anula001
25.08.06, 16:24
Boze, jak nienawidze w sobie tych popierdzielonych zmian nastroju - niemalze
od euforii i ekscytacji do dna jakiegos i smutku, zalu etc. Zabiera mi to
doslownie chwile, zwykle jest krotkotrwale.
A wszsytko przez smsa, a raczej jego kurna brak.
No czy ja normalna jestem??