bohema77
03.09.06, 23:43
Przede wszystkim witam wszystkich, własnie tym postem tracę forumowe
dziewictwo

Jakiś czas temu zakończyłam długi związek, i powoli zaczynam umawiać się z
facetami, wcześniej mi się nie chciało, nie byłam gotowa. Ponieważ w ekhm...
randkowaniu mam naprawdę długą przerwę, proszę o kilka rad praktycznych
Zastanawia mnie kwestia płacenia na pierwszej i kolejnych randkach (w
zasadzie szczególnie na pierwszej). Z reguły umawiam się na kawę/wino/piwo
lub na kolację. Przy rachunku zawsze chcę się dołożyć- i tu spotykam się z
oburzeniem i odmową. Czy ja popełniam jakieś faux-pas? Bo wg mnie rzeczą
normalną jest, że kobieta proponuje pokrycie części rachunku. Oczywiście,
jeżeli spotykam się z odmową, nie nalegam, ale w miarę mozliwości (czyli
jeżeli spotykam się z facetem ponownie), mówię, że tym razem ja zapraszam. I
tu także często nastepuje odmowa. Proszę więc o przedstawienie mi jasnych
aktualnych

zasad. A może ja niepotrzebnie na "randki" przenoszę
przyzwyczajenia ze zwykłych spotkań towarzyskich, gdzie normalne jest, że
każdy płaci mniej więcej swoją część, a zasady pacenia na randkach są
zupełnie inne?