pulsarkowy
12.07.06, 18:07
o ile nie myle sie w obliczeniach, szkole podstawowa skonczylem jakies 14 lat temu (ale moge sie mylic

).
2 czy 3 lata temu moja matka się rozwiodła, a parę lat pozniej ponownie wyszla za maz.
Mnie to akurat srednio rusza, bo to jej zycie - w kazdym razie nie jestem przykladem dziecka, ktore bylo tym "najbardziej pokrzywdzonym elementem" rozwodu rodzicow. Splynelo po mnie jak po kaczce.
I co z tego?
Przed chwila zadzwonil telefon. Jestem jeszcze w lekkim szoku. Po tych 14 ponad latach zadzwonil... moj rodzony ojciec. Na dodatek chce sie spotkac. A ja sam nie do konca wiem, czy rozpoznalbym go na ulicy (choc... na starych zdjeciach jest podobny do mnie teraz).
Kurcze. Troche sie boje...