Dodaj do ulubionych

Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poznać

17.04.07, 12:18
toooo tak z moich obserwacji wink

1. dojazd na uczelnie/ do pracy:
a) samochód - jadę sama- nikogo nie poznam raczej
b) autobus - sami wiecie, ze w środkach komunik. miejskiej raczej ludzie nie
rozmawiają ze sobą

2. Uczelnia: beznadziejni ludzie... nie są oni ani fajni ani
przystojni...laski sie wywyższają. kolesie są tacy przykrzy ze szok < studiuje
prawo- więc to chyba wszystko wyjaśnia>

3. Klub, dyskotek -> nie ma sensu tam poznawać ludzi... wszyscy w takich
miejscach są nastawieni na szybki podryw... ot tak by sie zabawić i nic więcej...
zdarza sie ze później flirt przerodzi sie w związek poważny - owszem możesz
kogoś poznać, ale jedna zasada raczej obowiązuje... poznasz w klubie/
dyskotece... szybko sie kończy...

4. bar -> jak już kogoś poznajesz,. to z reguły już ma trochę %%... wiec jest
niby łatwiej... Ty też masz jakieś %% w sobie... a później sie okazuje, że
osoba która poznałaś i się z nią umówiłaś... nie jest wcale taka fajna

5. centrum handlowe/ ulica < taka jak Piotrkowska w Łodzi , albo starówka w
Wa-wie> jak już ktoś Cię podrywa to:
a) idzie facet z zona/dziewczyną i cię podrywa... obserwuje, puszcza oczko,
uśmiecha się
b) jak idzie z kumplami to tez - tylko chwilka moment...z reguły po prostu
jakiś uśmiech czy miły komentarz i na tym sie kończy
poza tym - trzeba sobie uświadomić jakiej cholernie dużej odwagi wymaga
zagadanie do kogoś na ulicy....

6. dobrą sprawą są domówki - można poznać kogoś...i można porozmawiać
spokojnie i potańczyć... i ma się spólnych znajomych itd...tylko problem sie
zaczyna- gdy te dymówki są w gronie znajomych... i wszystkich znasz

7. super rzecz- to poznanie kogoś na wyjeździe np. na wakacjach...jest fajnie,
wszystko Ci pasuje... ale... ale on jest z drugiego końca Polski, a poza
tym...wakacje to tylko romans i nic więcej < zastanawia mnie jak to jest - ze
w wakacje wszyscy są bardziej skorzy do flirtów itd niż w ciągu roku >

8. poznanie kogoś przez internet - coraz bardziej popularne... najpierw
rozmawiasz później sie spotykasz... i jak okaże sie być fajny to jest ok..
ale z drugiej strony najpierw poznasz człowieka... rozmawiasz z nim... a
później nie możesz sie z nim spotykać na innym poziomie niż koleżeńskim... bo
za bardzo go znasz. poza tym ... na zdjęciach często wygląda sie trochę
inaczej niż na żywo

9. fajnie jest poznać kogoś podczas aktywnego spędzania czasu wink spacer,
rower...itd itp wink

w ogóle najlepiej jest poznać kogoś kto ma jakaś pasje w życiu poza piciem
piwa w barze, imprezowaniu, siedzeniem przed kompem i w fotelu przed tv



zapraszam do dyskusji na ten temat wink
Obserwuj wątek
    • aretah Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 17.04.07, 14:33
      more.words napisała:

      > toooo tak z moich obserwacji wink
      >
      > 1. dojazd na uczelnie/ do pracy:
      > a) samochód - jadę sama- nikogo nie poznam raczej
      > b) autobus - sami wiecie, ze w środkach komunik. miejskiej raczej ludzie nie
      > rozmawiają ze sobą

      a co do tych, co juz nie studiują??? Zapisac się na nowe studia? Niekoniecznie
      mam na to ochote.
      Dojazdu do pracy też nie mam, bo idę 10 minut spacerkiem, a spotykam tylko same
      staruszki wracające z porannej mszy.

      > 2. Uczelnia: beznadziejni ludzie... nie są oni ani fajni ani
      > przystojni...laski sie wywyższają. kolesie są tacy przykrzy ze szok < studi
      > uje
      > prawo- więc to chyba wszystko wyjaśnia>

      Jak wyżej. W pracy sam babiniec. Zmienic orientację?

      >
      > 3. Klub, dyskotek -> nie ma sensu tam poznawać ludzi... wszyscy w takich
      > miejscach są nastawieni na szybki podryw... ot tak by sie zabawić i nic
      więcej.

      Brrrr Dyskoteki... Nie lubie. Chyba juz za stara na to jestem. Poza tym nigdy
      mnie nie kręciły...


      > 4. bar ->

      jak poznac osobę w barze? Nie należę do osób szczególnie atrakcyjnych, nie mam
      długich blond włosów, długich tips paznokci i długich nóg. Mam zaczepiac?
      Cholera... to nie ja...


      > 5. centrum handlowe/

      jak wyżej. Nie mam szans na to, ze ktoś mnie zaczepi

      >
      > 6. dobrą sprawą są domówki

      pod warunkiem, ze nie będę miala konkurencji. Na domówki zapraszam tyyyylko
      facetów smile


      > 7. super rzecz- to poznanie kogoś na wyjeździe np. na wakacjach...

      Wakacyjny romans... miodzio... szkoda, ze krótkotrwały

      >
      > 8. poznanie kogoś przez internet -

      NO własnie próbuję, próbuję, próbuję... nijak mi nie wychodzi...

      >
      > 9. fajnie jest poznać kogoś podczas aktywnego spędzania czasu wink spacer,
      > rower...itd itp wink
      >
      > jadę dzis na rower nad Wisłę smile
      >

      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
    • aleola1 no to chyba cud ze ludzkosc nadal istnieje ;-) 17.04.07, 14:59
      bo ciezko mi wymysleć inne miejsce gdzie mozna kogos poznac a skoro we
      wszystkim widzimy cos co realnie rzecz biorac nie pozwala zadziezgnac
      znajomosci to ja nie wiem jak to ludzie jednak sie poznaja i multiplikuja itp
      itd... acha zostaje PRACA i punkt XERO w pracy tam podobno powstaja gorace
      romanse hehehe.

      Ech a moim zdaniem to wystarczy po prostu byc usmiechnietym do siebie i ludzi
      i sie cieszyc zyciem a ludzie sami do nas przylgna, nie przejmowac sie
      singlowaniem tylko brac zycie za bary.
      Tych "jedynych" i tych "chwilowych" partnerów i przyjaciół poznaje sie w tak
      irracjonalny sposob ze po latach sami sie sobie dziwmy jaki to byl przypadek.
      jakby ktos chcial przyklady moge powymieniac.

      No a to co mi mama zawsze powtarzala:
      "kazda zmora znajdzie sobie amatora" heheheeh
      "gdyby to bylo takie latwe to by nam sie laboto znudzilo albo bysmy mieli co
      chwile nowego partnera"

      tak to ja sobie mysle i juz.
        • aleola1 Re: :-)) 17.04.07, 17:14
          rolki akutalne.

          Wydaje mi sie ze to nie jest tak ze ostatanio co raz trudniej znalezc kogos
          wlasciwie jest co raz wiecej osob w wieku po 30 stanu wolnego niz kiedys!
          Znam bardzo udane zwiazki ktore poznaly sie przez NET i co raz wiecej osob to
          robi, i to co raz fajniesze osoby mozna tak poznac, tylko majac dystans ze nie
          szukam milosci a fanych znajomosci. Portale randkowe dzialaja, serio, tylko
          fakt trzeba czasu, trzeba optymizmu, trzeba dystansu do tych znajomosci. Ja nie
          widze nic zlego w randkowaniu z poznanymi z netu.



          przyklady jedne bardziej banalne drugie mniej ale z zycia:
          - no jedna ciotka wyciagnela swojego przyszlego meza z tramwaju bo zachaczyla
          siatka na zakupy jego guzik,
          - moja koleznaka dlugo miala w otoczeniiu kumpla (nie widziala go czesto i rok
          czy dwa) gdy po kilku latach okazalo sie ze mieszkaja juz w jednym miesiecie po
          kilku miesiac milosc zakwitla a ich zdziwilo ze wczsniej na to nie wpadliwink
          - ja poznalam jednego w klubie gdy bylam na studiach, tzn poszlam dobrze sie
          bawilam i spotkalam znajomych ktorych kiedys poznalam na obozie wedrownym w 8
          klasie podstawowoki, i byl wsrod nich ich kolega ktorego nie znalam i juz
          zaczelo sie skonczylo po 3 latach - niczego nie zaluje,
          - kolega przyszedl (tak jak zwykle) na jedna z naszych nudnawych paczkowych
          domowek i przyszla kolezanka ktora dawno juz tam sie platala ale tym razem bez
          ówczesnego faceta no i tak sie zagadli ze teraz biora slub we wrzesniu.
          - kolega dlugo i namietnie kochal sie w sliczniej dziewczynie, wszyscy mu
          mowili ze "stary no ale wiesz no ona gra w innej lidze ma faceta itp itd" a on
          wiernie przez kilka dobrych lat sie kochal w niej, no i wlasnie w zeszly
          weekend po 3 latach zwiazku wzieli slub.
          - jedna wyjechala na weekend majowy z koelzankami do zalesia i tam poznaly taka
          sama grupke tylko ze meska - no i juz maja niezly staz malzenski i dziecie
          fajne.
          - u jednej koelzanki kolega brata okazal sie tym jedynym po wielu latach
          obojetnej znajomosci.

      • herezja Re: no to chyba cud ze ludzkosc nadal istnieje ;- 17.04.07, 15:49
        > Tych "jedynych" i tych "chwilowych" partnerów i przyjaciół poznaje sie w tak
        > irracjonalny sposob ze po latach sami sie sobie dziwmy jaki to byl przypadek.
        > jakby ktos chcial przyklady moge powymieniac.

        A tu sie zgodze całkowicie smile
        Mam czasem wrażenie, że im większy to był przypadek, tym lepszy związek z tego
        wychodzi wink
    • herezja Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 17.04.07, 15:45
      more.words napisała:

      > 1. dojazd na uczelnie/ do pracy:
      > a) samochód - jadę sama- nikogo nie poznam raczej
      No chyba, ze jakaś mała stłuczka lub potrącenie przystojnego przechodnia wink

      > b) autobus - sami wiecie, ze w środkach komunik. miejskiej raczej ludzie nie
      > rozmawiają ze sobą
      Nie? A prosze, przepraszam, dziękuję? grunt to nawiązac kontakt wink

      > 2. Uczelnia: beznadziejni ludzie...
      Bez komentarza, chyba powinnaś zmienić nieco podejście do ludzi wink

      > 3. Klub, dyskotek -> Wszystko zalezy od tego jak sie do ludzi podchodzi.
      Jeśli potrafisz zamienić z kimś kilka niezobowiązujących zdań nie traktując go
      jednocześnie jak "potencjalnego przyszłego", to zawsze coś moze z tego wyjść.
      Kumpela poznała aktualnego własnie w knajpce, a jak? zbeształa go za to, że sie
      wepchnął przed nią do kolejki smile Grzecznie przeprosił więc porozmawiała z nim
      chwilę, kiedy natkneli sie na siebie przy barze. Szczęśliwy związek od 3 lat wink


      > 4. bar ->
      > 5. centrum handlowe/ ulica
      Patrz punkt 3.


      > 6. dobrą sprawą są domówki - można poznać kogoś...i można porozmawiać
      Dalszych znajomych swoich znajomych mozna też poznać wyświadczając znajomym
      przysługę, natykając sie na nich gdzieś przypadkiem i dolaczając do grupy -
      kupa mozliwości wink


      > 7. super rzecz- to poznanie kogoś na wyjeździe np. na wakacjach...jest fajnie,
      > wszystko Ci pasuje... ale... ale on jest z drugiego końca Polski, a poza
      > tym...wakacje to tylko romans i nic więcej < zastanawia mnie jak to jest -
      > ze
      > w wakacje wszyscy są bardziej skorzy do flirtów itd niż w ciągu roku >
      Bo w wakacje ludzie luzują troche i są bardziej otwarci smile A poza tym, kto
      powiedział, że nie wolno sie przeprowadzić wink

      > 8. poznanie kogoś przez internet
      Nic nie powiem, bo na typowe randki internetowe nigdy nie chodziłam.

      > 9. fajnie jest poznać kogoś podczas aktywnego spędzania czasu wink spacer,
      > rower...itd itp wink
      Fajne i najłatwiejsze wink Na rowerze zawsze może ci ktoś pomóc cos naprawić,
      albo jadąc gdzieś wyprzedzasz sie co chwila z tą samą osobą. Grupy rowerowe
      organizujace wycieczki też są fajne smile

      > w ogóle najlepiej jest poznać kogoś kto ma jakaś pasje w życiu poza piciem
      > piwa w barze, imprezowaniu, siedzeniem przed kompem i w fotelu przed tv
      No, tylko żeby tak sie stało, to samemu też sie trzeba czymś pasjonować wink
    • more.words Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 17.04.07, 16:35
      hmm- to było takie uogólnienie ten tekst... nie twierdze że nie można nikogo
      poznać...ale twierdzę, że takie są właśnie największe trudności w tych miejscach...

      zdarza mi sie poznać kogoś jadąc samochodem...
      w autobusie - raczej czytam sobie materiały na zajęcia

      nie wiem jak na innych uczelniach- ale akurat na moim wydziale nie widzę nikogo
      atrakcyjnego dla siebie. przepraszam bardzo - to nie jest tylko moja opinia- ale
      u mnie mężczyźni dzielą się na : zapuszczone ciotowato-podobne
      stwory..zapuszczone i zaniedbane... i na metroseksualistów- ubierających się w
      najdroższych dostępnych markach sklepów. ok - nie mam nic przeciwko do dobrych
      ciuchów..ale mam coś do ich sposobu bycia... kolesie rzucający prawniczym
      żargonem, przed którymi daleka jeszcze droga do bycia prawnikiem... garniturki,
      teczuszki. laptopy... tiaaa.... "jestem bogiem- uświadom to sobie" nie możesz
      normalnie porozmawiać- bo już pseudointelektualny bełkot się załącza...
      dziewczyny są jeszcze normalne- ale nie mam ochoty zmieniać orientacji seksualnej

      poznawałam i w klubach i w barze i a domówkach i wakacjach i np. na rowerze...


      oczywiście można - i najdłuższy mój związek przetrwał ponad 3,5 roku...

      twierdzę jednak - że po prostu coraz trudniej jest kogoś poznać...
    • m_s_z Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 17.04.07, 20:11
      Ja poznaję pełno ludzi, głównie płci męskiej:
      - w pracy
      - na szkoleniach, na które chodzę parę razy w roku
      - w związku z moim hobby
      - i to by chyba było na tyle, bo portale randkowe czy dyskoteki nie są w moim
      stylu, a studia już skończyłam (wtedy rzeczywiście było łatwo, sami się garnęli).

      "Drobny" szczegół - oni wszyscy są żonaci. Gdzieś tak od roku nie spotkałam
      wolnego faceta (mówię oczywiście o interesującym mnie przedziale wiekowym, bo
      20-latki to są smile. W pracy jestem najmłodsza - mam 25, średnia wieku to jakieś
      30+ i żonaci są już WSZYSCY poza jednym gejem. Dodam, że przez moją firmę
      przewija się sporo stażystów - i to samo. Kiedyś, idąc przez parking pod biurem,
      zauważyłam, że mój samochód jest jednym z kilku (na kilkadziesiąt), w których
      nie ma fotelika dla dziecka. W Polsce jakoś niesamowicie wcześnie zakłada się
      rodziny.

      Skąd to wiem? Nie patrzę ludziom na dzień dobry na ręce w poszukiwaniu obrączki,
      ale jeśli siedzisz z grupą ludzi przy jednym stole przez parę dni (szkolenie),
      to w końcu to zauważysz. Jeśli jakimś cudem trafi się ktoś bez obrączki, to już
      na pierwszej przerwie dzwoni do dziewczyny, więc też odpada. W pracy - wiadomo,
      wystarczy przejrzeć listę zapisów na imprezę integracyjną: przy każdym
      zaznaczone, że przyjdzie z małżonką. Ten banał o poznawaniu fajnych facetów przy
      pomocy rozwijania swojej pasji to też jakaś bzdura. Na ostatnim pikniku
      lotniczym w Góraszce... no dobra, tam akurat patrzyłam głównie na samoloty, nie
      na facetów smile ale przeważały rodziny z dziećmi. W końcu, piknik to piknik smile

      Aktualnie podoba mi się singlowanie - spędziłam sporo czasu w tzw. toksycznym
      związku i nie spieszy mi się do kolejnego. Ale jak będę to kiedyś chciała
      zmienić, to mogę mieć problemy smile Szczególnie, że w moim przypadku dochodzi
      jeszcze nieśmiałość - nie ma takiej opcji, że to ja poderwę jego. Nie ma i już.
      • strahnawruble Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 17.04.07, 20:42
        Raczej zgadzam się z opcją, że ludzi można poznawać wszędzie, niezależnie od
        miejsca i stanu termodynamicznego wink w którym się znajdujemy... Jeżeli ktoś
        uważa, że ludzie np. na uczelni są beznadziejni, należy po prostu przyjąć to do
        wiadomości i szukac gdzie indziej. Ja np. w pracy nikogo nie znajdę (mam np.
        dwie laleczkowate niunie w księgowości, większośc moich kolegów to faceci),
        dlatego włóczę się po innych miejscach. Autobus to chyba jak się ma cholerne
        szczęście (ja dałem d... jak cholera, kobieta była piękna jak bogini, sam się
        do dzisiaj zastanawiam czy sie bawiła, czy na serio patrzyła na mnie jakby mnie
        chciała, ehem, skonsumować), w parku same parki lub paczki (przyjaciół),
        przykładów można by tu było mnożyć...
        --
        You'll do whatever you wish and I'll do whatever I can
      • condziu Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 19.04.07, 14:45
        msz_napisała:
        > pomocy rozwijania swojej pasji to też jakaś bzdura. Na ostatnim pikniku
        > lotniczym w Góraszce... no dobra, tam akurat patrzyłam głównie na samoloty, nie
        > na facetów smile ale przeważały rodziny z dziećmi. W końcu, piknik to piknik smile

        Bo ci wolni faceci pracowali po drugiej stronie płotu, zajmowali sie organizacją
        całego tego pikniku smile W tym roku zwróć uwagę na nas, dużo tam singli wink
    • ewa.z.bajecznej Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 18.04.07, 11:55
      witajcie! ja akurat poznawalam swoich mezczyzn albo poprzez moich przyjaciol na
      wspolnych dlugich weekendach lub wakacjach albo w pracy.

      polecam singlom jak najwiecej BYWAC W TOWARZYSTWIE mieszanym i po prostu byc
      ciekawym swiata i ludzi. jest mnostwo miejsc i sytuacji, gdzie pojawia sie duzo
      ciekawych ludzi: narty, rolki, silownia, turystyka wysokogorska, wernisaze
      nowych galerii, wystawy, wyjazdy do "villages for singles" z clubmed, kursy
      roznego typu np. patent zeglarski. po prostu nie wolno sie zalamywac i zamykac
      w domu. powodzenia!
    • altu Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 19.04.07, 15:42
      oj, tam.. pewnie dużo w tym przesady.
      można poznać ludzi /niekoniecznie facetów, w zależności od tego, kogo się
      szuka/ także na:
      - szkoleniach, konferencjach, targach, sympozjach
      - w urzędach, biurach, miejscach gdzie trzeba coś załatwić (nie ma to jak
      wspólny problem i szukanie najlepszego rozwiązania..)
      - koncertach, biesiadach, piknikach, spotkaniach organizacyjnych (np.
      spółdzielnia itp.)
      - innych - np. korytarz, winda, patio, wyjście na papierosa gdzieś tam..
      jeździe autostopem itp.
    • oriole86 Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 05.04.18, 06:58
      Z moich obserwacji wynika, że znacznie łatwiej znaleźć sobie kogoś za granicą. Polacy są bardzo chamscy i zakompleksieni, a do tego jesli już podrwywają kobietę, to z reguły mają się za ni wiadomo co i w dodatku są agresywnie nastwieni (odnoszę wrazenie ze nienawidzą kobiet). Strasznie trudno jest poderwać Polaka i jeśli nie jesteś tupeciarą, to spróbuj za granicą. Mieszkałam kilka lat w UK i tam byłam uważana za super atrakcyjną kobietę, niestety miałam muchy w nosie i umyśliłam sobie, że chcę Polaka. Teraz bardzo tego żałuję.
    • stasi1 Re: Charakterystyka miejsc, gdzie można kogoś poz 17.09.21, 07:29
      Można poznać na studzience kanalizacyjnej . wczoraj film był że laseczka weszła na studzienkę obcasy ugrzązł i musiała prosić faceta o pomoc. I facet wpadł po uszy a ona chciała tylko żeby jej sponsorował życie. Wstępnie wyszło poszuka innego który będzie lozył na jej buty

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka