anula001 16.07.06, 21:25 kobieta.onet.pl/27,198,1343894,1,polska_nie_dla_gejow,kiosk.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
czarny.onyks Re: Nasz polski zascianek.... 17.07.06, 23:01 nie doczytałam do końca nie chciało mi sie po prostu dzis dzień obfitujący w emocje ale zastanawiałam się, czy jestem tolerancyjna geje, lesbijki są, były i będą pewnie jeśli mieszkają sobie spokojnie nie obnoszą sie ze swoim homoseksualizmem ok znajomymi mogliby być..tak myśle, bo nie mam ale nie podoba mi się pewnego rodzaju moda na homoseksualizm na dążenie do zrównania z innymi nie zgodziałbym się, by mogli zakładac rodziny i adoptować dzieci nie podoba mi się, ze czują pewnego rodzaju przywolenie na bycie homo, bo...nie układało mu się z dziewczynami więc starszy kolega sie nim...zaopiekował.... ale szanuję ich jako ludzi powinni mieć swoje prawa... i żal mi, że czasem tak fantastyczni faceci się marnują Odpowiedz Link
pulsarkowy Re: Nasz polski zascianek.... 18.07.06, 09:10 Powiem tak. nie mam nic przeciwko gejom i lesbijkom. to jest sprawa kazdego czlowieka jak zyje. jest mi obojetne czy beda zawierac malzenstwa. co do dzieci? no tu akurat mam pewne "watpliwosci"... no bo z jednej strony przykro mi, ale jestem zdania, ze natura uksztaltowala biologicznie ludzi w taki a nie inny sposob z jakis powodow - skoro fizycznie nie jest mozliwe aby dwoch facetow albo dwie kobitki zrobilo sobie dziecko, to pewnie jednak jakies uzasadnienie to ma z drugiej znowu strony, chyba lepiej zeby dzieciak wychowywal sie w jakiejs tam rodzinie, zeby ktos go kochal, niz mialby byc na ulicy czy w domu dziecka... ale generalnie jestem przeciwny adopcjom przez pary homoseksualne. to jest jedyne czemu jestem przeciwny. natomiast niestety wkurza mnie maksymalnie - jak napisala Onyks - swoista "moda" na homo. parada rownosci? w porzadku. "dzien dumy geja"? ok... ale z OBU stron staje sie to, jak w tym artykule zauwazono, instrumentem walki politycznej. kaczory to nietolerancyjne zwierzaczki. to fakt. ale niestety ci ktorzy najglosniej krzycza o homofobii i nietolerancji sposrod srodowisk homoseksualnych niestety rowniez prezentuja postawe BRAKU tolerancji, a przy najmniej agresji. to mnie boli - bo jesli mowie cos takiego jak wyzej, ze jestem przeciwny adopcjom, to trafiam niejako automatycznie na liste homofobow. na dodatek nie mam pojecia gdzie ten brak rownouprawnienia, skoro bardzo czesto ludzie z tych srodowisk maja chociazby lepsze zarobki (tak tak...) obawiam sie, ze zachowujac sie tak jak zachowuja sami "kreca stryczek" na swoja szyje - bo raz, ze pakuja sie "pod topor" aktualnej wladzy, a dwa, ze wywoluja agresje wobec siebie. a niestety faktem jest ze w naszym spoleczenstwie "bojowkarzy" i "pseudonarodowcow" i zwyczajnych pieniaczy mnostwo... (wiecie, ze tak ostatnio okrzyczane akcje przeciw "redwatch" czy "blood & honor" nic nie daly? - obie strony dzialaja dalej...) mysle sobie, ze gdyby na prawde chcieli (geje) osiagnac cos, to powinni raczej przyjac filozofie Ghandiego... i jeszcze jedno... znam gejow i "gejow". z parom spedzilem troche czasu i bardzo go sobie cenie. przez jednego zostalem potraktowany jak "ograniczony swiatopogladowo mlotek" bo jakos nie mialem ochoty calowac sie na powitanie. sa rozni ludzie i nie nalezy ich wkladac dowspolnego worka tylko ze wzgledu na orientacje. Odpowiedz Link