pulsarkowy
15.08.06, 11:16
od paru tygodni zabierałem się jak pies do jeża do wyprodukowania półki do kuchni. przedostatniej. ma to być podwójna półka wisząca na sznurku. jedną mam, drugą muszę dociąć, wobec czego udałem się do hipermarketu, gdzie nabyłem drogą kupna sznurek sizalowy 6mm srednicy, 18 metrow, za 4.99 oraz pile celem nadania polce ksztaltow ostatecznych, za rownie smieszna kwote. albowiem pomyslalem sobie, ze w celu dociecia dwoch desek nie bede inwestowal w profesjonalne narzedzie, szczegolnie ze z kasa ciagle jeszcze nietęgo (wprawdzie już niedługo, ale...).
oczywiscie w połowie cięcia pierwszej deski piła rozpęcła się na trzy kawałeczki. przy okazji prawie trafiając mnie w oko (powiedzienie "ch... ci w oko" anbiera zupełnie nowego wymiaru przy okazji).
po raz kolejny stałem się żywym przykładem tego, że "głupi (albo sknera) płaci dwa razy". a już myślałem, że w końcu mi się uda.