Bez uczucia...

22.06.06, 11:14
Zastanawiam się czy wielu z was zdecydowałoby się na coś takiego jak czysty
układ. Związkiem nie da się tego nazwać, po prostu układ, czysty seks i tyle.
Co myślicie o dziewczynie która się decyduje na coś takiego? Jakie powody
wami kierują że wchodzicie w taki układ? A wy dziewczyny, byłyście może
kiedyś w czymś takim? Jak się czułyście?
    • singielka_1976 Re: Bez uczucia... 22.06.06, 11:17
      Wszystko zależy od obu stron-jeśli dwojgu ludziom to pasuje i nikomu nie robią
      krzywdy to czemu nie, ale wydaje mi się, że taki układ może być ok ale na
      krótką metę.Nigdy nie masz gwarancji, że jedno nie zakocha się w drugim i
      czasem można kogoś nieświadomie albo raczej nie-celowo skrzywdzić.
    • sunny-day Re: Bez uczucia... 22.06.06, 11:46
      Ja bym sie nie zdecydowała, czułabym sie z źle, jakbym uczestniczyła w
      transakcji wymiennej, czy handlowej. Mieszkać pod jednym dachem z kumplem,
      przyjacielem Ok, ale nie wyobrażam sobie seksu z osobą do której nic nie
      czuję??
    • dzika_zdzicha Re: Bez uczucia... 22.06.06, 17:46
      nie, mimo że są pewne potrzeby, domagające się zaspokojenia. wink

      czułabym się... no, nienajlepiej z tym. to by było jak plama na honorze.
      niezmywalna.

      bałabym się ciąży - a dziecko chciałabym mieć tylko z tym, którego bym kochała.

      obawiałabym się, że jedno z nas za bardzo się zaangażuje - i będą kłopoty.

      jeśli byłby to układ, to by znaczyło, że facet mógłby bawić się z innymi - dla
      mnie niedopuszczalne, bo ja mam być numerem 1, a nie 754, czy dalej

      nie byłam w takim układzie - raz próbowałam, ale wycofałam się, bo miałam
      wstręt do siebie i do niego; do niczego nie doszło, ale niesmak pozostał.
      oddanie się całkowite nie wchodzi w rachubę, ale na pocałunki i pieszczoty bym
      chętnie przystała. wink taaaak, wiem co to jest hipokryzja. ;DDDDDDDDDDD

      nie wiem, czy powinnam pisać, co myślę o takiej osobie (nie tylko dziewczynie).
      hm, według mnie taka osoba jest co najmniej nierozsądna. szczególnie jeśli
      liczy na więcej, niż seks.

      pozdrawiam, absolutnie bez cienia ironii i hipokryzji ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • fleshless No fuckin' way 22.06.06, 19:21
      a tłumaczyć dlaczego mi się nie chce ;P
      • fleshless chociaż... 22.06.06, 19:22
        z drugiej strony.... wink
        • singielka_1976 Re: chociaż... 22.06.06, 19:57
          A podobno to la donna e mobile ....tongue_out
          • fleshless Re: chociaż... 22.06.06, 23:16
            a tam donna ;P
    • nom73 Re: Bez uczucia... 23.06.06, 08:40
      Ja z chęcią bym się zdecydował, ale mało jest chętnych. smile

      • singielka_1976 Re: Bez uczucia... 23.06.06, 10:04
        Chyba już jestem za stara na takie uklady tongue_out
        • fleshless Re: Bez uczucia... 23.06.06, 10:35
          Ależ to nie jest kwestia metryki... ;P
          • singielka_1976 Re: Bez uczucia... 23.06.06, 21:34
            fleshless napisał:

            > Ależ to nie jest kwestia metryki... ;P

            Nie wyrazilam się dostatecznie jasnowink, pisząc iż jestem na to za stara nie
            mialam na myśli wieku-ilości wiosen a raczej -że tak górnolotnie to nazwę-
            doświadczenie życiowesmile, tak samo jak jestem za stara albo za mądra żeby
            faceta lapać na dziecko albo "lecieć na kasę"wink.
        • nom73 Re: Bez uczucia... 23.06.06, 14:10
          mi wiek nie przeszkadza. smile
    • ernest-wampir Re: Bez uczucia... 23.06.06, 19:49
      > Co myślicie o dziewczynie która się decyduje na coś takiego?

      że jest słaba, głupia albo jedno i drugie.
      to niesmaczne.
      ale co kto lubi :-]
      • herezja Re: Bez uczucia... 23.06.06, 20:02
        tak z ciekawości... a co sądzisz Wampi o facetach, którzy decydują sie na taki
        układ?
        • ernest-wampir Re: Bez uczucia... 23.06.06, 21:26
          że są słabi
          :-p
          • herezja Re: Bez uczucia... 24.06.06, 02:52
            a głupi nie? suspicious
            • mariolka99 Re: Bez uczucia... 24.06.06, 11:11
              herezja napisała:

              > a głupi nie? suspicious


              Wiesz,u Ernesta funkcjonuje coś co się opisowo okresla "jak Kali ukrasc krowę-
              to dobrze, jak Kalemu ukrasc krowe-to źle."
              • herezja Re: Bez uczucia... 24.06.06, 11:44
                trzeba mu przeprowadzić mała resocjalizację wink
                • ernest-wampir Re: Bez uczucia... 24.06.06, 13:34
                  to nie to :-p
                  faceci po prostu najczęściej nie wiążą z tym później żadnych nadziei na uczucie :-p
                  • mariolka99 Re: Bez uczucia... 24.06.06, 15:01
                    Kiedy ja własnie potrzebuję takiego co by sie dobrze bzykał i nie wiązał ze mną
                    zadnych nadzieiwink
                    • czarny.onyks pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:06
                      to może wez sie za takiego jednego...z forum;PPP
                      był chętny;DDD
                      • mariolka99 Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:14
                        czarny.onyks napisała:

                        > to może wez sie za takiego jednego...z forum;PPP
                        > był chętny;DDD
                        >


                        Musiałby być:
                        a) lokalny
                        b) przystojny

                        a przystojnych to tu nie uświadczysz, tak samo jak atrakcyjnych babek, co
                        uświadamiał mi jakiś czas temu jeden z bywalców forumtongue_outPP
                        • anula001 Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:15
                          mariolka99 napisała:

                          > a przystojnych to tu nie uświadczysz, tak samo jak atrakcyjnych babek, co
                          > uświadamiał mi jakiś czas temu jeden z bywalców forumtongue_outPP

                          Jak rozumiem sam przecudnej urodybig_grinDDDDDDDDDDDDDd

                          • mariolka99 Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:27
                            anula001 napisała:

                            >> Jak rozumiem sam przecudnej urodybig_grinDDDDDDDDDDDDDd

                            Normalnie myslałam ze go tam na miejscu przelecęwink
                            • czarny.onyks Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:28
                              a widziałaś go??;PPP
                              przecudnej urody samwink))

                              a znamy go?wink)
                              • anula001 Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:31
                                znamy:]
                                • czarny.onyks Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:36
                                  warszawka?;PPPP
                                  na p czy e?;DDDDD
                                  • mariolka99 Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:37
                                    No proszę jakie to ęteligentnewink))
                                    • czarny.onyks Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:38
                                      hihihihihihihihi
                                      zna się tego cwaniaczka;PP
                                      • anula001 Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:42
                                        chyba cfffaniaczka;D
                        • czarny.onyks Re: pobawię się w swatkę;PPP 24.06.06, 15:22
                          hmm...małe wymagania;P

                          A jeśli będzie się bardzo pocił?;DDD
                          my nieatrakcyjne??
                          ma racje, okropne jestesmy;DD
                    • anula001 Re: Bez uczucia... 24.06.06, 15:08
                      lomatkowink
                • tapatik Re: Bez uczucia... 26.06.06, 12:23
                  herezja napisała:

                  > trzeba mu przeprowadzić mała resocjalizację wink

                  To może od razu sekcję?
      • singielka_1976 Re: Bez uczucia... 23.06.06, 21:37
        ernest-wampir napisał:

        > że jest słaba,

        Znaczy, że nie radzi sobie z potrzebami, tak?
        No nie każdy ma libido na poziomie średniej krajowej, więc zamiast biegać do
        dzielnicy czerwonych latarni to może wlaśnie taki uklad bylby niezlym
        rozwiązaniem?

        > głupia

        A tego to już nie rozumiem?Niektórzy potrafią oddzielić uczucie od sexu i to
        chyba nie oznacza, że kochają mniej lub gorzej.

        > to niesmaczne.

        Poniekąd może i tak.

        > ale co kto lubi :-]
        No wlaśnie smile.
        • ernest-wampir Re: Bez uczucia... 23.06.06, 21:43
          singielka_1976 napisała:

          > Znaczy, że nie radzi sobie z potrzebami, tak?
          > No nie każdy ma libido na poziomie średniej krajowej, więc zamiast biegać do
          > dzielnicy czerwonych latarni to może wlaśnie taki uklad bylby niezlym
          > rozwiązaniem?

          też mam wysokie libido

          > A tego to już nie rozumiem?Niektórzy potrafią oddzielić uczucie od sexu i to
          > chyba nie oznacza, że kochają mniej lub gorzej.

          nie. chodzi mi o "skrzywdzone bidulki"
          • singielka_1976 Re: Bez uczucia... 23.06.06, 21:47
            ernest-wampir napisał:

            > też mam wysokie libido

            Każdy sobie radzi jak potrafi.


            > nie. chodzi mi o "skrzywdzone bidulki"

            Domyślam się co masz na myśli, ale chyba nie do końca ma to zastosowanie w tym
            przypadku.Tzn kogo byś wybral : taka kobiete, która kiedyś przez jakiś czas np.
            rok byla w takim ukladzie czy taką, która przez ten rok miala kilka przelotnych
            znajomości (skonsumowanych)?
            • ernest-wampir Re: Bez uczucia... 23.06.06, 21:55
              > Każdy sobie radzi jak potrafi.

              dlatego piszę, że słaba :-p

              > Domyślam się co masz na myśli, ale chyba nie do końca ma to zastosowanie w tym
              > przypadku.Tzn kogo byś wybral : taka kobiete, która kiedyś przez jakiś czas np.>
              > rok byla w takim ukladzie czy taką, która przez ten rok miala kilka przelotnych
              >> znajomości (skonsumowanych)?

              nie ustawiam nikogo w klasyfikacji i nie nie skreślam. uważam tylko, że taka
              postawa to błąd i tego nie akceptuję.
    • mariolka99 Re: Bez uczucia... 23.06.06, 21:36
      A ja własnie dzis pomyslałam że tego mi trzebawink))
    • czarny.onyks Re: Bez uczucia... 23.06.06, 21:47
      jeśli robią to nie krzywdząc nikogo..droga wolnawink

      ja nie biore takiej mozliwosci pod uwagę
      bałabym się zaangażowania....a w takim układzie nie ma miejsca na uczucie

      choć czasem byłby to bardzo bezpieczny układ
      ale czułabym sie jak...dziwka??
      • singielka_1976 Re: Bez uczucia... 23.06.06, 22:11
        czarny.onyks napisała:

        > ale czułabym sie jak...dziwka??

        No może bez przesady!To nie sponsoring smile
        • czarny.onyks Re: Bez uczucia... 24.06.06, 15:18
          bez przesady??
          kazdy ma swoje zdaniewink

          seke bez uczucia to jak frytki bez soli;PP
          niby dobre, ale bez smakuwink
          • o_kropka Re: Bez uczucia... 24.06.06, 15:44
            czarny.onyks napisała:

            > seks bez uczucia to jak frytki bez soli;PP
            > niby dobre, ale bez smakuwink

            Dobre porównanie.
            • czarny.onyks Re: Bez uczucia... 24.06.06, 15:48
              właśnie wymysliłamwink))

              a frytki uwielbiamwink
              z solą;P
              • o_kropka Re: Bez uczucia... 24.06.06, 16:30
                czarny.onyks napisała:

                > właśnie wymysliłamwink))
                >
                > a frytki uwielbiamwink
                > z solą;P

                Ja też ale nie mówię o tym głośno. Cicho sza! wink)
                • czarny.onyks Re: Bez uczucia... 25.06.06, 00:36
                  no co??
                  uwielbiam frytkiwink)

                  po co się z tym kryć?;P
    • cama0000 Re: Bez uczucia... 24.06.06, 13:13
      nie da sie. to zbyt osobista sfera zycia, by nie angazoac sie uczuciowo.
      • o_kropka Re: Bez uczucia... 24.06.06, 15:49
        Też tak myślę. Nigdy bym się na coś takiego nie zdecydowała. Kac moralny byłby
        pewnie większy od przyjemności. Zresztą co do za przyjemność... tak bez
        uczucia. Trochę to takie "mechaniczne", a ja nie jestem robotem.
    • czarny.onyks Re: Bez uczucia... 24.06.06, 16:03
      mnie by pasował inny układ...kumplowskiwink

      na wyjscia do knajpy, kina, wspólne pogaduchy, impreze, czy na wesele;P
      • cama0000 Re: Bez uczucia... 24.06.06, 16:12
        O, bardzo chciałabym mieć kogoś takiego (płci przeciwnej). Mieć kogoś, z kim
        można spędzać czas, ale bez dużego angażu emocjonalnego. Czasami się pewnie
        niektórym udaje...
      • adultera Re: Bez uczucia... 24.06.06, 22:18
        Czyli kolega- gejsmile ideał, nie ma obawy, że któreś się zaangażuje:p
        • czarny.onyks Re: Bez uczucia... 25.06.06, 00:29
          oj, nie wiem...
          czasem ich nie lubiewink
          zabierają nam kobietom fajnych facetów;P
Pełna wersja