Facetom bardziej ciazy singlowatosc

09.09.06, 12:11
jednen taki, znajomy z gg powiedzmy, blaga mnie wlasnie, zebym z nim dzis na
wesele poszla. No ludzie.
A co to wstyd isc samemu??
    • ernest.wampir Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 12:19
      chwytliwy tytuł
      • anula001 Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 12:25
        Lakoniczna wypowiedz.
        • ernest.wampir Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 14:55
          jaki wątek, taka odpowiedź
          :-p
    • pete760 Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 12:35
      Dziwne. Zawsze mi się wydawało, że szczególnie facetowi lepiej jest iść na
      wesele samemu niż "na siłę" szukać partnerki. Ale może ja jakiś dziwny jestem,
      że ze "zwykłą" koleżanką na weselach zawsze bawiłem się fatalnie...
      • feliciae Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 12:46
        To mężczyzna zwyczajowo prosi kobietę do tańca, wiec już choćby pod tym
        względem jemu jest łatwiej iść samemu. A poza tym... no cóż, jednak my,
        kobietki, czesciej niestety jestesmy chyba narazone na te mało fajne pytania
        typu: Kiedy wreszcie wyjdziesz za mąż?/znajdziesz znów sobie kogos i tak
        dalej....
        Z tego powodu od pewnego czasu kontakty z dalsza niz bardzo najblizsza rodzina
        mam zerowebig_grinDD
        • fleshless Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 14:56
          feliciae napisała:

          > jednak my,
          > kobietki, czesciej niestety jestesmy chyba narazone na te mało fajne pytania
          > typu: Kiedy wreszcie wyjdziesz za mąż?/znajdziesz znów sobie kogos i tak
          > dalej....

          Ale dlaczego? chopoki też muszą wytrzymywać trucie dupy tego typu...

          To jest jeden z powodów, dla których polubiłem Wujka Stefana Mistrza Ciętej
          Riposty... ;]
        • pete760 Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 15:23
          Ale czy wyjsciem jest brac kogos na wesele tylko po to, by nie sluchac tego
          durnego pytania "a Ty kiedy"? Wole juz mowic "nie wiem, jestem sam" niz uslyszec
          inne pytanie "a Wy kiedy" podczas gdybym byl na weselu z kolezanka... brrrrr az
          mnie ciarki przeszly na sama mysl...
        • altu Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 19.09.06, 08:26
          > czesciej niestety jestesmy chyba narazone na te mało fajne pytania
          > typu: Kiedy wreszcie wyjdziesz za mąż?/znajdziesz znów sobie kogos i tak
          > dalej....
          > Z tego powodu od pewnego czasu kontakty z dalsza niz bardzo najblizsza
          rodzina
          > mam zerowebig_grinDD


          ja wychowałam sobie rodzinę. co prawda - babcia jest najbardziej oporna, ale w
          tym temacie jestem już mistrzem w zmianie tematu wink
    • dzika_zdzicha Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 13:14
      widocznie teraz już wstyd. nie wiem o co biega, kiedyś sama na imprezę
      noworoczną poszłam i świetnie się bawiłam. big_grinDDDDDDDD

      Aniu, a może on szuka pretekstu do spotkania?
      nie wiadomo co gorsze, hahaha
      buziak
      • anula001 Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 14:08
        tez nie kumam o co chodzi z ta gorsza zabawa samemu...

        Nie wiem, moze szuka pretesktu, ale jais taki los desperados mi sie wydaje. I
        dlatego sie z nim nie spotkamwink Tak, wiem, okropna jestemwink
        • fleshless Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 14:57
          anula001 napisała:

          > dlatego sie z nim nie spotkamwink Tak, wiem, okropna jestemwink

          Nie. Nie jesteś okropna. Po prostu powiedziałaś "nie"...
        • dzika_zdzicha Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 18:12
          desperacja to straszna rzecz wink

          żeby wszyscy byli tacy "okropni", świat byłby piękny smile))))))))))
          cmok
          • anula001 Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 18:18
            hihih, dziekismile
            buzka malasmile
    • czarny.onyks Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 14:59
      a ja mu sie nie dziwię....

      wstyd, nie wstyd, ale lepiej w towarzystwie
      milej bawic się z kimś, zwłaszcza, jesli kogos sie znawink
      poza tym unika sie molestowania rodziny pytaniami w rodzaju:
      dlaczego sam/sama...

      chociaz facetowi znacznie łatwiej w takiej sytuacji
      nawet jak sie upije z rozpaczy, ze wesele do du**
      to nikt nie będzie miał za złe
      a pijana kobieta to już nieciekawie wyglądawink

      ale to wesele dziś???
      nieżle;P
      • fleshless Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 09.09.06, 15:02
        no w sumie trochę racji masz...

        ;-]
      • fleshless Ale z drugiej strony 09.09.06, 15:11
        Anula napisała:

        > A co to wstyd isc samemu??

        No właśnie... Ja tam idę na dwa z rzędu i mam to w de.

        A jak mi jakaś ciotka na tą intencyję w drogę wejdzie, to wróci do domu w stanie
        przedzwałowym...
        Oszczędzę tylko babcie ;]

        hyhyhy
        • czarny.onyks Re: Ale z drugiej strony 09.09.06, 15:27
          matko, a co Ty bedziesz im robił??;PPPPPPPPP
          • fleshless Re: Ale z drugiej strony 09.09.06, 15:29
            jestem na etapie wymyślania jakichś przemyślnych tortur...

            yntelektualnych, rzecz jasna wink

            hyhy
    • tomek4096 Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 10.09.06, 09:01
      Nie wydaje mi się. Presja otoczenia wywierana na kobiety jest dużo większa.
      Moje koleżanki bywały zrozpaczone jak nie miały z kim iść na wesele lub dowolną
      inną uroczystość.
      • jarkoni Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 10.09.06, 10:43
        tomek racja, samotny facet na dużej imprezie typu wesele jest akceptowalny,
        nawet podrywany...A sama kobieta dziwne sprawia wrażenie...Chyba taka tradycja..
        • pulsarkowy Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 10.09.06, 11:03
          jarkoni napisał:

          > tomek racja, samotny facet na dużej imprezie typu wesele jest akceptowalny,
          > nawet podrywany...A sama kobieta dziwne sprawia wrażenie...Chyba taka tradycja.
          >

          co jest niewątpliwym skutkiem pokutującego ciągle w (polskiej) świadomości społecznej modelu rodziny - matka przy w domu, przy garach i dzieciach, ojciec w robocie i z kumplami. oraz (co zresztą związane jest z powyższym) faktu, że niezamężna i nie daj boże bezdzietna kobiałka po, powiedzmy, 21 roku życia to już stara panna. obciążenie społeczno-kulturowe niestety.

          moim nadzwyczaj skromnym zdaniem big_grin
          • jarkoni Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 10.09.06, 11:08
            takaż to polska tradycja....
            • jarkoni Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 10.09.06, 11:10
              co, nawiązując do tematu wątku...Jednak bardziej kobietom ciąży singlowatość..I
              chyba się nie mylę..
              • singielka_1976 Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 10.09.06, 15:37
                Może nie tyle, że ciąży co jest wytykane przez nasze ciemnogrodzkie
                społeczeństwo.Nie trzeba daleko szukać, wystarczy forum ogólnodostepne na
                gazecie, gdzie jak kobieta ma coś do powiedzenia w innej kwestii niz kuchnia i
                ta opinia nie pasuje panom to od razu jest tekst:dawno chłopa nie
                miałaś....żałosne...
    • anula001 errata 10.09.06, 14:12
      nie o to mi chodzilo.
      Pozniej napisze co mialam na myslismile
    • ppo Re: Facetom bardziej ciazy singlowatosc 11.09.06, 16:35
      To nieprawda. Po pierwsze: mniej jest samotnych mężczyzn, bo wogóle mniej jest
      mężczyzn niż kobiet, ale nie to nie tylko o to chodzi. W naszym społeczeństwie
      (chyba na całym swiecie) to kobieta-singiel jest postrzegana jako stara panna,
      suka-karierowiczka, lesbijka, brzydula, której nikt nie chce, nieznośna zołza,
      z którą nikt nie może wytrzymać itd. Jeśli chodzi o faceta, to nikogo nie
      interesuje, że w wieku 35 lat jest kawalerem (czasem mówi się "stary kawaler",
      ale to raczej w żartacdh i bez złośliwości). Reasumując: łatwiej jest być
      singlem-mężczyzną. Ja na przykład wolę byc singlem, bo jestem cholernym egoistą
      (nie mylić ze skąpcem!) i mam alergię na problemy, które wiążą się z
      posiadaniem rodziny smile A co do tematu: to nie jest wstyd iść samemu na wesele,
      aczkolwiek ja takich imprez nie lubię więc unikam, jeśli mogę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja