obatala
02.10.06, 14:18
smutno mi. Rozstalam sie z czlowiekiem, z ktorym dobrze mi sie spedzalo czas
wolny. Chodzilismy razem do kina, mielismy ciekawe wakacje, rozmawialismy o
ksiazkach, filmach etc. Poza tym nic nie dzialalo dobrze, a jesli tak, to
tylko przez chwile. Mam stos zdjec ze wspolnych wypraw, rzeczy z podzialu,
ubran, ktore kupilam za jego rada, lub ktore na mnie pochwalil, mala kolorowa
kaczke do kapieli, ktora mi dal w prezencie, pierscionek zareczynowy itp.
Gdzie nie spojrze, tam resztki wspolnego zycia. Musze jakos isc dalej. Razem
bywalo czesto naprawde zle. Mam tez tyle dobrych wspomnien. To jakas paranoja.
Jak z tego wyjsc???