znacie faceta...

25.09.05, 22:41
ktory jest okladany przez babeczke? sa tacy wiem to... ale nieo tym mowa...dlaczego spora ilosc osobnikow plci meskiej jest agresywna? czemu tak latwo im podniesc reke na kogos slabszego? jak taki sie wkurzy to nie umie nad soba zapanowac... dupki chodza po tym swiecie i tak z pokolenia na pokolenie, niedosc ze zero szacunku do kobiety i postrzeganie jej w kategoriach wylacznie "dupa" "suczka" itp. to jeszcze publiczne upokarzanie i chora satysfakcja z fizycznego wyladowania sie na niej... i to cholera jest duzy problem... w i e l k i...
    • cafe_justysia Re: znacie faceta... 26.09.05, 11:31
      Bo mu nie wyszło w życiu,bo trafił na "złą"(w jego mniemaniu)kobietę,która nie
      zawsze czeka na niego w domu z ciepłym obiadkiem.
    • singelka Re: znacie faceta... 28.09.05, 17:50
      bo jakby miał znaleźć kogoś równego siłą sobie, to nie wie, czy by sobie
      poradził, bo musi pokazać kto tu rządzi.
    • marek350 Re: znacie faceta... 28.09.05, 18:55
      bicie kobiety jest oczywiście godne pogardy dla bijącego, ale jest też dowodem
      słabości wewnętrznej faceta, który bije. Podejrzewam też, że tacy "damscy
      bokserzy", są zakompleksieni, często mają problem niskiej wartości własnej, nie
      wspominając o ich niskiej inteligencji. Dla mnie to margines (menelia).

      Marek
      • herezja Re: znacie faceta... 29.09.05, 08:50
        marek350 napisał:

        > bicie kobiety jest oczywiście godne pogardy dla bijącego, ale jest też
        dowodem
        > słabości wewnętrznej faceta, który bije. Podejrzewam też, że tacy "damscy
        > bokserzy", są zakompleksieni, często mają problem niskiej wartości własnej,
        nie
        > wspominając o ich niskiej inteligencji. Dla mnie to margines (menelia).

        To nie zawsze jest margines i menelia. Takie historie zdażają się również w
        tzw "inteligenckich" domach, tylko tam są zazwyczaj skrzętnie ukrywane i rzadko
        wychodzą na jaw.
    • samentu Re: znacie faceta... 28.09.05, 19:10
      z reguły dlatego że są słabi (fizycznie lub psychicznie) a przez to zakompleksieni
      bo społeczeństwo czy zasady kulturowe w których zostali wychowani wymusza na
      nich zdobycie okreslonego statusu, który w potocznym rozumieniu jest oznaką męskości
      a ponieważ brutalny kapitalizm sprawia że nie są w stanie osiągnąć tych celów
      staja się dla nich samych niemęscy, przegrani itd
      a dalej frustracja - agresja to juz krótka droga
      agresja jako sposób poprawienia sobie własnego niskiego ego
      inną sprawą jest że kobiety lgną do takich facetów jak ćmy do światłatongue_out
      • singelka Re: znacie faceta... 28.09.05, 19:37
        samentu napisał:

        > inną sprawą jest że kobiety lgną do takich facetów jak ćmy do światłatongue_out

        to prawda, nie wiem dlaczego tak jest, że kobiety wybierają takich gości, a
        potem płacze i obdukcje
        • samentu Re: znacie faceta... 28.09.05, 19:43
          bo biorą agresję za oznakę siły, a ona jest oznaką słabosci
          • singelka Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:03
            samentu napisał:

            > bo biorą agresję za oznakę siły, a ona jest oznaką słabosci


            myślisz, że one nie zdają sobie z tego sprawy? naiwnie wierzą, że mnie przecież
            nie uderzy
            • samentu Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:07
              nie, one sądzą że agresję facet będzie wyładowywał tylko w walce o lepszy los
              swego związku tzn że będzie je traktował jako część siebie
              i dlatego nie uderzy
              cóż damski sposób zaangażowania w związek przenoszą na facetów razem z żeńskim
              sposobem myslenia
              no i to sie kończy często jak sama zauważyłaś płaczem i obdukcjami
              bo istota problemu polega na tym że manifestowana agresja nie jest oznaką siły
              więc taki facet lepszego losu związkowi nie zapewni bo nawet sobie go zapewnic
              nie potrafi
              • singelka Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:38
                co racja to racja big_grin
                • anisua Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:50
                  hmmm...
                  ja się obawiam, że gdyby któryś z panów chciał podnieść rękę na mnie...
                  mógłby być tym, którego babeczka bije;D
                  • samentu Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:51
                    no jest wielu takich którzy lubią jak ich kobieta bijetongue_outP
                    taki miałby życie jak w raju (seksualnym)tongue_out
                    • temeda24 Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:54
                      hehe ale chyba chodzi o klapsa a nie lanie w stylu, bo zupa byla za slona
                    • anisua Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:54
                      bo oni dziwni są..;DDDDD
                      chociaz...
                      przypuśćmy taka sytuacja.........przychodzę z pracy, wkurzona bo...i tutaj cała
                      lista.....
                      i dobrze byłoby się na kimś wyżyć, a tu proszę jest chętny;DDDDDDDDDDD
                      • temeda24 Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:55
                        masz ochote poboksowac???big_grin
                      • singelka Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:56
                        hmm...tylko czy Ty jesteś herod-baba? smile
                        • anisua Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:59
                          singelka napisała:

                          > hmm...tylko czy Ty jesteś herod-baba? smile

                          nie trzeba być herod babąwink)
                          czasem małe jest najgorsze;PPPP
                          • singelka Re: znacie faceta... 28.09.05, 21:02
                            ja bym nie zaryzykowała...smile
                    • singelka Re: znacie faceta... 28.09.05, 20:55
                      " Skarbie ja Ci stworzę raj na ziemii....będziesz chodził nago i boso"smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja