czyli jednak można...

16.08.06, 22:58
moi rodzice dzisiaj romantycznie obchodzili 42 rocznicę poznania się...
i tak sobie myślę że im zazdroszczę smile
i chapeau bas...
i w ogóle sto lat smile

    • altu Re: czyli jednak można... 16.08.06, 23:01
      tak, sto lat..
      a ja w sobote ide do moich wujostwa.
      na uroczystosci zwiazane z 50 letnim zwiazkiem malzenskim itp.
      to dopiero i czasy i rocznice smile

      sto lat..
      w zdrowiu, chorobie wink
      • czarny.onyks Re: czyli jednak można... 16.08.06, 23:08
        zazdroszczę

        zastanawiam sie tylko, czy nasze pokolenie bedzie miało szanse przezyc tak długie związki?
        bo nastaje moda na raczej krótkotrwałe znajomosci
        a jesli nawet juz ktoś zostanie związany węzłem małżeński to często byle jakie problemy powodują rozpad....
        nie umiemy walczyć o związki?
        czy nam sie nie chce?
        • c.kapturek Re: czyli jednak można... 24.09.06, 00:51
          teraz rozwody 30'latków to plaga ponoć jest. nie chce się, albo się nie zdążyli
          wyrzyć przed ślubembig_grin
          • czarny.onyks Re: czyli jednak można... 24.09.06, 10:55
            albo bali się samotności więc z pierwszym lepszym/lepszą do ołtarzawink
            a moze...przestali po prostu dbać o siebie? o związek?

            my chcemy związków oni z nich rezygnują....
            rzadko ma sie to, co sie chce...
    • anais_ Re: czyli jednak można... 23.09.06, 21:57
      tak długich udanych związków nie znam
      długich udanych nie znam
      • altu Re: czyli jednak można... 23.09.06, 22:02
        moi jutro mają rocznicę. 30.
        ech.. były wzloty i upadki. a teraz jakoś tak spokojniej się zrobiło..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja