Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle

13.07.06, 22:01
na ostatnia chwile szukam partnerki i jak zwykle problem z tym jest
tylko niech mi nikt nie pisze ze lepiej samemu, bo ja tam wole isc z kims i
sie pobawic z ta osoba a nie liczyc na to ze moze jakas bedzie sama
ech... to tyle smile
    • gosialska Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:03
      No to szybko szukasz tej partnerki Konrado..
      • konrado80 Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:05
        zeby to bylo takie proste...
        jeszcze zeby tego bylo malo, to do jutra rana musze znalezc jeszcze pokoj
        bo prosto z pracy jade na lotnisko i wracam w niedziele wieczorem, a mieszkac
        gdzies trzeba bedzie jak przyjade smile to jak po zlosci za kazdym razem wynajmuja
        mi przed nosem komus innemu...
    • nedfan Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:06
      A ja poszedłem ostatnio sam na ślub kumpla.
      Miałem ochotę się dobrze zabawić, pochlać i pogibać się trochę.
      A tam co? Pełna niespodzianka - mianowicie świadkowa mnie uwiodła wink))

      Idź, chłopie, sam, baw się dobrze!!!
      • konrado80 Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:08
        kiedys chodzilem sam i teraz wole isc z kims
        wole miec pewnosc ze ide z kims i mam pewnosc ze bede dobrze sie bawil
        a nie liczyc na szczescie
        • gosialska Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:11
          Moja kolezanka tez koniecznie chciala isc z kims.. a ten ktos tak sie spil, ze
          spal jej na stole a na koncu musiala jeszcze po nim sprzatac i zalatwic kogos,
          zeby go odwiozl do domu.. tragedia.. obiecala sobie, ze nastepnym razem pojdzie
          samawink
          • konrado80 Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:13
            mam nadzieje ze moja partnerka nie bedzie taka big_grinD
          • nedfan Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:16
            I właśnie dlatego chodzę sam - nawet jak się sponiewieram okrutnie trunkami
            wszelakimi, to nikt mi głowy nie suszy.

            Idź, chłopie, sam.
            • gosialska Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:18
              oj, zapomnialam dodac, ze to on zaprosil ja bo nie mial z kim iscwink
              • konrado80 Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:20
                nie boj, ja ide sie pobawic a nie schlac smile)
                • nedfan Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:22
                  No, ja też nie chodzę tylko i wyłącznie po to, by się schlać.
                  Ale jako że jestem singiel, zdarzało mi się to często.
                  I nikt mi nie marudził później, co też ja tam nawyczyniałem.
                  • gosialska Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:26
                    haha! co Wy macie z tymi kobietami..
                    • nedfan Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:28
                      No, faktycznie, to straszne, co one z nami robią, te kobiety wink))
                      Ech...
    • anula001 Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:10
      wyluzujsmile
      ja ide za poltora miesiace na slub, jako swiadek. Okazuje sie, ze sama, Bo
      facet, ktory mal isc ze mna okazal sie komplentym kretnem i skurwielem, wiec mu
      powiedzialam do widzeniasmile

      Zawsze moge tanczyc z kelneramiwink))
      • konrado80 Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:15
        no ale idziesz jako swiadkowa i bedziesz miala zajecie, a ja ide jako
        zaproszona osoba i chce po prostu isc z kims i sie pobawic z tym kims, a nie
        szukac tam samotnej dziewczyny ktora bedzie chciala sie ze mna pobawic
        tongue_out
      • emzecik Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:30
        ej, nadobna niewiasto, zawsze możesz na mnie liczyć wink))
        jeśli pod koniec sierpnia... to ja chętnie smile
        • nedfan Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:32
          No, no, "nadobna niewiasta" - copyright by Nedfan wink
          • emzecik Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 13.07.06, 22:34
            ba, spodobał mi się ten tekst big_grinDDD
    • sunny-day Jutro mam wesele przyjaciółki... 13.07.06, 22:19
      konrado80 napisał:

      > na ostatnia chwile szukam partnerki i jak zwykle problem z tym jest
      > tylko niech mi nikt nie pisze ze lepiej samemu, bo ja tam wole isc z kims i
      > sie pobawic z ta osoba a nie liczyc na to ze moze jakas bedzie sama
      > ech... to tyle smile


      Hm doskonale CIe Konrado rozumiem, do kogo jak kogo , ale do znajomych,
      kolegów, ciężko iść samemu..do rodziny jeszcze można Bo zna sie wiecej ludzi)
      przynajmniej tak mi sie wydaje....
      A rozumiem Cie bo jutro mam wesele swojej przyjaciółki, i choć nie mam faceta,
      to postanowiłam ze choćbym miala iśc z własnym szwagrem, bratem, itp. to nei
      pójde sama. Ale na szczescie sa dobrzy koledzy, co sie zgadzają na takie
      imprezy (pomimo tego ze nie lubia wesel ze wzgledu na muzyke jaką tam grają).
      Wiec Konrado nie przejmuj sie zawczasu, wygrzeb jakis numer do spoko kolezanki
      i popros ją. Ja mysle ze jesli dziewczyna nie jest z nikim zwiazana to powinna
      sie zgodzić - ja bym sie na pewno zgodziła iśc na wesele z kolegą, co mi
      szkodzi, przeciez darmowa imprezabig_grin
      • o_kropka Re: Jutro mam wesele przyjaciółki... 13.07.06, 22:27
        A jak rok temu byłam zaproszona na wesele koleżanki. Poszłam tylko na ślub, bo
        nie chciałam iść sama. Wtedy jakiś miesiąc wcześniej byłam na weselu kuzynki -
        tam można było iść bez pary, bo zawsze znajdzie się przecież jakiś wujaszek,
        który zechce potańczyć. tongue_out Wesela znajomych to już rzeczywiście problem.
        Dlatego własnie nie poszłam wcale, nie chciałam przesiedzić całej imprezy.
    • konrado80 I zadna sie nie znalazla... 15.07.06, 14:38
      wiec ide sam...
      • emzecik Re: I zadna sie nie znalazla... 15.07.06, 14:40
        ze mną pójdź wink tam chyba nie ma aż takiej homofobii ;-P
        • konrado80 Re: I zadna sie nie znalazla... 15.07.06, 14:43
          przyjechalem tutaj z mysla o odpoczynku od takich ten tego smile))
          bo tam ich pelno
          • emzecik Re: I zadna sie nie znalazla... 15.07.06, 14:47
            wow, to idziemy razem, będę miał bliżej do domu wink))
      • singielka_1976 Re: I zadna sie nie znalazla... 15.07.06, 15:24
        <pociesza>, a może na weselu kogoś poznasz?Tego Ci życzę smile.
    • czarny.onyks Ależ te wesela obrodziły 16.07.06, 00:09
      u mnie w sierpniu...

      się wymigałam....chyba
      mam nadzieję, że zrozumieją;/
      • singielka_1976 Wesela jak wesela 16.07.06, 00:57
        W moim otoczeniu, że się tak wyrażę jest wysyp.....narodzin wink, qrcze skusili
        się na beckiowe czy jak?W pracy w tym roku 2, kolejne dwoje na przyszly rok na
        bank a może i jeszcze ktoś się postara?Dwa dni temu koleżanka z ex pracy
        urodzila, ....rośnie nam chyba ten przyrost.
    • aretah Re: Za dwa dni wesele kolegi, a ja jak zwykle 16.07.06, 07:28
      Wesela. Ciągle ten sam problem. Skąd ja to znam? Skusiłam się chyba ze dwa razy
      być sama na takiej imprezce, ale nigdy więcej... Nie jest to zbyt miłe, mimo
      najszczerszych chęci ze strony znajomych z którymi się jest. Ale oni są z kimś,
      a nie solo.
      Teraz kolejne weselicho szykuje mi się 23 września, ale nie idę... Trudno. Wolę
      posiedziec w domu przed tv, niż siedziec sama w w towarzystwie par.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja