sama

02.10.06, 14:18
smutno mi. Rozstalam sie z czlowiekiem, z ktorym dobrze mi sie spedzalo czas
wolny. Chodzilismy razem do kina, mielismy ciekawe wakacje, rozmawialismy o
ksiazkach, filmach etc. Poza tym nic nie dzialalo dobrze, a jesli tak, to
tylko przez chwile. Mam stos zdjec ze wspolnych wypraw, rzeczy z podzialu,
ubran, ktore kupilam za jego rada, lub ktore na mnie pochwalil, mala kolorowa
kaczke do kapieli, ktora mi dal w prezencie, pierscionek zareczynowy itp.
Gdzie nie spojrze, tam resztki wspolnego zycia. Musze jakos isc dalej. Razem
bywalo czesto naprawde zle. Mam tez tyle dobrych wspomnien. To jakas paranoja.
Jak z tego wyjsc???
    • carja.fruzhina Re: sama 02.10.06, 14:35
      współczuję, pocieszam i ściskam wirtualnie, bo ja niedawno zrobiłam dokładnie
      to samo, i czuję się identycznie jak Ty. mnie co prawda został
      pierścionek "promise ring", bo zaręczynowego nie zdążył mi już wręczyć (a miał
      juz kupiony!)..tez było dobrze, ale były małe złe momenty i one przeważyły przy
      podjęciu decyzji o rozstaniu. Czasem jeszcze myślę, że może zrobiłam błąd. Ale
      nie mogłabym wrócić. Chociaż serce jeszcze czasem spogląda za siebie, rozum
      kaze mu patrzeć w przyszłość. I tak robię. Właśnie zaczęłam trochę randkować.
      Spotykam się ze znajomymi. Nie myślę o nim. A jak chcę zatęsknić, przypominam
      sobie co złego zrobił...
      Trzymaj się ciepło, a jeśli będzie Ci źle - zapraszam na maila lub gg
      pozdrawiam i nie daj się!
    • pawelhks Re: sama 02.10.06, 14:37
      czas czas i jeszcze raz czas. Potrzebujesz czsu i spokoju. Wycisz sie, ale zdaj
      sobie sprawe, ze to co bylo juz nie wroci. Im szybciej to zrozumiesz, tym
      lepiej. Bardzo brutalne, ale szczere i przerobione na wlasnej skorze.
      nie polecam na razie nowych zwiiazkow, bo w glowie masz ciagle jego, bedziesz
      porownywac, wspominac - po co Ci to?
      Ale spotkania i wyjscia ze znajomyumi jak najbardziej wskazane. Zycie toczy sie
      dalej, nie zapominaj o tym.
Pełna wersja