latindancer
12.06.06, 00:39
Nie chcę, żeby to zabrzmiało jakoś zarozumiale, ale postrzegany jestem przez
płeć żeńską jako facet przystojny (okreslenie "ciacho" już parę razy padało z
ust różnych koleżanek). Ja tam niespecjalnie na wygląd nie narzekam. Poza tym
postrzegany jestem jako osoba wesoła, z poczuciem humoru itd...
Nie piszę tego po to, żeby niby tu się pochwalić, bo pewnie i tak większość z
was napisze, że to tylko takie gadanie. No ale tym, którzy nie wierzą
proponuje przyjąć takie robocze założenie.
Od niedawna jestem singlem - zerwałem kilkuletni związek, który przerodził
się już chyba zwyczajnie w przywiązanie bez żadnych emocji. Ale to nie o to
chodzi.
Często gdzieś wychodzę z przyjaciółmi, ze znajomymi. Spotykam się z
zainteresowaniem płci przeciwnej. Widzę to np w spojrzeniach, gestach,
usmiechach itd...Często się zdarza, że ta właśnie niewiasta również i mnie
wpada w oko. Niby wszystko fajnie, ale...Ale właśnie - jak nawiązać
inteligentnie rozmowę? Kestem bardzo komunikatywny i z kumpelami gadam bez
końca, ale o czym gadać podchodząc np do dziewczyny siedzącej przy stoliku?
Pytanie prozaiczne, ale nie wyobrażam sobie, że podchodzę i pytam "cześć, co
pijesz?", albo "cześć, jak się bawisz". Jakoś to sztywno brzmi.
Cholera chyba wyszedłem z formy.
Kobiety co w taki sytuacjach chciałybyście usłyszeć?