Rozmowy damsko-męskie

06.10.06, 11:57
Ciekawe bywająsmile. Właśnie takiemu jednemu odmówiłam zrobienia czegoś, co
chciał, podajac swoje racjonalne powody. Odpowiedział - nie będzie to
zrobione tylko dlatego, że cośtam... Wyszło, że to jego decyzja. Ulegle się
zgodziłamsmile.
Kocham facetówsmile))))
    • condziu Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 11:59
      Nic nie rozumiem, ale ciesze sie, ze nas Kochasz smile
      • anais_ Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:05
        big_grin
        ja też nic nie rozumiem
    • bohema77 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:07
      Cholera, nigdy nie byłam dobra w takie gierki, czasami bywam zbyt szczera sad
      • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:09
        bohema77 napisała:

        > Cholera, nigdy nie byłam dobra w takie gierki, czasami bywam zbyt szczera sad

        smile) Ale wiesz, ze to wszystko zależy od tego, czy chce się grać, czy nie... W
        tym akurat przypadku pozwalam sobie na bycie uległą białogłowąsmile.
      • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:09
        Mogę zadać jedno pytanie?

        Na czym polega zbytnia szczerość? O jakich sytuacjach mówimy?
        ;]
        • bohema77 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:12
          Wiesz, bardzo często zamiast dla świetego spokoju coś przemilczeć albo
          zakończyć dyskusję, ja muszę wszystko wypyskować. A potem żałuję. Cały czas
          pracuję nad tym, by zamykać buzię na czas.
          • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:15
            No rozumiem, ale to nie jest kwestia szczerości mi sie wydaje...
            • bohema77 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:17
              Jeżeli przemilczenie uznasz za formę kłamstwa, to jest.
              • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:18
                jeżeli
                • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:22
                  a jeżeli nie?
                  jeżeli przemilczenie wynika z powściągliwości, z umiejętności panowania nad
                  własnymi emocjami, z umijejętności panowania nad komunikacją?
                  z pewnej pokory, powiedzmy, tego lepszego rodzaju?
                  ;>
                  • bohema77 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:25
                    fleshless napisał:

                    > a jeżeli nie?
                    > jeżeli przemilczenie wynika z powściągliwości, z umiejętności panowania nad
                    > własnymi emocjami, z umijejętności panowania nad komunikacją?
                    > z pewnej pokory, powiedzmy, tego lepszego rodzaju?
                    > ;>
                    >

                    Właśnie dokładnie nad tym pracuję smile
                  • altu Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:44
                    cholercia. uczę się tego. powoli mi to zaczyna wychodzić.
                    ale temperament czasami bierze górę wink
                    • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:49
                      smile A mnie to bawismile
                      Zresztą nieraz fajnie jest, jak to meżczyzna decyduje - nawet jesli to ja
                      naprawdę zdecydowałamsmile)))

                      Oczywiście tylko w przypadkach, dla których jestem łaskawawink)))))
                      Pozostałe - ASSSERTYWNOŚĆ
                      big_grin
                      • fleshless ojojoj... 06.10.06, 12:50
                        ;PPP
                        • feliciae Re: ojojoj... 06.10.06, 12:51
                          No co;P
                          smile))
                          • fleshless Nic 06.10.06, 12:53
                            a czy ja cóś mówię?
                            ;P
                            • feliciae Generalnie.... 06.10.06, 13:05
                              to jestem miłą i grzeczną dziewczyna tak naprawdę. Ale jak mam ochotę się
                              kłócić....noooo...smile
                              Talerzami nie rzucam (choć marzy mi siebig_grin - ale to niestety nie w moim stylu),
                              nie krzyczę nawet wcale - za to skry ponoć mi z oczu lecąbig_grin
                              • fleshless Re: Generalnie.... 06.10.06, 13:09
                                feliciae napisała:

                                > to jestem miłą i grzeczną dziewczyna tak naprawdę

                                a czy ja kiedykolwiek wyraziłem jakąkolwiek wątpliwość w tej kwestii?


                                >Ale jak mam ochotę się
                                > kłócić....noooo...smile

                                ooo, to się ceni... czasami...


                                >Talerzami nie rzucam

                                szkoda...


                                > nie krzyczę nawet wcale

                                ja tam mam skłonności, ale pracuję nad tym, żeby być groźnym bez krzyczenia... ;]
                                a skry to i mię lecą...
                                ;P
                      • altu Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:56
                        asertywnosc tez. a nawet przede wszystkim.
                        mój tyłek jest na tyle zgrabny, że żal mi go, jak go czasami ktoś skopie.
                        nawet by mistakewink
                        • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:58
                          altu napisała:
                          > mój tyłek jest na tyle zgrabny, że żal mi go, jak go czasami ktoś skopie.
                          > nawet by mistakewink

                          big_grinDDDDDDDD
                          Altu, kocham Cię!!big_grinDDDDDDDD
                          Nie pytam o pozwolenie, tylko adoptuję to zdaniebig_grinDDDDDD]
                          Doskonałesmile)))))


                          • altu Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 13:04
                            ja już dawno pisałam, że z wzajemnością wink
                            hasło do adopcji oddane wink
                            • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 13:09
                              Właśnie, jakie wyznania na tym forum czynię...big_grinD
                              I to po raz drugi!big_grinDD
                            • anais_ Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 13:21
                              no to może stracimy 2 singli a zyskamy jedną parę smile
                              • feliciae Raczej 06.10.06, 13:24
                                nie w tym przypadkubig_grin - zdaje się, że obie mamy orientację na płeć
                                przeciwną;DDDD
                                • anais_ Re: Raczej 06.10.06, 13:27
                                  phi
                                  nie takie przeszkody ludzie pokonywali, żeby być ze sobą wink
                                  a tak swoją drogą ciekawe czy powstanie jakaś forumowa para
                                • altu Re: Raczej 06.10.06, 13:39
                                  tia.. o ile z naszym lubieniem się jest wszystko w porządku, o tyle, to
                                  orientacja jest całkowicie odwrotnawink
                                  chociaż.. nigdy nic nie wiadomo wink
                        • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 13:04
                          ja tam nie mam nic przeciwko strategii ataku - niektórym wręcz czasami się należy...

                          po prostu hasło "zbytnia szczerość" funkcjonuje dla mnie trochę jako maska dla
                          niezrozumiałych czasami zachowań, które w ten sposób próbuje się "rehabilitować"
                          - ale przyznaję, że jestem trochę przewrażliwiony na tym punkcie - bo niektórym
                          pewnie obrywa się za to, że bywają spontaniczni - ja to wszystko rozumiren... ;]
        • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:16
          fleshless napisał:

          > Na czym polega zbytnia szczerość? O jakich sytuacjach mówimy?

          Na tym polega, że zamiast godzić się, że ktoś przypisuje sobie Twoją decyzję,
          mówisz mu, co o tym myśliszsmile.


          • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:18
            ja w ten, mniej więcej, sposób rozumiem definicję asertywności, albo czegoś w
            tych okolicach...

            ;]
            • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:30
              Kochanie, ale to nie o to chodzitongue_out {oooo, ten zwrot to tak a propos wątku
              Altubig_grinD)
              Można być arestywnym lub nie - ale tutaj mowa o gierkach mesko - damskich, w
              ktorych to facet lubi się poczuc tym, ktory podejmuje decyzje..a my albo się na
              to godzimy (na taką jego rolę), albo... jestesmy asertywnesmile.

              Jeśli o mnie chodzi, lubię mężczyzn, którzy trochę dominująsmile)), dlatego - sama
              mając silny charakter i w zwiazku z tym mało kompleksów zwiazanych z tym, ze to
              ja MUSZĘ podjąc decyzje i UDOWODNIĆ, ze to JA ją podjełam - chętnie mu oddaję
              palmę pierwszeństwasmile. Dzięki temu oboje dostajemy to, czego chcemy i co
              lubimysmile. To tak w najwiekszym skrocie mowiacsmile.
              Ale jak nie mam ochoty się w to bawić...oooooo, to potrafię być asertywnasmile))))
              • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:36
                no dobra, rozumiem, ale jak juz się pojawiło hasło "zbytnia szczerość" to się
                pytam, bo ono jednak jest z trochę innej kategorii...
              • altu Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:52
                > Jeśli o mnie chodzi, lubię mężczyzn, którzy trochę dominująsmile)), dlatego -
                sama mając silny charakter i w zwiazku z tym mało kompleksów zwiazanych z tym,
                ze to ja MUSZĘ podjąc decyzje

                tia.. przez to sie moj ostatni zwiazek roz..walił..
                miałam dosyć bycia silną kobietą..
                wink
                • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:56
                  No właśnie! u mnie było podobniesad
                  Dlatego powiedziałam sobie, że już nigdy nie bedę z ciapą, która nie potrafi
                  zdecydować, czego chceindifferent

                  Silna kobieta też czasami potrzebuje być słabą kobietką, za którą ktoś podejmie
                  decyzję i poprowadzi za rękę...
    • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 12:08
      Ojejbig_grinDDD
      Po prostu efekt jest taki, że stanęło na moim, ale on - mężczyzna - musiał
      podac własne powody, dla ktorych rzecz nie zostanie zrobiona (moje zostały
      zbyte milczeniemsmile) - w praktyce zatem wyszło na moje, ale w teorii... hehe,
      teoretycznie to ON podjął decyzję, a nie jasmile
      • dobrotka06 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 14:11
        Powiedziałabym, żę to o czym mówisz to nic niezwykłego w związkach. Człowiek ma
        tendencje do usprawiedliwiania tego co robi żeby się z tym pogodzić. I faceci i
        kobiety tak robią.
        Ja niestety też mam tak, że jestem szczera do bólu. Nie potrafię przyznać racji
        komuś, kto jej nie ma. Jeśli zaś to ja się mylę to przyjmuję rozsądne
        argumenty. To czasem wygląda jak rodzaj gry. Ale ja nie odczuwam tego w ten
        sposób. Zresztą generalnie uważam, że faceci mają tę przewagę, że ich życie
        jest proste jak drut. Poddane dwóm współrzędnym. Boże, o ile to przyjemniejsze
        niż kombinowanie o co chodziło kobiecie, której zachowanie sterowane jest przez
        milion czynników nie zawsze zrozumiałych dla otoczenia...(naewt damskiego)sad
        Jeśli chodzi o męską część ludzkości to nie potrafię sobie odpowiedzieć
        właściwie tylkko na jedno pytanie - dlaczego pchają się do możliwie
        skomplikowanych kobiet, których nie rozumieją i które często dają im naprawdę w
        kość?
        • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 14:27
          a to bardzo ciekawe...
          a czy można dowiedzieć się jakież to są "dwie współrzędne"?

          ;]
          • dobrotka06 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 14:44
            Prawda? Też tak myślę.
            Oczywiście to jest OGROMNE uproszczenie, ale świat męski kształtują głównie
            seks i dominacja (w różnych odmianach). No chyba nie mówię tu jakichś nowości?

            smile)
            Wolę pracować z facetami. Bywają brutalniejsi, ich rozgrywki czasem są
            ostrzejsze ale łatwiej dostrzec zasady nimi rządzące niż w przypadku wojen
            podjazdowych prowadzonych przez kobiety. Może dlatego, że facet bardziej
            stworzony był do otwartej konfrontacji przez swoją siłę fizyczną. Dla mnie
            kobiece gierki są kompletnie niezrozumiałe. Ale może po prostu ze mnie taka
            felerna kobieta.... sad
            • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 14:49
              dobrotka06 napisała:

              > Oczywiście to jest OGROMNE uproszczenie, ale świat męski kształtują głównie
              > seks i dominacja (w różnych odmianach). No chyba nie mówię tu jakichś nowości?

              moim zdaniem to nie jest tylko kestia uproszczenia, to jest po prostu kompletna
              bzdura... ;]
              • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 14:58
                Ja widze, ze mam dzis bardzo "przyjacielski" nastroj... Musze uwazac, z kim sie
                dzis bede spotykala, bo jestem taka "do rany przyłóż".

                Flesh, Ciebie też dzisiaj szczegolnie lubie;DDDD
                • dobrotka06 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:00
                  No nie wiem. Może to i bzdura.... jak się o tym mówi.
                  • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:11
                    Słuchaj, możesz sobie wierzyć w co chcesz, ja Ci tego nie bronię i na siłę Ci
                    nie będę niczego udowadniał.
                    Moim zdaniem taki punkt widzenia nie nadaje się do opisywania rzeczywistości,
                    nie satysfakcjonuje mnie on. Wcale nie zarpzeczam, że takie zjawiska jak seks,
                    chęć dominacji istnieją, ale nie da się tylko poprzez z nich złożony pryzmat
                    oglądać rzeczywistiści...

                    a już nie zgodzę się na sprowadzanie faceta tak po prostu do siurka i
                    niedorozwiniętego ego - taki pogląd mnie, już nawet nie jako mężczyznę, ale jako
                    człowieka, po prostu obraża...

                    ;PPP
                    • dobrotka06 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:26
                      Oj, nie obrażaj się tak! Nic w moim poglądzie nie ma o sprowadzaniu facetów
                      do "siurka i niedorozwiniętego ego". Poza tym.... Oczywiście, że trudno
                      opisywać dzisiejszą rzeczywistość za pomocą tylko dwóch czynników. To są tylko
                      linie przewodnie. Na dodatek wyciągnięte czysto z biologii, ze zwierzęcej
                      natury. Ale sam przyznaj - rozejrzysz się i co widzisz dookoła? Na tym świecie
                      rządzonym przecież przez facetów? Głównie "dupę" za przeproszeniem. Czego nie
                      obejrzysz, czego nie przeczytasz, czego nie posłuchasz... I nie mówię, że
                      kobiety tego nie mają. U nich to jest tylko na innej pozycji w hierarchii i w
                      połączeniu ze zdecydowanie większą ilością zbędnych dodatków....
                      • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:41
                        Ja sie nie obrażam.
                        Ja się nie zgadzam z pewnym punktem widzenia - bo on jest taki urągający trochę
                        - nie jestem genialny, ale nie czuje sprymitywem, który kieryje się wyłącznie
                        instyktem, choć zdaję spobie sprawę, że jakieś tam prymitywizmy, atawizmy i inne
                        w mojej naturze tkwią i akceptuję to.


                        Nie czytam wszystkiego, co się napatoczy, selekcjonuje swoje lektury, nie
                        oglądam telewizji, mnie nie otaczają aż tak szczelnie kalki popkutury...
                        ja nie widze tylko dup, chociaż dupy też mi się podobają - i nie ma w tym nic
                        złego, bo to leży w mojej naturze, tak samo jak wiele innych rzeczy - tych
                        "lepsiejszych" też... ;]


                        a skąd znasz moją hierarchię? skąd wiesz czego mi w życiu trzeba? skąd wiesz co
                        odnajduję w tym co mam, co chcę, co przeżyłem? skąd wiesz co mi się marzy? skąd
                        wiesz jak mi się to marzy?
                        No! ;PP
                        • dobrotka06 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:50
                          Nie wiem. I nie wypowiadam się na temat Ciebie akuratnie. Mówię o "męskiej
                          części ludzkości" ogólnie. To tak samo jak można powiedzieć o kobiecej części,
                          że stworzona jest do macierzyństwa. I ogólnie, biologicznie będzie to ok. Ale
                          sama znam kobiety, które nie tylko nie chcą być matkami. One się wręcz do tego
                          nie nadają.
                          To są rzeczy, które tkwią bardzo głęboko. Nie wiem jak to lepiej opisać. To coś
                          jak struktura fizyczna komputera, na którą nakładasz system operacjny.
                          Powiedzmy, że to system rządzi ale pod dyktando możliwości fizycznych... Nie
                          jest to najlepsze porównanie ale na lepsze dziś mnie nie stać.

                          A, jeszcze jeśli chodzi o dominację - nie mówię o "chęci" tylko o
                          hierarchizacji życia. Kobiety prowadzą życie bardziej "równoległe" - i to
                          oczywiście znowu jest GENERALIZACJA bo można znaleść mnóstwo przykładów innych
                          zachowań.

                          Ja cały czas mówię - nie jest to opis szczegółowej sytuacji jednostki, tylko
                          baaaaardzo ogólnych zasad biologicznych. I tylko.
                          Nie mam nic do Ciebie ani do innych facetów, nie chcę nikogo dołować. Na
                          dodatek naprawdę cenię facetów, którzy mają szersze horyzonty niż tylko seks...
                          Ale nie ja to wymyśliłam. Pretensję można zgłaszać do Stwórcy...

                          • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:53
                            Strasznie dziwny ten Twój Stwórca, skoro stworzył taki wstrętny świat...

                            ale kto w takim razie stworzył rzeczy piękne?
                            • dobrotka06 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:57
                              Gdyby nie było rzeczy wstrętnych, nie wiedziałbyś, że piękne są pięknymi...
                              • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 16:31
                                Nie.
                                O tym, że są rzeczy piękne wiem, ponieważ one są piękne, a tym że są te brzydkie
                                wiem dlatego, że te nie są piękne... ;P
                                alebo coś w ten deseń - sprawa oczywiście nie sprowadza się do słów, ale jeśli
                                już tworzymy regułki to wolę taką ;-]
                          • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 16:04
                            ale ja jestem mężczyzną, i w ten sposób wypowaidasz się też o mnie i widzę, że
                            wciskasz mi tu jakieś farmazony - dowiaduję się, że jestem prymitywny i chcę
                            tylko seksu i dominacji - jak mam się z Tobą zgodzić?

                            Ja nie twierdzę, że w człowieku nie ma nic prymitywnego, ja wiem, że naszymi
                            przodkami były małpy itd -i mi to nie przeszkadza
                            ale po pierwsze nie widzę w tym nic złego - po prostu jest to częścią natury
                            człowieka - to wchodzi do jego definicji, ale oprócz tego wchodzi jeszcze całe
                            mnóstwo innych rzeczy...

                            a jeśli chcesz podkreślić, że ludzie bywają prymitywni i marni - to wierz mi, że
                            ta proporcja rozkłada się całkiem sprawiedliwie na mężczyzn i kobiety

                            sam miałem okazję spotkać w moim krótkim życiu parę takich tępych lasek, o
                            horyzoncie nie wykraczającym poza osiedle, albo wiochę na której się wychowały -
                            zakleszczone w oczywistościach sprzedanych przez taką samą mamę i tatę... mnie
                            dosłownie mdli na taki widok...

                            wierz mi, że takie zredukowanie nie jest wyłącznie domeną mężczyzn...
                • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:01
                  ekhem...
                  ten..
                  no...

                  a czymże sobie zasłużyłem? ;pPPP
                  • feliciae Tym 06.10.06, 15:16
                    co powyżej sam napisałeśsmile
            • tsb Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:02
              Nie...
              Faceci wolą jasne postawienie sprawy - mówią o co im chodzi i jak się to mówi u
              nas czasem " dadzą sobie po szlagu i pódą na piwo - temat załatwiony "
              Kobietki za to intrygują, czasem nikt już nie pamięta o co poszo a te dalej
              swoje, dlatego wolę pracować z mężczyznami, i sobie to chwalę smile/nikt się nie
              konfrontuje fizycznie, hihih/
              • dobrotka06 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:30
                Nie, a szkoda. Czasem by się przydało smile
                Tylkko właśnie z tego wynika prostota. Kiedyś dawali sobie w zęby, teraz to
                panuje (podobno) inna kultura, ale na tym to polega. Teraz słownie bądź
                wirtualnie daje się w leb i tyle. Ale to jest nie tylko proste. To jest piękne
                bo pozwala iść przez życie bez ciągnięcia niepotrzebnego bagażu niezrozumiałych
                cieni i wytykanych po grób błedów z dzieciństwa!
              • feliciae A mnie 06.10.06, 15:37
                zawsze dziwiło, ze jedna kobieta na temat innych kobiet często tak negatywnie
                się potrafi wypowiadać. Mężczyźni - trzeba to przyznać - potrafią się jakoś tak
                bardziej solidaryzować, a kobiety lubią się separować od reszty
                przedstawicielek swojej płci.
                Tsb, nie bierz tego do siebie, bo Cię nie znam, to jeden post, który po prostu
                skojarzył mi się...
                • dobrotka06 Re: A mnie 06.10.06, 15:43
                  No właśnie. Bo kobiety więcej rzeczy biorą za bardzo do siebie. Zupełnie
                  niepotrzebnie...
                  Ja czasem zazdroszczę prawdziwym kobietom. Bo taka kobieca kobieta, mimo swojej
                  pokręconej natury, ma taki jakiś magiczny urok. Ale cóż. Bozia nie dała smile Z
                  moją ciosaną siekierą naturą wolę współpracę z facetami, ale czy to znaczy, że
                  wypowiadam się negatywnie o kobietach?
                  Tbs pewnie też nie miała tego na myśli.... Choć mogę się mylić. Nie znam jej
                  przecież...
              • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:46
                tsb napisała:

                > Nie...
                > Faceci wolą jasne postawienie sprawy - mówią o co im chodzi i jak się to mówi u
                >
                > nas czasem " dadzą sobie po szlagu i pódą na piwo - temat załatwiony "
                > Kobietki za to intrygują, czasem nikt już nie pamięta o co poszo a te dalej
                > swoje, dlatego wolę pracować z mężczyznami, i sobie to chwalę smile/nikt się nie
                > konfrontuje fizycznie, hihih/

                jedziesz stary po stereotypie aż się kurzy...
                dodaj jeszcze, że mają włosy na klacie, koniecznie muszą kląć, co tam jeszcze
                robi prawdziwy mężczyzna? Pali? chla ze szklanki? lata z maczugą, tak? nigdy nie
                płacze?

                sory, ale dla mnie to śmieszne jest
                • dobrotka06 Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:55
                  Fleshless, nigdy nie zauważyłeś różnicy w rozgrywaniu "spraw" między kobietami
                  a mężczyznami?

                  Prawdziwy mężczyzna, według mojego pojęcia, nie wstydzi się łez (nie mylić z
                  beksą), nie musi mieć włosów na klacie (nie lubię włochatych) i nie pali. Pić
                  może z czego chce, byle nie "chlał". Może polatać z maczugą, czemu nie? smile Byle
                  tylko nie ciągnął za włosy do łóżka.... Ale problemy załatwia prosto, nie
                  kręcąc i nie knując za plecami. I nie czka mu się jakimiś zaszłościami sprzed
                  lat, o których wszyscy zapomnieli....
                  • feliciae Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 15:58
                    dobrotka06 napisała:

                    > Prawdziwy mężczyzna (...)problemy załatwia prosto, nie
                    > kręcąc i nie knując za plecami. I nie czka mu się jakimiś zaszłościami sprzed
                    > lat, o których wszyscy zapomnieli....

                    Tia... własnie mi się kilku takich przypomniało... prawdziwych meżczyzn...
                    tia...
                    Dobrotka, czasami każdy generalizuje.. ale bardzo z tym trzeba uważać... tak
                    sobie mysle...smile

                  • fleshless Re: Rozmowy damsko-męskie 06.10.06, 16:35
                    dobrotka06 napisała:

                    > Fleshless, nigdy nie zauważyłeś różnicy w rozgrywaniu "spraw" między kobietami
                    > a mężczyznami?

                    szczerze mówiąc to bardziej dostrzegam różnice w rozgrywaniu "spraw" między
                    ludźmi, którzy umieją to robić i takimi którzy nie umieją - czasami są to
                    kobiety, czasami mężczyźni...


                    > Ale problemy załatwia prosto, nie
                    > kręcąc i nie knując za plecami. I nie czka mu się jakimiś zaszłościami sprzed
                    > lat, o których wszyscy zapomnieli....

                    To nie jest kwestia męskości - to co wyżej napisałaś to jest zupełnie inny temat...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja