POMOCY! Help! To smutne...

04.09.06, 00:05
Muszę się wyżalić, a niestety nie mam komu. Co tam wyżalić – od pewnego czasu
nic tylko wyję z rozpaczy i bezradności!!! Nie mogę już tego znieść, to
naprawdę nie do wytrzymania jest. sad
Ale po kolei…

Był taki czas, kiedy świat wydawał się być po prostu piękny, życie płynęło
sobie lekko i beztrosko. Ptaszki śpiewały, słonko świeciło, bez się bził, a
kwiaty pachniały wieczną wiosną…
Ach! Jakże łatwo odchodzi ta sielanka w przeszłość! Jak bardzo nie doceniamy
takich chwil, jak bardzo brakuje ich kiedy kończy się lato i nastają chłody…
Zaczęło się banalnie. Mam taką mianowicie słabość, że kiedy mam do czynienia z
wzruszającymi historiami, zalewam się gęstym potokiem łez… O Niebiosa! Gdzież
żeście były?! Gdzie były znaki na niebie i ziemi?! Czemuście nie grzmiały?!
Czemuście uśpiły mą czujność w momencie, kiedy pogrążałem się w spazmach gdy
kończyła się Maja?! O Losie mój!!
Próżne wołanie… Ale do rzeczy.
Być może żyłbym sobie nie zwracając na to uwagi, gdyby nie cena, którą
przyszło mi zapłacić za tą niefortunną cechę… Otóż powyższa moja przywara
niekorzystnie odbija się na stanie mojej (moich?) klawiatury. Starałem się
jakoś okiełznać, rozpoznać tę swoją właściwość, nauczyłem się nawet
rozpoznawać takie historie po pierwszym zdaniu. Ale cóż z tego, skoro moja
niezwykle sentymentalna natura ciągle skłania mnie do poszukiwania i
zagłębiania się w takowe historyje? Niestety skutkiem każdej z takich
egzaltowanych sesji jest zalanie klawiatury, do tego stopnia, że gdy próbuję
cokolwiek pisać rozlega się jednoznaczny chlupot, na monitorze robią się
zacieki, a klawa przestaje funkcjonować!…
Średnio co dwa tygodnie zmuszony jestem do zakupu nowej klawiatury, nie
wspominając o niezwykle wyczerpującej walce z samym sobą w międzyczasie. Mam
tych starych, zużytych klawiatur całe stosy, wyzierają już z każdego kąta, z
każdej szafki, półki i pawlacza, część leży nawet na moim łóżku. Na strychu
nie sposób już wieszać prania, całą przestrzeń pochłaniają sobą klawiatury, a
ja nie nadążam z uprzątaniem ich.
Błagam! Niech ktoś mi pomoże! Odchodzę od zmysłów – te klawy mnie normalnie
pożerają, prześladują, śnią mi się, grzechocą klawiszami, a co brutalniejsza
nawet to tu, to tam chlupnie nalanymi w nią łzami i, mając za nic
wielkoduszność, bawi się moim poczuciem winy…
Nie wiem co robić…

Ale co to?!
Ćśś.. Słyszę jakieś szmery, jakby coś było za drzwiami…
Nie uwierzycie! Co najmniej dziesięć klawiatur skrada się po schodach i
zmierza w kierunku mojego pokoju. Na szczęście posuwają się dość wolno, czemu
się zresztą nie dziwię – każdy by się tak wolno czołgał mając tylko dwie tak
krótkie nóżki… No dobra, ale co robić?! Co rooobić?… Może schowam się pod
biurkiem… Nie! To nie będzie dobry pomysł – przecież oczywiste jest, że każda
średnio inteligentna klawiatura od razu się domyśli i bez problemu się tam
wśliźnie…
Co robić?! Co robiiiiić?! Może schować się do kufra tapczanu? Pewnie nie dadzą
rady podnieść, ale przeca nie będę tam siedział w nieskończoność… O nie!! Są
już pod moimi drzwiami, zaczynają je taranować. Co ja mam robiiiiiić?!
A to co za czort znowu?! – coś wspina się po murze i ewidentnie zbliża się do
mojego okna… Niesamowite! Wspinająca się klawiatura! O nie! Już tu jest! O
żesz! Co ona…? Tam gdzie normalnie klawiatura ma wtyk, ta ma diamentowy nóż,
który właśnie w tym momencie wycina mi okrąg w szybie! (No jak jeszcze zobaczę
następną w kratce wentylacyjnej to będzie najzwyczajniejsza w świecie
groteska!) O Boże! Już po mnie – te pozostałe właśnie sforsowały drzwi!
Idą tu!
Nie mam zbyt wiele czasu! Żegnajcie! Wybaczcie („Weź te klawisze od mojej
nogawki!! Bestio ty!!”wink, wybaczcie mi wszystkie moje winy („Aaaa!”wink, nie
chciałem nikogo nigdy skrzywdzić! („Weź ten kabel z mojej szyi!”wink
„Odejedźdfehiufh!” „nie dotykajhgfoiua mniefrjfiosd!”, „Aaaa!”….



To zostałem pożarty przez klawiaturę ja, fleshlessaaaaaaa…..aaa…..
<chrup, chrup> <mlask, mlask>

---
aaaa…
<chrup>
<mlask>
    • dzika_zdzicha Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 00:11
      Flesh, chłopie, Ty nie becz tylko zakładaj jakiegoś bloga i zacznij pisać!
      jakieś fantastyczne opowieści czy wiersze, bo masz potencjał. big_grinDDDDDDDDDDD
      • fleshless Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 19:39
        No nie wiem... na bloga jestem chyba za mało wydajny wink
    • ernest-wampir yyyy.... Flesh?..... 04.09.06, 00:12
      mogę se zabrać tą żelową podkładkę pod myszę?
      <rozgląda się>
      <ucieka>
      • fleshless Re: yyyy.... Flesh?..... 04.09.06, 19:40
        ernest-wampir napisał:

        > mogę se zabrać tą żelową podkładkę pod myszę?

        Nie no, pewnie
        jasne, nie krepuj się big_grin
    • pulsarkowy Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 02:34
      ze tak bezczelnie spytam rujnujac magie opowiesci - cos ty chlopie dzisiaj palil??? aczkolwiek zaczalem baczniej sie przygladac mojej klawiaturce...
      • sunny-day Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 08:44
        NOo flesh..gratuluje... nowych przyjaciółwink...nie mniej jednak radze
        przeżucić sie na laptop..tu przynajmniej nie mozna wyrzucić samej klawiatury..wink
        <sama chyba też tak zrobię>
      • fleshless Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 19:43
        pulsarkowy napisał:

        > cos ty chlopie dzisiaj palil???

        Pall Malle mentolowe, innych grzechów nie pamiętam... ;-]


        >aczkolwiek zaczalem baczniej sie przygladac mojej klawiaturce...

        te w użytku raczej nie są groźne - to już raczej te porzucone i odstawione w kąt
        (a już najnajgorsze są te walające się pod kołdrą i przucone) - maszczą się
        pewnie...
        • maruda2 Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 19:46
          fleshless napisałsuspicious
          > te w użytku raczej nie są groźne - to już raczej te porzucone i odstawione w
          kąt,(a już najnajgorsze są te walające się pod kołdrą i przucone) - maszczą się
          > pewnie...
          >
          No co Tyyy, nie strasz wink))
          Mam dwie porzucone, dobrze, że tylko w pracy.Może pogłaszczę je od czasu do
          czasu po klawiszach, co? wink))
          • fleshless Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 19:58
            maruda2 napisała:

            > Mam dwie porzucone, dobrze, że tylko w pracy.Może pogłaszczę je od czasu do
            > czasu po klawiszach, co? wink))

            Dobry pomysł. I nie zapomnij o całusku w kabelek wink
            • maruda2 Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 20:42
              fleshless napisał:

              >
              > Dobry pomysł. I nie zapomnij o całusku w kabelek wink
              >
              > Taaa i co jeszze wink
              Nie - raczej nie rozwijaj tematu wink
    • o_kropka Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 08:59
      Och, och... cóż surrealistycznie mroczna historia. I jakże wzruszająca! tongue_outP
      A tak serio Panie Flesh, ma Pan talent! smile <podaje rękę>
      • mumuja Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 09:01
        Flesh mógłby być inspiracją dla Dalego, to fakt.
        Trzymaj chłopie, mam nadzieję, ze wychodzi Ci to tak z czystej niepohamowanej
        wyobrażni, bez użycia ziół smile
        • martolka Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 11:31
          > Flesh mógłby być inspiracją dla Dalego, to fakt.

          mnie też się tak skojarzyło smile
      • maruda2 Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 19:43
        o_kropka napisała:

        > Och, och... cóż surrealistycznie mroczna historia. I jakże wzruszająca! tongue_outP
        > A tak serio Panie Flesh, ma Pan talent! smile <podaje rękę>

        Tak,tak. Mnie też się podoba smile
    • bzz_bzz Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 10:35
      Ja mam niezalewalną ;D
      • ernest.wampir Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 16:16
        czy to w związku z nadmiernym zalewaniem? big_grin
        • bzz_bzz Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 16:35
          To w związku z jesienią (coby mi na grzybach nie zamokła) ;D
      • fleshless Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 19:46
        bzz_bzz napisała:

        > Ja mam niezalewalną ;D

        a wiesz, że to jest jakaś ideja? ;D
    • singielka_1976 Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 17:16
      Ale się tu talent marnuje...no no jestem pod wrażeniem smile
      • fleshless Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 19:52
        singielka_1976 napisała:

        > Ale się tu talent marnuje...no no jestem pod wrażeniem smile


        o_kropka napisała:

        > A tak serio Panie Flesh, ma Pan talent! smile <podaje rękę>

        ojej, Dziewczyny, jakie to miłe...
        nareszcie któś mnie docenił ;D
        Ja oczywiście usatysakcjonowany byłbym określeniem amartoszczyzna, ale nie będę
        wybredny i talent też może być (wiadomo - zawsze mogło być gorzej) ;]

        Danke, danke ;-]
        • o_kropka Re: POMOCY! Help! To smutne... 06.09.06, 16:52
          fleshless napisał:

          > Ja oczywiście usatysakcjonowany byłbym określeniem amartoszczyzna, ale nie
          będę
          > wybredny i talent też może być (wiadomo - zawsze mogło być gorzej) ;]

          A co tam! Nie nie żałujmy sobie komplimetów! ;D Trzeba wspierać towarzyszy
          forumowej doli. tongue_out
    • c.kapturek Re: POMOCY! Help! To smutne... 04.09.06, 20:31
      rotfl
      normalnie gościu dodaj kilka rozdzialów i masz pulitzera w kieszeni;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja