O czym tu gadać?

12.06.06, 00:39
Nie chcę, żeby to zabrzmiało jakoś zarozumiale, ale postrzegany jestem przez
płeć żeńską jako facet przystojny (okreslenie "ciacho" już parę razy padało z
ust różnych koleżanek). Ja tam niespecjalnie na wygląd nie narzekam. Poza tym
postrzegany jestem jako osoba wesoła, z poczuciem humoru itd...
Nie piszę tego po to, żeby niby tu się pochwalić, bo pewnie i tak większość z
was napisze, że to tylko takie gadanie. No ale tym, którzy nie wierzą
proponuje przyjąć takie robocze założenie.
Od niedawna jestem singlem - zerwałem kilkuletni związek, który przerodził
się już chyba zwyczajnie w przywiązanie bez żadnych emocji. Ale to nie o to
chodzi.
Często gdzieś wychodzę z przyjaciółmi, ze znajomymi. Spotykam się z
zainteresowaniem płci przeciwnej. Widzę to np w spojrzeniach, gestach,
usmiechach itd...Często się zdarza, że ta właśnie niewiasta również i mnie
wpada w oko. Niby wszystko fajnie, ale...Ale właśnie - jak nawiązać
inteligentnie rozmowę? Kestem bardzo komunikatywny i z kumpelami gadam bez
końca, ale o czym gadać podchodząc np do dziewczyny siedzącej przy stoliku?
Pytanie prozaiczne, ale nie wyobrażam sobie, że podchodzę i pytam "cześć, co
pijesz?", albo "cześć, jak się bawisz". Jakoś to sztywno brzmi.
Cholera chyba wyszedłem z formy.
Kobiety co w taki sytuacjach chciałybyście usłyszeć?
    • anula001 Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 07:50
      Hmm, mnie na imprezach najbardziej rozwalaja gadki typu: wiesz, wypilem dzis juz
      10 piw, ale jeszcze stoje na wlasnych nogach. Albo "gdzie jest Twoj maz, pewnie
      zaraz sie tu zjawi?". Albo ostatnio podrywka na jezyk angielski...

      Pytanie "Jak sie bawisz?", "Jak Ci mija wieczor?" wcale nie musi byc banalne,
      jesli powie sie je w odpowiedni sposob i nie bedzie ono uznane za podrywanie na
      szybki numerekwink
      A od tego pytania do fajnej pogawedki juz jeden krok i wtedy mozna ujawnic swe
      oratorskie umiejetnosci i brak problemow z komunikacjasmile
      • latindancer Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 08:48
        Zresztą odwracając pytanie dla mnie nie ma większego znaczenia jak zaczyna
        zwracać się do mnie kobieta, która mi się podoba, o ile oczywiście mieści się
        to w granicach standardowych relacji werbalnych ludzi na poziomie.
        Domniemywam, że kobiety mają podobnie.
        • cama0000 Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 14:20
          latindancer napisał:

          > Zresztą odwracając pytanie dla mnie nie ma większego znaczenia jak zaczyna
          > zwracać się do mnie kobieta, która mi się podoba, o ile oczywiście mieści się
          > to w granicach standardowych relacji werbalnych ludzi na poziomie.
          > Domniemywam, że kobiety mają podobnie.

          Dokladnie tak jest. Wiadomo, ze bardzo trudno jest zaczac rozmowe z osoba,
          ktora nam sie spodoba. Ale mysle, ze obie strony, tzn kobieta i mezczyzna
          wiedza o tym i powinni byc wyrozmiali.
          Jestem chyba w podobnej sytuacji. Wedug znajomych atrakcyjna, ale sama od
          jakiegos czasu. Zauwazylam wsrod, ze nowo poznani faceci sa w stanie pogadac,
          dopiero po alkoholu (podobno sie boja. tylko ja wcale straszna nie jestemwink)
          • latindancer Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 16:25
            To o czym napisałaś tez jest ciekawe. Sam się zastanawiam czemu zawsze trudniej
            podejść i pogadać z osobą, która nam się podoba. Jakaś blokada jest i koniec.
            • fleshless Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 16:28
              Myślę, że to jest pochodną samooceny, trochę kulejącej, boimy się oceny, reakcji
              tego kogoś...
              • latindancer Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 16:31
                Z samooceną raczej jest ok. Bardziej chodzi o to, że jest wysokie
                prawdopodobieństwo, iż ta osoba jest zajęta. Chociaż to często bywa mylne.
                • fleshless Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 16:39
                  latindancer napisał:

                  > Z samooceną raczej jest ok. Bardziej chodzi o to, że jest wysokie
                  > prawdopodobieństwo, iż ta osoba jest zajęta. Chociaż to często bywa mylne.

                  No ale jak się tak zastanowić to z czego wynika taki wniosek... To jest tylko i
                  wyłącznie subiektywne przekonanie. Nawet jeśli się uprzeć i twierdzić, że tak
                  podpowiada doświadczenie (?), no to i tak chyba najlepiej to po prostu ustalić...
                  No i właśnie tu tkwi sedno problemu - brak dystansu - kiedy ktoś nam sie podoba,
                  to nie jest nam obojętny jakby wynik całego takiego, powiedzmy, zagajenia...
                  Zawsze jakiś tam pomysł się rodzi, a w ten sposób człowiek się trochę otwiera i
                  jakoś tak głupio zrobić to na darmo... To w jakiś sposób intymne jest... No nie
                  wiem... ;-]
              • cama0000 Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 19:56
                To zupełnie normalne. Gdy na kimś nam zależy chcemy wywrzeć jak najlepsze
                wrażenie i staramy się "wypaść"jak najlepiej.A wiadomo, że nie ma reguły na to,
                jak poznać nową osobę. Chyba każdy boi się odrzucenia.
                Nie ma człowieka idealnego i każdy z samooceną na normalnym poziomie o tym wie.
                Dlatego z pewną obawą podchodzimy do kogoś, kto nam wpadł w oko. Ale to ma swój
                wielki uroksmile
    • dzika_zdzicha Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 16:30
      jak miałby mnie ktoś zaczepić, to nie jest ważne, co dokładnie by powiedział, o
      ile mieściłoby się to w granicach normy i dobrego smaku. wink "przekombinowane"
      teksty mające na celu zrobienie wrażenia odpadają.

      ciekawe, co powiedzą inne panie z tego forum... wink
    • singielka_1976 Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 17:16
      Prawdziwego mężczyzne poznać po tym jak...kończy a nie jak zaczynatongue_out
      • dzika_zdzicha Re: O czym tu gadać? 12.06.06, 17:18
        Leszku, Ty tutaj?! witaj brachu, co słychać u Olki? i wnusię pozdrów od naszego
        koła z Ursynowa! big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • fleshless ?! 12.06.06, 17:20

          • dzika_zdzicha Re: ?! 12.06.06, 17:21
            i jeszcze udaje, że nie wie, o co chodzi ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja