pulsarkowy
23.09.06, 12:26
właściwie nie "wielkie", ale po prostu monstrualne. telefonow nie odbieram bo nie slysze. poniewaz zeby dobrze sprzatnac trzeba dobra muzyczke wlaczyc

no i oczywiscie na tyle glosno zeby zagluszyc odkurzac, lanie wody, szuranie mopa po podlodze, oraz brzydkie wyrazy w trakcie sprzątania...
więc najpier przerobiłem strachy na lachy, ale to nie do sprzątania, więc wrzuciłem sobie "sound office". no świetne, ale na wieczór przy świecach. no to "Fisz - Polepione dźwięki" - zaczynam się rozkręcać, potem Natasha St.Pier, dostałem speeda

, a teraz, jak już posprzatałem większość, ale została "jeszcze większość

" po prostu biegam po ścianach bo leci "St.Germain/Tourist" a sasiedzi pewnie dostaja cholery (sam nei wiedzialem ze umiem tak glosno)...
ale nic to, wlasnie "dla oddechu" wrzucam Dave Matthews Band, koncertówke dwupłypotowa, a konkretnie najlepsze w swiecie wykonanie dylanowskiego "All along the watchtower"... a potem ide wywalic te megatony smieci (w tym pelny worek butelek
milusia sobota