Tajemniczy??

10.06.06, 21:27
stąd taka cisza jak makiem zasiał?wink

czy może żałoba??wink
    • sudione Re: Tajemniczy?? 10.06.06, 21:31
      Są Mistrzostwa!!!I tylko to się teraz liczy!!!wink Nie zawracaj "gitary".wink
      • czarny.onyks Re: Tajemniczy?? 10.06.06, 21:34
        ojoj....jaki opieprz;PPPP
        to po co czytasz forum?;P
        oglądaj lepiej tą Argentynke;DDD

        ale chłopaki to mają parę w nogach..
        nasi tak nie potrafią śmigac na boisku;/
        • anula001 Re: Tajemniczy?? 10.06.06, 21:35
          matko tylko te mecze i meczetongue_out
          • czarny.onyks Re: Tajemniczy?? 10.06.06, 21:39
            ale ja nie oglądam wszystkiego...tylko tak czasemwink

            zresztą miło popatrzeć na niektórych;DDD
            • sudione jaka wczoraj była dyscyplina sportu?;) 10.06.06, 21:47
              czarny.onyks napisał(a):
              "to po co czytasz forum?;P"
              Żeby się zrelaxować choć przed chwilą czytałem artykuł tragiczny i aż mną "potelepało".indifferent

              "oglądaj lepiej tą Argentynke;DDD"
              Mam TV nad sobą więc jestem na bieżąco.smile

              "ale chłopaki to mają parę w nogach...nasi tak nie potrafią śmigac na boisku;/"
              Oglądam tak ten dzisiejszy mecz i nie dość, że nadziwić się nie mogę to jeszcze zadaje sobie takie pytanie:
              Czy ja wczoraj oglądałem inną dyspyplinę sportu ???uncertain
              • czarny.onyks jogging;))) 10.06.06, 22:02
                zrelaksowac? przeciez tu ciszawink
                tragiczny??

                a ja myslałam, ze gdy facet ogląda mecz, to zapomina o bozym świecie;PPP
                A Ty artykuł, międzyczasie forumwink)
                jak kobietawink))
                bo faceci podobno nie maja podzielnej uwagi;PP

                wczoraj to była gierka
                a dzis jest grawink

                ale ja się moge nie znać,kobietą jestem;P
                • sudione Polska i porno;) 11.06.06, 00:53
                  czarny.onyks napisał(a):
                  "tragiczny??"
                  Jeżeli masz dość duży zapas nerwów zapraszam, ale ostrzegałem od razu mówię.wink Mi się udało przeczytać 2 artykuły [ten w stopce też] + wszystkie komentarze. Do tej pory mi się ręcę trzęsą.indifferent

                  "a ja myslałam, ze gdy facet ogląda mecz, to zapomina o bozym świecie;PPP"
                  Oglądanie innych drużyn niż Polska to jak oglądanie porno. Można się podniecać jak przy prawdziwnym sexie z partnerem, ale czegoś brakuje.wink

                  "A Ty artykuł, międzyczasie forumwink)"
                  Ja czytałem artykuł, oglądałem mecz, pisałem na forum, rozmawiałem z bratem, jeszcze gadałem na GG i ściągałem film w tle [musiałem pilnować wysyłkiwink]. To nie jest mój szczyt możliwości.wink
                  • sudione link 11.06.06, 00:54
                    Zapomniałem "rzucić" linka do wspomnianego artykułu. OSTRZEGAM!!!
                    serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3391441.html
                    • sunny-day Link - przemyslenia... 11.06.06, 10:58
                      sudione napisał:

                      > Zapomniałem "rzucić" linka do wspomnianego artykułu. OSTRZEGAM!!!
                      > serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3391441.html

                      Przecztałam ten artykuł...Warto go przeczytać, pomimo swojej przerażającej
                      treści.

                      Jesli moge to chciałabym sie z Wami podzielić swoimi refleksjami po jego
                      przeczytaniu. Otóz wydaje mi się ze dzieki swojej zapobiegliowści uniknęłam
                      takiego życia, i kiedy czytam takie rzeczy utwierdzam sie w przekonaniu ze
                      dobrze zrobiłam...jakiś czas temu ( dokładnie we wrześniu ubiegłego roku)
                      zerwałam z chłopakiem który miał juz w naszym związku dość dziwne symptomy by
                      sie zachowywać tak jak ci faceci z artykułu po ślubie. Czesto był zazdrosny
                      praktycznie o wszytko..o moich znajomych,rodzinę,czas jaki spedzałam poza nim,
                      czasami nawet mówił mi zebym sie nie spotykała z takimi znajomymi bo on ich nie
                      lubi, tłumaczył to tym, że sa niedojrzali itp. (oczywiscie gdy chciałam sie z
                      nimi spotkać to byla kolejny argument do kłótni).Twierdził, ze kiedy pomagam
                      bliskim( np. pilnując mojej siostrzenicy, zawoząc ją do lekarza) jestem
                      wykorzystywana w rodzinie, i ze nie umiem odmawiać. Zdarzało mu sie robić mi
                      awantury na środku ulicy, w autobusie, sklepie...a wydaje mi sie, ze nawet
                      gdyby nie były bezpodstawne- to takie rzeczy załatwia sie miedzy sobą a nie
                      przy wszystkich, kiedys mnie zaszantarzował ze jak go zostawie to on nie wie co
                      z sobą zrobi( a ja nie chciałabym mieć czyjegoś życia na sumieniu)...długo by
                      tu można pisać...
                      ...no ale i ja tak jak te żony z artykułu tłumaczyłam go wieloma rzeczami, ze
                      był czuły,romantyczny, widocznie mnie kochał bo za wszelką cenę chciał byc ze
                      mną i to jak najczesciej i jak najwiecej- tylko ze mną- zero znajomych, zero
                      bliskich tylko ja i on.-->prawie jak z bajki...wiec trwałam w tym związku przez
                      1,5 roku, i teraz choć od tamtego momentu nie potrafie znależć tej drugiej osoby
                      (połóweczki) to przynajmniej utwierdzam sie w przekonaniu ze postapiłam
                      słusznie, bo im dłużej sie ciągnie taki związek tym gorzej jest go potem
                      skończyć. Dlatego też napisałam to po to by osoby które juz w byciu luźnym
                      związku dostrzegają dziwne, niepokojące zachowania drugiej strony niech nei
                      liczą ze taka osoba sie zmieni po slubie( to na przykładzie artykułu), a niech
                      nie boją sie zerwania...
                    • czarny.onyks Re: link 11.06.06, 11:23

                      słyszałam nieraz o takich rodzinkach
                      i czasem nie dziwi mnie to, bo w społeczeństwie panuje przekonanie, że:
                      "Niechby pił, niechby bił, byle był".
                      albo lepszy jakikolwiek mąż,
                      bo samotnymi sie pogardza, są gorszym elementem społeczeństwa..

                      i kobiety, nawet, jesli widzą pewne zachowania to o świeta naiwności myslą, że zmienią faceta
                      albo czują się gorsze i fakt, że ktoś chciał z nimi być traktuja jak mannę z nieba....
                      a potem są tragedie...

                      jak to czytam to mi się scyzoryk otwiera...
                      ale nie tylko o te kobiety chodzi, ale co na to bliscy? rodzina? mamy i ojcowie?
                      no chyba, ze powielaja wzorce ze swoich rodzin....
                      a jeśli nie? ślepe? nie wszystko mozna ukryć......
                      nie chcą widzieć?

                      i żal tych dzieci, które nie wybierały takich ojców;/
                      • ernest-wampir Re: link 11.06.06, 12:30
                        znam co najmniej dwie takie osoby. nauczyłem się dzięki nim dwóch rzeczy: że
                        życie to syf i że nie da się pomóc komuś kto sam sobie nie chce pomóc.
                        • czarny.onyks Re: link 11.06.06, 12:43
                          ja też znam...
                          jesli ktos chce pomocy to już jest łatwo

                          ale najczęsciej jest tak, że ktos chce, ale sie wycofuje, bo ..i tu powodów jest mnóstwo
                          to są długie terapie, cięzka praca

                          trudno to czasem zrozumieć
                          zwłaszcza, ze przynajmniej ja i taka jedna, z którą rozmawiam to silne charakterkiwink
                          i prędzej by przyłozyły takiemu, niz dały się sponiewieraćwink
                          • anula001 Re: link 11.06.06, 12:52
                            czarny.onyks napisała:

                            > zwłaszcza, ze przynajmniej ja i taka jedna, z którą rozmawiam to silne charakte
                            > rkiwink i prędzej by przyłozyły takiemu, niz dały się sponiewieraćwink

                            Otoz tosmile
                            Juz ja bym z takim porzadek zrobila jakby mi sie taki frajer trafil..
                    • anula001 Re: link 11.06.06, 12:39
                      przeczytalam artykul.
                      Gdy mieszkalam w warszawie w naszej kamienicy na 2.peitrze mieszkala taka
                      rodzina - ona i on.
                      On, pijak i cwaniak, ale spotkany na schodach zawsze mily, usmiechniety.
                      Ona szara, cicha bidulka.

                      Bil ja czesto. Pil na rozne sposoby.

                      Przyszedl kiedys do nas, po tym jak sie wprowadzilimys, pijany oczywiscie, niby
                      pod pretekstem czegos tam, ale tak naprawde chcial wysondowac co my za jedni i
                      czy moze na policje kiedys nie zadzwonimy.

                      Raz zadzwonilam na policje, ale w osttaniej chwili odlozylam sluchawke, bo sie
                      go balam.

                      Pamietam, ze jednego razu ktos z sasiadow w tej studni zadzwonil. Przyjechali.
                      Spisali. Ja wzieli do jakiegos osrodka. Wrocila za 2 dni....

                      Nie mialam pytan zadnych gdy ja zobaczylam, i choc ciezko mi bylo sluchac tego w
                      nocy pomyslalam, ze ona tak wybrala...

                      Sadze, ze wszystko poprzedza jedna decyzja, jeden maly krok. Trzeba chciec.
                      Naprawde chciec. I mozna to zmienic.
                      • czarny.onyks Re: link 11.06.06, 12:47
                        anula001 napisała:
                        Sadze, ze wszystko poprzedza jedna decyzja, jeden maly krok. Trzeba chciec.
                        > Naprawde chciec. I mozna to zmienic.


                        tak, ale one często nie myślą samodzielnie
                        one myślą podszyte strachem, bólem...

                        to nam się wydaje, że łatwo
                        bo mamy normalne rodziny
                        swoje zdanie
                        pracę, wykształcenie
                        bliskich ludzi, przyjaciół, znajomych
                        i ..wiare w siebiewink
                        • anula001 Re: link 11.06.06, 12:53
                          hmm, nie wiem czy moja rodzina jest do konca normalnawink
                          Zreszta, sadze, ze w kazdej rodzinie cos jest nie tak.

                          Ale reszta z Twojego opisu sie zgadzawink
                        • ernest-wampir Re: link 11.06.06, 12:56
                          tak dokłądnie jest. zniewolenie psychiczne.
                          ja akurat znam osoby, które, tak realnie patrząc, spokojnie mogłyby sobie
                          poradzić bez tych kutafonów. ale nie potrafiły w to uwierzyć.
                          • anula001 Re: link 11.06.06, 12:57
                            bo te kutafony trafiaja w najczulszy punkt. Tlamsza poczucie wartosci. Zatruwaja
                            swoimi toksynami zycie. A przede wszystkim i na samym poczatku - wyczuwaja u
                            danej osoby syndrom ofiary...
                            • ernest-wampir Re: link 11.06.06, 13:01
                              >A przede wszystkim i na samym poczatku - wyczuwaja u
                              > danej osoby syndrom ofiary...

                              bingo.
                              co do poczucia wartości, wystarczy, że ofiara ma z innych przyczyn małe poczucie
                              wartości.
                              smutne to wszystko :-]
                              • czarny.onyks samo niskie poczucie wartosci nie wytarcza... 11.06.06, 13:03
                                ja tez takie miałam, czasem miewam;/
                                ale bym ja stała się ofiarą??
                                nie...
                                do tego potrzeba jeszcze paru rzeczy...
                                • anula001 Re: samo niskie poczucie wartosci nie wytarcza... 11.06.06, 13:07
                                  no wiec o tym mowimy - ze musi sie miec jeszcze ten syndrom ofiary w sobie, a na
                                  to sklada sie wiele czynnikow.

                                  Ja tez mam czasem zwichrowane poczucie wlasnej wartosci. Zreszta nie zawsze bylo
                                  takie jak teraz. I tez kiedys bylam troche inna dziewczyna. Na szczescie to sie
                                  zmienilo. Ja sie zmienilam.
                                  • czarny.onyks dziewczynko;P 11.06.06, 13:11
                                    są też inne ofiary
                                    ofiary losuwink
                                    • czarny.onyks Re: dziewczynko;P 11.06.06, 13:11
                                      ale to całkiem inny temat;D
                                      • anula001 Re: dziewczynko;P 11.06.06, 13:18
                                        ofiar losu nie znaszam, ani w wersji damskiej ani w meskiej.
                                        Ale mysle, ze takie ofiary losu moga byc potencjalnymi kandydatami do sytuacji
                                        takich, jak te, o ktorych tu rozmawiamy.
                                • ernest-wampir Re: samo niskie poczucie wartosci nie wytarcza... 11.06.06, 13:07
                                  jasne, to przecież nie takie proste smile czasami dochodzą dzieci, i milion innych
                                  czynnikow.
                      • ernest-wampir Re: link 11.06.06, 12:52
                        anula001 napisała:

                        >
                        > Raz zadzwonilam na policje, ale w osttaniej chwili odlozylam sluchawke, bo sie
                        > go balam.
                        >
                        > Pamietam, ze jednego razu ktos z sasiadow w tej studni zadzwonil. Przyjechali.
                        > Spisali. Ja wzieli do jakiegos osrodka. Wrocila za 2 dni....

                        też zadzwoniłem, przyjechali.
                        i też wszystko wróciło do "normy".
                        ale czasami nie da się stać z boku i nic nie zrobić. można zwariować :-]
                  • czarny.onyks Re: Polska i porno;) 11.06.06, 11:48
                    artykuły przeczytałam...
                    nerwów?
                    a co Cię denerwowało?;>

                    to dlatego panowie tak uwielbiają mecze....chodzi jak zwykle o seks;PPP

                    no, jaka podzielnośc uwagi;DD
                    ale wiesz....jak się robi za duzo rzeczy naraz to coś nie wychodziwink)))
    • czarny.onyks a wracając do meczów i wiary w siebie;) 11.06.06, 13:07
      a może ....zremisujemy?

      moze naszych ogarnie szał? i z tej złości wkopią bramkę?wink)
      • anula001 Re: a wracając do meczów i wiary w siebie;) 11.06.06, 13:17
        a kiedy gramy? bo moje zdanie znasztongue_out
        • ernest-wampir Re: a wracając do meczów i wiary w siebie;) 11.06.06, 13:18
          poznasz w pracy :-p
          • anula001 Re: a wracając do meczów i wiary w siebie;) 11.06.06, 13:18
            w pracy?
            • ernest-wampir Re: a wracając do meczów i wiary w siebie;) 11.06.06, 13:20
              lekcje będą do 12,00 :-p
              • anula001 Re: a wracając do meczów i wiary w siebie;) 11.06.06, 13:22
                hehe, za dobrze by bylowink
        • czarny.onyks Re: a wracając do meczów i wiary w siebie;) 11.06.06, 13:26
          jak to kiedy?????????
          potem ustalono dzień wolny......na świętowanie;DDDDDDDDDDDDDDDD
          • anula001 Re: a wracając do meczów i wiary w siebie;) 11.06.06, 13:27
            tiaa, chyba swietowanie porazki narodowejtongue_outPPP
            heheheheh
            • czarny.onyks BArdzo CiĘ PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.06.06, 13:29
              nie KRACZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
              ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
              • anula001 Re: BArdzo CiĘ PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.06.06, 13:34
                dobrze.

                Ale to jest oczywistewink

                Ale ok, ok - ludzcie sie nadaltongue_outPP
                • czarny.onyks Re: BArdzo CiĘ PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.06.06, 13:37
                  wiesz, czasem jest cośsmile
                  wiara pomimo wszystko
                  nawet nieudacznikom coś się udaje w koncu
                  tylko musimy uwierzyć w nich, a oni w w siebie)

                  REMISsmile))))))))))

                  najwyzej wyjdę na idiotke z tym optymizmem;DDDD
                  • anula001 Re: BArdzo CiĘ PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.06.06, 13:46
                    jesli bedzie remis stawiam Ci tequillewink
                    • ernest-wampir Re: BArdzo CiĘ PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.06.06, 13:57
                      a mnie?
                      :-p
                      • anula001 Re: BArdzo CiĘ PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.06.06, 14:05
                        hahaha. Komus jeszcze?tongue_outPPP

                        stawiam tylko tym, ktorych znamwink Aha, tequilee stawiam, zeby nie bylotongue_out
                        • ernest-wampir Re: BArdzo CiĘ PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.06.06, 14:10
                          anula001 napisała:

                          > stawiam tylko tym, ktorych znamwink

                          to się poznamy przy tequili tongue_outP

                          >Aha, tequilee stawiam, zeby nie bylotongue_out

                          hahaha, no weź, bo się rosołem oblałem
                          • anula001 Re: BArdzo CiĘ PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.06.06, 14:12
                            ernest-wampir napisał:

                            >
                            > to się poznamy przy tequili tongue_outP

                            Ok, kiedy?tongue_outP


                            > hahaha, no weź, bo się rosołem oblałem

                            A to moja wina?tongue_out

                            Jak sie je rosolek, to sie forum nie czytawink)


                          • czarny.onyks ale co anula ma wziąść?;DDDDDDDDDDDDDDDDD 11.06.06, 14:13
                            nie odmawiaj .....spragnionemu;PP
                            • anula001 Re: ale co anula ma wziąść?;DDDDDDDDDDDDDDDDD 11.06.06, 14:14
                              ale czego spragnionemu??tongue_outPP
                              • czarny.onyks Re: ale co anula ma wziąść?;DDDDDDDDDDDDDDDDD 11.06.06, 14:16
                                mnie pytasz?
                                ja nie wiem;PPP
                                • ernest-wampir Re: ale co anula ma wziąść?;DDDDDDDDDDDDDDDDD 11.06.06, 14:19
                                  "bierz co chcesz", jak śpiewała pewna pani w latach dziewięćdzisiątych tongue_outP
                                  • anula001 Re: ale co anula ma wziąść?;DDDDDDDDDDDDDDDDD 11.06.06, 14:20
                                    ee tam, tylko sloganwink)
                                  • czarny.onyks Re: ale co anula ma wziąść?;DDDDDDDDDDDDDDDDD 11.06.06, 14:44
                                    a mnie się po głowie kołacze kawałek innej
                                    ,,weż go do...'';PP
                                    • sudione weź weź weź!!!;) 11.06.06, 15:24
                                      czarny.onyks napisał(a):
                                      "a mnie się po głowie kołacze kawałek innej ,,weż go do...'';P"
                                      Nareszcie piszesz konkretnie!!!wink
                                      • czarny.onyks a co takiego??;)) 11.06.06, 15:41
                                        Cię tak zachwyciło?wink)

                                        Lubisz, jak kobiety piszą konkretnie?wink)
                                        • sudione konkret;) 11.06.06, 15:46
                                          czarny.onyks napisał(a):
                                          "Lubisz, jak kobiety piszą konkretnie?wink)"
                                          Pokaż mi faceta, który nie chciałby konkretów od kobiety to Cię "ozłocę".wink
                                          P.S. Pomijam oczywiście "ciptoków". Hehehehe.smile
                                          • czarny.onyks Re: konkret;) 11.06.06, 15:55
                                            a mnie się jednak wydaje, ze nie lubią konkretnych kobiet
                                            lecz takie słodziutkie, plotące trzy po trzy;P
                                            • sudione Re: konkret;) 11.06.06, 16:01
                                              czarny.onyks napisała:
                                              "a mnie się jednak wydaje, ze nie lubią konkretnych kobiet lecz takie słodziutkie, plotące trzy po trzy;P"
                                              A mnie się wydaje, że to jest zdanie kobiety i nie dość, że mało obiektywne to straszliwie błędne.wink
                                              • czarny.onyks Re: konkret;) 11.06.06, 16:09
                                                może...
                                                ludzką rzeczą się jest mylićwink)

                                                ale zauważ, że kobiety i mężczyzni często widza rózne rzeczywink
                                                i wyciagają błędne wnioskiwink
                                                • sudione kobieta=/mężczyna 11.06.06, 16:19
                                                  czarny.onyks napisała:
                                                  "ale zauważ, że kobiety i mężczyzni często widza rózne rzeczywinki wyciagają błędne wnioskiwink"
                                                  ..... i to jest właśnie najpiękniejsze, że tak OOOOOOgromnie się różnimy.smile Nie chciałbym, aby kobiety były takie same jak mężczyźni.smile
                                                  • czarny.onyks Re: kobieta=/mężczyna 11.06.06, 16:28
                                                    fakt, te szczegóły zwłaszcza są fajnewink)
                                                    nie wyobrażam sobie świata z identycznymi istotamiwink

                                                    szkoda tylko, że tak trudno się czasem porozumieć
                                                    róznice w psychice i postrzeganiu świata są jednak ogromne...
                                    • ernest-wampir Re: ale co anula ma wziąść?;DDDDDDDDDDDDDDDDD 11.06.06, 17:01
                                      nie znam :-p
Pełna wersja