wielkie sprzątanie.

23.09.06, 12:26
właściwie nie "wielkie", ale po prostu monstrualne. telefonow nie odbieram bo nie slysze. poniewaz zeby dobrze sprzatnac trzeba dobra muzyczke wlaczyc smile no i oczywiscie na tyle glosno zeby zagluszyc odkurzac, lanie wody, szuranie mopa po podlodze, oraz brzydkie wyrazy w trakcie sprzątania...

więc najpier przerobiłem strachy na lachy, ale to nie do sprzątania, więc wrzuciłem sobie "sound office". no świetne, ale na wieczór przy świecach. no to "Fisz - Polepione dźwięki" - zaczynam się rozkręcać, potem Natasha St.Pier, dostałem speeda smile, a teraz, jak już posprzatałem większość, ale została "jeszcze większość tongue_out" po prostu biegam po ścianach bo leci "St.Germain/Tourist" a sasiedzi pewnie dostaja cholery (sam nei wiedzialem ze umiem tak glosno)...

ale nic to, wlasnie "dla oddechu" wrzucam Dave Matthews Band, koncertówke dwupłypotowa, a konkretnie najlepsze w swiecie wykonanie dylanowskiego "All along the watchtower"... a potem ide wywalic te megatony smieci (w tym pelny worek butelek smile

milusia sobota smile
    • monikson Re: wielkie sprzątanie. 23.09.06, 14:33
      > ale nic to, wlasnie "dla oddechu" wrzucam Dave Matthews Band, koncertówke
      > dwupłypotowa, a konkretnie najlepsze w swiecie wykonanie dylanowskiego "All
      > along the watchtower"... a potem ide wywalic te megatony smieci (w tym pelny
      > worek butelek smile

      sądząc po oprawie muzycznej pomyślałabym że sprzątasz u mnie smile))
      ale jakos efekty mizerne ;P

      Ja wybebeszyłam wszystko na środek, myśląc ze to mnie zmusi do zrobienia
      porzadku, ale poki co udaje mi sie jakos to zgrabnie omijać wink
      • pulsarkowy Re: wielkie sprzątanie. 23.09.06, 15:06
        > Ja wybebeszyłam wszystko na środek, myśląc ze to mnie zmusi do zrobienia
        > porzadku, ale poki co udaje mi sie jakos to zgrabnie omijać wink

        a jednak to zadziala. kwestia czasu. ja najpierw przez tydzien wybebeszalem wszystko wszedzie. potem przez tydzien to omijalem. a dzis jak mnie trzasnelo smile)))
        • monikson Re: wielkie sprzątanie. 23.09.06, 15:43
          już zadziałało smile
          po prostu pomyślałam sobie jak miło bedzie wieczorem posiedzeć w czystym
          mieszkaniu...
          włączam Pearl Jam i jadę wink
          • pulsarkowy Re: wielkie sprzątanie. 23.09.06, 16:52
            no wlasnie... ja z kolei pierwszy raz po 2 tygodniach mialem sobie dzis okazje na spokojnie obiadek zrobic, i pomyslalem "jakby to bylo milo robic go w czysciutkiej fajniutkiej kuchni... ". no i od tego sie zaczelo smile
            • pani.jola Re: wielkie sprzątanie. 23.09.06, 17:42
              A przy jakiej muzyce zamierzasz odpoczywać, pulsarkowy? Trzeba mi czegoś na
              uciszenie, chociaż to nie do końca trafione słowo... tworzę bowiem wielkie
              dzieło (proza potoczysta, bogata i wnikliwa), więc ma mnie ona też odpowiednio
              nastroić, pobudzić... a widzę, że muzykę dobrać potrafisz wink
              • pulsarkowy Re: wielkie sprzątanie. 23.09.06, 18:12
                hm... odpoczynek... od dłuższego czasu tradycyjnie Pat Matheny i Charlie Haden "Beyond the Missouri Sky", natomiast ostatnio Diane Reeves - wspaniała, "klimatyczna" obdarzona niesamowitym, cieplym glosem czarnoskora wokalistka jazzowa...
Pełna wersja