pulsarkowy
10.07.06, 10:00
obudził mnie dziś wyjątkowo pozytywny telefon. i to - o dziwo - od meine mutter (tym bardziej dziwne, że choć mój numer ma od zawsze, zadzwoniła do mnie pierwszy raz od co najmniej roku, to znaczy widujemy się w weekendy, ale nawet jak ma pilna sprawe, to nie dzwoni).
wobec czego mam świetny humor i w zwiazku z tym, chciałem wszystkim powiedzieć:
RADOSNE DZIEŃDOBRY!.
i jeszcze tak mi sie przypomniało przy okazji "vivia italia" - otóż jedno z moich niespełnionych marzeń turystycznych (oprócz Korsyki pieszo z plecakiem) to Sycylia - też najlepiej z plecakiem i im bardziej "zabita dechami, tym lepiej". Ktoś z Was był może? Może zdjęcia jakieś macie albo opowieści?