Dodaj do ulubionych

kawał na dziś

08.06.07, 12:54
Stoi zagniewany ojciec nad małym chłopcem przy komputerze:
- Gówniarzu, znowu oglądałeś pornografię!
- Tak, ale tylko dziecięca tato...


--
my penis is very nice
my penis is sugar and spice ;>
[by Zacier]
Obserwuj wątek
    • emzecik i jeszcze jeden smaczny ;) 08.06.07, 13:01
      Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos:
      -Kochani dziadkowie, wczoraj poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem
      godzine wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić
      prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was to
      zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem na
      półkę. Jasio.
      Dziadek skończyl czytać, strzelił babci w pysk z otwartej i mówi:
      - A mówiłem ci gówno! Ale ty zcukrzyło sie, zcukrzyło się...
      --
      my penis is very nice
      my penis is sugar and spice ;>
      [by Zacier]
    • rekin.ludojad O tasiemcu. 08.06.07, 13:12
      Pacjent skarży się na współmieszkańca.
      Rada lekarza: - Proszę jeść ciasteczka i popijać mlekiem.
      Facet stosuje się do rady przez kilka dni. W dalszym ciągu chudziutki.
      Wspólkokator jest.
      Następna rada: - Niech pan pije tylko mleko.
      I facet tak też czyni.
      Nagle wychodzi tasiemiec:

      - A ciasteczka?
    • cafe_girl Ja też moge? :) 08.06.07, 13:23
      Przychodzi Jasio do sklepu z telewizorami i mówi - Poproszę TV z lotnikiem
      Sprzedawca na to - Chyba z pilotem
      Jasio - Nie wiem, jestem w tych sprawach zupełnym lajkonikiem.
    • aleola1 moj najbardziej ulubiony: 08.06.07, 13:26
      adam i ewa spaceruja po raju, ewa przytula sie do meskiego i zapatrzonego w dal
      adama, i drzacym glosem pyta:
      - Adamie, kochasz mnie?
      Adam na to:
      -A kogo mam kochac?

      --
      " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
    • a.nie ponoć autentyk 08.06.07, 13:59
      Osoby:
      Energiczny Chłopczyk - dziecina dynamiczna, nadmiernie ruchliwa.
      Zrezygnowana Mamusia - posiadaczka synka i obfitych zakupów.
      Nobliwa Staruszka - przedstojąca mamusi w kolejce do kasy.
      Wymalowana Blondyna - przedstojąca Nobliwej Staruszki, model "tipsy, tapeta i
      woda utleniona".

      Miejsce i czas akcji: Znany Supermarket, godziny wieczorne.

      Energiczny Chłopczyk biega
      Zrezygnowana Mamusia: - Nie biegaj.
      Energiczny Chłopczyk biega dalej
      Zrezygnowana Mamusia: - Nie biegaj. Proszę.
      Energiczny Chłopczyk biega dalej
      Zrezygnowana Mamusia: - Natychmiast przestań biegać.
      Energiczny Chłopczyk biega dalej
      Nobliwa Staruszka życzliwie, z promiennym uśmiechem: - Ach, zupełnie jak mój
      prawnuczek. Niech się pani nie denerwuje. Dziecko ma dosyć zakupów. Ja zresztą
      tez.
      Zrezygnowana Mamusia z nieskrywana ulga: - Tak, ja też.
      Wymalowana Blondyna: - O tej godzinie bachory to juz powinny być w łóżkach!
      Nobliwa Staruszka: - A kurwy w pracy!
    • raknor Re: kawał na dziś 08.06.07, 19:01
      Pyta facet dyrektora zakładu dla psychicznie chorych:
      - po czym pan doktor poznaje w jakim stanie psychozy jest dany pacjent
      - nalewam do wanny wody i daje do wyboru wiadro, kubek na kawę i łyrzeczkę, i
      każę opróżnić wannę...
      - aha no tak, ktoś normalny weźmie wiadro bo jest największe...
      - otóż nie! ktoś normalny wyciągnie kurek i woda sama spłynie... chce pan pokój
      z widokiem czy bez ?

      Po upojnej nocy pełnej uniesień nadchodzi ranek:
      - Dzień dobry kwiatuszku...
      - Dzień dobry słoneczko.
      - Posłuchaj myszko...
      - Tak, kotku?
      - Zrobisz śniadanie, rybko?
      - Oczywiście, skarbeńku.
      - Jajeczniczke, złotko?
      - Ze szczypiorkiem, pieseczku.
      - Ale na masełku, żabciu?
      - Nie może byc inaczej, misiu.
      - K**wa... przyznaj sie! Ty też nie pamietasz, jak mam na imię..

      Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
      - Kto ci to zrobił?
      - Żona...
      - Żona? za co!?
      - Powiedziałem do niej "ty".
      - I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś
      - Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..." A ja do
      niej:
      - "chyba ty".

      Informatyk poznał nową dziewczynę. Zaprosił do siebie na chwilę relaksu. Jednak
      w momencie najwyższego uniesienia panienka okazała się epileptyczką. Dostała
      ataku padaczki. Zdezorientowany informatyk dzwoni na pogotowie:
      - Przyjeżdżajcie szybko. Przyjaciółce zawiesił się orgazm
    • koss.ania Re: kawał na dziś 08.06.07, 19:22
      Pewien gość strasznie chciał zostać hippisem. Napisał więc list do
      Stowarzyszenia Hippisów. Napisał tak:
      - Nazywam się Jan Nowak, chcę zostać hippisem. Walę wódę rano i wieczorem,
      żarłem już wszystkie możliwe prochy, nie myję się od dwóch lat, biegam w zimę
      na bosaka i mam włosy tak długie, że wycieram sobie nimi dupę...

      Po tygodniu przychodzi odpowiedź:

      - Odrzucony. Prawdziwy hippis NIGDY nie wyciera.


      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
      Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
      - I co?! Co z nią, panie doktorze?
      - Cóż...Żyje. I to jest dobra wiadomość.
      Ale są i złe: żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg,
      którego NFZ nie refunduje.
      Koszt: 25 tys. złotych.
      - Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
      - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
      Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
      - Tak, tak... - kiwa głową mąż.
      - Konieczne będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami,
      plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...
      Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
      - Boże...
      - Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również
      leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki..
      - Ile? - blednie mąż.
      - Miesięcznie 12 - 15 tysięcy złotych.
      - Jezuu...
      - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać.
      Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
      Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem,
      klepie męża po ramieniu:
      - Żartowałem! Nie żyje.


    • raknor Re: kawał na dziś 08.06.07, 19:33
      Wkurzony profesor fizyki przeprowadza egzamina:
      Wchodzi student i dostaje pytanie:
      - Jedzie Pan tramwajem, jest staszny upal, co pan robi?
      - Otwieram okno.
      - Dobrze - mowi profesor. - A teraz prosze powiedziec, jak zmienil sie
      wspolczynnik oporu powietrza w momencie kiedy Pan otworzyl okno...
      I studencina nie zdal, kolejni to samo pytanie i kiszka. Wchodzi studentka,
      piekna niunia, blondynka, to samo pytanie a ona mowi:
      - Zdejmuje bluzeczke.
      - Ale pani mnie nie rozumie, jest naprawde goraco...
      - Zdejmuje spodniczke...
      - Ale, prosze pani, jest taki skwar ze wytrzymac nie mozna...
      - To zdejmuje stanik i zeby mieli przeleciec mnie wszyscy faceci w tym tramwaju,
      to i tak okna nie otworze...

      Egzamin w szkole agentów CIA.
      Do sali wchodzi student. Instruktor mówi:
      - W pokoju obok znajduje się twoja dziewczyna. Tu masz pistolet.
      Masz ją zabić w 30 sekund!
      Po 30 sekundach student wraca i mówi:
      - Sorry, nie mogłem tego zrobić.
      Kolejny student
      - W pokoju obok znajduje się twoja narzeczona. Masz tu pistolet.
      Rozkaz:
      zastrzel ją. Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor.
      Mija pół minuty, student wraca, prowadząc za rękę narzeczoną.
      - Sorry, nie mogłem tego zrobić...
      Następny student.
      - W pokoju obok czeka twoja żona. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w ciągu 30
      sekund! - mówi instruktor.
      Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka strzałów, a potem niesamowity
      rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student
      wraca, poprawia ciemne okulary i mówi:
      - Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu. Musiałem ją
      zaj***ć taboretem !

      Pewnego razu do wojska stacjonującego na pustyni przyjechał generał, no i pyta
      żołnierza, jak tam jego życie seksualne, a on mówi:
      - No niby do miasta daleko, ale mamy taką starą wielbłądzicę, więc nie ma problemu.
      Pyta drugiego, a on też odpowiada mu to samo, pyta trzeciego, a ten znowu
      odpowiada mu to samo. W końcu generał kazał się zaprowadzić do tej wielbłądzicy.
      Wychodzi od niej po półgodziny i mówi:
      - No, ta wasza wielbłądzica jest stara, ale jeszcze może być.
      - No stara, stara - odpowiadają żołnierze - ale do miasta dowiezie.

      Studentka zdawała egzamin na AM u Poznaniu z układu kostnego. Pan podał jej
      miednice i poprosił o zidentyfikowanie płci dawnego właściciela. Po namyśle
      dziewczyna mówi:
      - To był mężczyzna.
      - A dlaczego Pani tak uważa?
      - Bo tutaj był kiedyś członek.
      - Oj był, i to wiele razy.

      Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez
      godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
      - Czy możemy chwilę porozmawiać?
      Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
      - Nie! Chcę się z Tobą przespać !
      Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak
      wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
      - Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych
      sytuacjach.
      Na to chłopak ile sił w płucach:
      - Dwie stówy Ci wystarczą? !

      Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w wiadomym celu. Kobieta krzyczy
      przerażona:
      - Ale ponuro i ciemno w tym lesie! Bardzo się boję!
      Na to morderca:
      - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam.
        • raknor Re: kawał na dziś 08.06.07, 20:06
          dzięki smile to jeszcze jeden z "soczystych"

          Niedźwiedź szaleje w lesie... strasznie podniecony, wszystko co się rusza ma
          zamiar grzmocić. Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten dopada do niej, łapie ją
          za szyję i dawaj, ale to mu nie wystarcza... zza krzaków wychyla się lisica,
          dopada do niej i zaczyna gwałcić. W pewnym momencie lisica krzyczy "och
          niedźwiedziu, jaki z ciebie wspaniały kochanek, jakiego masz ogromnego i
          owłosionego ptaka!"... niedźwiedź robi głupią minę i myśli:
          - O k***a! Nie zdjąłem wiewiórki!
    • joannab36 Re: kawał na dziś 08.06.07, 19:57
      PRZYKŁAD ANALIZY POTRZEB KLIENTA
      Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie wpadnę. Wita go
      miły, uśmiechnięty sprzedawca:
      - Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić? Facet
      się zastanowił i mówi:
      - Rękawiczki.
      - To proszę podejść do tamtego działu.
      Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
      - Potrzebuję rękawiczki.
      - Zimowe czy letnie?
      - Zimowe.
      - To proszę przejść do następnego działu.
      Facet poszedł:
      - Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
      - Skórzane czy nie?
      - Skórzane.
      - To proszę podejść do następnego działu.
      Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
      - Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
      - Z klamerką czy bez?
      - Z klamerką.
      - Proszę podejść do następnego stoiska.
      Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc.
      - Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.
      - Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
      - Na rzepy.
      - Zapraszam do działu naprzeciwko.
      Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
      - Proszę przestać się nade mną znęcać, dajcie mi te rękawiczki i
      pójdę sobie!
      - Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać
      dokładnie
      takie rękawiczki, jakich pan potrzebuje. Facet idzie
      dalej.
      - Proszę rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.
      - A jaki kolor? ...
      Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi facet z sedesem
      świeżo urwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie
      go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i
      krzyczy:
      - Taki mam k...a sedes, a taką glazurę! D...ę już wam wczoraj
      pokazałem, więc sprzedajcie mi już WRESZCIE jakiś papier toaletowy
    • joannab36 Re: kawał na dziś 09.06.07, 14:16
      Kobieta miała w domu papugę, która ciągle powtarzała
      - Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi!
      Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobiety puka policja:
      - Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie, że pani papuga obraża naszego
      prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę.
      Kobieta przynosi klatkę z papugą a ta już od progu drze się
      - "Precz z Kaczyńskimi!"
      Policjant upomina kobietę
      - Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę, a panią
      wsadzić do więzienia.
      Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę:
      - Słuchaj papużko, nie mów tak więcej, proszę, bo mnie zamkną, a ciebie uśpią i
      po co nam to
      Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje
      - Precz z Kaczyńskimi! na całe gardło.
      Na drugi dzień koieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako dowód
      rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej leży na
      sercu. A ksiądz mówi:
      - Słuchaj kobieto - ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na czas
      rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie.
      No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem podmienili
      papugi i babka leci do sądu z kościelną papugą. Sędzia mówi:
      - Proszę wnieść klatkę z papugą.
      Klatka z papugą wniesiona - papuga nic. Nie odzywa się słowem.
      Oskarżyciel podpuszcza papugę:
      - Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!" ?
      Papuga nic.
      Sędzia podpowiada:
      - "Precz z Kaczyńskim!", oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też zachęcają
      - no... czy mówiłaś "Precz z Kaczyńskimi!".
      W końcu cała sala skanduje - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi!

      Na to papuga zaczyna zawodzić kościelnym głosem: - Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu
      jak cię błaagaa luuud......!
    • pomysl.po.wypiciu bash 10.06.07, 21:10
      bash.org.pl/212975/
      --
      Kiedyś Polska była taka, później nastąpiła zmiana!?.
      A teraz jest tak.

      "jeśli nie ma już sensu to sens sie dopiero zaczyna"
    • joannab36 Re: kawał na dziś 10.06.07, 21:43
      Godziny szczytu w dużym mieście, ogromny korek, między samochodami biegają
      zaaferowani ludzie i mówią coś do kierowców.

      Do gościa który akurat utknął w takim korku podbiega człowiek, stuka w szybę a
      po jej opuszczeniu mówi:
      - Panie, słyszał pan ??! Terroryści porwali premiera i grożą że jak nie dostaną
      100 000 000 dolarów okupu to go obleją benzyną i podpalą ! I właśnie my tu
      robimy składkę ! To jak, przyłączy się pan ?
      - No, w sumie czemu nie... A ile inni dają ?
      - A przeważnie tak po 2-3 litry...
    • fleshless Re: kawał na dziś 14.06.07, 09:40
      Środek nocy, balanga, bania u cygana, cała sala śpiewa z nami a sąsiedzi walą,
      walą. Na kanapie siedzie parka. Całują się namiętnie, lubieżnie, robi się coraz
      goręcej, tylko gościu od czasu do mieli coś w ustach i wypluwa jakby jakieś
      ziarenka czy cóś. W końcu pyta się lachona co ona tam w paszczy ma. A panienka:
      - aaaa, bo przed chwilą robiłam loda Jackowi, a on uprawiał seks analny z
      Franią, a ona jadła makowiec.
      a z głośników leci "całuj mnie, to taka piękna gra..."



      ;]

      --
      Po owcach ich poznacie...
      • koss.ania Re: kawał na dziś 14.06.07, 13:57
        Po tym dowcipie wszyscy napewno zjedli smaczne sniadanko, mniam..smile

        fleshless napisał:

        > Środek nocy, balanga, bania u cygana, cała sala śpiewa z nami a sąsiedzi walą,
        > walą. Na kanapie siedzie parka. Całują się namiętnie, lubieżnie, robi się
        coraz
        > goręcej, tylko gościu od czasu do mieli coś w ustach i wypluwa jakby jakieś
        > ziarenka czy cóś. W końcu pyta się lachona co ona tam w paszczy ma. A
        panienka:
        > - aaaa, bo przed chwilą robiłam loda Jackowi, a on uprawiał seks analny z
        > Franią, a ona jadła makowiec.
        > a z głośników leci "całuj mnie, to taka piękna gra..."
        >
        >
        >
        > ;]
        >
    • mumuja marketingowo 14.06.07, 11:46



      > Marketing kobiecy
      >
      > 1.Jestes na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
      > mówisz:
      > "Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezposredni


      > 2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta,
      > jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku".
      > To jest Reklama.


      > 3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o
      > numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w
      > łóżku". To z kolei jest Telemarketing.


      > 4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go,
      > odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra
      > jestem w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).


      > 5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz,
      > poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz
      > mu, jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem.
      > Napomykasz, jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.


      > 6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
      > mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek
      > lub
      całą
      > pierś. To jest Merchendising.


      > 7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i
      > mówi:"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka,
      > czyli Branding.
      >
      > Marketing męski
      > 1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w
      > łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa
      > się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.
      >

      --
      Pola Nadziei
      Przyjdź do mnie ze spokojem pod rękę, a ja dam Mu się dotknąć
      • raknor Re: marketingowo 14.06.07, 12:15
        hehehehe ten jest niezły wink

        na prawde niezły big_grin

        --
        - Jak myślisz co jest w dzisiejszych czasach większym problemem:
        niewiedza czy obojętność?
        - Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.
    • oleyu Re: kawał na dziś 14.06.07, 13:53
      - Wracasz nawalony dzień w dzień! A co ja? Dzieci?
      - Kobieto, miejże rozum, przecież nie będziemy pić wszyscy!


      Pierwsza randka.
      - Miałaś już chłopaków? - pyta facet nieśmiało.
      - Chłopaków nie. Dwie dziewczynki, ale są u babci.


      Listopadowy, dżdżysty wieczór w Londynie. Dżentelmen siedzi zamyślony przy
      kominku popijając brandy.
      Rozlega się stukanie do drzwi. Na progu staje trzęsąc się z zimna przemoczona,
      olśniewająco piękna, niebieskooka, długonoga, długowłosa platynowa blondynka:
      - Sir, tak strasznie zmarzłam!
      - Zechce pani usiąść przy ogniu, madam!
      Po chwili: Sir, to nie pomaga, zbyt jestem przemarznięta!
      Dżentelmen otulił nieszczęśnicę pledem, podał filiżankę herbaty z rumem...
      - To na nic, sir! Mój zmarły mąż zwykł w takich razach ogrzewać mnie swoim
      ciałem!
      - Wybaczy pani, ale skąd ja pani wezmę, madam, o tej porze i przy takiej
      pogodzie ciało pani zmarłego męża?


      --
      --- olewam cały system ---
      ---- no i wszystkich którzy mnie #@$%@ją (denerwują) ---
      • oleyu Re: kawał na dziś 14.06.07, 13:54
        Rozmawiają dwie psiapsiółki:
        - Słuchaj, jaki seks miałam wczoraj, normalnie bajka - przeleciał mnie zgodnie
        z wszystkimi regułami sztuki. Mówię ci, marzenie!
        - A kto to był, jeśli to nie tajemnica?
        - No właśnie tego nie mogę powiedzieć nikomu, tym bardziej jego żonie!



        --
        --- olewam cały system ---
        ---- no i wszystkich którzy mnie #@$%@ją (denerwują) ---
    • fleshless Re: kawał na dziś 14.06.07, 14:30
      Po pojawieniu się na rynku wódki w butelkach 0,8l narodził się problem - jak to
      wypić we trzech? Matematycy nie potrafili tego rozwiązać, Rżewski znalazł
      rozwiązanie - należy rozlać po setce i problem staje się klasycznym.


      --
      Po owcach ich poznacie...
    • koss.ania Re: kawał na dziś 14.06.07, 15:01
      Sytuacja autentyczna, ktorej byłam swiadkiem..
      Przed blokiem na trawniku stoi 10-12-letni chlopiec z psem na smyczy, ktory
      biega niecierpliwie, w jedna i w druga strone, ciagajac za soba tegoz chlopca..
      Nagle chlopczyk nie wytrzymuje i mowi do psa:
      - Albo ty sie załatwisz, albo ja cie załatwie, rozumiesz?!

      Juz dawno sie tak nie usmialamsmile))
    • fleshless Re: kawał na dziś 14.06.07, 15:07
      Na balu Rżewski podchodzi do Nataszy.
      - Opowiem pani taki dowcip, że ze śmiechu odpadną pani cycki.
      Rostowa zaczerwieniła się i aż ją zatkało. Porucznik zerknął na nią raz, drugi...
      - Hmm.... Widzę, że ten dowcip już pani opowiadałem.


      --
      Po owcach ich poznacie...
      • altu Re: kawał na dziś 14.06.07, 15:11
        Młody radziecki pilot myśliwca po raz pierwszy bierze udział w nalocie. Melduje:
        - Schodzę na 500 m, będę zrzucał bomby!
        - Zgoda!
        Widzi efekt i podjarany mówi:
        - Schodzę na 100 m, będę ich ostrzeliwał z działka!
        - Zgoda!
        Znowu się podjarał i melduje:
        - Schodzę na metr, będę ich lał pasem!


        --
        Miłość wcześnie wykryta jest uleczalna
    • fleshless Re: kawał na dziś 14.06.07, 15:10
      Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski. Cisza. Nagle dama
      głośno puszcza bąka.
      - Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze
      wychowany Francuz.
      Po chwili dama znów głośno psuje powietrze.
      - Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik.
      Wstaje porucznik Rżewski.
      - Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz pierdnie, powiedzcie, że
      to ja.


      --
      Po owcach ich poznacie...
      • altu Re: kawał na dziś 14.06.07, 15:22
        Menedżer ze swoją świtą obszedł już wszystkie zakamarki fabryki, porozmawiał z
        kilkoma uśmiechniętymi (i o dziwo znającymi doskonale język angielski)
        robotnikami, aż na koniec dotarł do hali produkcyjnej. Po chwili zauważył dwóch
        stojących naprzeciw siebie gości w zaplamionych kombinezonach, mocno
        gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn. "Pewnie rozmawiają o jakichś
        ważnych sprawach produkcyjnych" - pomyślał manager, skinął na swoją osobistą
        tłumaczkę i powiedział:
        - Proszę podkraść się do nich niezauważenie, podsłuchać, o czym mówią,
        przetłumaczyć na angielski i wieczorem dostarczyć mi spisaną rozmowę. Jestem
        przecież fachowcem i zdaję sobie sprawę z tego, że więcej dowiem się o
        problemach zakładu z takiej rozmowy, niż ze wszystkich papierów i ocen
        prywatyzacyjnych.
        Wieczorem, po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem
        rozmowy: "Majster do robotnika:
        >... wstępuję w intymne związki seksualne z tobą i twoją mamą, ty, kobieta
        lekkich obyczajów, nawet gwałconej tokarki, kobieta lekkich obyczajów, nie
        możesz, kobieta lekkich obyczajów, prawidłowo włączyć. Dyrektor, kobieta
        lekkich obyczajów, polecił w żeński organ rozrodczy, kobieta lekkich obyczajów,
        wejść z tobą w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder, kobieta lekkich
        obyczajów, jeśli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy,
        kobieta lekkich obyczajów, tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego
        planu, kobieta lekkich obyczajów, który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii
        bioder fabryka<.
        Robotnik do majstra: >Majster to mógł wstąpić w intymne związki seksualne ze
        swoją mamusią, ja już wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej linii
        bioder z panem dyrektorem, i nie będę wchodził w takie związki, kobieta lekkich
        obyczajów z gwałconymi tokarkami. A co najważniejsze na męskim organie
        rozrodczym wiszą mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajów, plany tego gwałconego
        zakładu<".

        --
        Miłość wcześnie wykryta jest uleczalna
    • altu Re: kawał na dziś 15.06.07, 11:05
      Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini. Myślała,
      że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy
      pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to
      strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za
      drzwi.
      Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
      - Ten alfons wpisał mi dwóję!!!
      Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o
      indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
      - Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam..


      --
      Miłość wcześnie wykryta jest uleczalna
    • joannab36 Re: kawał na dziś 15.06.07, 11:33
      Sposob na nieudany dzień w pracy

      Jeżeli miałes nieudany dzień i wydaje ci sie, ze nienawidzisz swojej pracy,
      spróbuj tego

      1 - W drodze powrotnej do domu zatrzymaj się w pobliżu apteki. Wejdź do środka
      i zainteresuj się termometrami na składzie.

      2 - Kup rektalny (analny) termometr firmy Johnson & Johnson. Ważne jest byś się
      nie pomylił - musisz kupić termometr tylko firmy Johnson & Johnson!

      3 - Kiedy przyjdziesz do domu - zamknij drzwi na klucz. Zasuń zasłony i wyłącz
      telefon, żeby nikt ci nie przeszkadzał w terapii.

      4 - Ubierz się w ulubioną odzież - na przykład w dres Adidasa albo kostium od
      Versace i połóż się swobodnie na łóżku.
      5 - Otwórz opakowanie i wyjmij termometr. Ostrożnie odłóż termometr na stolik
      nocny tak, by się nie zbił.

      6 - Wyciągnij instrukcję obsługi termometru i przeczytaj ją. Zwróć szczególną
      uwagę na akapit na samym dole strony pisany drobnym maczkiem:
      "Każdy rektalny (analny) termometr wyprodukowany w firmie Johnson & Johnson,
      podlega indywidualnej kontroli."

      7 - Teraz zamknij oczy i powtórz cicho w myśli pięćdziesiąt razy: "Jaki jestem
      szczęśliwy, że nie pracuję w dziale kontroli jakości firmy Johnson & Johnson!"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka