obserwacje ze sklepów

24.08.06, 09:31
wczoraj zwiedzałam sklepy meblowe.
zauważyłam taką prawidłowość:

oglądam sama, łażę po sklepie, przymierzam, otwieram, sprawdzam, macam.. no
normalnie, przymierzam się do zakupu, więc muszę wszystko wiedzieć.. żeby nie
kupić kota w worku.
i zero jakiegokolwiek zainteresowania moją osobą ze strony pracowników salonu
meblowego, panowie w karty grali, opowiadali co było z jakimiś tam
dziewczynami na imprezie..
potem weszła do sklepu para, chłopak z dziewczyną, trochę się pokrecili,
miałam wrażenie, że tylko tak na zwiedzanie przyszli; a ci panowie – od razu
do nich, pytanie, czy w czymś mogą służyć, w czym pomóc, ogólna uprzejmość..
hm.. trochę się wkurzyłam.. i mimo, że i meble i kanapy mi się podobały, i
spokojnie mogłabym je zamówić, to tego nie zrobiłam.. ze względu na
nieuprzejmość panów obsługujących (tak, wiem, sobie zrobiłam krzywdę.. a nie
im, ale trudno..)

i tutaj mam takie pytanie:

czy wam też tak się zdarza? że jak idziecie gdzieś na zakupy sami, to jakoś
jest tak, że jest mniejsze zainteresowanie waszymi osobami, a jak idziecie z
kimś (dowolnie, ze znajomym, koleżanką, partnerem), to od razu w jakiś
magiczny sposób jest większe zainteresowanie..
mi się to zdarza dosyć często..

[podobnie jak z tym, że jak idę ubrana na sportowo, to mam wrażenie, że mam
czapkę niewidkę, a jak jestem ubrana „biznesowo” to w tym samym sklepie, ta
sama pani sprzedająca, widzi mnie od razu i prawie na krok nie odstępuje
(specjalnie to kiedyś wytestowałam)..]
    • mojave777 Re: obserwacje ze sklepów 24.08.06, 11:06
      > czy wam też tak się zdarza? że jak idziecie gdzieś na zakupy sami, to jakoś
      > jest tak, że jest mniejsze zainteresowanie waszymi osobami, a jak idziecie z
      > kimś (dowolnie, ze znajomym, koleżanką, partnerem), to od razu w jakiś
      > magiczny sposób jest większe zainteresowanie..
      > mi się to zdarza dosyć często..

      Mi się również zdarza dosyć często.
      Ale to bardzo dobrze.
      Bo nienawidzę napastliwych albo zbyt miłych sprzedawców w sklepach.

      Kiedy mnie nie obserwują i nie chcą mi pomóc w wyborze - mam większą szansę na
      znalezienie tego, czego naprawdę potrzebuję.

      A dlaczego interesują się parami?
      Wiedzą, że kobiecie łatwiej wkręcić kupno niepotrzebnych rzeczy, tym bardziej
      jeżeli użyje ona odpowiednich argumentów wobec faceta ( czytaj: posiadacza
      portfela).

      I jeszcze jedno.
      W czasach gdy byłem singlem ogromnie podobały mi się szybkie zakupy w
      hipermarketach. Wybranie towaru z półki i szybkie skierowanie się do kasy,
      specjalnie przeznaczonej dla klientów z maksymalnie 5 towarami.

      Po drodze obserwowałem zwykle zmęczonych życiem i małżeństwem facetów, którym
      pięcioro dzieci uwieszało się na szyi, szósta pociecha chciała koniecznie
      zabawkę za jedynę 300 złotych a ukochana niegdyś małżonka potrafiła zrobić
      karczemną awanturę z powodu włożenia do koszyka przeterminowanej mielonki. Brrr!

      em.
      _____
      www.youtube.com/watch?v=DT5n2bCopX4
    • czarny.onyks Re: obserwacje ze sklepów 24.08.06, 11:10
      bywa czasem tak
      częściej rzucają się, gdy ja wcale nie potrzebuję pomocy, bo np. dobrze wiem, czego szukamwink))

      albo myśląc, że kobieta nie powinna się znać wcisneli by byle co, byle sprzedaćwink
      albo.....nie znają się w ogóle.....i szukają pomocy u kolegówwink
      ...a kupowałam zwykłą klamkę do drzwi wejściowych i zamiast prawą facet koniecznie chciał mi sprzedać lewą;P

      Wiesz to chyba jest tak, ze myślą,
      że kobieta sama nie kupuje, nie podejmuje decyzjiwink
      bo do tego potrzebny jest facet.....

      a sportowe ubranie jst rzeczywiście jakies mało interesujące dla pań z obsługi sklepu, zwłaszcza drogich butików;P
      • altu Re: obserwacje ze sklepów 24.08.06, 11:32
        > Wiesz to chyba jest tak, ze myślą,
        > że kobieta sama nie kupuje, nie podejmuje decyzjiwink
        > bo do tego potrzebny jest facet.....


        tak.. też właśnie mam taki wniosek z tego wszystkiego.
        czyli, jak chciałam wczoraj wydać kupę kasy, to już się nie nadaję, bo nie mam
        obok faceta?
        znając życie to i tak facet by mi powiedział (no fakt, zależy jaki facet, ale
        ci, co byli, to właśnie tacy byli) - sama zadecyduj, co wybierzesz będzie
        dobrze wink
        tia.. jakoś facet do podejmowania decyzji mi nie pasuje..

        > a sportowe ubranie jst rzeczywiście jakies mało interesujące dla pań z
        obsługi
        > sklepu, zwłaszcza drogich butików;P

        tia.. tyle, ze jak jestem na sportowo, to mam wenę twórczą i mogę wtedy
        naprawdę wiele kasy w takowych butikach przepuścić.
        co już nie jeden raz zaskoczyło panie obsługujące wink
        • chinski.smok Re: obserwacje ze sklepów 24.08.06, 22:03
          mam to samo - teraz z premedytacją na duuuuże zakupy ubieram się byle jak.
          Lubię tę frajdę, gdy widzę ekspedientkę lekko zaskoczoną moimi zakupami.
          A potem jeszcze ten moment - będą pieniażki na karcie, czy nie będą? Bo nie
          wyglądam na taką, co ma...
      • lady.godivia Re: obserwacje ze sklepów 24.08.06, 22:40
        zgadzam się ze stwierdzeniem o sportowym ubraniu ale to nie tylko w sklepie,
        na ulicy tez uwage przyciagam w zalezności od strojusmilesmile
    • dzika_zdzicha Re: obserwacje ze sklepów 25.08.06, 16:06
      nie zdarzyło mi się never. nie róbcie z byle czego problemu, błagaaaam.

      a tak na Twoim miejscu, to podeszłabym do nich i poprosiła... TFU, zażądałabym
      pomocy. trzeba chamów wychowywać i prostować. big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • czarny.onyks Re: obserwacje ze sklepów 25.08.06, 23:37

        słucham??
        Tobie sie nie zdarzyło, innym takwink

        nie robimy problemu
        raczej Ty robisz;/
        zaskoczyłaś mnie....
        • dzika_zdzicha Re: obserwacje ze sklepów 26.08.06, 13:14
          ja robię? no nie żartuj. ja założyłam o tym wątek i ja napisałam, że mam z tym
          problem?

          jesteś mistrzynią w odwracaniu kota ogonem, gratulacje. big_grinDDDDDDDDDD
          • czarny.onyks Re: obserwacje ze sklepów 26.08.06, 13:26
            nie sisterwink
            nie Ty masz problem, ale ...
            pozwól, ze inni będą o tym pisac, ok?

            Ciebie nękają inne, ale pozwól innym się także wypowiadać?wink

            ja mistrzyni?;PPP
            ee tamwink
            • dzika_zdzicha Re: obserwacje ze sklepów 26.08.06, 13:36
              chodzi mi o to, by single nie dorabiały ideologii do swojego okrutnego losu i
              nie robiły z siebie ofiar. a jeśli nawet pary są lepiej traktowane, to co z
              tego? albo zwrócić uwagę chamom ze sklepu (i niech się uczą, że singiel też
              klient), albo olać to i zająć się ważnymi sprawami.

              mnie nękają inne, ale niezwiązane z singlostanem...

              i nie bądź taka skromna wink
              pozdrawiam słonecznie big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Pełna wersja