No co jest do cholery?

03.07.06, 21:08
Czytam sobie od czasu do czasu to forum. Główny motyw jaki się wyłania po
przeczytaniu kilkudziesięciu postów brzmi tak, że kobiety piszą, iż są fajne,
ale nie ma już fajnych facetów. To gdzie te fajne kobiety się ukrywają?
Siedzą ciągle przed kompem? Biegają do pracy duktami kanalizacyjnymi?
Chadzają po nocach w habitach z pochodniami czy jaka cholera?
Gdzie was można spotkać? Gdzie szukać szansy na poznanie was?
    • gosialska Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 21:23
      No jak to gdzie? My jesteśmy wszędzie a fajnych facetów niestety brakwink
      p.s. myślisz, że któraś napisze na podany mail?
      • konrado80 Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 21:39
        jak to brak, a ja to co ;>
        PS. przyznaj sie Gosiu, ze juz napisalas tongue_outP
      • latindancer Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 21:54
        > p.s. myślisz, że któraś napisze na podany mail?

        Jasne. Dostałem już maila od Moniki Belucci i Angeliny Jolie. Chcesz adresy?
        monia38@buziaczek.pl
        angela_ohajo@tlen.pl
        • gosialska Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 22:25
          Ja to bym nawet napisała ale ..., ze.. ech, szkoda gadacwink gdzie ja tam do
          Angeliny.. no gdzie?
          • czarny.onyks no własnie 03.07.06, 22:29
            kolega latinowink i jemu podobni szukają angelin
            a ja...normal womanwink


            kurka a może to złośliwe poczucie humoru odpycha niektórych;P
            • ernest-wampir Re: no własnie 03.07.06, 22:35
              no to nie masz szans :-p
            • fleshless Re: no własnie 03.07.06, 22:54
              a tam...
              angelina wcale nie jest taka fajna - na mój gust to ona ma zbyt wydatne wargi,
              żeby nie powiedzieć wary - ob...
              a...
              nic już ;PPP
    • herezja Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 21:33
      chadzanie nocą z pochodniami może byc intrygujące wink

      A tak wracając do sedna sprawy, to fajne babeczki są dokładnie w tych samych
      miejscach, co fajni panowie, tylko diabelnie ciężko znaleźć sie w tłumie
      różnych buraków, pustaków i po prostu "ludzi nie w typie" smile
      • konrado80 Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 21:41
        herezja napisała:

        > chadzanie nocą z pochodniami może byc intrygujące wink
        jak bylem piekny i mlody, to bawilem sie z pochodniami tongue_out
        • herezja Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 21:48
          Konrado! Przyznaj sie natychmiast co z tymi pochodniami robiłeś?!

          A straż pożarna potem po nocy... na sygnale...
          • konrado80 Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 21:54
            palilem, ja tylko je palilem tongue_outPP
            • herezja Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 21:55
              ale sie nie zaciągałeś? wink
              • konrado80 Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 22:01
                nie pamietam tongue_out
    • czarny.onyks Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 21:58
      a może powiedz jakiej kobiety szukasz?wink
      jaka wpada Ci w okowink

      czasem jestesmy przecietne, a zyskujemy przy bliższym poznaniu
      a niektóre z nas są tak fajne, ze boicie się podejścwink)

      te fajne kobiety pracują czasem od rana do wieczora
      siedzą przed kompem,
      spotykaja się ze znajomymi
      czasem gdzies wyjdą, ale samemu nie chce się ...
      i siedzą w domu, bo mają dośc kretynów na imprezach;P
      • latindancer Re: No co jest do cholery? 04.07.06, 09:12
        > a niektóre z nas są tak fajne, ze boicie się podejścwink)

        Możesz mi wyjaśnić co dokładnie masz na myśli? Jak to rozumieć?
    • ernest-wampir Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 22:01
      >Główny motyw jaki się wyłania po
      > przeczytaniu kilkudziesięciu postów brzmi tak, że kobiety piszą, iż są fajne,
      > ale nie ma już fajnych facetów.

      bo to marudy są a nie fajne kobity
      :-p
      • singielka_1976 Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 22:10
        ernest-wampir napisał:

        > bo to marudy są a nie fajne kobity :-p

        Oj kolega sobie grabi.......
        • ernest-wampir Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 22:12
          to marudy sobie grabią, choć fakt, niektórzy jeszcze się nabierają na te tanie
          sztuczki :-p
        • czarny.onyks nowy nick dla kolegi:GRABARZ;PP 03.07.06, 22:16
          hahaha
          • ernest-wampir Re: nowy nick dla kolegi:GRABARZ;PP 03.07.06, 22:18
            niezbyt mroczny, odpada
            • iwona2727 Re: nowy nick dla kolegi:GRABARZ;PP 03.07.06, 22:35
              dark grave-digger
              może być??

              smile
              • ernest-wampir Re: nowy nick dla kolegi:GRABARZ;PP 03.07.06, 22:37
                hmmm, zrozum, "dark" jeszcze ujdzie, ale grave digger?

                a taki wampir - jest bardziej , powiedzmy..., ekscytujący, no i ten ernesto
                kojarzący się z che guevarą big_grinDDDDDDD
                • iwona2727 Re: nowy nick dla kolegi:GRABARZ;PP 03.07.06, 22:51
                  aaa, no tak
                  blondi nie pomyślało tongue_outPP
                  • fleshless no chyba GRABIARZ jeśli już... 03.07.06, 22:56
                    grabarz grzebie
                    a grabi grabiarz przeca...
                    ;P
                    • fleshless ewentualnie GRABICIEL 03.07.06, 22:56
                      ;-]
                    • iwona2727 Re: no chyba GRABIARZ jeśli już... 03.07.06, 22:58
                      no jakbyś miał rację smile))
    • singielka_1976 Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 22:11
      latindancer napisał:

      > Czytam sobie od czasu do czasu to forum. Główny motyw jaki się wyłania po
      > przeczytaniu kilkudziesięciu postów brzmi tak, że kobiety piszą, iż są fajne,
      > ale nie ma już fajnych facetów.

      Dokladnie!!!

      > To gdzie te fajne kobiety się ukrywają?
      > Siedzą ciągle przed kompem?

      Też sad(

      > Biegają do pracy duktami kanalizacyjnymi?

      Nieeee....

      > Chadzają po nocach w habitach z pochodniami czy jaka cholera?

      Nieeee
      > Gdzie was można spotkać? Gdzie szukać szansy na poznanie was?
      Katowicesmile
      • latindancer Re: No co jest do cholery? 04.07.06, 09:14
        > Katowicesmile

        No proszę. To na miejscu. A ta twoja fajność na czym polega?
        • singielka_1976 Re: No co jest do cholery? 04.07.06, 18:54
          latindancer napisał:

          > > Katowicesmile
          >
          > No proszę. To na miejscu. A ta twoja fajność na czym polega?

          Hmmmm pozwól, że będę odrobinę tajemnicza smile, i nie przy ludziach ..wink?Może
          będzie Ci dane się przekonać?Pamiętaj, że do odważnych świat należy smile
    • dzika_zdzicha Re: No co jest do cholery? 03.07.06, 23:19
      żadne fajne kobity, same pasztety. nie wierz w te bajki
      o "fajności". big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • tapatik Re: No co jest do cholery? 04.07.06, 07:51
      Ja chodzę do pracy po drutach wysokiego napięcia.
      Nie ma szans, żeby mnie jakaś babka upolowała smile
      • sweetassugar Re: No co jest do cholery? 04.07.06, 10:01
        może jakaś spryciula się znajdzie
Pełna wersja