczka pisałaś że:
          ubierasz sie dla siebie,
          z powodu pracy, że liczy sie opinia innych bab z biura

          a teraz ze jednak opinie faceta sie liczy

          smile))))))))))))))))))))))))))))))


          tak żeby zaliczyć moje minimum musiała byś mieć wieeeelkia cycki





          • tamara_t Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 13:18
            Oczywiście, że mi zależy na opinii FACETA - jak widać jest to rzeczownik liczby
            pojedynczej, więc - jak mam nadzieję się domyślasz - nie chodzi o Twoją opinię.
            Generalnie faceci, którzy określają wartość kobiety wielkością cyca z założenia
            mnie nie interesują - nawet, jeśli są entuzjastami rozmiarów bliskich moim. Ja
            nie mierzę wartości faceta wielkością jego penisa, ani zawartością konta
            bankowego. A tak jestem głupio skonstruowana, że oczekuję wzamian tego, co sama
            daję. Zawsze powtarzałam, że to niewiarygodne szczęście, że ludzie są tak
            bardzo różni. To istne błogosławieństwo.
            • diabel-tasmanski Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 14:42

              >a nie mierzę wartości faceta wielkością jego penisa, ani zawartością konta
              > bankowego. A tak jestem głupio skonstruowana, że oczekuję wzamian tego, co sama
              > daję.

              jeszcze nie napisałaś jakie jest twoje ktyterium oceny faceta. Podałem tylko
              przykładowe cechy, byś mogła zauwżyć że zarówno kobiety jak i faceci dzaiłaja
              na bardzo podobnych zasadach.
              ty nie podajesz tych cech na których ci zależy. czemu ?
              Wiesz czego chcesz? czy może obawiasz sie że jak podasz te cechy to okaże
              sie że tylko piane bijesz.


              > Generalnie faceci, którzy określają wartość kobiety wielkością cyca z
              > założenia mnie nie interesują

              Jeżeli jest prawdą to co powyżej pamisałaś to jak najszybciej powinnas przestać
              dbać o swój wygląd.
              Jeżeli będziesz wyglądała strasznie to interesować sie tobą bedą tylko faceci
              którzy ciebie interesują.
              Wtedy będziesz mogła odróżnic facetów którzy interesowali sie twoimi wielimi
              cycyami, od tych którzy nie oceniaja twojej watrości w kontekście wygladu.


              p.s
              Myśle że walisz scieme ile wejdzie. W rzeczywistości jesteś samotna, bez faceta
              bez cycków , bez urody.
              czepiasz sie facetów ze ocanieją kobiety po wygladzie , bo w tej kategorii to
              nie masz szans.
              ale takie jest życie i wyglad takze jest wazny







              • tamara_t Re: No dobra singiileko to .... 19.09.05, 16:08
                > p.s
                > Myśle że walisz scieme ile wejdzie. W rzeczywistości jesteś samotna, bez facet
                > a
                > bez cycków , bez urody.
                > czepiasz sie facetów ze ocanieją kobiety po wygladzie , bo w tej kategorii to
                > nie masz szans.
                > ale takie jest życie i wyglad takze jest wazny

                A ja myślę, że masz poważne problemy osobowościowe. Myślisz w sposób
                charakterystyczny dla osób o niskim poczuciu własnej wartosci,
                szablonem: "skoro piszesz, że nie masz problemu, to na pewno się
                dowartościowujesz i walisz ściemę, a tak naprawdę, to jesteś...[dowolna
                impertynencja]". Czy Ty postępujesz w ten sposób, że wszystkim przypisujesz
                takie postępowanie? No cóż, nie mi oceniać. Rozumiem, że może być dla kogoś
                niewyobrażalne, że można pisać w necie prawdę - nie koloryzowaną i nie
                upiększoną.

                Przerabialiśmy tutaj już kilka afer i zapewniam Cię, że nie wdam się w dyskusję
                na Twoich warunkach. Twoje posty nie odpowiadają na pytanie, jakie zadałam w I
                poście, więc dla mnie są zupełnie bezużyteczne w kontekście problemu, który
                poruszyłam. Natomiast nie specjalnie interesuje mnie problem poruszony przez
                Ciebie, więc przez grzecznosć pozwolę sobie nie zabierać głosu w temacie.

                Życzę Ci, abyś był kiedykolwiek równie szczęśliwy i dowartościowany jak ja.
                • diabel-tasmanski Re: No dobra singiileko to .... 20.09.05, 14:42
                  jest z toba jeszcze gorzej niż myślałem. POCZUCIA HUMORU TAKZE NIE MSASZ
                  • anisua diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 14:50
                    dlaczego tak lubisz dokuczać ludziom?wink

                    zwłaszcza tym, którzy nie pałają głębokim uczuciem do Ciebie?
                    Ty nie rozmawiasz, nie wdajesz sie specjalnie w dyskusje, nie mówisz o
                    sobie...tylko się czepiaszwink
                    • diabel-tasmanski Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 14:57
                      anisua napisała:

                      > dlaczego tak lubisz dokuczać ludziom?wink
                      >
                      > zwłaszcza tym, którzy nie pałają głębokim uczuciem do Ciebie?
                      > Ty nie rozmawiasz, nie wdajesz sie specjalnie w dyskusje, nie mówisz o
                      > sobie...tylko się czepiaszwink

                      A moze zajrzysz do topiku tego watku i zobaczysz kto się czepia? Pozostałe
                      posty są bardzo podobne.
                      Żeby wdać sie w dyskusje to potrzebuje poznać argumenty innych a nie to co
                      inni o mnie myśla.
                      Poczytaj jakie ostatnio wątki tworzycie. Narzekacie na diabła , ale gdy pytam
                      o co dokładnie wam idzie to nie odpowiedaćie.
                      Ja odpowidam na wasze srgumenty , wy zarzucanie mi tylko że podobno jestem:
                      chamski, wulgarny itp. nie mówąc dokładnie o co wam chodzi.
                      I kto ku kogo sie czepia ?

                      • anisua Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 15:15
                        ale ten wątek powstał chyba z powodu innego wątku......
                        tamara się nie czepia, jej sie nie podoba, to co pisałes
                        i to własnie próbuje wyrazić.....

                        myślę, że ma do tego prawo
                        kazdemu z nas, Tobie też nie odpowiadają pewne rzeczy,
                        problem leży chyba w tym, że mamy różną wrażliwość....
                        i inaczej wyrażamy słowami, to co czujemywink

                        i moze jeszcze to, ze chcesz udowodnic niektórym,
                        że są gorsi, lubisz wyśmiewać się czasem z ludzi....
                        a niektórzy biorą to do siebie za bardzo
                        ale mają prawo....

                        ale popatrz, jaki Ty uparty jesteswink
                        nie wszyscy Cię lubią, narzekają na Ciebie a Ty ciągle tutajwink)

                        a wątki są, jakie są......
                        • diabel-tasmanski Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 16:00
                          anisua napisała:

                          > ale ten wątek powstał chyba z powodu innego wątku......
                          > tamara się nie czepia, jej sie nie podoba, to co pisałes
                          > i to własnie próbuje wyrazić.....

                          > myślę, że ma do tego prawo
                          > kazdemu z nas, Tobie też nie odpowiadają pewne rzeczy,
                          > problem leży chyba w tym, że mamy różną wrażliwość....
                          > i inaczej wyrażamy słowami, to co czujemywink
                          >
                          > i moze jeszcze to, ze chcesz udowodnic niektórym,
                          > że są gorsi, lubisz wyśmiewać się czasem z ludzi....
                          > a niektórzy biorą to do siebie za bardzo
                          > ale mają prawo....
                          >
                          > ale popatrz, jaki Ty uparty jesteswink
                          > nie wszyscy Cię lubią, narzekają na Ciebie a Ty ciągle tutajwink)
                          >
                          > a wątki są, jakie są......


                          Fajne : ja sie czepiam , Tamarze nie podoba sie to co pisze - ona sie nie
                          czepia.
                          Wyjaśnij mi tę subtelną różnice między czepianiem sie , a brakiem upodobania do
                          tego co piszą inni.
                          Komu i gdzie udawadniam że jest gorszy ? KONKRETNIE !!!
                          Kogo wyśmiałem i czy zrobiłem to bezpodstawnie ?

                          Bo na razie bawi mnie wasze zrzędenie na mnie.
                          "NIE PODOBA WAM SIE TO CO PISZE" (czyt. czepiacie sie smile) , ale nie potraficie
                          podać o co konkretnie chodzi. Nawet jak piszeczie miedzy sobą to sa to tylko
                          żale a nie konkretne zarzuty.
                          Fajnie popatrzeć jak sie wzajemnie nakręcanie.


                          Pisze póki moge. Przecież nie trudno przewidziec co zrobicie jak sie
                          wystarczająco nakręcicie smile
                          • anisua Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 16:56
                            ja sie nie nakręcam, nie chce mi się i poza tym nie ma takiej potrzeby...wink
                            chcesz konkretnych przykładów, pulasarkowy jak widze juz podał...
                            a reszty nie chce mi sie przeszukiwać, bo jak znam Ciebie i tak odwrócisz kota
                            ogonem....
                            własnie w tym jest problem, z Toba wiekszoćśc ludzi nie jest w stanie
                            dyskutować....
                            bo albo ich obrazisz, albo poczucie humoru odrobinę inne...
                            nie rozumiesz, ze ludzie moga miec inny zdanie na pewne sprawy?
                            że bawią ich inne dowcipy?
                            nie rozumiem tez jeszcze jednej rzeczy, dlaczego bawi Cię zrzędzenie na
                            Ciebie??
                            nie masz innych rozrywek?wink
                            • diabel-tasmanski Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 18:58
                              przeczytaj uwaznie topik
                              >kiedy tylko pojawi się jakiś fagas, którego
                              >[prawdopodobnie] jedyną zaletą jest posiadanie kutasa [oops, sorry].
                              >To oczywiście refleksja, która pojawiła się po lekturze [przyznaję - nie
                              >całego] wątku o rozmiarach biustu i IQ

                              Poziom odpowiedzi dostosowuje do autorki wątku. I poziomu postów na które
                              odpowiedam. Jeżeli jestem fagasem to powineinm pisać jak fagas. nICH
                              PRZYNAJMNIej zasługuje na to miano smile

                              bardzo bawi mnie wasze logika. Gdy ktos z was bluzga na mnie to oK. Gorzej gdy
                              odpowiem mu na tym samym poziomie. Wtedy to juz obraza majestatu, zaniżanie
                              poziomu forum etc. A caŁE stadko wyje za basiorem jedna melodie smile
                              • tamara_t Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 21.09.05, 15:07
                                Srasznie jesteś przewrażliwiony diable - to nie było o Tobie tylko ogólnie o
                                facetach- nie jesteś [a szkoda!] jedyny, któremu takie pomysły przychodzą do
                                głowy. A czy jesteś fagasem..? Nie mi oceniać, ale to, co i w jaki sposób
                                piszesz daje do myślenia...

                                -
                              • anisua no i narobił trochę zamieszania i ...znikł;) 22.09.05, 10:16
                                obraza, zaniżanie poziomu forum?????

                                przesadzasz;P

                                Twoim znakiem rozpoznawczym jest to, że nie wchodzisz na fora niezauwazonywink
                                gdy jesteś od razu Cię widać, słychać..
                                wpadasz jak tornado, narobisz zamieszania i znikaszwink
                                ciekawe czy potrafiłbyś pisać z ludżmi nie wzbudzając takich emocjiwink

                                ale tego się już nie dowiemywink
                      • konrado80 Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 19:17
                        zaraz zaraz, jak chcialem podyskutowac na rozne tematy
                        to szybko sie ulatniales
                        i nie mow mi ze sie czepialem tongue_out
                    • herezja Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 14:59
                      Anisua, nie z każdym da się rozmawiać.
                      Są jednostki, które rzucają błotem na oślep, a potem dziwią się, kiedy ktoś
                      zwróci uwagę na ich brudne ręce smile
                      • diabel-tasmanski Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 15:06
                        herezja napisała:

                        > Anisua, nie z każdym da się rozmawiać.
                        > Są jednostki, które rzucają błotem na oślep, a potem dziwią się, kiedy ktoś
                        > zwróci uwagę na ich brudne ręce smile

                        chcesz dyskusji? ok.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23941&w=29285059&a=29285295
                        Nazywasz mnie trolem.
                        Uzasadnij swoje zdanie. Na jakiej podstawie tak twierdzisz.
                        Podaj cechy trola żebym mógł ocenić czy rzeczywiście nim jestem.

                        podejmiesz dyskusje, czy moze z trolami nie dyskutujesz?
                        Fajny paradoks. smile
                        • herezja Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 15:10
                          Wybacz, ale poziom do jakiego sprowadzasz wszelkie rozmowy jest dla mnie
                          zdecydowanie za niski. Dlatego też jest to chyba pierwszy, a na pewno ostatni
                          raz, kiedy na jakikolwiek Twój post odpisuję.
                          • diabel-tasmanski NO WSPANIALE !!! 20.09.05, 15:20
                            herezja napisała:

                            > Wybacz, ale poziom do jakiego sprowadzasz wszelkie rozmowy jest dla mnie
                            > zdecydowanie za niski. Dlatego też jest to chyba pierwszy, a na pewno ostatni
                            > raz, kiedy na jakikolwiek Twój post odpisuję.

                            Brawo !!! Dokonałaś oceny poziomu rozmowy przed jej przeprowadzeniem !!!
                            Jezeli mialby cię mierzyć tą samą miarą to powineinm napisać cos w tym stylu:

                            Wybacz, ale poziom do jakiego sprowadzasz wszelkie rozmowy jest dla mnie
                            zdecydowanie za niski. Nie potrafiszz podać żadnych własnych argumentów. Ty nie
                            rozmawiasz ty wygłaszasz sądy. Dyskusja w której nie używa sie argumentów to
                            tylko pyskówka.
                            W przeciwieństwie do ciebie nie mam uprzedzeń. I jeżeli kiedyś przedstawisz
                            argumenty .... będe do dyspozycji

                            smile
                            • pulsarkowy Re: NO WSPANIALE !!! 20.09.05, 16:16
                              tak sobie przeczytalem cala ta "dyskusje" i mysle sobie, ze jednak diable
                              szanowny nie masz racji - oczekujesz ciagle argumentow, natomiast sam ANI RAZU
                              (w tym watku) nie powiedziales nic konkretnego i uzasadnionego w jakikolwiek
                              merytoryczny sposob. to co robisz to jakas sztuka dla sztuki bo generalnie poza
                              zasmiecaniem forum nie widze w tym absolutnie zadnego sensu. tak wiem - pewnie
                              za powazny jestem nie? "nie bierz zycia na powaznie...". problem polega na tym,
                              ze twoie zachowanie nie jest W OGOLE zabawne. nie wiem jak nasz pentagonik
                              kochany ale ja nie widze powodu zeby cie banowac pod jednym warunkiem - ze
                              przystosujesz sie choc z grubsza do podstawowych choc zasad kultury dyskusji.

                              co do oceniania kobiet po biuscie - twoje prawo. natomiast 1. nie generalizuj -
                              ja sie nie czuje gorszym facetem przez to ze niekoniecznie biust jest dla mnie
                              pierwszoplanowym czynnikiem (choc pewnie zaraz powiesz ze mam kompleksy albo
                              cos 2. wielokrotnie doswiadczylem tego o czym dziewczyny pisza, ze jednak
                              czesto kobieta zwraca znacznie bardziej uwage na reakcje innej kobiety niz
                              faceta (chyba ze jest to jakis bardzo konkretny facet na ktorym im zalezy) 3.
                              pytasz o gdzie zarzucane ci chamstwo? prosze uprzejmie: 1. "Jeżeli będziesz
                              wyglądała strasznie to interesować sie tobą bedą tylko faceci
                              którzy ciebie interesują." 2. "Myśle że walisz scieme ile wejdzie. W
                              rzeczywistości jesteś samotna, bez faceta
                              bez cycków , bez urody.
                              czepiasz sie facetów ze ocanieją kobiety po wygladzie , bo w tej kategorii to
                              nie masz szans."

                              nie chce mi sie w z innych watkow wyciagac ale mam wrazenie ze moge tak dlugo
                              cie cytowac. zarzucasz innym brak poczucia humoru - jesli nikogo nie bawi to co
                              piszesz to moze poszukaj sobie innej publicznosci. zarzucasz brak argumentow -
                              a sam powtarzasz sie bolesnie jak sobotni kac po tygodniu pracy. nie potrafisz
                              odpowiedziec a jedynie odbic pileczke.

                              mialem nie odpowiadac - tak wiem ucieszy cie to co napisze ale mam to gdzies -
                              ale obraz ciebie jaki wylania sie z twoich wypowiedzi jest raczej zenujacy.
                              choc oczywiscie jak sadze ty w twoim zapatrzeniu w siebie i wlasna inteligencje
                              nie jestes zdolny do wystarczajacej samokrytyki.

                              tymczasem prosty burak z ciebie wychodzi bracie. nic wiecej.
                              • diabel-tasmanski Re: NO WSPANIALE !!! 20.09.05, 19:13
                                argumentów chchiałem od herezja - bo kobieta cały czas trzepie do mnie a nie
                                chciała powiedzieć o co jej idzie.
                                Jeżlei nie zauważyułeś moich argumentów to juz jest twój problem. Powiedz
                                czego nie rozumiesz to ci wyjaśnie.

                                Nie generalizuje. Nigdzie nie napisałem że biust jest najważniejszym kryterium
                                oceny kobiety.


                                > 3. pytasz o gdzie zarzucane ci chamstwo? prosze uprzejmie: 1. "Jeżeli będziesz
                                > wyglądała strasznie to interesować sie tobą bedą tylko faceci
                                > którzy ciebie interesują." 2. "Myśle że walisz scieme ile wejdzie. W
                                > rzeczywistości jesteś samotna, bez faceta
                                > bez cycków , bez urody.
                                > czepiasz sie facetów ze ocanieją kobiety po wygladzie , bo w tej kategorii to
                                > nie masz szans."

                                to ja też zacytuje:
                                "kiedy tylko pojawi się jakiś fagas, którego
                                [prawdopodobnie] jedyną zaletą jest posiadanie kutasa [oops, sorry].
                                To oczywiście refleksja, która pojawiła się po lekturze [przyznaję - nie
                                całego] wątku o rozmiarach biustu i IQ."


                                >....ze przystosujesz sie choc z grubsza do podstawowych choc zasad kultury
                                > dyskusji.

                                Własnie to robie smile


                                > mialem nie odpowiadac - tak wiem ucieszy cie to co napisze ale mam to gdzies -
                                > ale obraz ciebie jaki wylania sie z twoich wypowiedzi jest raczej zenujacy.
                                > choc oczywiscie jak sadze ty w twoim zapatrzeniu w siebie i wlasna inteligencje
                                >
                                > nie jestes zdolny do wystarczajacej samokrytyki.
                                >
                                > tymczasem prosty burak z ciebie wychodzi bracie. nic wiecej.

                                Ty widze takze starasz sie trzymać poziom kulturalnej dyskusji wink
                                Nie rozumiem tylko dlaczego sie tobie doopku zdaje że ja nie odpowiem ci na
                                twoim poziomie.
                                • pulsarkowy Re: NO WSPANIALE !!! 21.09.05, 09:17
                                  > Nie generalizuje. Nigdzie nie napisałem że biust jest najważniejszym
                                  kryterium
                                  > oceny kobiety.
                                  >

                                  a to ciekawe bo w innym watku caly czas podkreslasz ze oceniasz kobiete w
                                  pierwszej kolejnosci po "cyckach".

                                  to ja też zacytuje:
                                  > "kiedy tylko pojawi się jakiś fagas, którego
                                  > [prawdopodobnie] jedyną zaletą jest posiadanie kutasa [oops, sorry].
                                  > To oczywiście refleksja, która pojawiła się po lekturze [przyznaję - nie
                                  > całego] wątku o rozmiarach biustu i IQ."
                                  >

                                  no to akurat nie sa moje slowa, aczkolwiek proponowalbym ci dobrze sie
                                  zastanowic czy przypadkiem nie chlapnales wczesniej czegos... bo poki co
                                  szukasz winy u wszystkich tylko nie u siebie.

                                  > Ty widze takze starasz sie trzymać poziom kulturalnej dyskusji wink
                                  > Nie rozumiem tylko dlaczego sie tobie doopku zdaje że ja nie odpowiem ci na
                                  > twoim poziomie.

                                  rozumiem ze masz na mysli ostatnie slowa mojego postu? no coz... co mam
                                  powiedziec, skoro zdajesz sie nie rozumiec slow takich jak "brak
                                  kultury", "nieuprzejmosc", czy nawet "chamstwo"... a najbardziej bawi mnie tym,
                                  ze rzeczywiscie mam racje mowiac ze do samokrytyki to ty zdolny nie jestes
                                  skoro to wystarczylo zebys okreslil mnie "doopkiem" smile

                                  o ile wczesniej wkurzala mnie ta (wasza - bo nie bralem w niej udzialu)
                                  dyskusja, o tyle powoli zaczyna mnie bawic. bo bawia mnie ludzie, ktorzy
                                  uwazajac ze sa lepsi od wszystkich proboja to udowodnic tym - w ich mniemaniu -
                                  "mniejszym" od siebie... ot, ciekawostka smile
                          • herezja Re: diable.... odpowiesz na jedno pytanie?;) 20.09.05, 15:27
                            hmm czyżby znowu coś mi się pod sygnaturką przykleiło? smile
    • tamara_t o rety... 19.09.05, 12:52
      Ale się przejęliście - ja jestem zupełnie spokojna, mam głęboko w poważaniu
      takie pytania. Raczej mnie dziś rozśmieszyły [zresztą takie forumowe głupkowate
      wątki dawno nauczyłam się traktować z odpowiedniej perspektywy i odpowiednio
      dużego dystansu].
      Kobieta może być kobieca i bez westchnień męskich - mam na myśli te internetowe
      konkretnie - czy nie?

      Zapalniczka - nie doczytałam wątku do końca, stąd nie wiedziałam, ze się
      wypowiedziałaś - niczym Ci to nie ujmuje zresztą.

      Swoim postem chciałam poruszyć problem inny - przekonania samców [tak, tak - i
      nie chodzi ogólnie o wszystkich mężczyzn, tylko o SAMCÓW], że kiedy oni
      wykazują zainteresowanie, to kobieta powinna się prężyć i starać się wygrać w
      konkursie na najlepszy [wg niego] biust/ czy cokolwiek. Nie chcę komentować
      tamtego wątku - chodzi o dyskusję na temat niezrozumiałych dla mnie, męskich
      opinii. I proponuję skupić się na tym, zamiast zastanawiać się "co autor miał
      na myśli"...
      Dziękuję za uwagę smile
      • zapalniczka Re: o rety... 19.09.05, 12:55
        tamara_t napisała:

        > Zapalniczka - nie doczytałam wątku do końca, stąd nie wiedziałam, ze się
        > wypowiedziałaś - niczym Ci to nie ujmuje zresztą.

        hehehe... ja tez sobie zartuje i nie liczylam ze odpowiesz smile
    • tamara_t HOLA HOLA! 21.09.05, 15:00
      Chciałam wyjaśnić jedną tylko, acz zasadniczą kwestię:
      Ten wątek nie powstał coby poczepiać się diabła tudzież jego wątku. Pozwolę
      sobie przypomnieć, że sednem sprawy było:

      ... dlaczego mężczyźni nie pojmują, że my - kobiety nie chcemy i nie
      potrzebujemy POKAZYWAĆ się im, udowadniać, że MOŻEMY im się podobać, że nie
      jesteśmy ZAWSZE zainteresowane, kiedy tylko pojawi się jakiś fagas, którego
      [prawdopodobnie] jedyną zaletą jest posiadanie kutasa [oops, sorry].

      Sprawa dotyczy MĘŻCZYZN ogólnie, a co do diabła - nie mamy nawet pewności, że
      to facet [przy takiej złośliwości byłabym nawet za tym, że to raczej kobieta].

      Natomiast fragment:

      > To oczywiście refleksja, która pojawiła się po lekturze [przyznaję - nie
      > całego] wątku o rozmiarach biustu i IQ.

      Był ujawnieniem skąd się wzięła refleksja, bo na forum ludzie lubią
      przeinterpretowywać i doszukiwać się ukrytych intencji - jak widać nawet kiedy
      napisałam wprost, że wątek diabła mnie ZAINSPIROWAŁ DO PRZEMYŚLEŃ na ten temat,
      to i tak doszukuje się głębszych podtekstów.

      Nie mam ochoty nic więcej wyjaśniać, bo jak zauważyłam, ci którzy się
      najbardziej czepiają mają największą tendencję do oskarżania innych, że pastwią
      się na nich, znęcają - whatever. Nie wydaje mi się, żebym komukolwiek zrobiła
      krzywdę bo nie miałam takiego zamiaru, a jak Diable jesteś przewrażliwiony na
      swoim punkcie, to może warto nad tym popracować.

      A że nie jesteś lubiany na forum... Jak myślisz - jaki jest tego powód? Skąd
      się to bierze? Myślę, że sam dobrze wiesz... Ja w każdym razie nie będę
      wchodzić w uświadamianie Cię.

      Finito.
      • ehh_79 Re: HOLA HOLA! 21.09.05, 17:05
        To mój pierwszy 'występ' na forum ŚWS więc uznałem że należy sie przywitać

        Witam Wszystkich smile

        Tamaro_t to co napisałaś w wątku inicjującym to prawie same uogólnienia:
        1)... dlaczego mężczyźni nie pojmują, że ...

        Widzisz, znam przynajmniej 'kilku'wink takich, którzy doskonmale rozumieją to co
        piszesz dalej. Wiem, że takie uogólnienia ułatwiają nam funkcjonowanie w
        społeczeństwie, ale jednocześnie bardzo nas ograniczają przez co bardzo nas (w
        tym Ciebie) krzywdzą - to a propos "Nie wydaje mi się, żebym komukolwiek
        zrobiła krzywdę...". Ponadto są bardzo irytujące (przynajmniej dla mniesmile). To
        co napisałaś (...mężczyźni nie pojmują...) jest na 2-gim miejscu na mojej
        prywatnej liście najbardziej denrwujących kobiecych stwierdzeń wink. Absolutntnym
        i niepodważalnym numerm 1 jest: Wszyscy faceci to świnie. wink

        2)... my - kobiety nie chcemy i nie potrzebujemy POKAZYWAĆ się im, udowadniać,
        że MOŻEMY im się podobać, że nie jesteśmy ZAWSZE zainteresowane...

        Myśle, że znalazłoby się kolejnych 'kilka' kobiet, które nie zgodziłyby się z
        takim twierdzeniem. Tutaj nie będę się upierał bo jestem 'tylko' facetem i
        zapewne się mylę tongue_out

        Nie było miom zamiarem obrazić lub urazić Cię lub kogo innego. Jeżeli jednak tak
        się stało to przepraszam.
        Pozdrawiam
        • tamara_t Re: HOLA HOLA! 22.09.05, 08:50
          Nie uraziłeś mnie - powiedziałeś jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie, a
          to jest dozwolone ;P.
          Widzisz - gdybym uważała, że WSZYSCY, absolutnie wszyscy mężczyźni tak myślą
          dawno przestałabym zawracać sobie Wami głowę smile Mój mężczyzna jest najlepszym
          dowodem na to, że uogólnienia nie dotyczą każdego. Ale kołacze mi się po głowie
          stwierdzenie [którego nota bene nie znoszę], że każdy wyjątek potwierdza
          regułę.
          To o czym napisałam w I poście, to uogólnienie na pewien typ faceta. Szufladek
          pt. "mężczyzna" jest co najmniej kilka. A i to, po zaszufladkowaniu osobnika
          [am sorry smile] można doświadczyć dysonansu poznawczego, bo się nagle okazuje, że
          mieliśmy błędne odczucia w kontaktach z nim...
          Problem uogólnień pojawia się tu cyklicznie i jakkolwiek słuszne jest co
          mówisz, aby tego nie robić - nie zawrócisz rzeki kijem - pewne procesy
          społeczne dzieją się czy tego chcemy czy nie. I można apelować i tupać nogami
          płacząc przy tym i krzyczeć i ubliżać ludziom [nie twierdzę że to robisz smile
          matko, jacy ludzie w necie są przewrażliwieni - z wszystkiego trzeba się
          tłumaczyć! wink], a ludzie i tak będą uogólniali, myśleli stereotypami,
          szufladkowali. Na przykład [bo inne typy takich zachowań też możnaby mnożyć].

          Ech, chyba przestanę pisać cokolwiek bo reinterpretacje moich słów i intencji
          powalają mnie i walę już w matę - basta smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja