co lepsze

27.09.06, 06:51
milosc i cierpienie zy zycie w gronie ludzi lubianych lecz bez faceta.
bylam w swoim zyciu i zona i kochanka i ta trzecia - teraz wlasnie podnosze
sie z zawodu milosnego .doszlam do wniosku ze bez winy nie jestem i
najwieksza moja wina jest glupota i wiara w 2 osobe jej uczciwos . Ja chyba
nie trafie normalnego uczciwego faceta - nie jestem brzydula smile co wy otym
myslicie ???????????????? chetnie p[orozmawiam
    • altu Re: co lepsze 27.09.06, 08:05
      > milosc i cierpienie zy zycie w gronie ludzi lubianych lecz bez faceta.

      prxzeciez zawsze mozna znalezc ten zloty srodek.

      > Ja chyba
      > nie trafie normalnego uczciwego faceta -

      uuu. tam. od razu..
      zmien podejscie do zycia i swiata, i od razu bedzie lepiej.
      pozdrawiam smile
      • bonifaca Re: co lepsze 27.09.06, 08:34
        ja jestem naprawde wesola otwarta usmiechnieta - hahaha taki towarekl
        deficytowy bo bez obciazen hihihi ale trafiam na cos czego nierozumie -
        klamanie partnerow a ja odrazu to koncze
        • konrado80 Re: co lepsze 27.09.06, 08:46
          No prosze i jeszcze pewnie na sprzedaz? smile)
          moze po prostu zle wybierasz?
    • konrado80 Re: co lepsze 27.09.06, 08:41
      A co to za pesymizm z rana? To ze nie trafilas do tej pory na normalnego, nie oznacza ze nie trafisz. Zacznij myslec pozytywnie, usmiechaj sie i wierz, w koncu wiara czyni cuda wink
    • zielona-oliwka Re: co lepsze 27.09.06, 10:52
      Najczęściej jest tak, że można wyciągnąć odpowiednie wnioski o człowieku już po
      pierwszej randce, ale z niewiadomego mi powodu większość woli się oszukiwać i
      mamić mrzonkami typu "na pewno się zmieni".
      Poza tym nie narzekaj, że facet, który zdradzał swoją żonę z Tobą, nie okazał
      się uczciwy wobec Ciebie, bo to już jest lekki absurd.
Pełna wersja