anisua 05.03.06, 10:30 leniwe, spokojne, wyczekujące... Pachnie kawą w domu... szkoda tylko, ze za oknem nadal zima, szaro.. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anula001 Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 10:33 dzien doberek wyczekujace czego? Szaro? U mnie slonecznie, jasno i pieknie. Tylko wlasnie ogladalam wiadomosci w TV i dotarla do mojego miasta ptasia grypa-znaleziono 2 labedzie na Wisle. Torun jest pierwszym miastem w Europie, w ktorego centrum to zanotowano grype ptasia Ulice zamkniete, polowa starowki tez. Odpowiedz Link
anisua Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 10:55 dawaj to słońce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jednej rzeczy nie rozumiem.........co da zamknięcie starówki???? Odpowiedz Link
anula001 Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 10:58 podaruj mi troche slonca) Juz przesylam Nie wiem, co da. Moze nie chca zeby ludzie chodzili bulwarem kolo Wisly, bo boja sie rozprzestrzeniania sie bakterii. O 12 maja byc w TVN 24 na zywo wyniki z badania, ktore robiono i w PL i w Londynie-wtedy okaze sie czy byl to typ ptasiej grypy szkodliwy dla czlowieka. Odpowiedz Link
anisua Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:09 to czekam na słońce ale ptasią grypą nie zarazimy sie na odległośc! przeciez tylko wtedy, gdy się dotknie i będzie miało sie kontakt z wydzielinami ptaszka albo zje surowe mięso..... wiec skąd ta paranoja? ps.wyczekiwanie na ....15 marca już wiesz, prawda Odpowiedz Link
anula001 Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:09 no nie wiem, moze obawiaja sie,ze dzieci beda tam chodzic, bawic sie itd. PS juz wiem Odpowiedz Link
monikson Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:14 No dla mnie to też lekka paranoja.. Jakby babranie się w ptasich zwłokach należało do standardowych zabaw Polaków.... Odpowiedz Link
vatazhka Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 16:37 Psy lubią babrać się w padlinie, a ludzie lubią dotykać psy... Odpowiedz Link
lenin_ek Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 16:47 vatazhka napisał: > Psy lubią babrać się w padlinie, a ludzie lubią dotykać psy... > Pozbadzmy sie wszystkich psow)) Odpowiedz Link
monikson Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:03 Dzieńdybry! Melduję się z kawką... Moja niedziela jest dosłownie wyczekująca bo rodzice się do mnie wybierają Słyszałam że wiosny ma nie być w tym roku, zaczynam rozmyślać nad wyborem sposobu samobójstwa, chyba sobie strzelę w plecy z łuku.... Odpowiedz Link
anula001 Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:04 w plecy z luku? pomocnika bedziesz potrzebowac) Ja juz po kawie, po sniadaniu, po dluuuugim spacerze z psem, ktory mnie obudzil o 7:50))) Tez chce wiosny!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
monikson Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:11 > w plecy z luku? pomocnika bedziesz potrzebowac) Na pewno znajda sie chetni, szefową poproszę ;P Odpowiedz Link
anula001 Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:13 hahahahahahaha dobrze wiedziec, ze ini nam dobrze zycza))))))))))))) PS idz na solarium-doladujesz sie swiatlem Tylko nie przesadz Odpowiedz Link
anisua Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:13 wstrzymaj sie z tym łukiem...... chociaz łuk tez fajny, moze trafi Cie taki...eros;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
monikson Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:16 > chociaz łuk tez fajny, moze trafi Cie taki...eros;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD > Ramazotti chyba?))) Już trafił i to własnie od niego pożyczam łuk))) Odpowiedz Link
anisua Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:19 taki goracy włoch tez mógłby byc;DDDD UUUUUUUUUUUUUU..... trafił??????? no to zapomnij o łuku!!!!!!! i zajmij sie nim...wiesz kim) Odpowiedz Link
monikson Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 11:21 > no to zapomnij o łuku!!!!!!! > i zajmij sie nim...wiesz kim) wedle rozkazu! i z prawdziwą przyjemnością ))) Odpowiedz Link
gosialska Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 12:47 U mnie nie jest leniwie.. zabiegalam sie z pakowaniem bo jade do Dublina na tydzien. Wezmę ze sobą ptasią grype Odpowiedz Link
anisua Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 16:54 dla mnie wolna niedziela już się kończy;/ miłego wieczoru wszystkim życzę a jutro kochani do pracy marsz)) Odpowiedz Link
spey Re: Lubię takie niedziele 05.03.06, 17:39 Od rana siedziałem nad przeremblem Właśnie wróciłem i na pewno mam ptasią grypę! A to tak było.Siedzę sobie i marznę.Nagle jakieś dwa metry ode mnie z gracją i cichym kwa-kwa wylądował kaczor krzyżówki.Przydreptał na jakiś metr,stanął,kręci główką i bezczelnie patrzy mi prosto w oczy!Uśmiechnąłem się i zaproponowałem mu kanapkę.Zakwakał. Wyjąłem kanapkę ,odłamałem kawałek i rzuciłem koło mojej nogi.Troszkę dreptał w mijscu,wreszcie podszedł,chwycił kawałeczek kanapki i odskoczył jakieś pół metra.Zaczął dżlamgać, ale kaczki nie lubią suchego pokarmu, więc nie bardzo mu szło... Więc nie wiele myśląc,przydreptał do przerembla, w którym tkwił mój spławik ,wsadził bezceremonialnie dziób do wody i rozdżlamgał w nim kanapkę!!! ) Kurde )) dawno się tak nie uśmiałem ))Jak skończył, ułamałem jeszcze kawałek kanapki i wyciągnąłem rękę....trochę pomarudził ,cicho pokwakując, ale.. wyciągnął szyję jak mógł najdalej i capnął mi kanapkę z ręki ! i oczywiście znów dziób do przerembla!Po czwartym kawałku przysiadł koło mojej nogi, tak że nie musiał nawet wstawać żeby wziąć kanapkę z moich palców i rozdżlamgiwać w wodzie Zeżarł mi praktycznie całą kromkę chleba z masłem, wędliny nie chciał. Potem usadowił się za moim butem,który osłaniał go od wiatru,pokwakał troszkę i.....ZASNĄŁ!!!!Zbudził go dopiero kumpel,który przyszedł zapytać czy biorą Chyba więc myszę się szybko ,,zdezynfekować" po tym bezpośrednim kontakcie? )) Idę po ,,Wścieklicę " Odpowiedz Link