Czy to jest miłość?

06.08.06, 12:43
Jestem pod wrażeniem pewnego ślubu.

Jesli ona ok.38 lat a on mógłby byc jej ojcem........ma około 60-ciu, może więcej.....
Tak duza róznica wieku....
Dla mnie nie do przeskoczenia

Czy to miłośc, a może .....ucieczka od samotności?
Czy Wy zdecydowalibyscie się na taki związek?
    • anula001 Re: Czy to jest miłość? 06.08.06, 12:45
      nigdy.
      dla mnie roznica chocby 8 lat (zarowno w gore jak i w dol) jest nie do przejscia.
      • czarny.onyks Re: Czy to jest miłość? 06.08.06, 12:52

        Dla mnie 8 lat w dół........
        to prawie jak molestowanie seksualne nieletnichwink

        a w górę?
        czy ja wiem...zalezywink

        Zapomniałam, że panowie są tu w lepszej pozycjiwink
        im by się pewnie marzył taki związek na stare lata;DD
        I taka róznica wiekuwink
    • maruda2 Re: Czy to jest miłość? 06.08.06, 13:42
      Pewnie nie - to jednak zbyt duża różnica wieku.
      Choć...zawsze pociągali mnie dojrzali panowie. Tak więc 8 lat różnicy jest dla
      mnie spoko smile
    • gad_forumowy Re: Czy to jest miłość? 06.08.06, 14:16
      Chore. Ale cóż, kiedyś spotkałem osobę uwikłaną w taki związek. Facet chciał się nią zabawić (a był 2x starszy od niej).
    • singielka_1976 Re: Czy to jest miłość? 06.08.06, 16:00
      Absolutnie nie wyobrażam sobie siebie w takim związku, zbyt duża różnica wieku.
      Ale może oni naprawdę się kochają?Mam koleżankę mlodszą ode mnie, która jest z
      facetem 15 lat starszym od niej-są obrzydliwie szczęśliwi smile i mają cudowną
      córcię smile.
      • czarny.onyks Re: Czy to jest miłość? 08.08.06, 23:29
        no bez jajwink)

        taki 40 latek to jednak co innego, niz 60-70 latek....


        chyba jestem cyniczna....
        nie wierzę w miłość młodej do starca i na odwrót....
    • ernest.wampir Re: Czy to jest miłość? 06.08.06, 18:26
      > Czy Wy zdecydowalibyscie się na taki związek?

      jasne, po co sobie sztucznie pole ograniczać.
      wiadomo, że w takich grupach (to znaczy o wiele młodszych ludzi lub o wiele
      starszych) jest trudniej znaleźć osobę, z którą sobrze się rozumiemy, ale to nie
      znaczy, że takie nie istnieją w ogóle.
      • czarny.onyks Re: Czy to jest miłość? 08.08.06, 23:30
        nie ograniczamwink
        ale jest pewna granica wieku, gdzie mówię pass......

        byłbys zainteresowany 55 latką?;>
    • o_kropka Re: Czy to jest miłość? 06.08.06, 19:20
      Dla mnie, w chwili obecnej, nie do przeskoczenia jest tylko duża różnica wieku
      w dół. I w tym wypadku już 4 lata w dół to jest właśnie ta duża różnica. Ale za
      jakieś 5, 10 lat... może to już nie bedzie żaden problem. smile Ech,on jeszcze
      mlody, a ja wciąż młoda. He, he. wink)
      • czarny.onyks Re: Czy to jest miłość? 08.08.06, 23:32
        no tak
        wszystko zalezy w jakim jestes wiekuwink
        bo jeśli masz 24 to pewnie problem, nawet dla 29 latki to tez sporo
        ale po 30 to raj....... taki młody;PP
    • gosialska Re: Czy to jest miłość? 06.08.06, 21:20
      A ja wierze, że to miłość.
    • fleshless Re: Czy to jest miłość? 06.08.06, 21:48
      - a czy ten związek składa się wyłącznie z różnicy wieku?

      - ucieczką od samotności nie musi być wyłącznie związek z taką różnicą wieku...

      - poza tym inaczej wygląda różnica wieku pomiędzy 40 - latkiem i 20 - latką,
      inaczej pomiędzy 60 - latkiem i 40 - latką jeszcze inaczej pomiędzy 80 - latkiem
      i 60 - latką...

      - dlaczego takie pytanie zawsze pojawia się w takich sytuacjach? Dlaczego tak
      trudno uwierzyć w szczerość intencji? Tylko dlatego, że na tle naszych zwyczajów
      jest to nietypowe? ;P
      • emi_i_kot Re: Czy to jest miłość? 07.08.06, 13:35
        No nie, takiego ładnego długiego posta napisałam i mi go zeżarło uncertain
        To ja się tylko podpiszę pod zdaniem kolegi.
    • feliciae Re: Czy to jest miłość? 07.08.06, 08:24
      Wierzę, że tak.Choć różnica faktycznie duża. Ja lubię, jak mężczyzna jest
      starszy, w drugą stronę...- nie wiem, czemu, ale czuję lekkie opory.Póki co;DDDD

      Zdarzyło mi się raz kilkanaście lat różnicy. Wpadłam po czubek głowy - po uszy
      to za mało powiedzianewink.Wszystko jest możliwe, jeśli człowiek odpowiada pod
      innymi względamismile.
    • chris042 Re: Czy to jest miłość? 08.08.06, 23:11
      Na wstępie witam wszystkich, jako że to mój pierwszy post na tym forum smile
      Zaglądam tu od jakiegoś czasu, ale dopiero ten wątek skłonił mnie do napisania,
      a konkretnie pewna refleksja związana z tym, co powyżej przeczytałem jak i
      również z poglądami, z jakimi miałem okazję się wcześniej spotkać.
      Dlaczego kobiety uważają, że różnica wieku (między kobietą a mężczyzną) „w dół”
      jest raczej nie do zaakceptowania, natomiast „w górę” jak najbardziej? Czy to
      wynika z przyjętego założenia, że facet powinien być starszy od kobiety?
      Nierzadko jest to argumentowane „dojrzałością” partnera, ale czy _młody facet_
      (młodszy od partnerki) nie może być dojrzały? Czy może swoją „dojrzałością” ma
      wypełniać jakąś „niedojrzałość” młodszej partnerki?
      Jedna z osób napisała wyżej, że teraz 4 lata w dół to różnica nie do
      przeskoczenia, ale za 5-10 lat może to nie będzie problem. Czy takie myślenie
      nie ma w sobie odrobiny egoizmu w tej kwestii?
      Sam zgodzę się z inną pojawiającą się wcześniej opinią, że inaczej wygląda (w
      związku) różnica wieku pomiędzy 40-latkiem i 20-latką zaś inaczej pomiędzy
      60-latkiem i 40-latką (nie odbierając oczywiście nikomu prawa do uczucia, jakie
      by ono nie było) ale czy 4 lata „w dół” to dla kobiety aż tak wiele?
      „Płynność” owej *dopuszczalnej granicy* mnie zastanawia...
      Chętnie poznam Wasze opinie smile
      • czarny.onyks Re: Czy to jest miłość? 08.08.06, 23:36
        A witamywink
        pytasz dlaczego?
        a dlatego, że tak jestesmy wchowani
        że tato powinien być starszy, mama młodszawink
        bo młodsi faceci nie myślą powaznie...wiem, wiem stereotyp
        albo....zostawią nas dla młodszej...kompleksy?wink
        i co powie otoczenie, że spotyka się z młodszym...

        4 lata w dół to nie problem...ale w pózniejszym wieku
        wtedy różnice się zamazują....
        a im młodsza kobieta tym gorzej dla młodszego faceta....
        • pulsarkowy Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 01:11
          tak sobie mysle, ze w tym "stereotypie", ze niby mlodszy facet jest przewaznie niedojrzaly, jednak cos jest. mowie to z pelna swiadomoscia, jako facet. nie wiem... moze ja jestem wyjatkiem, ale zawsze spotykalem kobiety, dziewczyny, ktore bedac w tym samym wieku co ja, byly jednak co nieco dojrzalsze. przewaznie. no moze dojrzalsze to nie jest dobre slowo, ale nic innego nie przychodzi mi do glowy. wiem tez, ze cale zycie trzymalem (do czasu, do czasu...) ze starszymi dziewczynami, bo... dogadywalem sie z nimi znacznie lepiej niz z kumplami, ktorzy czesto-gesto wydawali mi sie mocno dziecinni...

          inna sprawa, ze - jak tu padlo, i z czym sie zgadzam (podobnie jak chris - btw: welcome, welcome smile - im czlowiek jest starszy, tym bardziej te roznice sie zacieraja. jak mialem 15 lat to 20 latek byl dla mnie doroslym facetem, a 25 to juz w ogole prawie starosc. jak mam 29 to 35 czy 24 nie robi mi specjalnej roznicy. o ile tylko mozemy sie dogadac (przy czym mowie tu nie tylko o "zwiazkach" ale w ogole o relacjach miedzyludzkich).

          a tak przy okazji - przy calym moim pedzie do starszych ode mnie dziewczyn (przez wiekszosc zycia) - 4 lata bylem z panna mlodsza o 6 lat... powiem tylko, ze jak sie poznalismy, to "prokurator juz nie grozil". i wiecie co? chociaz ciesze sie, ze to juz dawno minelo, to zupelnie, ale to zupelnie nie zaluje. przez duza czesc tych 4 lat bylo na prawde pieknie...
          • feliciae Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 07:06
            A ja przez ładne pare lat byłam zwiazana z mezczyzna starszym ode mnie o 7,5
            roku i wcale nie było to dla mnie nic nadzwyczajnego. A potem zauroczył mnie
            ktoś starszy o 14 lat - tak, tutaj roznica wieku była juz bardzo mocno
            odczuwalna i widziałam ją, tym bardziej, ze wygladała tak gdzies na różnice 18
            latek. Ale ja zawsze twierdziłam, ze zakochuję się w intelekciesmile...
          • chris042 Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 11:04
            Pulsarkowy, prawie jakbym czytał o sobie! wink

            Moje doświadczenie również wskazuje, że lepiej dogaduję się ze starszymi od
            siebie ludźmi, zwłaszcza jeśli chodzi o relacje z kobietami. Być może wynika to
            z faktu, że pracowałem kilka lat w środowisku, w którym na samym początku byłem
            najmłodszy, więc siłą rzeczy większość czasu spędzałem wśród starszych od siebie
            osób, a że większość ekipy stanowiły dziewczyny... wink Równolegle studiując
            mogłem przekonać się, że wiele moich rówieśniczek lub osób młodszych to
            nierzadko… „dzieciaki” (nie chciałbym aby rozumiano to jako „wywyższanie”
            siebie, bo nie o to chodzi – dawniej nawet zastanawiałem się, czy zbytnia
            dojrzałość nie ogranicza mnie czasem w kontaktach z niektórymi ludźmi, ale z
            czasem przestało mi to przeszkadzać).

            Jednak trochę dziwi mnie, że niemało kobiet skreśla opcję „facet młodszy ode
            mnie” w potencjalnym związku. Rzekłbym nawet, że dla mnie to trochę problem, z
            racji tego, co opisałem powyżej. Ale to chyba rzeczywiście kwestia „przedziału
            wiekowego”, w którym się w danym czasie znajdujemy, choć przychylam się do
            stwierdzenia, że „liczą się ludzie, nie cyferki...”

            BTW: kilka lat temu również byłem w związku z młodszą od siebie partnerką (co
            prawda „tylko” o rok, ale to jedyna taka sytuacja), prokurator też nam nie
            groził wink (choć to było jeszcze „-naście” lat u nas obojga wink) i przyznam, że
            również bardzo miło wspominam tę znajomość a przede wszystkim „dojrzałość” jej,
            której nie spotkałem rozwiniętej w takim stopniu u żadnej innej dziewczyny w
            podobnym wieku.
            Czyli skarby istnieją, tylko trzeba umieć je znaleźć smile
            • feliciae Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 11:17
              chris042 napisał:

              >>a przede wszystkim „dojrzałość ” jej, której nie spotkałem rozwiniętej w
              takim stopniu u żadnej innej dziewczyny w podobnym wieku.
              > Czyli skarby istnieją, tylko trzeba umieć je znaleźć smile

              smile) Przypomniało mi się, ze już ładne pare razy zdarzyło mi sie słyszec podobny
              tekst od meżczyzny - starszego o te kilka latek.... Ciekawe, ze zawsze nam sie
              wydaje - niezaleznie od tego, w jakim bysmy nie byli wieku - ze jestesmy
              dojrzalsi wyłącznie z powodu wiekszej ilosci lat na koncie. A przeciez to nie
              zawsze idzie w parze.
              • chris042 Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 11:37
                feliciae napisała:

                > Ciekawe, ze zawsze nam sie wydaje - niezaleznie od tego, w jakim bysmy nie byli
                > wieku - ze jestesmy dojrzalsi wyłącznie z powodu wiekszej ilosci lat na koncie.
                > A przeciez to nie zawsze idzie w parze.


                Może nie zawsze (nam się wydaje) i nie wyłącznie z powodu większej ilości lat.
                Raczej poprzez porównywanie siebie, swojego zachowania się w danej sytuacji,
                swoich poglądów - z poglądami rówieśników. Tak jak napisał pulsarkowy, również
                moi kumple przeważnie wydawali się mocno dziecinni. Potem przebywałem większość
                czasu z osobami starszymi i efekt jest taki, że większość dobrych znajomych to
                osoby starsze ode mnie.
                Racja, że to (wiek + dojrzałość) nie zawsze idzie w parze, bo spotkałem i o
                kilka (a nawet 8-10 lat) starszych od siebie ludzi, którzy według mnie (zresztą
                nie tylko) byli jeszcze mocno niedojrzali.
            • ernest.wampir Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 17:17
              > Moje doświadczenie również wskazuje, że lepiej dogaduję się ze starszymi od
              > siebie ludźmi, zwłaszcza jeśli chodzi o relacje z kobietami. Być może wynika
              to z faktu, że pracowałem kilka lat w środowisku, w którym na samym początku
              byłem najmłodszy, więc siłą rzeczy większość czasu spędzałem wśród starszych od
              siebi e osób, a że większość ekipy stanowiły dziewczyny... wink Równolegle
              studiując mogłem przekonać się, że wiele moich rówieśniczek lub osób młodszych
              to nierzadko… „dzieciaki” (nie chciałbym aby rozumiano to jako &
              > #8222;wywyższanie” siebie, bo nie o to chodzi – dawniej nawet zastanawiałem
              się, czy zbytnia dojrzałość nie ogranicza mnie czasem w kontaktach z niektórymi
              ludźmi, ale z czasem przestało mi to przeszkadzać).

              taaaak, podpisuję się pod tym i ja smile

              >
              > Jednak trochę dziwi mnie, że niemało kobiet skreśla opcję „facet młodszy
              > ode
              > mnie” w potencjalnym związku. Rzekłbym nawet, że dla mnie to trochę probl
              > em, z
              > racji tego, co opisałem powyżej.

              mnie nie dziwi, i chyba już nawet nie denerwuje. sam ma takie podejście, ale
              jest to całkowicie racjonalne - wynika z mniejszej szansy, że wśró młodszych od
              siebie spotkam kogoś z kim na dłuższą metę będę się dobrze rozumiał.
              z drugiej strony, jest na to sposób. przytoczę tu może fragment mojej rozmowy z
              koleżanką na GG (nie podam nicka, bo nie wiem, czy sobie życzy):
              ja: słuchaj, jeśli pisze do Ciebie na portalu randkowym chłopak o pięć lat
              młodszy, to co robisz?
              ona: spławiam, no bez przesady!
              ja: a jeśli pisze rówieśnik?
              ona: odpowiadam, w czym problem?
              ja: a tez skup się. założmy, że pisze do Ciebie rówieśnik, świetnie się z nim
              rozmawia przez kila dni, może tygodni, czujesz ze lubisz poświęcać czas na
              kontakt nim. i okazuje się, że on jest jednak młodszy o pięc lat... co robisz?

              tongue_out
              • chris042 Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 21:59
                ernest.wampir napisał:

                > ja: a tez skup się. założmy, że pisze do Ciebie rówieśnik, świetnie się z nim
                > rozmawia przez kila dni, może tygodni, czujesz ze lubisz poświęcać czas na
                > kontakt nim. i okazuje się, że on jest jednak młodszy o pięc lat... co robisz?


                I co koleżanka odpowiedziała? smile)
                • ernest-wampir Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 22:17
                  śmiała się smile
                  pokazałem tylko działanie stereotypu. w każdym razie, są takie osoby, które
                  wykazały zrozumienie i przyjaźnimy się dzisiaj, mimo że jestem młodszy smile
                  • chris042 Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 22:56
                    Ech, te przeklęte stereotypy... wink

                    Jeden z moich przypadków w skrócie:
                    Kiedyś poznałem dziewczynę, spotkaliśmy się parę razy, wydawało mi się, że może
                    być z tego coś więcej, z tym że ja miałem wtedy 20 a ona 24 lata – ona jednak
                    stwierdziła, że wszystko w zasadzie jest świetnie, ale... jej ten wiek
                    przeszkadza... Przyznam, że trochę mnie zaskoczyła, bo myślałem, że nie patrzy
                    na mnie przez pryzmat wieku, ale widać pomyliłem się. Po jakimś czasie tak się
                    złożyło, że zeszły się nasze drogi zawodowe i siłą rzeczy współpracując
                    spotykaliśmy się niemal codziennie, więc było wiele okazji do przebywania w
                    swoim towarzystwie (czyt. poznawania się) i ona w pewnym momencie informuje
                    mnie, że pomyliła się wtedy, że żałuje iż tak wyszło i że chciałaby spróbować
                    raz jeszcze... (dodam, że to wszystko działo się na przestrzeni około roku)

                    Jaki z tego morał? Nie patrzcie na ludzi przez pryzmat ich metryki i nie
                    oceniajcie, zanim ich nie poznacie smile (to się tyczy w zasadzie obu płci, jednak
                    z tego co zostało jak na razie napisane w temacie, bardziej to apel do kobiet wink)
        • feliciae Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 07:14
          TAk sobie mysle, ze toleracja otoczenia odnosnie roznic wieku (kobieta in plus)
          znacznie wzrosła ostatnimi laty, niemniej jednak przychylę sie, ze kompleksy...
          noooo.... mają znaczenie.
          Bo niestety kobiety szybciej sie starzeją. Jeśli mam byc z kims cale zycie chce
          miec pewnosc, ze to ja bede "ta atrakcyjniejsza" w zwiazku. Wiem, że to trochę
          bzdurne podejscie, ze liczy sie jeszcze całe mnostwo innych cech, wiem!! I
          oczywiscie kwestia wzajemnego zaufania i miłości po prostu. Wiem. Co nie
          zmienia faktu, ze chyba jednak przy młodszym mężczyznie bałabym sie, ze
          niezależnie od tego, jak ja bede dbała o siebie i jak fajnie nie bede wygladac,
          to i tak w ktoryms momencie on zacznie zerkac na mlodsze. A ja tak troche
          ambitna jestem na tym punkciewink. Wiem, ze starszy tez moze zerkac. Wiem. Staram
          sie jedynie wytlumaczyc, ze nie wszystko da sie tak do konca logicznie wyjasnic
          niestetysmile)
          • fleshless Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 12:05
            feliciae napisała:

            >crying...) nie wszystko da sie tak do konca logicznie wyjasnic
            > niestetysmile)

            Są takie "materie", w których NIC się nie da logiką wytłumaczyć ;-]
      • emi_i_kot Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 09:03
        To nie będzie racjonalny argument smile Mam młodszego brata (ja 24, on 21). I jak
        sobie czasem na niego patrzę, albo na jego kumpli, to - niczego bratu nie
        ujmując - wydaje mi się, że to jeszcze takie dzieciaki smile Ale kto wie, może
        zakocham się kiedyś w młodszym? Tego nie da się przecież zaplanować. Ewentualne
        opinie otoczenia mam w głębokim poważaniu, więc nie wykluczam.

        Z tą "dopuszczalną granicą" to w ogóle różnie bywa... ja zawsze mówiłam, że
        najlepiej być z rówieśnikiem, bo podobny poziom doświadczeń, patrzenie na świat
        itp. I zawsze zakochiwałam się w starszych... lub dużo starszych. A kiedyś
        poznałam pewnego faceta przez telefon - zepsuł mi się samochód na trasie do W-
        wy, a on był w assistance klubu, do którego należę. Potem długo utrzymywaliśmy
        kontakt telefoniczny i tak się jakoś złożyło, że pytanie o wiek nie padło. W
        końcu poszliśmy razem na kawę i oboje byliśmy w ciężkim szoku. Ja - bo
        widziałam jego zdjęcie i dawałam mu tak z 50 lat, a okazało się, że ma 38. I
        on - bo był nie wiedzieć czemu przekonany, że mam około 30-tki, a miałam wtedy
        20 smile On jest żonaty, więc nic poważnego z tego nie wyszło, ale jesteśmy do
        dziś bardzo dobrymi kumplami. Inni moi dobrzy znajomi też są starsi - tak po
        prostu jakoś wyszło, że zawsze lepiej się dogadywałam z nimi niż z
        rówieśnikami. Liczą się ludzie, nie cyferki...
        • gosialska Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 22:23
          ciekawe o czym on myslal jak sie z Toba na ta kawę umawiałwink
          • emi_i_kot Re: Czy to jest miłość? 11.08.06, 19:20
            Czy ja wiem... biorąc pod uwagę, że kawa miała miejsce na zlocie, gdzie byli
            inni klubowicze, część z "drugimi połówkami", oraz jego żona - prawdopodobnie
            planował zbiorową orgię.

            Wiem, wiem, załapałam aluzję czytając wątek "Ciasteczko". Naprawdę nie trzeba
            mi aż tak łopatologicznie.
    • sereni Re: Czy to jest miłość? 09.08.06, 23:41
      Nie wiem.To trudne.
      Wiem jedno.Inaczej jest gdy wszystko jest w fazie gdybania a inaczej gdy nam
      sie przydarzy.W tej chwili myślę, że nie, nie zdecydowałabym się...
    • dzika_zdzicha możliwe 12.08.06, 22:59
      to może być miłość. uwierzcie mi. czasami życie płata różne figle...
Pełna wersja