Małe przyjemności

12.10.06, 10:35
Byłam wczoraj na basenie... A tak, dla niektórych to może nic, ale ja
pływałam pierwszy raz od X lat. Było cudownie!!! Postanowiłam to kontynuować,
w ogóle zastanawiam się dlaczego ja przerwałam robić to co tak bardzo lubię!!
Czulam się potem fantastycznie! Prawie jak po dobrym seksie wink)
Oj, polecam każdemu robić sobie czasem takie male szczęścia. Wyrwałam się z
jesiennej depresji i nie mam zamiaru do niej wracać! Będę tam latać aż się
nie utopię! Dziwię się, że nie urodziłam się w basenie.... smile
    • tapatik Nie top się.... 12.10.06, 12:13
      Kto nam będzie pisał na forum smile))
      • dobrotka06 Re: Nie top się.... 12.10.06, 12:27
        Oj, oj, oj.... jakbym to tylko ja tutaj te literki.....
        Wielu jest pisaczy. Nikt nie zauważy, że mnie nie ma smile
    • condziu Re: Małe przyjemności 12.10.06, 12:32
      dobrotka06 napisała: "Dziwię się, że nie urodziłam się w basenie.... smile"

      Jak nie, jak tak smile
    • altu Re: Małe przyjemności 12.10.06, 13:07
      do małych przyjemności należy martini. z pizzą.
      nie polecam wink

      albo martini albo pizza wink
      • dobrotka06 Re: Małe przyjemności 12.10.06, 13:27
        No to jak to jest z tym martini? Przyjemnością jest razem z pizza czy
        oddzielnie? Bo skoro oddzielnie to mamy dwie przyjemności...
        Nie wiem nic o martini ale jeśli chodzi o pizze to dobra jest... przyjemnością.
        Choć nie tak dużą jak pływanko! smile
        • altu Re: Małe przyjemności 12.10.06, 13:45
          martini jest dobre. samo w sobie. uwielbiam..

          tyle, że wczoraj było przy okazji jedzenia pizzy. nie polecam.
          no, przynajmniej mi nie podeszło..;wink
      • bohema77 Re: Małe przyjemności 12.10.06, 13:34
        Martini to nie z pizzą, martini to z wódką smile Jeden z moich ulubionych
        drinków smile
        • altu Re: Małe przyjemności 12.10.06, 13:52
          no właśnie. wiedziałam, że składniki pomieszałam wink
          • bohema77 Re: Małe przyjemności 12.10.06, 14:10
            Miło mi, że mogłam udzielic kulinarnej wink porady.
    • brunet.biust.fan.22 Re: Małe przyjemności 12.10.06, 15:50
      sport (w tym basen) to ja mam 5 dni w tygodniu wink

      dziwie sie sam sobie ze mi sie chce na to chodzic, pomimo "nauki" i "singlowania". moze jeszcze troche pochodze. ale chyba czynnikiem deydujacym jest cena - jedna karta AZS (60 zl) = (dowolna ilosc sekcji sportowych big_grin) * 9 miesiecy. studia piekny czas wolnosci...
    • bohema77 Re: Małe przyjemności 12.10.06, 20:50
      Uff, własnie wylizałam całe mieszkanie, jaka to przyjemność usiąść po wszystkim
      z herbatką, ze świadomościa, że jestem gotowa do weekendu smile
      • lady.godivia Re: Małe przyjemności 12.10.06, 21:17
        bohema a moze u mnie tez bys wylizalasmile
        • bohema77 Re: Małe przyjemności 12.10.06, 21:19
          Ale ja nie czerpię przyjemności z wylizowania, a ze świadomości, że przez
          najbliższe pare dni nie musze tego robić smile
      • bachuu Re: Małe przyjemności 12.10.06, 21:17
        ja dla odmiany przewalczyłem temat o poranku. Jak przysłowiowa kura domowa pozmywałem naczynia, umyłem okno (sztuk 1), nastawiłem pranie, przetarłem łazienkę, w międzyczasie dopracowałem wizytówkę. (hm... w sumie to zastanawiające. Za każdym razem jak dostawałem wizytówke nowa to zmieniałem prace he he he ). A teraz znad kompa zerkam na pieczeń obiadowa na jutro co sie piecze w piekarniku.
        zamiast herbaty piwo.
        ale relaks chyba ten sam.....
        • altu Re: Małe przyjemności 13.10.06, 08:10
          Bachuu... wink
          tą pieczenią mi smaka narobiłeś..
          i jak? wyszła?
          zaprosiłbyś.. wink
          • dobrotka06 Re: Małe przyjemności 13.10.06, 09:22
            A ja dzisiaj mam prawdziwy piątek trzynastego... sad
            Chyba pójdę się utopić bo jak nie to zmarnuje kolejny weekend....
            Czy można wziąć urlop od życia?
    • feliciae Taniec 28.10.06, 07:30
      To nawet nie taka mała dla mnie przyjemność. Uwielbiam. Tańcząc czuję sie w
      swoim żywiole, to są takie małe chwile autentycznego szczęścia. Jak jeszcze z
      dobrym partnerem, to niebo po prostu. A jednak przez ładne kilka lat nie
      tańczyłam - nie wychodząc NIGDZIE do klubów - bo mój luby EX (powiedziane z
      dziką satysfakcją) tańczyć nie lubił. A sama... nie szłam, bo... "jakże to tak",
      skoro mam partnera... Lojalność, ktora przekroczyła granice absurdu. Dziś nie
      mogę się sobie nadziwić.

      Może po to między innymi jesteśmy na moment dłuższy lub krótszy singlami, żeby
      właśnie coś w koncu do nas dotarło?
      Nie wiem, na ile się nauczyłam zdrowego egoizmu, ale... trochę chyba go nabyłam.
      Hope so anyway...smile
    • mumuja Re: Małe przyjemności 28.10.06, 09:07
      taniec, dobre winko, papieros, śmiechy i płacze z ludźmi, słowa, które
      są "akurat", wspólne wariatkowo, pyszny dżem malinowy, sprzątanie mieszkania
      (co za relaks!) no i zaplanowane na dziś pieczenie drożdżowych bułeczek ze
      sliwkowymi powidłami i wiele wiele innych, każda chwila...
      • feliciae Re: Małe przyjemności 28.10.06, 09:42
        mumuja napisała:

        >zaplanowane na dziś pieczenie drożdżowych bułeczek ze sliwkowymi powidłami

        Mumi... mogę wpaść do Ciebie dzis wieczorem? Moge??
        Ślinka mi już cieknie!!wink)

        Pomoge Ci piec - potrafie, naprawde!!big_grin
        Ba, powidła nawet przywioze babcine!
        • mumuja Re: Małe przyjemności 28.10.06, 10:07
          wpadaj, spotkanie klubowe jest smile
          • mumuja Re: Małe przyjemności 28.10.06, 10:07
            aaaa i tańce brzucha i okolic smile
        • mumuja Re: Małe przyjemności 28.10.06, 17:06
          feli napisała:
          Ślinka mi już cieknie!!wink)
          to teraz posłuchaj: właśnie wyjęłam z pieca świeżutkie,kruche, chrupiące,
          roztaczające oszałamiający zapach, w dodatku przepyszne bułeczki, z których
          wylewają się gorące powidełka... hmmm, no i gdzie jesteś?
      • czarny.onyks Re: Małe przyjemności 28.10.06, 13:14
        sprzataniemoże niekoniecznie...choć miło posiedzieć w posprzatanym mieszkaniusmile

        ale przemeblowywanie to jest dopiero przyjemnośc!!wink)))
        właśnie mam nową wizję swojego pokoju....tylko zbieram siły na razie
        zresztą sowa jestem, nie skowronek;P
        więc ciagle się budzę, a dodatkowo jeszcze katar pogarsza sprawę....
Pełna wersja