już sama nie wiem co lepsze......

25.09.06, 13:10
Po kilkuletnim burzliwym związku przez rok byłam sama.... Nie było to łatwe,
zwłaszcza, że w zasadzie od podstawówki miałam facetów.
Powoli chyba zaczynałam się przyzwyczajać do tego stanu rzeczy, na przemian z
potwornymi spadkami nastroju.
Nagle uczucie walnęło jak piorun! Były fajerwerki, uniesienia, wszystko jak w
bajce. Nie wierzyłam, że mnie coś tak fantastycznego spotyka. Czułam się jak
księżniczka!
Po kilku miesiącach przestało być już tak różowo... Teraz już wiem, że nic z
tego nie będzie, choć mówił że marzy o dzieciach i takie tam.
Jest mi cholernie ciężko, bo wiem że muszę dość szybko i definitywnie
zakończyć ten związek. Potwornie się zaangażowałam...

Już sama nie wiem, czy nie lepiej było w ogóle go nie spotakać? 4 miesiące
uniesień i teraz jest chyba jeszcze gorzej...........
    • reip Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 13:13
      moze jest i ciezko, moze nawet bardzo ciezko....ale nie uwazasz ze warto bylo
      miec te wspaniale 4 miesiace ?
      nie zawsze jest tak jak sobie wymarzymy, raczej nie za czesto, ale...co
      przezylas to Twoje, nikt Ci tego nie odbierze, a doswiadczenia przydaja sie na
      pozniej
      (moze sie myle, ale tak wlasnie o tym mysle)
      pozdrawiam
      • be_lady Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 13:16
        teoretycznie tak....
        ale przed tym związkiem miałam jakiś tam swój świat, poukładany, wyciszony...
        a teraz???? znowu oswajanie się z pustym mieszkaniem, nerwowe budzenie w nocy i
        szukanie drugiej osoby, samotne wieczory......
        przeraża mnie to!
        • reip Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 13:38
          wiem, ze nie jest to latwe, mile i przyjemne...
          nigdy rozstania nie sa przyjemne (przede wszystkim gdy to nie jest Twoja
          inicjatywa) ale...sama napisalas, ze to po przemysleniach i ze musisz go czym
          predzej zakonczyc, czyli.....czyli wnioski wyciagniete i przemyslane w stu
          procentach.

          samotne wieczory...eh...to jest ciezka sprawa, ale patrzac jakos w pozytywny
          sposob, bedziesz mogla ten czas poswiecic na powrot, powrot do jakiegos tam
          swiata, ktory kiedys byl Twoj, byl poukladany, wyciszony...chyba ta wyciszona
          czesc bedzie teraz najbardziej potrzebna...

          • be_lady Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 13:41
            wiem, pewnie sobie poradzę bo nie mam wyjścia....
            tylko gdzie schować te rozbudzone nadzieje, uczucia, potrzeby???? jak sobie z
            tym radzić i pracować, funkcjonować, spać...
            • reip Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 13:48
              dokladnie, poradzisz sobie, musisz sobie poradzic, poradzic po to aby moc
              normalnie zyc, normalnie pracowac, funkcjonowac, spac...normalnie spedzac czas.
              Latwe to to nie bedzie, wrecz cholernie trudne, tym bardziej ze tak jak
              napisalas w pierwszym poscie, zaangazowalas sie bardzo mocno.
              Wiesz, pocieszajace jest jedno, mianowicie to, ze widac ze chcesz sobie z tym
              poradzic, ze chcesz wrocic do "normalnosci", do "zywych". Szukasz drogi, osob i
              sposobnosci aby "zyc"....a to baaaaaaaaaaaaardzo wazne (chociaz zdaje sobie
              sprawe jakie to jest trudne i ile kosztuje...)
              • be_lady Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 13:53
                tak naprawdę to wcalę nie chcę sobie z tym radzić. Najbardziej bym chciała żeby
                było tak jak jeszcze miesiąc temu... Wiem, że to niemożliwe, więc chętnie
                zaszyłabym się w domu, pod kołdrą i nie wychodziła przez całą zbliżającą się
                zimę....
                Tylko, że muszę pracować bo nikt nie nie utrzyma. Tylko obowiązki wyciągają
                mnie z domu. Gdybym mogła siedziałabym dziś w łóżku...
                • altu Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 13:58
                  to taki mały kryzys. minie, zobaczysz..
                  najwazniejsze - patrzec z wiarą i ufnością w przyszłość..
                  wiem, to może wydawać się trudne.

                  ale najtrudnejsze masz za sobą - to decyzja.
                  teraz może być już tylko z górki wink
                  czego Ci serdecznie życzę wink
                • reip Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 14:09
                  wiesz, (to nie sa czcze slowa) super, ze masz prace, ze mozesz, a nawet musisz
                  sie wyrwac z domu zeby do niej pojsc, dobrze ze masz obowiazki, ktore zajmuja Ci
                  czastki dnia. Siedzenie w zamknietym domu, pod koldra...dobre jest na wielgachny
                  mroz...nie na takie chwile (wiem, to sie glupio czyta) i jestem pewien jednego,
                  za jakis czas - nie dzis, nie jutro i najprawdopodobniej nie za tydzien - ale za
                  jakis czas dojdziesz do wniosku, ze dobrze ze mialas te male odskoki
                  od...wlasnie od czego....smutku, zalu, ciezkich chwil, ktore musza byc i dobrze
                  ze sa, gdybys ich teraz nie miala, moglabys powiedziec ze te 4 miesiace byly
                  stracone, ze stracilas 4 miesiace zycia....teraz, teraz tak nie sadz ....
    • konrado80 Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 13:32
      Witaj Be_lady wink dawno Cie nie widzialem, czekolada juz chyba dawno wystygla smile

      nigdy nie wiemy jak to bedzie. Troche dziwnie i nie fair sie zachowal, a rozmawialas z nim o tym co w ogole do Ciebie teraz czuje? Jakie ma plany co do Ciebie? Bo jezeli zadne i nic nie czuje, to trzeba to zakonczyc, tylko teraz bedzie cholernie ciezko, ale musisz przez to jakos przejsc, jak bedziesz chciala pogadac, to napisz maila, bo na gg narazie mnie nie ma.
      Trzymaj sie, bedzie dobrze
    • bohema77 Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 14:28
      Wiesz, do każdego przeżcia można podejść na dwa sposoby- żałować cierpienia lub
      potraktowac to jako cenną lekcję na przyszłość i wyciagnąć wnioski. Oczywiście
      życzę Ci tego drugiego, bo mocno wierzę, że nie ma tego złego... smile Trzymaj się!
      • be_lady Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 14:36
        a ile tych chrzanionych lekcji mam jeszcze znieść???????????????
        • bohema77 Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 14:44
          Oj znam to aż za dobrze sad I naprawdę Ci współczuję sad
          Ale powiem Ci z własnego doświadczenia, że jakkolwiek banalnie by to brzmiało,
          człowiek jest w stanie wszystko znieść. A żeby już wspiąć się na wyzyny banału:
          czas jest najlepszym lekarstwem.
          • be_lady Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 14:49
            ja już chyba mam dość...........sad chce mi się wyć!!!!!!!!!!
            przepraszam, ale muszę gdzieś się rozładować bo siedzę w pracy przy komputerze
            i zastanawiam się jak tu się nie rozkleić....
            • aleola1 Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 14:51
              lady rozklej sie a co!!! czy kobieta juz nie moze sobie poplakac w pracy?! wink
              jak ktos sie zapta co ci jest to tak odpowiedz smile
              • be_lady Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 14:55
                nie mogę, mam tak upierdliwego szefa że przez miesiąc będzie się dopytywał co
                się stało i czy już mi lepiej.......... wolę nie ryzykować.
                Ale chyba wyjdę na krótki spacer, najwyżej ucierpi makijaż.......
                Dzięki wszystkim za dobre słowa!
                • granat.k Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 15:04
                  spacer zawsze pomaga usiadz na lawce popatrz na drzewa i pomysl ze jutro
                  bedzesz o jeden dzien madrzejsza silniejsza i o jeden dzien blizasza szczesciu

                  be_lady napisała:

                  > nie mogę, mam tak upierdliwego szefa że przez miesiąc będzie się dopytywał co
                  > się stało i czy już mi lepiej.......... wolę nie ryzykować.
                  > Ale chyba wyjdę na krótki spacer, najwyżej ucierpi makijaż.......
                  > Dzięki wszystkim za dobre słowa!
            • granat.k Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 15:02
              Nie jest jeszcze tak zle. Pomyśl co by było gdzybyś nie mogła powstrzymać sie
              od płaczu. Ja po trzech miesiacach płakanie podczas pracy w ukryciu w kiblu już
              nie płacze. To co ma boleć niech boli by potem z radością przywitać szczęście.
              Ja do tej pory zastanawiam sie ile razy jeszcze bede musiala zaliczyc szkole
              zycia by wreszcie dostac od losu sczesliwe chwile na dluzej a nie do kolejnego
              rozsrtania. Dobrze ze przynajmniej rozstanie masz juz za soba teraz moze byc
              juz tylko lepiej...gdybym w to nie wierzyła juz dawno bym sie wykonczyla
          • aleola1 Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 14:50
            nie ma co sie bac banałów, cale zycie jest banalne tak na prawde.
    • konrado80 Re: już sama nie wiem co lepsze...... 25.09.06, 19:37
      Najgorsze co moze kobieta zrobic to plakac przez faceta.
      Be_lady, w tym momencie powinnas spotykac sie ze znajomymi, isc na zakupy, znalezc sobie jakies zajecie zeby nie siedziec samemu w domu, bo wtedy siedzisz, nic nie robisz i myslisz o nim...
      • granat.k Re: już sama nie wiem co lepsze...... 26.09.06, 09:33
        popieram, najważniejsze to zajac czyms mysli...

        konrado80 napisał:

        > Najgorsze co moze kobieta zrobic to plakac przez faceta.
        > Be_lady, w tym momencie powinnas spotykac sie ze znajomymi, isc na zakupy,
        znal
        > ezc sobie jakies zajecie zeby nie siedziec samemu w domu, bo wtedy siedzisz,
        ni
        > c nie robisz i myslisz o nim...
    • c.kapturek Re: już sama nie wiem co lepsze...... 26.09.06, 10:50
      nosek do góry Ladywink
      pozdrowienia
      od leśnego ludzika,
      młasmile
Pełna wersja