potrzebne mi antidotum

16.04.06, 23:28
na faceta, który zapadł mi w pamięć. za mocno i niepotrzebnie. bo sądząc po
paru drobnych zdarzeniach krętacz.
ale jak to w życiu bywa, gdy brak lepszego obiektu człowiek się angażuje
emocjonalnie, chociaż rozum i serce mówią nie. i naprawdę nie wiem po co wciąż
podtrzymuję tą znajomość. zaczętą zresztą w necie i ciągnącą się już drugi
rok, a spotkań po kilka (3-4) w roku.mimo mieszkania w tym samym mieście.
wiem chore, ale dodam, że facet obiektywnie jest z tych interesujących i to po
prostu ten typ, który ma do mnie klucz. a takich nie spotykam w ostatnich
latach w ogóle sad((
jak o nim zapomnieć??? zwłaszcza gdy nie ma w pobliżu klina smile może coś
poradzicie?
    • substance Re: potrzebne mi antidotum 17.04.06, 08:07
      no takie to są własnie te netowe znajomosci
      lekarstwem moze byc tylko drugi facet.a tak btw to dziwne ze uwazasza kretactwo
      faceta za jakies przykr zdarzenie - akurat faceci kłamią czesto i namietnie i
      chyba w ten sposób zdobywaja kobiety?mylę się?
      • shangri_la Nie mylisz się. n/t 17.04.06, 08:49



        • shangri_la Re: Nie mylisz się. c.d 17.04.06, 10:04
          Nie mylisz się, ale sądzę, że zbyt ławo usprwiedliwiasz postępowanie kłamców i
          krętaczy.
          Nie każdy facet tak postępuje , tylko pokrzywiony psychicznie padalec, tak więc
          stosując uogólnienia krzywdzimy tą część męskiej społeczności, która rozumie
          pojecia ucziwości i honoru.
          Zastosowane przez Ciebie uogólnienie niesie jeszcze inne
          niebezpieczeńswto....AKCEPTACJI ZŁA, a to już daje przyzwolenie dla nadużyć, bo
          skoro "każdy facet, to dlaczego mam być gorszy...", myśli sobie taka miernota
          przed kompem....;PPPP
          • fleshless Re: Nie mylisz się. c.d 17.04.06, 15:04
            shangri_la napisała:

            > Nie mylisz się, ale sądzę, że zbyt ławo usprwiedliwiasz postępowanie kłamców i
            > krętaczy.
            > Nie każdy facet tak postępuje , tylko pokrzywiony psychicznie padalec, tak więc
            >
            > stosując uogólnienia krzywdzimy tą część męskiej społeczności, która rozumie
            > pojecia ucziwości i honoru.
            > Zastosowane przez Ciebie uogólnienie niesie jeszcze inne
            > niebezpieczeńswto....AKCEPTACJI ZŁA, a to już daje przyzwolenie dla nadużyć, bo
            >
            > skoro "każdy facet, to dlaczego mam być gorszy...", myśli sobie taka miernota
            > przed kompem....;PPPP

            Zgadzam się z przedmówcą... ;-]
          • faraldesoleil Re: Nie mylisz się. c.d 17.04.06, 15:34
            chyba nie do konca.
            mysle ze kobiety lubie byc oklamywane.jestescie łąse na komplementy nawet takie
            kte maja z rzeczywistoscia niewiele wspólnego.po to tylko ze polechtac swoją
            prózność.wiec samce idac tym tropem zdobywają was na rózne lepy min
            kłamstwo.cóz tak to natura stworzyła.
            wiesz ja nie znam faceta który nie kłamie a jezeli tego nie robi to raczej cos
            z nim nie tak, ja nie wierze w całkowita i bezinteresowną przyjaźń czy
            miłosc.zawsze jest jakis zysk ze znajomosci czy tez dogadzania kobiecie....albo
            jest to wykluczenie strachu przed samotnoscią albo ktoś moze cos zalatwić, albo
            moze tym kimś zatkać sobie dziury w naszym zyciu czytaj jakies spotkania,
            imprezki,no cokolwiek.w tym zyciu nie ma nic za darmo.
            tak nawiasem to sztuka makijażu to nic innego jak oszukiwanie faceta ze jest
            sie abrdziej atrakcjnym niz w rzeczywistosci.kobiety to dopiero
            szachrajki.ilosc drobnych klamstewek jakie przewijaja sie przez wasze usta
            trąci jakims rekordem wszechswiata.a po co to wszystko??
            • shangri_la Do farald,,,cośtam;P 17.04.06, 18:54
              Wiesz, od samego początku Twojego istnienia na forum mam do Ciebie
              awersję....przykro mi bardzo, że to mówię, ale nienawidzę ściemniania.(!)
              Najpierw robiłeś wrażenie biednego , małego psiaczka, póżniej bezpadrdonowo
              mnie atakowałeś, zalecajac mi "błotne kąpiele", póżniej otwarcie przyznawałeś
              się do swoich manipulacyjnych skłonności a a teraz rzucasz hasło "kobiety lubią
              być okłamywane"(!)
              Gdzie Ty się chowałeś , człowieku i z jakiej, u licha, planety przybywasz na
              ten świat?!
            • kalina_k Re: Nie mylisz się. c.d 17.04.06, 19:03
              STOP! Po pierwsze nikt nie chce byc okłamywany. To że ktoś łaknie komplementu,
              uczucia, to nie jest podstawą do stwierdzenia, że prosi się o to, żeby go
              okłamać. Teza w poście F. jest typowo męskim usprawiedliwieniem wszelakich
              podłości, przeżucania odpowiedzialności na skrzywdzoną stronę. Wkurza mnie gdy
              słyszę od faceta, sama się o to prosiła. Co to niby znaczy??? Przyszła na randkę
              i uśmiechnęła się była miła i w podtekście facet odczytuje to: proszę skorzywdź
              mnie, wytnij mi jakiś numer, bo ja jestem taka mała i naiwna i na to zasłużyłam...

              A makijaż to nie jest kłamstwo, tylko chęć sprawienia przyjemności wizualnej
              facetowi. Jeszcze nie spotkałam takiego, który by powiedział, wiesz nie maluj
              się i nie zakładaj tej seksownej kiecki, przyjdź w dżinsach i tiszercie. To
              faceci potrzebuję tych wabików i podniet. I z własnego doświadczenia mogę
              powiedzieć, że nie raz słyszałam pytanie, dlaczego nie jestem w spódnicy, a
              jeśli byłam akurat w, to dlaczego nie noszę krótkich.

              oczywiście są i fajni, mili, niekłamliwi faceci... Nie można uogólniać smile))
              • shangri_la Re:Brawo Kalina!:) 17.04.06, 19:13
                Więcej takich kobiet!smile
                Jeśli wszytkie będą tak myślały , jak Ty ....takie netowe miernoty,
                nadrabiajace pozorną erudycją (wyuczoną od kobiet), nie będą miały szans!tongue_outPPP
                Ale powiem Ci więcej....są również kobiety (miałam niegdyś taką
                netową "koleżnkę"...pożal się Bożecrying, które myślą podobnie(!)
                Kiedy pierwszy raz usłyszałam od Niej "sama tego chciałaś" nie wierzyłam
                własnym oczom, ale kiedy jakiś czas póżniej poprosiła o jego numer gg , bo
                ponoć "chciała go poobserwować, czy odpowiada na jej posty"...hihihihii....to
                zwątpiłam w ludzi na forum.
                Na szczęście są też NORMALNI LUDZIE, którzy rozumieją , że cierpisz, bo czujesz
                się oszukany, że walczysz z złem , bo brzydzisz się nim i że ŻADNA KOBIETA NIE
                ZASŁUGUJE NA TO , ABY BYĆ OSZUKIWANĄ, panie farald...cośtam
                • kalina_k :-))) Shangri 17.04.06, 19:36

                  I właśnie, ten brak solidarności kobiet między sobą stanowi łatwe
                  usprawiedliwienie dla mężczyzn. Bo rzadko zdarza się, aby faceci podrywali sobie
                  nawzajem dziewczyny. A wśród nas niestety pokutuje jakieś zamierzchłe prymitywne
                  podejście - wszystkie chwyty dozwolone, aby złapać faceta. Ja się z tym godzę!!!
                  • shangri_la Ani ja:) n/t 17.04.06, 19:39
              • fleshless Re: Nie mylisz się. c.d 17.04.06, 19:44
                kalina_k napisała:


                >
                > oczywiście są i fajni, mili, niekłamliwi faceci... Nie można uogólniać smile))

                No! ;-]
                • shangri_la Tylko gdzie, do licha?:))) n/t 17.04.06, 19:47
                  • monikson Re: Tylko gdzie, do licha?:))) n/t 17.04.06, 19:51
                    haha, jak to gdzie? są razem ze swoimi chłopakami wink))
                    • kalina_k jeśli ktoś wie.. 17.04.06, 19:54

                      gdzie są tacy mili, niekłamliwi i z sensem (bez drugiej połowy smile to ja też
                      proszę o cynk smile)) serio, serio
                      • shangri_la Serio, serio......ja też:PPPP n/t 17.04.06, 19:55
                        • kalina_k To dajmy anons 17.04.06, 20:02
                          następującej treści:
                          Ktokolwiek widział, ktokolwiek zna porządnego niesparowanego kawalera (w wieku
                          od ..... np. 30-stu wzyż, ale bez przesady smile z poczuciem humoru, bez
                          odstraszających nałogów i hobbies, o przyjemnej aparycji,proszony jest o
                          wiadomość (pilnie)
                          smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                          • shangri_la Kluczowe....30 wzwyż, ale bez przesady, hih;P n/t 17.04.06, 20:06
                          • fleshless Re: To dajmy anons 17.04.06, 21:01
                            Czy przekłuwanie ciała, z sutkami i intymnymi częściami na czele, wchodzi w
                            rachubę jako hobby wystarczająco nieodstraszające?
                    • fleshless Re: Tylko gdzie, do licha?:))) n/t 17.04.06, 19:57
                      monikson napisała:

                      > haha, jak to gdzie? są razem ze swoimi chłopakami wink))

                      Niekoniecznie ;P

                      Nie ma chyba reguły, która by w prosty sposób wskazywała jak szukać ludzi, dla
                      których relacje z innymi nie sporwadzają się tylko do stosunków handlowych albo
                      quasi handlowych...

                      Po prostu są tacy ludzie dla których pewne zasady są ważne i jak najbardziej są
                      dla nich realizacją siebie - po prostu biorą odpowiedzialność za to co robią...
                      Jak ich szukać? Nie da się chyba inaczej, jak tylko po omacku. Jak to w życiu...

                      Pozdrawiam wink
                      • fleshless Re: Tylko gdzie, do licha?:))) n/t 17.04.06, 19:58
                        A może to nie jest taki poomacek do końca... Nie wiem :]
                        • shangri_la Fajnie....... 17.04.06, 20:01
                          fleshless napisał:

                          > A może to nie jest taki poomacek do końca... Nie wiem :]



                          Bo jakoś nie lubię takich POOMACKÓW;PPPP
                          • fleshless Re: Fajnie....... 17.04.06, 20:42
                            Heh...

                            Fajnie by było, gdyby to była tylko kwestia lubienia lub nielubienia...
                            Bez ryzyka się chyba nie da... ;-]
                      • monikson Re: Tylko gdzie, do licha?:))) n/t 17.04.06, 20:02
                        > > haha, jak to gdzie? są razem ze swoimi chłopakami wink))
                        >
                        > Niekoniecznie ;P

                        Drobny żarcik.. ale doświadczenie życiowe pokazuje że akurat jedyni faceci,
                        którzy mnie nigdy nie okłamali to geje...;/

                        Myślę że trafienie na odpowiednią osobę w życiu jest w sporej częsci kwestią
                        szczęścia, przeznaczenia i kilku innych czynników na które nie mamy wpływu..
                        więc nie ma co się zarzynać w tej intencjiwink
    • beatka751 Re: potrzebne mi antidotum 19.04.06, 12:48
      Jakkolwiek rodzicielsko zabrzmiwink)) - jeśli nie ma klina w pobliżuwink, to może
      jakieś interesujace hobby? sport?
      I klin kto wie, czy sam się nie znajdzie... Bo to chyba naprawdę najlepsza
      metoda - poszerzać krąg znajomych, tłumaczenia, że to "bez sensu" z reguły mało
      pomagają....
    • kalina_k dzisiaj szczególnie ... 19.04.06, 20:41
      jest mi potrzebne. Porządki domowe, zakupy, maraton spacerowy, spotkanie z
      przyjaciólką - nic mi dzisiaj nie pomaga. Pewnie to coś w pogodzie. Ale jak
      sprawdzam pocztę i nie mam wiadomości, to mi smutno. Chociaż obiektywnie nie
      powinno tak być sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja