Czy boisz się zaangażować w następny związek?

03.12.06, 13:44
    • czarny.onyks Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 03.12.06, 14:55
      a Ty?
      • ernest.wampir Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 03.12.06, 15:55
        a Ty? :-p
        • czarny.onyks Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 03.12.06, 19:32
          trochę tak...
          ale to mija przy odpowiednim faceciewink
    • mmagy Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 03.12.06, 18:54
      odpowiem szczerze, boję sie angażowac tak naprawdę- wspólne mieszkanie,
      pieniadze, dzieci, od kilku lat wolę raczej rodzaj przyjaźni, poczucie, ze jest
      ktoś blisko, ale nie za blisko. Ciekawe czy mi to kiedyś przejdzie?
      • megan.72 Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 03.12.06, 19:25
        nie smile
        • konstancja16 Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 03.12.06, 19:55
          zawsze sie balam. az nagle, zupelnie nieoczekiwanie, poznalam takiego jednego
          z ktorym nie boje sie niczego. moge zaryzykowac wszystko, nawet zamieszkac
          razem i dziecko miec.

          wniosek? na wyzej postawione pytanie nie da sie odpowiedziec in astracto,
          tylko w odniesieniu do konkretnej osoby. nawet najbardziej zatwardzialy
          syngiel moze stracic nagle glowe i pozwolic sobie na zmniejszenie indywidualnej
          strefy ochronnej. smile)

    • 29latka boję się 07.01.07, 18:50
      od ponad 2,5 roku jestem sama bo przeraża mnie to, że mogłabym sie związać z
      kimś równie zimnym i cynicznym jak mój były
    • dzika_zdzicha Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 07.01.07, 19:25
      nie, po prostu boję się, że znów spotkam jakiegoś świra, tchórza, albo
      aseksualnego nudziarza ;DDDDDDDDDDDDDDDDD
      • zeppelia Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 07.01.07, 20:00
        Zdzicha, znajdziemy jeszcze jedną i możemy zakładać jakieś stowarzyszenie wink
        albo przynajmniej grupę wsparcia ;P
        • czarny.onyks Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 07.01.07, 23:47
          to ja sie zgłaszam;P
          • blue_a Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 07.01.07, 23:48
            i tak, i nie
            • blue_a Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 07.01.07, 23:50
              oj smile miało wylądować miękko jako odpowiedź na pytanie
              o zaangażowanie i bojaźń.
              dobranoc.
    • yoolcia1 Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 16.01.07, 13:33
      Jesli chodzi o mnie to wolę się nie angażować ,bo tracę grunt pod nogami...brrr
      znam singli,których kręcą tylko osoby zajęte-bo wówczas czują się bazpieczni...
      pewnie mają racjęsmile

      nigdy bym się nie związała ze starym kawalerem..bo taki ktoś nie zna życia i
      żyje w innych realiach

    • pulsarkowy Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 16.01.07, 23:27
      wydawało mi się, że się nie boję.
      ale dziś ktoś zadał mi podobne pytanie. wprost.
      odpowiedziałem wymijająco... i uświadomiłem sobie, że choć chcę tego związku, że
      jest fajnie i ogólnie mam wrażenie, że "to jest to", to jednak jakoś...
      zasiedziałem się chyba w tej swojej samotności i tak do końca nie chcę się z
      niej wyrwać?
    • sereni nie. 16.01.07, 23:40

      • phimamdosc Re: nie. 17.01.07, 00:50
        ja również nie smile
        wręcz przeciwnie.
        chcę chłonąć wszystko, póki jest smile
        bo niestety w 'do końca życia' już nie wierzę smile
        a raczej patrzę zdaję sobie sprawę, że nie musi tak być, jeno może.
    • wenecka Re: Czy boisz się zaangażować w następny związek? 17.01.07, 20:03
      nie, bo każdy człowiek niesie z sobą coś nowego. jeśli to coś negatywnego -
      omijam, jeśli pozytywnego, przyciąga mnie. kiedyś popłniałam ten głupi błąd, że
      rozciągałam niefortunne zachowanie jednego samca na populację wszystkich
      samców. logika tu nie działa. zresztą to na szczeście nie moja domena - gdybym
      nie wmówiła kobiecie od logiki, ze wirusy mają nogi, bo kto wie, czy z powodu
      logiki nie mialabym wielkich problemów na studiach. smile
Pełna wersja