to czego nie mamy

20.07.06, 23:51
Spotkałam się dziś z kumpelą - szczęśliwa meżatka, z fantastycznym
maleństwem, dobrze jej sie w życiu układa. Rozmawiałyśmy sobie o tym co
robimy, jakie mamy plany... Powiedziała, ze mi zazdrości... że ona już swoją
dróżkę wybrała i zazdrości mi troche tego, że ja mam wybór, ze
jestem "niezależna". Śmieszne, bo ja jej własnie zazdroszczę troche
stabilizacji i chciałabym w końcu przestać sie miotać...

Jak to jest, że zawsze bardziej atrakcyjne wydaje sie to, czego akurat nie
mamy? smile
    • x_adam Re: to czego nie mamy 20.07.06, 23:56
      być może nie skorzystała z tej wolności i radości singlowania w pełni. Wybrała
      dróżkę szczęścia z jednym facetem, z którym musi dokonywać wspólnych wyborów,
      tu nie ma już zbyt dużych możliwości indywidualizmu, i tej swoistej wolności
      wyboru ci po trosze zazdrości, bo małżeństwo co nieco ta wolność zabiera.
      Tobie z kolei brak ukochanej osoby. I sprawia to że myślisz tak a nie inaczej
      • bumerang203 Nie macie rozumu:((((( 20.07.06, 23:57
        x_adam napisał:

        > być może nie skorzystała z tej wolności i radości singlowania w pełni.
        Wybrała
        > dróżkę szczęścia z jednym facetem, z którym musi dokonywać wspólnych wyborów,
        > tu nie ma już zbyt dużych możliwości indywidualizmu, i tej swoistej wolności
        > wyboru ci po trosze zazdrości, bo małżeństwo co nieco ta wolność zabiera.
        > Tobie z kolei brak ukochanej osoby. I sprawia to że myślisz tak a nie inaczej
        • x_adam Re: Nie macie rozumu:((((( 20.07.06, 23:59
          bardzo śmieszne
      • herezja Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:02
        z wolności korzystała w swoim czasie smile Ona nie załuje swoich wyborów i
        słusznie z resztą, ale widać, ze potrzebuje małej odmiany. Najlepiej by nam obu
        zrobiła mała zamiana ról... może ja powinnam na jeden wieczór zostać opiekunką
        do dziecka, a ona powinna w tym czasie iść w plener? smile hmm tylko że nie wiem,
        co sie robi z płaczącym dzieckiem smile
        • sereni Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:04
          herezja napisała:

          > hmm tylko że nie wiem, co sie robi z płaczącym dzieckiem smile
          Przytula smile
          • herezja Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:18
            chyba przytulam za mocno tongue_out
            • sereni Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:19
              herezja napisała:

              > chyba przytulam za mocno tongue_out

              Możliwe wink
              • herezja Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:24
                brak treningu - brak wyczucia smile
        • lady.godivia Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:34
          herezja, ja wiem co sie robismile
          pomoge jakby cossmilesmilesmile
    • maruda2 Re: to czego nie mamy 20.07.06, 23:59
      herezja napisała:

      > Spotkałam się dziś z kumpelą - szczęśliwa meżatka, z fantastycznym
      > maleństwem, dobrze jej sie w życiu układa. Rozmawiałyśmy sobie o tym co
      > robimy, jakie mamy plany... Powiedziała, ze mi zazdrości... że ona już swoją
      > dróżkę wybrała i zazdrości mi troche tego, że ja mam wybór, ze
      > jestem "niezależna". Śmieszne, bo ja jej własnie zazdroszczę troche
      > stabilizacji i chciałabym w końcu przestać sie miotać...
      >
      > Jak to jest, że zawsze bardziej atrakcyjne wydaje sie to, czego akurat nie
      > mamy? smile

      To chyba taka nasza ludzka natura. Mamy skłonności do idealizowania a
      jednocześnie bagatelizowania. Nie potrafimy cieszyć się tym, co mamy, nie
      zawsze potrafimy to docenić w pełni. I dopiero wtedy, gdy to utracimy,
      zaczynamy żałować.
      • disappointment Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:00
        Wydaje nam się, że trawa gdzie indziej jest bardziej zielona...
        Nie jest.
        • herezja Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:04
          jest tak samo zielona, ale żeby sie o tym przekonać trzeba jej dotknąć.

          Szkoda, ze nie można sobie ot tak zrobić urlopu od podjętych decyzji - choć
          przez jeden dzień smile
          • disappointment Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:11
            Można, Twoja znajoma może wyjechać sama na jakiś czas.
            Pojawia się jednak pytanie: czy będzie chciała doświadczyć samotności, czy
            dokonywać kolejnych wyborów.
            • herezja Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:21
              trochę cieżko byłoby jej zostawić dziecko na dłużej - póki co mała jest od niej
              uzależniona pokarmowo wink

              Wiesz, tu nie chodzi o to, zeby zmieniała swoje wczesniejsze wybory, ale o to,
              żeby miała możliwość spojrzenia na nie z boku, z dystansu i docenienia tego co
              ma.
              • disappointment Re: to czego nie mamy 21.07.06, 00:32
                Wystarczy, aby wyobraziła sobie taką sytuację, w której traci to, co ma...
          • sunny-day Re: to czego nie mamy 21.07.06, 09:05
            herezja napisała:


            > Szkoda, ze nie można sobie ot tak zrobić urlopu od podjętych decyzji - choć
            > przez jeden dzień smile

            NO chyba własnie na tym polega odpowiedzialnośćc za swoje czyny, życie,podjęte
            decyzje itd.,

            Ale to chyba tylko w naszym kraju tak jest, ze nie potrafimy sie cieszyc z tego
            co mamy...
    • c.kapturek Re: to czego nie mamy 21.07.06, 09:22
      bo tak już jest jak się dwudziestoparolatka "wepcha" w pieluchywink ma męża,
      dziecko i dom na głowie... mało kiedy czasu dla siebie i wtedy tęskni za czasem
      wolnym, bez zobowiazań...kiedy mogła wyjść z domu kiedy chciała, przebywac
      pozanim ile chciała. teraz musi kazda decyzje podejmowac pod kątem dziecka
      zwłaszcza gdy jeszcze maleńkie. wberw pozorom życie w tej tzw. satabilizacji
      jest trudniejsze, wiecej od nas wymaga i oczekuje. jak juz ktoś wspomniał wyżej,
      trzeba liczyć się z innymi.
      jak jest małżeństwo zgodne, jeden drugiemu pomaga to jeszcze pół biedy, gorzej
      jak się 'debile' dobiorą, że później im dzieci z okien wypadają. i w końcu
      dziecko, jak wychowaywane w spokojnych warunkach to same jest spokojniejszym
      dzieckiem, gorzej jak się urwisa "hoduje" wtedy dopiero masakra, gdziekolwiek
      się z nim nie pójdzie <lol2> o innych potrzebach maluszkó nie wspominajac.
      także nie wiem czy jest czego aż tak zazdrościć. póki co warto korzystać z
      życia a na każdego przyjdzie porasmile
      • c.kapturek Re: to czego nie mamy 21.07.06, 09:29
        ps. dobrą dawkę macierzystwa przedstawia chylińska kobieta.interia.pl/news?inf=772463 rotfl
        • fleshless Re: to czego nie mamy 21.07.06, 12:26
          Podoba mnie się ten felieton.
          Niektóre wybryki Chylińskiej średnie były, ale ten felieton jest Ok.

          Bo u nas to jest tak, że jak pada słowo "matka" to wszyscy pad na kolana i
          czółkiem o podłogę, jak padają słowa: "dziecko", "macieżyństwo" itp. - to samo...

          A nie daj Boże powiedz coś na be, to lincz prawie murowany, bywa, że nie wprost,
          ale w muniach włącza się jedynie słuszne "myślenie"...
          A to nie jest tak, że jest tylko pięknie...
          • c.kapturek Re: to czego nie mamy 21.07.06, 18:30
            otóż tosmile
        • sereni Re: to czego nie mamy 22.07.06, 18:04
          c.kapturek napisała:

          > ps. dobrą dawkę macierzystwa przedstawia chylińska kobieta.interia.pl/news?inf=772463 rotfl

          Boski big_grin wink
    • altu Re: to czego nie mamy 21.07.06, 12:07
      oo.. to nie tylko ja tak mam??

      a z drugiej strony: dobrze tam, gdzie nas nie ma.. wink
    • feliciae Re: to czego nie mamy 22.07.06, 17:56
      Chyba po prostu do wszystkiego trzeba dojrzećsmile. I posmakować życia z różnych
      stron. Ona na swoje "znowu wolna" będzie musiała jeszcze trochę poczekać, aż
      dzieciaczek podrośnie, a Ty... Ty czekasz na zmiany teraz... A może też już za
      rogiem...smile

      • herezja Re: to czego nie mamy 23.07.06, 23:25
        może... a może lepiej nie wink
    • aretah Re: to czego nie mamy 23.07.06, 23:32
      ja akurat dzis to zazdroszczę towarzystwa... Kuzynka wystawiła mnie do wiatru z
      wakacjami, więc prawdopodobnie nigdzie nie pojadę. Tego załuję w moim zyciu
      singielki - ze nie mam wielu znajomych podobnych do mnie. Wszyscy zonaci,
      dzieciaci i mają zupełnie inne światy niz mój...
      • c.kapturek Re: to czego nie mamy 24.07.06, 11:25
        no tia, przecież stanowisz zagrożenie akcją pod kryptonimem "odobić męża"big_grin
        najgorsze jest to, że niektórym takim małżeństwom poza światem maleństwa
        nigdzie już wzrok nie siegawink
        • c.kapturek Re: to czego nie mamy 24.07.06, 11:26
          "odobić męża" = "odbić męża"
Pełna wersja