Zycie na wariata

09.09.06, 22:32
dzisiaj doszedlem do wniosku ze nic nie mam nigdy zaplanowane, zawsze jest
sponton, wyjazd byl mozna powiedziec na szybko, zarezerwowalem bilet,
zlozylem wniosek o paszport, pogadalem z kolezanka zeby mi pomogla i
wyjechalem
w srode zaczalem nowa prace, a w piatek znalazlem ogloszenie na ktore
zadzwonilem, wyjazd na 1,5 miesiaca do Irlandii, po 10 min podjalem decyzje i
w poniedzialek lece, a jeszcze wlasciciel domu w ktorym mieszkam, nawet
jeszcze nie wie, dzisiaj jeszcze malowalem kolezance pokoj, nawet jeszcze nie
spakowalem sie, a musze czesc rzeczy ktore mi nie beda potrzebne zostawic u
kolezanki, jutro musze spotkac sie z wlascicielem, pomalowac jeszcze raz
pokoj kolezancei ogolnie pomyslec co jeszcze,
z jednej strony, duzo dzieje sie, w jakis sposob korzystam z zycia
ale z drugiej strony, to juz sam nie wiem czy jest narazie sens z kims sie
wiazac (ale mam juz dosyc samotnosci) dopoki jakos nie zatrzymam sie w jednym
miejscu...

a jak Wy zyjecie?
tez tak samo jak ja, czy moze wszystko zawsze zaplanowane z duzym
wyprzedzeniem?
    • ernest.wampir Re: Zycie na wariata 09.09.06, 22:39
      może nie wszystko, ale trochę więcej :-p
      Konrado, odpowiem Ci dwuwątkowo: 1. jeśli Ci z takim stylem życia dobrze, to go
      nie zmieniaj 2. na portalach randkowych roi się od osób, które są samotne z
      braku czasu, i przekonalem się, że co do rozwoju jakijeś sensownej znajomości,
      jest to najgorzej rokująca grupa :-]
      • anduina76 Re: Zycie na wariata 20.09.06, 13:41
        Co do obu wątków zgoda smile)
        Druga kwestia sprawdzona na własnej skórze sad
    • quaero Re: Zycie na wariata 10.09.06, 00:01
      Podziwiam taki sposób życia u innych, jednak sama bym tak nie mogła. Wolę
      planować - choć nie wszystko i z raczej krótkim wyprzedzeniem. Z długim nie ma
      sensu, w tak zwanym międzyczasie zbyt wiele może się zmienić.
      Może spróbuj znaleźć kogoś, kto żyje równie wariacko? Chociaż to chyba może być
      trudne...
    • pulsarkowy Re: Zycie na wariata 10.09.06, 03:24
      historia mojego zjawnienia sie w wawie:

      piatek 9.00. wysylam CV. mailem
      piatek 14.30 (ten sam piatek) - telefon z firmy, "kiedy mozemy sie psotkac".
      poniedzialek - rozmowa.
      piatek bodajze lub sobota ( czy czwaretk, nie pamietam) - jestem w wawie i pracuje.

      Konrado - trzeba byc wariatem. inaczej pisane nam NIC.

      Irlandia? gdybys przypadkiem wyladawal w Dublinie daj znac...
      • konrado80 Re: Zycie na wariata 10.09.06, 10:53
        Nie wiem czy lubie, po prostu narazie tak zyje, czyli caly czas na walizkach. Na 1,5 m-ca do Irlandii, potem musze polecieb do Warszawy po nowy dowod, bo nie wpuszcza mnie do Anglii, a potem znowu do Londka i szukanie pokoju, tylko ciekawe na jak dlugo.
        Ciezko jest znalezc ta polowke, a Ty mi jeszcze polecasz zebym dodal kolejny punkt do moich wymagan, to ja napewno nikogo nie znajde smile))

        Plusarkowy, bede chcial o Dublin zachaczyc, bo mam osoby do odwiedzenia smile
        a Ty w Dablinie w koncu wyladowales?

        Juz nie wiem czy chce tak zyc, ale z drugiej strony caly czas cos sie dzieje. Musze kupic laptopa i dalej pisac bloga, bo jest o czym
        • pulsarkowy Re: Zycie na wariata 10.09.06, 11:08
          > Plusarkowy, bede chcial o Dublin zachaczyc, bo mam osoby do odwiedzenia smile
          > a Ty w Dablinie w koncu wyladowales?
          >
          > Juz nie wiem czy chce tak zyc, ale z drugiej strony caly czas cos sie dzieje. M
          > usze kupic laptopa i dalej pisac bloga, bo jest o czym

          nie... ja utknałem w moim rodzinnym mieście na razie i perspektywa wyjazdu przesunęła się w nieokreśloną przyszłość, gdyż jak cierpiałem z braku pracy, tak teraz cierpię z nadmiaru (2 prace naraz) big_grin

          a co do Dublina - skoro masz osoby do odwiedzenia, to właściwie nic ważnego, po prostu chodziło mi o to, że w razie gdybys potrzebował tam jakiejś pomocy albo co, to mój serdeczny kumpel już ze 4 lata tam siedzi. zresztą pracuje w Symantec smile
          • jarkoni Re: Zycie na wariata 10.09.06, 11:14
            Kurcze, uwielbiam wariatów...Moze tak trzeba
            • konrado80 Re: Zycie na wariata 10.09.06, 11:21
              A za co nas tak uwielbiasz?
              • jarkoni Re: Zycie na wariata 10.09.06, 11:26
                konrad za to wariactwo...Coś chcę i robię, a nie myślę i planuję..Ja chyba za
                stary i za głupi jestem, parę języków, doświadczenie w handlu zagranicznym, i
                boję się wyjechać...A może trzeba walnąć wszystko i jechać z kaczolandu...
                • konrado80 Re: Zycie na wariata 10.09.06, 11:41
                  Nikt na nic nie jest za stary, wystarczy chciec.
                  Ale nie we wszystkim tak mam, bo tez mam problem z mysleniem jak trzeba podejsc i zagadac... Zamiast po prostu to zrobic...
                  ale trzeba probowac
          • konrado80 Re: Zycie na wariata 10.09.06, 11:23
            A nie masz nikogo w serwisie Nokii? smile
            dzieki bede pamietaj

            tak w ogole to bede w Linari
    • fleshless A co na to Zyta? 10.09.06, 11:15
      j.w. wink
    • bzz_bzz Re: Zycie na wariata 10.09.06, 12:14
      A ja nie planuję, bo mam tak, że jak już to zrobię, to zawsze się coś
      spier...li. Ostatni przykład znasz, Konrado wink. I najciekawsze jest to, że sie
      pier...li samo. Bez niczyjej pomocy. Tak poprostu i już. Dlatego staram się nie
      planować, choć niektóre sprawy trzeba poukładać wcześniej sad
    • o_kropka Re: Zycie na wariata 10.09.06, 15:35
      Konrad, Ty szalooooony jesteś! ;D

      > a jak Wy zyjecie?
      > tez tak samo jak ja, czy moze wszystko zawsze zaplanowane z duzym
      > wyprzedzeniem?

      Nie lubię tak na wariata, to nie na moje nerwy. ;] Jeśli na coś się decyduję,
      muszę być w 90% pewna, że to się uda. Dlatego nie wchodzę w niepewne umowy,
      wyjazdy, związki itp., itd.
      Planuję, planuję, planuję... a potem zazwyczaj na planach się kończy,
      najczęściej z przyczyn niezależnych ode mnie... (ale to już inna para kaloszy)
      Choć są też w życiu takie miłe wydarzenia, które wychodzą jakoś tak... same i
      takich rzeczy absiollutnie się nie powiino palnować, bo zycie traci urok. wink)
    • c.kapturek Re: Zycie na wariata 10.09.06, 20:24
      Witaj Konradziksmile
      zależnie, jesli się z kimś zwiarzesz są komóreczki, smski, gadulce, maile itp.
      no i częste spotkania gęba w gębę zniwelują odległosć, ale tu już trzaby było
      wniknąć w koszt podróży itp.
      no i czy tęsknota za drugą połóweczką nie przewazy. wszystko zalezy od ugadania
      się hihihi
      to powodzonka w planach i przyjemnego pobytu w Irlandi,
      pozdrosmile
    • bzz_bzz Re: Zycie na wariata 10.09.06, 20:26
      Spakowałeś się już, Konrad? ;D
    • czarny.onyks Re: Zycie na wariata 10.09.06, 21:29
      podziwiam trochę
      nie potrafiłabym tak żyć
      bez planowania, bez myślenia
      rzucając się na głeboką wodę.
      starośc?;PP

      taka chyba poukładana jestemwink
      choć tez nie planuję zycia, staram, sie zyc z dnia na dzień, ale pewne plany snuję...
      choć zdarzało mi sie wiele rzeczy robic w ostatniej chwili
      bez planowania
    • pomysl.po.wypiciu ale do czego 10.09.06, 21:34
      w ogole ten paszport??
      • bzz_bzz Re: ale do czego 10.09.06, 21:41
        chyba do wyjazdu, nie? wink
      • konrado80 Re: ale do czego 10.09.06, 22:44
        ale o jaki paszport chodzi?? napisalem ze po paszport??
        jezeli tak to sie pomylilem, chodzilo mi o nowy ID
        bo na stary juz mnie nie wpuszcza do Anglii
        • radziutrener Re: ale do czego 10.09.06, 23:42
          No ale jak masz paszport to dowodzik niepotrzebny. A co do wariacji, to ja na
          wyjazd do UK zdecydowalem sie okolo 3 w nocy w piatek przy wodeczce, kumpel
          mnie odwiedzil, a o 15 w sobote juz bylem z nim w samolocie. I nawet prawie
          wszystko co potrzebne zabralem. I tak siedze tu od marca, w srode lece do kraju
          na 10 dni pobalowac, juz odliczam godziny. I tak trzeba chyba, jak sie czlowiek
          zbyt dlugo zastanawia to znajduje za duzo przeciw. Powodzonka
          • konrado80 Re: ale do czego 11.09.06, 11:31
            ale trzeba najpierw miec ten paszport...
    • nicky44 Re: Zycie na wariata 10.09.06, 23:37
      Planować choć troche jest bezpiecznie, ale co gdy wszystkie twoje plany biorą w
      łeb?
      • konrado80 Re: Zycie na wariata 11.09.06, 11:32
        dlatego lepiej nie planowac, nie ma wtedy rozczarowan
    • altu Re: Zycie na wariata 19.09.06, 08:44
      oj, Konrado.. będzie dobrze. mam nadzieję, że już jest dobrze..

      a z tym planowaniem - to jest tak, że raz mi wychodzi, a dwa razy nie.
      bywa różnie.
      raz zaplanuję i się rypnie,
      a innym razem - bez planowania wychodzi tak sprytnie, że aż się dziwię.

      a jak już planuję - to tak na niewiele dłużej. bo im dalej, tym bardziej
      nieprzewidywalnie bywa..
    • aleola1 Re: Zycie na wariata 19.09.06, 09:46
      a ja kocham zycie na wariata i to mnie nakreca i wlasnie takie mezczyzny chce z
      ktorym bedzie mozna podejmowac sponataniczne decyzje i rzucac wszystko i jechac
      gdzies... poki czujemy sie młodzi smile
      ja nie potrafie wysiedzec na miejscu na szczescie ma mtaka prace, ze czesto
      gdzies jezdze, a za rok konczy mi sie umowa i chcialabym wyjechac gdzies daleko
      i zaczac znowu wszstko od poczatku, albo pomieszkac rok w Bankokusmile O!
      • konrado80 Re: Zycie na wariata 19.09.06, 10:09
        Zawsze mozna sie dogadac wink)
        • aleola1 Re: Zycie na wariata 19.09.06, 10:23
          moi znajomi sie ze mnie smieja i przestregaja nowopoznanych ludzi ze przy mnie
          niebezpiecznie jest rzucac "mozesz mnie keidys odwiedzic" bo ja niestety czesto
          to wykorzystuje smile wiec uwazaj hehe jeszcze w irlandii nie bylam hehe a bardzo
          chcesmile
          • konrado80 Re: Zycie na wariata 19.09.06, 11:04
            Irlandia jest ladna, ale juz mnie wk... bo nie moge nigdzie kupic karty sim zeby nie placic za roaming. Tak wiec zapraszam do Londynu, ale nie wiem kiedy, bo najpierw musze poleciec do Warsaw wink
            • aleola1 Re: Zycie na wariata 19.09.06, 13:24
              Londyn to E E, niesmile ( a propos postow o wysokich wymaganiach hihi),
              no nic ja na razie w listopadzie sluzbowo sie wybieram w fajne miejsca smile
              • konrado80 Re: Zycie na wariata 19.09.06, 13:32
                W Londynie tez sa fajne miejsca ktore moge pokazac wink
                w ostatecznosci poczatek listopada do Warszawy zapraszam, albo do Krakowa, bo mam zamiar tam goscic wink
                • aleola1 Re: Zycie na wariata 19.09.06, 13:55
                  w londynie bylam wiele razyyyy, a w wawie jestem na przycumowana chwilowo, a na
                  poczatku listopada wybywam na tour de espania i francjasmile a krakow lubie lubie
                  i lubie tam wizytowac...smile
                  W wawie jestem przednim przewodnikiem smile
                  • konrado80 Re: Zycie na wariata 19.09.06, 14:03
                    No no, ciekawa wyciecza Ci sie szykuje wink
                    Warszawy nie musisz mi pokazywac, w koncu 25 lat tam spedzilem wink ale Krakow bardzo chetnie, tylko szkoda ze sie miniemy, chyba ze uda mi sie byc pod koniec pazdziernika wink
    • konrado80 Zapomnialem 19.09.06, 13:27
      Jakis czas temu jak bylem juz w Londynie, na forum towarzyskim pewna dziewczyna zalozyla watek ze szuka partnera na wesele goralskie, a ja nie myslac napisalem ze moge sie przejsc (ani jej nie znalem, ani nigdy z nia nie rozmawialem) i wszystko bylo na dobrej drodze, tylko jak juz zarezerwowalem bilety, to ona, a raczej ja zapytalem czy wszystko akualne, to powiedziala ze juz nie...
      • anais_ Re: Zapomnialem 20.09.06, 07:40
        no ja będę szukać partnera na wesele, wprawdzie latem 2007 ale jeśli nie będę
        miała z kim pójść... wink
        w wawie, więc odwiedzisz też rodzinę wink
        a tak poważnie - podziwiam za taką spontaniczność, ja to się zastanawiam,
        zastanawiam i niewiele z tego wynika...
        • konrado80 Re: Zapomnialem 20.09.06, 13:31
          Pomyslimy wink
Pełna wersja