sie robie monotematyczny...

09.07.06, 12:40
cos ostatnio produkuje watki wylacznie o jednym, ale od tych upalow sie czlowiekowi miesza.
na przyklad dzis od rana spiewam jak glupi...

"miłości propaganda jak czysty tlen
wysylam znak z helikoptera
milosna kontrabanda moj zloty sen
strzala przebita grypsera
do ciebie sa te slowa
krakow i czestochowa
kwadratura kola
jak i tak zawolam
wolam:
kocham cie kocham cie kocham cie
kocham cie kochem cie kocham...

chce zdjac z ciebie ciuchy
utonac w twoich wlosach
chce miec ciebie cala
to i tak jest za malo
ja kocham cie kocham..."
[strachy na lachy]

normalnie o jednym tylko... ludzie. to podobno na wiosne powinno czlowieka dopadac a nie latem!!!
    • anula001 Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 12:50
      hormony buzuja od tych upalow, to dlategowink))
      • pulsarkowy Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 12:55
        ale ja nie chce zeby buzowaly! ja chce miec spokuj, usiasc sobie cichutko w kaciku, skupic sie na pracy... anie... uuups. nawet teraz. mialo byc "a nie" a wyszly jakies nomen omen Anie wink ja nie chce... crying
        • anula001 Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 12:56
          czy Ty insynuujesz, ze sie w Ani jakiejs zakochales? W tej, o ktorej mi mowiles
          ostanio?tongue_out

          Bo wiesz, dr Freud odpowiednio zdiagnozowalby taka pomylke niby jezykowawink
          • pulsarkowy Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 13:06
            anula001 napisała:

            > czy Ty insynuujesz, ze sie w Ani jakiejs zakochales? W tej, o ktorej mi mowiles
            > ostanio?tongue_out

            hihi... ta co ci mowilem to nie Ania. a poza tym sie nie zakochalem. zdecydowanie nie. ale objawy sa niepokojace. szczegolnie, ze nie dotycza nikogo konkretnego! nie jestem przekonany czy chce wiedziec co na to dr. Freud wink
            • anula001 Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 13:08
              obawiam sie, ze dr Freud juz nam nie powiewink

              A Ty nie mysl tyle kolego, tylko zyj i nie pros nigdy o spokojtongue_outPPP
              • pulsarkowy Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 13:15
                tongue_out sie uszczypliwa zrobila no tongue_out

                "All in all it's been a rocky road,
                Twists and turns along the way,
                But, I still pray for tomorrow
                All my hopes, my dreams
                Don't fade away..."
                • anula001 Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 13:21
                  ja zawsze taka bylam, nie wiem czemu niekotrzy sadzili inaczejtongue_out

                  Zycie sie ma jednowink
                  • pulsarkowy Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 13:28
                    anula001 napisała:

                    > ja zawsze taka bylam, nie wiem czemu niekotrzy sadzili inaczejtongue_out
                    >
                    > Zycie sie ma jednowink

                    ha! od poczatku cie podejrzewalem.
                    ale to dobrze, bo "superslodkie blondynki" sa nudne tongue_out troche wredoty sie przydaje smile

                    jedno zycie? no way. wierze w reinkarnacje - jedno zycie mi nie wystarczy na wszystko smile
                    • anula001 Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 13:32
                      pulsarkowy napisał:

                      > ha! od poczatku cie podejrzewalem.
                      > ale to dobrze, bo "superslodkie blondynki" sa nudne tongue_out troche wredoty sie
                      przydaje smile

                      Ale wiesz. to trzeba byc prawdziwym facetem, zeby sie nie bac wrednej, zlosliwej
                      i bezczelnej babkiwink Jak widac Ty nie masz tego problemu wiec OKsmile

                      >
                      > jedno zycie? no way. wierze w reinkarnacje - jedno zycie mi nie wystarczy na ws
                      > zystko smile

                      ja sie musze zastanowic czy wierze. To znaczy jesli mialabym byc wiesniaczka w
                      Chinach zbierajaca ryz to nie chce, ale jesli jakas Grace Kelly to why notwink))
                      • pulsarkowy Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 13:41
                        nie boje sie "wrednej, zlosliwej i bezczelnej babki". ale uprzedzam, ze jak mi zalezie za skore, to tez moge byc wredny zlosliwy i bezczelny smile

                        a co do reinkarnacji. to juz tak bardziej na powaznie - nie wierze w reinkarnacje w sensie takim, jak to sie powszechnie przyjmuje, ze odrodze sie kiedys kims innym. to jest takie "hinduskie" podejscie, ktore zreszta wynika jest scisle powiazane nie tylko z ludzkimi uczynkami, ale przede wszystkim z kastowoscia spoleczenstwa.

                        moje podejscie wynika z tego, ze w buddyzmie istnieje pojecie "skandh", czyli takich jakby "wiazek" z ktorych sklada sie kazda istota we wszechswiecie. te skandh'y, czy wiazki, biegna przez czas i przestrzen, i w tym kontekscie reinkarnacja polega na takim ponownym "zsynchronizowaniu" sie tych wiazek, zeby kiedys stworzyly ponownie taka sama istote. w pewnym sensie. smile
    • altu Re: sie robie monotematyczny... 09.07.06, 16:01
      latem, latem..
      to wszystko wina upałów..
      jak jest gorąco, to hormony się zagęszczają wink
Pełna wersja