Warszawa miastem kobiet?

17.10.05, 09:59
przerazilam sie artyklulem w Twoim Stylu, przerazilam sie bo dotarlo do mnie
ze na swiatlach, w samochodach obok, widze same kobiety
    • emzecik Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 10:10
      e tam, ja też jeżdzę i już na kobietę nie wyglądam wink)))
      • junkoh Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 10:12
        emzecik napisał:

        > e tam, ja też jeżdzę i już na kobietę nie wyglądam wink)))


        musisz niewielkiego wystajacego wzrostu byc wiec smile
        • heart_of_ice Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 11:49
          widzisz, kazdy zwraca uwage na to, co barziej interesujesmile))
          ja tam widze facetow za kierownicabig_grin
          najczesciej zdecydownie nieinteresujacych, ale facetow:]
          [hmm, chociaz wczoraj to takiego widzialam ze .... mmmm.... cholera, ze tez
          jechal w przeciwnym kierunkubig_grin]

          Pauli
          --
          Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.

          EKGW
          • junkoh Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 11:55
            ciekawa interpretacja biorac pod uwage moja plec
            • heart_of_ice Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 14:25
              o rany, przepraszam!!sad(
              napisalas "przerazilam sie" ale ja nieuwaznie przeczytalamsad spojrzalam tylko na
              nicka i wydal mi sie malo kobiecy...
              heh, no to moze po prostu zle trafiasz w tych codziennych korkachsmile

              Pauli
              --
              Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.

              EKGW
        • emzecik Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 18:50
          junkoh napisała:
          > musisz niewielkiego wystajacego wzrostu byc wiec smile

          w dowodzie mam wysoki, ale samochó niewielki, to i może ciężko mnie zauważyć wink)
          • anisua Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 19:23
            emzecik napisał:

            > junkoh napisała:
            > > musisz niewielkiego wystajacego wzrostu byc wiec smile
            >
            > w dowodzie mam wysoki, ale samochó niewielki, to i może ciężko mnie
            zauważyć wink
            > )

            nie wiem, jak w samochodzie, ale na ulicy Cię widać;P
            nawet się czasem wyrózniasz;D
            • emzecik Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 19:27
              anisua napisała:
              > nie wiem, jak w samochodzie, ale na ulicy Cię widać;P

              hehe, serio? wink))

              > nawet się czasem wyrózniasz;D

              nie zauważyłem żebym świecił czy cóś wink))))
              • anisua Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 19:44

                no jak, a ta aureola?;DD
                kurcze, a może dlatego Cię zauwazyłam, że bylo Was troje;P
                • emzecik Re: Warszawa miastem kobiet? 18.10.05, 00:45
                  anisua napisała:
                  > no jak, a ta aureola?;DD

                  no tak, zapomniałem że ją mam ;-DDD

                  > kurcze, a może dlatego Cię zauwazyłam, że bylo Was troje;P

                  każdy wie, że ten co ma m.in. aureolę występuje w 3 osobach... wink)
    • wenecka Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 14:05
      nie, no nie jest tak źle - paru jest w tej w-wie. co prawda niektorych mozna
      nazwać pseudofacetami, ale majtające się coś miedzy nogami świadczy
      zdecydowanie, ze kobietami jednak nie są.
    • samentu Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 14:29
      he he,
      ale to nie problem Warszawy też innych duzych miast
      zwyczajnie wśród młodzieży studiujacej przeważaja kobiety,
      dlatego w duzych miastach na 1 faceta po studiach przypadają 2 wykształcone
      podobnie singielki
      a wraz z upływem czasu rosnie nadpodaż singielek na rynku
      i rosnie niedobór odpowiednich singlitongue_outP
      wystarczy się przejść po studiach nawet po tzw męskich kierunkach
      jak ja studiowałem to w grupie miałem 2 (słownie dwie!) dziewczyny
      no a teraz na zajęciach mam na 50 osób 3/4 kobietsmile
      zwyczajnie choroba cywilizacyjna
      zwana ironicznie syndromem "Seksu w wielkim mieście"tongue_outP

      ps.
      dokładnie to samo zjawisko jest na wsiach i w małych miastach tylko w odwrotna
      stronę, ale że to temat mało medialny więc samotnymi wiejskimi facetami
      topiącymi frustracje w tanich winach nikt się nie interesuje
    • anisua Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 15:30
      junkoh napisała:

      > przerazilam sie artyklulem w Twoim Stylu, przerazilam sie bo dotarlo do mnie
      > ze na swiatlach, w samochodach obok, widze same kobiety

      może trzeba jeżdzić komunikacją miejską?;DD
      ja widuję z okien tramwaju mnóstwo facetów w samochodachwink
    • tony82 Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 16:09
      A mnie tam nie ma?sad
      • anisua Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 16:19
        tony82 napisał:

        > A mnie tam nie ma?sad
        >

        ale gdzie Cię nie ma?
        w Warszawie? w samochodzie?wink
        • tony82 Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 16:23
          W Wawiesad
          • anisua Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 16:24

            nie zauważają Cię???
            może rózową czapeczkę włóżwink
            • tony82 Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 16:26
              No popatrz, a ja myślałem, że dlatego iż mieszkam w drugim krańcu Polski.
              • anisua Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 16:28

                hmm...
                nie wiem dlaczego, myślałam, że Ty z Wawywink

                ale miejsce zamieszkania zawsze mozna zmienićwink
                • tony82 Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 16:31
                  Można, ale ja nie chcę być bezdomnymbig_grin
                  • anisua Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 19:53

                    no tak, dom to podstawasmile
                    ale bezdomnym to wbrew pozorom chyba nie łatwo zostać....
    • maruda2 Re: Warszawa miastem kobiet? 17.10.05, 20:49
      Jak tak się głębiej zastanowię, to myślę, że niestety masz rację. Gdy chodziłam
      do szkoły podstawowej to w ok. 30 osobowej klasie (tak, tak) było 9 chłopaków,
      liceum ekonomiczne - to była kompletna posucha - same babki!!! A w klasie
      równoległej był jeden rodzynek rozpieszczany do granic przyzwoitości. Na
      studiach też nie było lepiej, trafiło się w grupie zaledwie paru facetów. Ale z
      nimi to było tak jak mówi stary kawał: facet jest jak telefon, albo zajęty,
      albo poza zasięgiem, albo pomyłka. A na facetów w pracy to ja lepiej kurtynę
      milczenia spuszczę...
      _ _
      8180420
    • pink.freud Re: Warszawa miastem kobiet? 18.10.05, 00:18
      A jakim? Daj linkasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja