powalająca beztroska robotników.

06.07.06, 17:35
co najlepiej pozostawić po skończonej pracy na nie osłoniętym rozgrzanym dachu budynku? akurat tam gdzie idealnie grzeje słoneczko?
brawo! butlę gazową. mam nadzieję, że jest pusta... na szczęście stoi na sąsiednim budynku.

wiecie, że butla gazowa, kiedy się znajdzie nagle w ogniu wcale nie wybucha? musi się długo podgrzewać. właśnie tak, jak zostawiona na pięknie nasłonecznionym dachu...
    • mariolka99 Re: powalająca beztroska robotników. 06.07.06, 18:31
      ...bum...
      • emzecik Re: powalająca beztroska robotników. 06.07.06, 22:54
        mariolka99 napisała:
        > ...bum...

        pokochałem Cię za to bum ;P
    • occasion Re: powalająca beztroska robotników. 06.07.06, 18:31
      pulsarkowy napisał:

      .. na szczęście stoi na sąsied
      > nim budynku.
      >
      > myślisz, że jak wybuchnie, to Cię nie sięgnie??smile naiwny...tongue_out
      • herezja Re: powalająca beztroska robotników. 06.07.06, 22:52
        i co? wybuchło? suspicious
        • pulsarkowy Re: powalająca beztroska robotników. 06.07.06, 23:44
          niestety nie sad buuu...
          • herezja Re: powalająca beztroska robotników. 06.07.06, 23:48
            spróbuj podgrzać ją w mikrofali tongue_out
            • pulsarkowy Re: powalająca beztroska robotników. 06.07.06, 23:52
              ba! nie mam mikrofali. poza tym mam lek wysokosci - to jak mam wejsc na sasiedni dach? he?
              • herezja Re: powalająca beztroska robotników. 06.07.06, 23:54
                a piekarnik masz? suspicious
                • pulsarkowy Re: powalająca beztroska robotników. 07.07.06, 00:35
                  ale taki nieduzy... tongue_out
                  • mariolka99 Re: powalająca beztroska robotników. 07.07.06, 07:28
                    Myśle ze podgrzanie nawet częsci butli w niedużym piekarniku dało by zamierzony
                    efekt;P
    • monikson Re: powalająca beztroska robotników. 07.07.06, 08:16
      uh, wybuchło już czy ostygło przez noc i od rana nowa porcja adrenaliny?
      kolega opowiadał że do szpitala w którym pracował przywieziono kiedyś dwóch
      gości, którzy rozcinali beczkę po oleju palnikiem acetylenowym...
      auć.
      • pulsarkowy Re: powalająca beztroska robotników. 07.07.06, 09:30
        nie no chyba ostyglo, skoro nic sie nie stalo, a teraz juz nie ma, wiec chyb jak przyszli rano to sobi eprzypomonieli i zabrali... szkoda... myslalem ze "sztuczne ognie" beda wink
        • altu Re: powalająca beztroska robotników. 07.07.06, 11:42
          no to teraz wyobraź sobie, że 75% samochodów jeździ na gaz.
          butle są w bagażniku.
          a często na parkingach nie ma zadaszeń, drzew czy innych czegoś co daje cień.
          więc o wielkie, zbiorowe bum też mogłoby być łatwo..
          wink
          • pulsarkowy Re: powalająca beztroska robotników. 07.07.06, 11:57
            no niby fakt smile
Pełna wersja