Jutro piątek trzynastego :)

12.10.06, 13:05

    • herezja Re: Jutro piątek trzynastego :) 12.10.06, 13:12
      A ja mam o 13:13 egazmin tongue_out
    • rkobra Re: Jutro piątek trzynastego :) 12.10.06, 13:23
      fajnie smile, mi 13 dobrze sie kojarzy smile
    • fleshless A tam... 12.10.06, 13:30
      myślałby kto ;PP
    • altu Re: Jutro piątek trzynastego :) 12.10.06, 13:52
      kiedyś w piątek trzynastego miałam wypadek..
      pod samochód wpadłam.
      i głowę rozbiłam..

      ta głowa - to skutki dopiero teraz widoczne wink
      • condziu Re: Jutro piątek trzynastego :) 12.10.06, 14:02
        Wiekszosc ludzi na swiecie wierzy, ze 13tka przynosi szczescie, ale juz z 4 ...
        grrr... podobno pechowa.
    • aleola1 Re: Jutro piątek trzynastego :) 12.10.06, 14:01
      13 to moj szesliwy numerek
      • strahnawruble Re: Jutro piątek trzynastego :) 12.10.06, 14:33
        Trzeba splunac 200 razy pod lewym udem, kopnac rudego kota i pociagnac zakonnice za to co maj a na glowie
        A potem powtórzyc w odwrotnej kolejosci
        smile
      • warisw Re: Jutro piątek trzynastego :) 12.10.06, 21:19
        to też i moja szczęśliwa cyferka smile
    • fleshless łaj, oł łaj?! 12.10.06, 14:32
      A ja mam takie pytanie, może któś zna odpowiedź:

      Dlaczego właściwie liczba 13 jest uważana za pechową? Skąd się to wzięło?
      Jakiś zwyczaj, obrzęd, legenda, cóś?

      wink
      • condziu Re: łaj, oł łaj?! 12.10.06, 14:51
        Zazwyczaj obwinia się za to Ostatnią Wieczerzę, kiedy to trzynastym
        biesiadnikiem był Judasz Iskariota. Z innym wyjaśnieniem zawędrujemy do
        starożytnego Egiptu. Otóż drabina wiodąca do wieczności miała 13 stopni. W
        naszym regionie wiele osob ma na ten temat obsesje, nawet jest fobia na temat
        13, dotyka dosc duza grupe ludzi. Skad sie to wzielo ... czlowiek zawsze sie
        czegos bal, ofiara padla 13tka.

        Np. w Chinach liczba 13 zwiazana jest z energia, za to pechowa jest 4, ktorej
        sie boja.
        • condziu Re: łaj, oł łaj?! 12.10.06, 15:00
          Jeszcze przedruk, milego czytania:

          " Z matematycznego punktu widzenia w trzynastce nie ma nic złego. Ba, to liczba
          pierwsza, podobnie jak szczęśliwa siódemka. Może jej pech wziął się stąd, iż
          następuje tuż po dwunastce? Tuzin od dawna był uznawany za symbol doskonałości,
          spełnienia, harmonii, a więc trzynastka - przez kontrast - oznaczałaby
          przesilenie, jeden krok za daleko, zepchnięcie harmonii w chaos
          Dlaczego trzynastka stała się czarną owcą w nieskończonym szeregu liczb?

          W chrześcijańskiej tradycji to liczba zdecydowanie wredna. Wszakże w czasie
          swego exodusu z Egiptu Żydzi 13 razy obracali się przeciw Bogu, a 13. psalm
          dotyczy plugawości i zepsucia.

          Z matematycznego punktu widzenia w trzynastce nie ma nic złego. Ba, to liczba
          pierwsza, podobnie jak szczęśliwa siódemka. Może jej pech wziął się stąd, iż
          następuje tuż po dwunastce? Tuzin od dawna był uznawany za symbol doskonałości,
          spełnienia, harmonii, a więc trzynastka - przez kontrast - oznaczałaby
          przesilenie, jeden krok za daleko, zepchnięcie harmonii w chaos.

          Jest jeszcze interpretacja antyfeministyczna. Zauważmy, że w ciągu roku typowa
          kobieta przechodzi 13 okresów menstruacji. Dawniej uchodziła wtedy za "nieczystą".

          Ale to przesądy. Statystyka temu przeczy. Internetowy serwis Amistat, poświęcony
          w całości grom liczbowym, wylicza, że 13 jest najczęściej występującą liczbą w
          multilotku!

          Zresztą Włosi - eksperci w tej dziedzinie, bo naród dużo bardziej zabobonny od
          naszego - za pechową uważają siedemnastkę. I przynajmniej mają jakiś powód. Z
          cyfr siedemnastki w zapisie rzymskim (XVII) można bowiem ułożyć łacińskie VIXI,
          czyli "żyłem". A skoro "żyłem", to niedaleko do interpretacji, iż "umarłem".
          Można zrozumieć, dlaczego we włoskich hotelach nie ma pokojów ani pięter o
          numerze 17, a w samolotach włoskich linii nie siądziemy w fotelu nr 17. Nawet
          samochód Renault 17 był sprzedawany we Włoszech pod nazwą Renault 177. "

          p.s
          4 w chinach podobnie sie wymawia jak "smierc" smile
        • asskela Re: łaj, oł łaj?! 12.10.06, 15:06
          Np. w Chinach liczba 13 zwiazana jest z energia, za to pechowa jest 4, ktorej
          > sie boja.

          a 13 to też 4 (1+3) ponieważ w tej filozofi określone znaczenie mają liczby j-
          cyfrowe, więc sumuje się 3- 4- i wiecej cyfrowe do osiągnięcia liczby od 1 do 9
          (o ile wiem), w tym świetle równie niekorzystnie wygląda 1 i 7
          • fleshless bez sęsu 12.10.06, 15:44
            a dlaczego się akurat dodaje, a nie odejmuje, albo mnoży, albo potęguje? ;>
            • asskela Re: bez sęsu 12.10.06, 15:53
              fleshless napisał:

              > a dlaczego się akurat dodaje, a nie odejmuje, albo mnoży, albo potęguje? ;>
              >
              tego już nie wiem, prawdopodobnie jednak kosmos dąży do upraszczania
              wszystkiego (w przeciwieństwie do ludzi)
              • fleshless Re: bez sęsu 12.10.06, 16:00
                asskela napisała:


                > prawdopodobnie jednak kosmos dąży do upraszczania
                > wszystkiego (w przeciwieństwie do ludzi)

                czyli co? upraszcza dodając, tak? ale dlaczego akurat dodając? to dodawanie jest
                prostsze od odejmowania? ;>
                a w ogóle to nie jest tak że liczby to w gruncie rzeczy ludzka konwencja? że w
                kosmosie ich po prostu nie ma? liczba to pojęcie przeca... ;>
                • asskela Re: bez sęsu 12.10.06, 16:33
                  fleshless napisał:
                  > asskela napisała:
                  > > prawdopodobnie jednak kosmos dąży do upraszczania
                  > > wszystkiego (w przeciwieństwie do ludzi)
                  > czyli co? upraszcza dodając, tak? ale dlaczego akurat dodając? to dodawanie
                  jest prostsze od odejmowania? ;a w ogóle to nie jest tak że liczby to w gruncie
                  rzeczy ludzka konwencja? że w kosmosie ich po prostu nie ma? liczba to pojęcie
                  przeca... ;>

                  chodzi raczej o to żeby liczby były mniejsze a nie że dodawanie jest
                  łatwiejsze, poza tym to matematyczka nie mówiła że wszechświatem matematyka
                  żądzi? z tymi konwencjami to tez róóżnie bywa, fakt,że o istnieniu czegoś nie
                  mamy pojęcia nie znaczy,że to coś nie istnieje, czy odkrycie innego kontynetu
                  znaczy,że wcześniej go nie było?
                  • fleshless Re: bez sęsu 13.10.06, 14:16
                    asskela napisała:

                    > chodzi raczej o to żeby liczby były mniejsze a nie że dodawanie jest
                    > łatwiejsze, poza tym to matematyczka nie mówiła że wszechświatem matematyka
                    > żądzi?

                    Może i mówiła, ale pewnie byłem wtedy chory, bo nie przypominam sobie... ;P
                    Zresztą, i tak bym jej nie posłuchał. A im starszy jestem, tym bardziej maleje
                    we mnie skłonność ulegania opiniom każdej napotkanej matematyczki... (w ogóle
                    szkoła mię śtrasznie złości) ;]


                    >z tymi konwencjami to tez róóżnie bywa, fakt,że o istnieniu czegoś nie
                    > mamy pojęcia nie znaczy,że to coś nie istnieje, czy odkrycie innego kontynetu
                    > znaczy,że wcześniej go nie było?

                    Ale to jeszcze wcale nie znaczy, że każda nasza fanaberia musi zamienić się w byt.
                    A poza tym mówię o konwencjach w sensie takiej specyficznej „umowy”...
                    To jest tak jak z alfabetem - jest to zestaw znaków przy pomocy których
                    zakodowane są dźwięki mowy, ale przeca alfabet z mową tożsamy nie jest...
                    Tak samo jest z każdą inna konwencją, i z pojęciami też - to jest kod przy
                    pomocy którego opisujemy rzeczywistość, ale sam on rzeczywistością nie jest
                    (jest rzeczywistością o tyle, o ile jest narzędziem)...
                    Czyli:
                    nie ma czegoś takiego jak liczba - tzn nie ma takiego przedmiotu, za to są
                    przedmioty, które mają różne, z różnych względów dla nas istotne własności – i
                    po to, żeby te własności opisywać musimy stwarzać kod, przy pomocy którego da
                    się je pojąć. Np. po to, żeby opisywać wielkości, relacje między wielkościami
                    potrzebne nam coś takiego jak liczby, skale, jednostki, działania itd…
                    No…
                    O ile się nie mylę to by było na tyle… ;PP
      • ernest.wampir otóż... 12.10.06, 17:36
        13 do potęgi drugiej lat temu, w drodze z Transylwanii do Krakowa (a był to
        dzień deszczowy), pewien pechowy wampir zatrzymał się utrudzony w przydrożnej
        knajpie. Tamteż podano owemu roztargnionemu biedakowi zupę czosnkową, którą
        nierozwaznie spożył (powiedzmy, że miał katar i nie poczuł). Zszedł w
        męczarniach, pozostawiając na pastwę losu trzynaście małych wampirzątek...
        Historyja ta odbiła się szerokim echem wśród różnej maści mrocznych kreatur i
        tak już się potem utarło...
        :-]
        • o_kropka Re: otóż... 12.10.06, 19:03
          A mówią, że czosnek taki zdrowy. tongue_out
    • rkobra Triskaidekaphobia 12.10.06, 14:44
      smile
      • bohema77 Re: Triskaidekaphobia 12.10.06, 14:48
        No proszę, i oto wszyscy nauczyliśmy się nowego słowa smile
    • feliciae Re: Jutro piątek trzynastego :) 13.10.06, 06:59
      A ja mam czarnego kota - więc się nie przejmuję przesądamibig_grin
      Co prawda kocio z białymi dodatkami, ale i tak odstrasza duchy nieczystesmile)
      • o_kropka Re: Jutro piątek trzynastego :) 13.10.06, 08:03
        Mnie też od pecha chroni czarny kot - to najlepszy "amulet". wink Poza tym...
        czarownicą jestem okropną, więc cóz złego może mi się stać. tongue_outP
        • bohema77 Re: Jutro piątek trzynastego :) 13.10.06, 14:35
          A czy naćpany czarny kot też się liczy?
    • blata dzis piątek trzynastego :) 13.10.06, 21:51
      dziś piątek 13., a po sprawdzeniu kuponu okazało się, że wygrałam smile. mniej
      ważne, co, fajnie, że w ogóle smile
    • czarny.onyks piątek trzynastego;/ 13.10.06, 22:02
      dobrze, że się kończy.....
      • malwa1975 Re: piątek trzynastego;/ 14.10.06, 23:27
        Nigdy mnie 13 nie przerażała, w końcu 13-ego przyszłam na swiat. Ale już 12 to
        katastrofa. Wszystkie pechowe zdarzenia w moim życiu są zwiazane z 12. 14-ty
        też nie jest zbyt szczęśliwy. Choć dzisiaj ku mojej radości- nawet jakoś minął
        bez większych problemów. Ale za miesiąc znowu będzie 12 i 14...To dopiero pechcrying
Inne wątki na temat:
Pełna wersja