a nasza Mama sciemnia...

01.09.06, 22:59
... i ty nasza KOchana Mamusiu mam nadzieje,ze cudnie sie bawisz na tym weselu. W konu Kazimierz nad Wisla to jet kultowa dziura smile ale jestes tam - i nie wpasc do lublina chocby na jedno pifko. albo winko. albio nawet wode mineralna gazowana cytrynowa??? wstyd... Anulka - nie lubimy cie (ja lubelak).
    • anula001 Re: a nasza Mama sciemnia... 04.09.06, 22:09
      no patrzciebig_grin
      a juz sie Wasza gwara nauczylam mowicbig_grin

      Dzis przez Lublin przejezdzalam, wielkie to towink)
      • pulsarkowy Re: a nasza Mama sciemnia... 04.09.06, 22:24
        > no patrzciebig_grin
        > a juz sie Wasza gwara nauczylam mowicbig_grin

        czym??? a co to jest nasza gwara? oczywiscie zaraz zostane zakrzyczany, ale mam to gdzies - poza mowieniem "lublyn" zamiast "lublin" - to lublin mowi najczystsza polszczyzna w tym kraju. ale juz 20km dalej jest typowo kresowe zaciaganie smile

        > Dzis przez Lublin przejezdzalam, wielkie to towink)
        1. niecierpie cie. kurde. jedyna szansa sie poznac, a ta sobie przejezdza jak gdyby nigdy nic. obrazilem sie.
        2. "wielkie" - to ironia miala byc? "to to". teraz to juz w ogole nie wiem czy sie smiac czy obrazic.

        albo focha strzele. a co.

        "FOCH".
        big_grin
        • anula001 Re: a nasza Mama sciemnia... 04.09.06, 22:34
          piszac "wasza gwara" mialam na mysli sciane wschodniasmile

          A co do fochow - a fee:p

          PS moja bratowa jest z Krasnika, spokojnie, jeszcze sie spotkamysmile
Pełna wersja