znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...?

28.05.06, 22:56
Wiem, bycie singlem nie jest tragedią smile ale obecnie opcja powrotu do tego
etapu wywołuje u mnie depresję. Bo było tak pięknie ....
No ale czemu do #%&## on przestał pamiętać o tym, że ja potrzebuję bliskości
i czułości?! Wiem, że faceci inaczej okazują uczucia, ale akurat wymienić
płyn w chłodnicy to mogę sobie sama. Wiele rzeczy mogę sama. Ale sama się nie
przytulę!

No to godzić się na to co jest i cieszyć chwilą (póki trwa)? A może jasno
określić wymagania i postawić sprawę na ostrzu noża? Na zasadzie wszystko
albo nic? Najgorzej jak będzie nic ... sad
    • aster1 Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 28.05.06, 23:03
      To wolisz sie meczyc?
    • czarny.onyks Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 28.05.06, 23:15
      określic wymagania???
      zabrzmiało jakby nie wywiązywał się z umowy;/

      a nie lepiej powiedzieć:
      słuchaj, brakuje mi ...tego...tego....
      • sudione Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 29.05.06, 05:09
        czarny.onyks napisał(a):
        "a nie lepiej powiedzieć: słuchaj, brakuje mi ...tego...tego...."
        On kiwnie głową, poprawi się na góra tydzień czasu i będzie miał to w czterech literach. Takim panom mówimy stanowcze: NIEEEEE!!!wink Jestem za rozwiązaniem, albo rybka, albo pipka.wink Chleba z tej mąki raczej nie będzie.sad
        • czarny.onyks Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 29.05.06, 21:47
          a ja jestem zawsze za rozmową...

          bo czasem facet stara sie, robi róne rzeczy, ale nie potrafi np. tak okazywac uczuc jak by kobieta chciała..

          nie zawsze stawianie sprawy na ostrzu noża pomaga
          tak jak nie zawsze pobłażanie i przeciąganie sprawy pomaga i ratuje rozpadający sie związek....
          w końcu jesteśmy bardzo rózni i nie ma jednej recepty na zycie.....
          ale od rozmowy jeszcze nikt nie umarł
      • nom73 Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 29.05.06, 09:59
        czarny.onyks napisała:

        > słuchaj, brakuje mi ...tego...tego....

        ja tak powiedziałem, że brakuje mi tego i tamtego to kazała mi poszukac sobie
        innej. smile
        • czarny.onyks Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 29.05.06, 22:05
          pewnie wyliczankę na 100 pkt urządziłeś;DDD
        • sunny-day Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 29.05.06, 22:07
          No i bardzo dobrze!!!..po co ci kobieta, która Ciebie nie słucha??, tylko od
          razu WON..
          no chyba, ze ta lista naprawde miała 100 punktów;d
    • tapatik Jak będzie nic.... 29.05.06, 07:32
      Jak będzie nic, to znaczy, że na pewno wiesz, że nic nie wyszło i możesz szukać
      nastepnego faceta. Gorzej jest, jeśli nie wiesz, czy to już koniec, czy jeszcze nie.
    • sunny-day Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 29.05.06, 21:46
      On nie jest jasnowidzem i nie wie czego potrzebujesz w danym momencie.-dlatego
      musisz z nim rozmawiac i mowic czego ci w ziazku brakuje. No chyba ze wie i
      jesli to jest tylko przytul, pocałuj...no to troche go nie rozumiem??Czyżby
      faceci juz byli aż tak nieczuli???!!!

      Ale jesli wie i dalej nic z tego nie robi, no i to co powinien Ci dawać jest w
      jego możliwościach, to ja bym sie zastanawiała czy jemu na Tobie zależy...
      A jesli boisz sie singlostwa..hm radze sie zastanowić czy taki toksyczny,
      niezdrowy związek w którym się meczysz, dajesz dajesz i nic w zamian jest
      lepszy od singlostwa???
    • md0512 Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 30.05.06, 06:02
      tiza napisała:
      > Wiem, bycie singlem nie jest tragedią smile ale obecnie opcja powrotu do tego
      > etapu wywołuje u mnie depresję. Bo było tak pięknie ....

      Zapewniam Cię, że to droga ku lepszemu smile
      • sudione rozmowa panaceum na wszystko ??? 30.05.06, 11:35
        sunny-day napisał(a):
        Czyżby faceci juz byli aż tak nieczuli???!!!
        To nie jest takie proste!!! Faceci są różni tak jak kobiety, ale należałoby wziąć poprawkę na to, że wychowujemy się w różnych domach, czasami jest to dom czuły, a czasami dom zimniejszy niż antarktyda. Często w takich domach nigdy nie było czułości od matki, czy przyjacielskiego poklepywania po plecach przez ojca. To wszystko wychodzi w życiu dorosłym i przenosi się na stosunki ze swoją partnerką. Walka o odrobinę czułości może być naprawdę drogą przez mękę. Trzeba się zastanowić nad tym, czy warto i czy mamy na to siły.

        czarny.onyks napisał(a):
        "a ja jestem zawsze za rozmową.....
        nie zawsze stawianie sprawy na ostrzu noża pomaga
        tak jak nie zawsze pobłażanie i przeciąganie sprawy pomaga i ratuje rozpadający sie związek....w końcu jesteśmy bardzo rózni i nie ma jednej recepty na zycie.....ale od rozmowy jeszcze nikt nie umarł"
        Oczywiście, że od rozmowy jeszcze nikt nie umarł, ale rozmowa jest dobra moim zdaniem tylko na początku, jeżeli nie przynosi to żadnego efektu trzeba podjąć odpowiednie kroki i nie mówię tutaj wcale o wystawieniu walizek. Mądra życiowo kobieta będzie wiedziała co zrobić w takim przypadku.wink
        • czarny.onyks a kto powiedział, że tylko rozmowa???????????? 30.05.06, 14:33
          Rozmowa to tylko początek!
          Na niej powinno się zacząć, a skończyć...tu już wybór nalezy do
          rozmawiającychwink)
          Czasem jednak trudno rozmawiać, bo chciałoby się...

          Mądra życiowo kobieta??
          To czasem juz staruszki, kobiety, które wiele przeżyływink
          A my uczymy się na błędachwink

          No co by zrobiła?;>
          Pogłaskała po główce?wink

          A wracając do nieczułych facetów...
          Czasem warto się zastanowić, czego naprawdę chcemy..
          Czy codziennych czułości, pięknych słowek czy innych dowodów miłościwink
          Jakby mi tak ktoś odziennie szeptał miłe słówka a był np.obibokiem i leniem to bym ....zadusiławink
          Życie razem to nie tylko miłe słówkawink
          Tylko czasem dowiadujemy sie o tym za pózno...
          To, co wynosimy z domu to jedno. Ale zycie nas uczy różnych rzeczy.....nawet okazywania uczuć.wink
    • color Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 30.05.06, 21:41
      tiza napisała:

      > ale akurat wymienić
      > płyn w chłodnicy to mogę sobie sama.

      powaznie ?? :-0
      • tiza Re: znowu singiel?! a może za dużo wymagam ...? 31.05.06, 19:24
        Poważnie big_grin W dodatku wymieniłam gumkę w wycieraczce, a dziś sama pojechałam do
        mechanika na wymianę tłumika. Jak sobie kobieta sprawiła autko, to musi nauczyć
        się sobie z nim radzić! Choć nie ukrywam, że facet w tym wypadku bywa przydatny.

        A tak z innej paki, to ja akurat zawsze byłam za rozmową. I ona przeważnie
        bywała skuteczna! No tyle że na niezbyt długo wink No a wtedy dawaj wszystko od
        nowa ... Tylko boję się, żeby sobie nie pomyślał z czasem że jestem nudna i
        upierdliwa i ciągle się czepiam! Zwłaszcza, że nasza rozmowa polega głównie na
        monologu z mojej strony. On kwituje wszystko krótkim "I tak Cię kocham".
        FACET! wink


Pełna wersja