monikson
19.08.06, 20:30
no fajnie, wróciłam i bardzo się cieszę

ale...
kiedyś pisałam że mam świetnych sąsiadów, ale nie lubię przegięć, nie lubię
kiedy wracam i nie mam połowy rzeczy w kuchni, w łazience oraz w szafie...
oraz kiedy najświętsza butelka Fernetu

)) trzymana na romantyczną kolację
zostaje otwarta i wypita

((
oj, co za dużo to niezdrowo, wkurrr...rzyłam się