Ogłoszenie niematrymonialne...

13.04.07, 23:03
Poszukuję kontaktu z ludźmi, którzy wiedzą, co to znaczy samotność czterech
ścian.
Jeśli odziedziczyłam geny po babci, będę żyć jeszcze jakieś trzydzieści lat.
Nie mam pomysłu, co zrobić z resztą mojego życia...
    • koss.ania Re: Ogłoszenie niematrymonialne... 13.04.07, 23:08
      Ojejku, to straszliwe smutne co napisalassad(
      Mam nadzieje, ze dzis masz taki nastroj, a ogolnie nie jest tak zle..
      Wiem , co to samotnosc, tylko nie wiem czy tak samo ja pojmujemy..
      Koniecznie trzeba wyjsc do ludzi, bo oni nie zawsze przyjda do nas, kiedy ich
      potrzebujemy, moga nawet czasem nie wiedziec, ze tak jest, moze stwarzamy wokol
      siebie jakas bariere, ktora mowi, aby trzymali sie z daleka, nie wiem sama..
      Trzymaj sie!!
      pozdr.
    • ludzik_ten_sam Re: Ogłoszenie niematrymonialne... 13.04.07, 23:10
      dziadek mojego dziadka żył 67 lat. jako i jego ojciec a mój
      pradziadek. mój dziadek żyje sobie dalej i ma 82 smile
      i cieszy się, że wiosna, bo lubi jeździć na takim stareńkim,
      ale bardzo dobrze utrzymanym ruskim rowierze.

      przepraszam, 21 to wiek? znaczy się Twój smile

      wiem, co to samotność. wiem, co to towarzystwo.
      umiem się ze sobą nudzić.
      i zapomnieć o samotności też.
      buddyści mówią "jeśli nie wiesz, co robić - idź dalej"

      łatwo powiedzieć...
    • pomysl.po.wypiciu Re: Ogłoszenie niematrymonialne... 13.04.07, 23:12
      hmm mam nadzieje ze ta depresja chwilowa w koncu wiosna, slonce to i endorfina
      przyjdzie
      • nikusia85 Re: Ogłoszenie niematrymonialne... 14.04.07, 11:02
        anila21 => pisz do mnie, jak chcesz - chętnie poklikam, bo niestety wiem, o
        czym mówisz i jak się czujesz (jakby co, mój numer gg:4360235) smile
    • ludzik_ten_sam Re: Ogłoszenie niematrymonialne... 14.04.07, 19:43
      Anila, hej, ode mnie jeszcze postskrypt: dlaczego napisałaś "w czterech
      ścianach"? Więzisz się jakoś samodzielnie czy jak? wink
      • anila21 ludzik_ten_sam 15.04.07, 14:41
        napisałam samotność czterech ścian, bo to jest taki dziwny rodzaj samotności,
        niby masz wielu znajomych, ale gdy masz ochotę z nimi pogadać, albo gdzieś
        wjść, to nagle są bardzo zajęci...i zostajesz sama w czterech ścianach swego
        mieszkania...
        • aretah Re: ludzik_ten_sam 15.04.07, 19:08
          ooo... to też znam doskonale... I mimo, ze lubię swoje cztery ściany, to
          momentami się w nich duszę...

          Wiem, jak to wcześniej ludzik wspomniała nikt mnie nie trzyma w tych ścianach
          na siłę, ale jakoś nie lubię samotnie siedziec na ławce przed blokiem i gapić
          się na ludzi...
          To robią moi sąsiedzi - emeryci...
          • ludzik_ten_sam TWA przed blokiem skreślamy 15.04.07, 21:52
            Nie lubię niedzieli - dziwnie iść pod prąd i być wmieszanym w tłum
            ludzi wracających z niedzielnej mszy. Tak jest tu gdzie mieszkam.
            Dziwnie czasem iść bez celu, samotność się nasila, prawda?
            Lubię za to sobotę. Rundka po sklepach jest fajna. Ja w każdym
            razie lubię. Ulubiony chleb razowy tu, świeża gazeta najczęściej
            w kiosku się skończyła, więc szukam dalej. Zakupy tam, "pasza"
            dla zwierzaków gdzie indziej. I miło się rozmawia z ludźmi, ja w każdym
            razie bardzo lubię takie smallkies-talkies. Niezobowiązujące.
            "Pięknie, prawda?", "Tak, słonecznie, ale jakby zimno" smile
            W sklepie z chemią "Dawno się u mnie pani nie meldowała. Urlop?"
            "Właśnie się melduję smile"
            Aretah, rozwiązaniem może być pies. Wspaniały przyjaciel, wymagający
            wyjścia 3 x dziennie. I...?
            Sport?
            • ludzik_ten_sam Jak byłam mała, 15.04.07, 22:02
              chodziłam na spacery do biblioteki. Zawsze coś.
              Chociaż nie, miałam koleżankę, z którą chodziłyśmy
              "na rower" i "na wrotki".
              Koniec wspomnień smile
        • ludzik_ten_sam Re: ludzik_ten_sam 15.04.07, 21:56
          Z przykrością, ale pokasować ich telefony, @, adresy.
Pełna wersja