takie tam bzdety z rozmów gadulcowych

05.07.06, 13:16
tym razem o sposobach na podryw, całkowicie rowerowych, nie mylić z
rewelacyjnymi...
dla doświadczonych podrywaczy/ek pewnie nic nowego :-p
pierwszy "na sympatycznego jasnowidza" - podczas przejażdżki rowerowej,
stajemy na przejściu na pieszych, i zaczepiamy innego rowerzystę/kę,
wstawiając na chybił trafił jakieś popularne imię, a nuż trafimy. podobno
skuteczne big_grin
drugi, nazwałbym go "o-rany-prawie-cię-przejechałam". też całkiem niezły big_grin

:-p
    • feliciae Re: takie tam bzdety z rozmów gadulcowych 05.07.06, 13:57
      ernest-wampir napisał:

      > drugi, nazwałbym go "o-rany-prawie-cię-przejechałam". też całkiem niezły big_grin

      big_grinDD Parę razy spróbowałam - zupełnie niechcącobig_grinD - ucząc się pływac na
      desce... Tyle że to dosyć kosztowny sposób może być... jesli z "prawie" zrobi
      się "całkiem";D
      • altu Re: takie tam bzdety z rozmów gadulcowych 05.07.06, 16:13
        no tak..
        prawie robi różnicę wink
    • latindancer Re: takie tam bzdety z rozmów gadulcowych 05.07.06, 15:08
      No ale co? Krzyczysz to imię i co dalej? Jakie scenariusze?
      • pulsarkowy Re: takie tam bzdety z rozmów gadulcowych 05.07.06, 15:13
        w przypadku płci pięknej dodałbym tu jeszcze stary jak świat sposób (kiedyś
        samochodowy) "ojej, złapałam gumę... pomoże mi pan?" smile działa na pewno -
        widziałem w "Vabank" wink
      • ernest-wampir Re: takie tam bzdety z rozmów gadulcowych 05.07.06, 15:21
        to już wszystko, nawet nie musisz krzyczeć, wystarczy że zgadniesz imię big_grin
    • anula001 Re: takie tam bzdety z rozmów gadulcowych 05.07.06, 17:08
      phi, tez mi sposobytongue_outPPP
Inne wątki na temat:
Pełna wersja