monikson 07.09.06, 18:59 tylko to mi przychodzi dzisiaj do głowy. Ile najgorszych dni w życiu można mieć w przeciągu 2 tygodni? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
feliciae Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 07.09.06, 19:05 Licytować się chcesz?;>>>>> Odpowiedz Link
feliciae Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 07.09.06, 19:09 Ale wiesz..... Wczoraj taką piękną rozmowę miałam... Wróciłam taka spokojna do domu... Ktoś mówił mi pięknie o tym, że rzeczy dzieją się w naszym życiu nieprzypadkowo, że nie docenialibysmy tego, co dobre, gdyby złe rzeczy nas nie spotykały i że musi być równowaga.... I różne takie tam.... Się zauroczyłam normalnie. Mówił rzeczy oczywiste, sama mogłabym je mówić (i zwykle innym powtarzam), a jednak słuchałam z otwartymi ustami. I pięknie mi było. I jakoś tak pocieszająco.... Trzyma się, Monikson. I wiesz... Nie licytuj się Ale będzie lepiej. Odpowiedz Link
monikson Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 07.09.06, 19:15 a jeśli jedna rzecz jest zarazem tą najpiękniejszą i najgorszą rzeczą w życiu? ha? wcale sie nie mam zamiaru licytować... to retoryczne pytanie, niestety wiem że bywa gorzej dzięki Odpowiedz Link
iwona2727 Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 07.09.06, 19:48 trzymaj się ciepło, Monikson jestem z Tobą Odpowiedz Link
feliciae Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 07.09.06, 19:58 Ja mam od pewnego czasu codziennie niespodzianki... Ale jeśli ta najpiękniejsza i najgorsza rzecz w życiu jest tym, o czym mysle, to... Echhhh.... cóż tu zresztą mówić....Do mnie dotarło jakiś czas temu, że jednak nie najpiękniejsza, a... nie, nie powiem, że najgorsza, bo to nieprawda. Ale też wcale nie najpiękniejsza. Wmawianie sobie czegoś, nasze widzenie rzeczy a rzeczywistość to dwa bieguny, bywa... Odpowiedz Link
bzz_bzz Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 10:25 feliciae napisała: > Wmawianie sobie czegoś, nasze widzenie rzeczy a > rzeczywistość to dwa bieguny, bywa... Rację ma! Słoik musztardy jej dać!! A nie.. to nie to forum A tak serio - jest jeszcze jedna ewentualność - czasem zna się rzeczywistość, wie się, że nie jest tak, jak powinno być, że to nie to, że jest źle. Ale to niczego nie zmienia. Monik tak ma i ja ją rozumiem... Niedawno stwierdziłam, ze mój związek był jak piękna willa z basenem i dżakuzi , w której mieszkam do powrotu właścicieli i podlewam kwiatki... I choćby nie wiem, jak pięknie było, to i tak będę musiała się kiedyś wyprowadzić. Monik, Słoneczko, jeszcze tylko parę dni. Naprawdę malutko. Wytrzymasz, Sister, i zobaczysz, że będzie dobrze. Oni tak mają - wiesz o tym. A jak już tak bardzo musisz porywnywać tę sytuację do poprzedniej, to miej na uwadze także jej finał Głowa do góry! Odpowiedz Link
monikson Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 10:47 > Niedawno stwierdziłam, ze mój związek był jak piękna willa z basenem i > dżakuzi , w której mieszkam do powrotu właścicieli i podlewam kwiatki... I > choćby nie wiem, jak pięknie było, to i tak będę musiała się kiedyś wyprowadzić ooo, to to! dokładnie... > Monik, Słoneczko, jeszcze tylko parę dni. Naprawdę malutko. Wytrzymasz, Sister, i zobaczysz, że będzie dobrze. Oni tak mają - wiesz o tym. A jak już tak bardzo musisz porywnywać tę sytuację do poprzedniej, to miej na uwadze także jej > finał > Głowa do góry! dzięki, kochana jesteś jednen problem mam już z głowy... i czekam az rozwiążą się następne. Odpowiedz Link
bzz_bzz Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 10:49 Oj, to dobrze, że ten jeden chociaż (ale nutka żalu jest, przyznaj się ) Odpowiedz Link
asskela Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 10:27 aż tak nieodwracalna rzecz się stała? Odpowiedz Link
asskela Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 10:27 najgorszy - tylko jeden, reszty nie możesz nie doceniać bo przecież jutro ...może być gorzej Odpowiedz Link
bzz_bzz Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 10:30 Aś ją pocieszyła! Odpowiedz Link
asskela Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 10:33 sory, chciałm napisać że często doceniamy to co mamy kiedy to coś stracimy więc żeby się cieszyła dniem dzisiejszym i tym że zdrowa jest i w jednym kawałku, reszta - no boszzena co nam ta reszta, przychodzmiy bez niej i bez niej odejdziemy, ważne co w sercu zostało Odpowiedz Link
asskela Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 10:34 nic nie pisz! sama pójdę się przebadać Odpowiedz Link
monikson Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 10:49 dzięki wszystkim za dobre słowo Odpowiedz Link
perhaps2607 Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 08.09.06, 23:11 monikson napisała: > tylko to mi przychodzi dzisiaj do głowy. > Ile najgorszych dni w życiu można mieć w przeciągu 2 tygodni? 14. Zdecydowanie. Więcej ani rusz Ale tytuł posta przedni. Kiedyś kochałam ten kawałek. A dziś mam przeogromny sentyment Odpowiedz Link
ppo Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 11.09.06, 19:03 > Ile najgorszych dni w życiu można mieć w przeciągu 2 tygodni? Matematyka podpowiada, że 14. Ale logika, że tylko 1. Bo przecież jeśli ma być najgorszy, to z założenia ma być on jeden w ciągu całego życia Odpowiedz Link
bzz_bzz Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 11.09.06, 19:36 a jeżeli wszystkie 14 będzie tak samo beznadziejnych? ;> Odpowiedz Link
burykrow Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 11.09.06, 19:42 Jeśli w każdym dniu pijesz na maksa to tylko jeden No chyba że ci sie film nie zrywa Odpowiedz Link
burykrow Re: Take a bottle, drink it down. Pass it around. 11.09.06, 19:50 Niestety wbrew logice wychodzi mi 14, logice tego jednego najgorszego. Jednak pocieszające bywa że to niewiele jest. Minie pieronem czego życzę. Odpowiedz Link